Historia Polski

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Jan Matejko, Zaprowadzenie chrześcijaństwa

Historia Polski – obejmuje dzieje państwa i narodu polskiego od X do XXI wieku.

Ogólnie[edytuj]

  • 1 maja 2004 roku to jeden z najważniejszych dni w naszej narodowej historii. Przez wieki Rzeczpospolita była częścią politycznego Zachodu. W wielu wymiarach nasz kraj uczestniczył w jego życiu politycznym, kulturalnym i naukowym. Rozbiory Polski brutalnie przerwały ten stan. Pokolenia Polaków walczyły o to, by Polska niepodległa powróciła na należne jej miejsce w rodzinie wolnych narodów. Udało się to w roku 1918. Niestety, niepodległość nie trwała długo. Dwadzieścia lat temu historyczne czerwcowe wybory rozpoczęły nowy okres.
    • Autor: Lech Kaczyński
    • Opis: w orędziu z okazji 5-lecia Polski w Unii Europejskiej, 30 kwietnia 2009.
    • Źródło: Patryk Wawrzyński, Prezydent Lech Kaczyński. Narracje niedokończone, Wydawnictwo Adam Marszałek, Toruń 2012, ISBN 9788377802823. s. 102–103.
  • Nasza historia jest taka, że najpierw zatrzymaliśmy na kilkaset lat ekspansję Niemców na wschód, potem parcie islamu na zachód. W końcu zatrzymaliśmy pochód rewolucji bolszewickiej. W międzyczasie stworzyliśmy pierwszą w Europie republikę, z obieranym odpowiedzialnym przed prawem władcą i zasadą równouprawnienia religii, czego doczekaliście się kilkaset lat po nas. A już w XX wieku powiedzieliśmy jako pierwsi „nie” Hitlerowi, wy dopiero po nas, zmuszając zachód do przystąpienia do wojny z tym europejskim potworem. Potem stworzyliśmy Solidarność, doprowadziliśmy do upadku Sowiety, wszyscy inni się do nas dołączyli w ramach tego procesu. To jest historia wielkiego narodu, który ma wielką i chwalebną tradycję, a nie tylko martyrologiczno-cierpiętniczą.
  • Pomyślmy: załóżmy, że zwolennicy spojrzenia widzącego w historii Polski tylko (albo nawet głównie) jasne strony mają rację: że dawna Rzeczpospolita była naprawdę prekursorką ideałów demokratycznych i wolnościowych, które dopiero później rozprzestrzeniły się na Zachodzie, i szkołą kultury obywatelskiej; że międzywojenna Polska prowadziła zasadniczo trafną politykę zewnętrzną i wewnętrzną; że przywódcy konspiracji, którzy zadecydowali o wybuchu powstania styczniowego w 1863 r. czy warszawskiego w 1944 r., rzeczywiście dokonali rzetelnej i obiektywnej oceny sytuacji w kraju i szans powstania, po czym podjęli optymalną decyzję. Gdyby tak było – gdyby to była prawda, że świadomi narodowo i politycznie Polacy w tych wszystkich sytuacjach zachowali się w sposób najlepszy z możliwych – to dopiero byłby obraz narodowej historii tak przerażająco pesymistyczny, że smutniejszego i tragiczniejszego nie da się już sobie wyobrazić. Oznaczałby on, że nie mamy najmniejszego, ale to najmniejszego wpływu na to, co się z nami dzieje: wszystko robiliśmy najlepiej jak można, ale nie zapobiegliśmy ani rozbiorom, ani klęskom kolejnych powstań. (…) Jest to najsmutniejszy obraz z możliwych.
  • Skupisko żydowskie w Polsce urosło do poziomu czołowego ośrodka kulturalnego, politycznego i organizacyjnego całego narodu żydowskiego, rozproszonego po świecie. Jeśli tak się stało, znaczy to, że musiały ku temu istnieć odpowiednie warunki, nic bowiem nie powstaje i nie rozwija się w próżni. Powstanie tych warunków jest bezpośrednim owocem stosunku państwa, a w okresie rozbiorów – społeczeństwa polskiego do swoich współobywateli Żydów. Kto zapoznał się chociażby pobieżnie z historią Polski w średniowieczu, czy też z historią Żydów w tym okresie, nie może pominąć wielkiej gościnności okazanej przez naród polski prześladowanym w innych krajach Żydom. Kazimierz Wielki był i jest wielki nie tylko w oczach Polaków, ale także Żydów. Nie wolno także zapominać o wkładzie Polaków – poprzez osobę papieża Jana Pawła II – w zwalczanie antysemityzmu na świecie.

Wiek X[edytuj]

  • Książę polski i skupiona wokół niego elita władzy mieli wybór między utrzymaniem pogaństwa i walką o pełną niezależność polityczną (dziś wiemy, że byłby to wybór prowadzący w dłuższym czasie do klęski) a przyjęciem chrztu, co wprowadzałoby Polskę w krąg chrześcijańskiej cywilizacji europejskiej i ułożyło zarazem stosunki z Cesarstwem na zasadzie uznania luźnej jego zwierzchności. Mieszko I wybrał tę drugą możliwość, dzięki czemu zapewnił Polsce podstawy jej rozwoju i uczestnictwa we wspólnocie państw i ludów Europy.

Wiek XI[edytuj]

  • Epoka Bolesława Chrobrego zostawiła narodowi w spadku poczucie własnej wartości.

Wiek XII[edytuj]

  • Idź złoto do złota. My, Polacy, w żelazie się kochamy.
    • Opis: słowa komesa Skarbka, posła księcia Bolesława III Krzywoustego do króla Henryka V oblegającego Głogów w 1109. Wypowiedział je wrzucając pierścień do skrzyni z precjozami, które niemieccy agresorzy przywieźli w celu przekupienia obrońców
    • Źródło: Maciej Wilamowski, Konrad Wnęk, Lidia A. Zyblikiewicz, Leksykon polskich powiedzeń historycznych, Kraków 1998, s. 47.

Wiek XIII[edytuj]

  • Gorze się nam stało.
    • Opis: wypowiedziane tuż przed śmiercią słowa księcia śląskiego Henryka II Pobożnego na widok klęski jego wojsk podczas bitwy z Mongołami pod Legnicą 9 kwietnia 1241. Uważane za jedno z najwcześniej zapisanych zdań w języku polskim
    • Źródło: Maciej Wilamowski, Konrad Wnęk, Lidia A. Zyblikiewicz, Leksykon polskich powiedzeń historycznych, Kraków 1998, s. 44.
  • Napływ osadników niemieckich stworzył w Polsce nową sytuację etniczną. Do XII w. Polskę zamieszkiwała prawie wyłącznie ludność rodzima, słowiańska, wywodząca się z plemion lechickich okresu przedpaństwowego. Przybysze: kler (niemiecki, francuski i włoski), rycerstwo różnego pochodzenia, kupcy niemieccy lub żydowscy – należeli do warstw elitarnych i byli początkowo nieliczni. Od XIII w. począwszy wśród poddanych książęcych rosnący odsetek stanowili ludzie pochodzenia niemieckiego. W miastach osiadła także bogata ludność żydowska, obdarzona w 1264 r. specjalnym przywilejem przez wielkopolskiego księcia Bolesława Pobożnego.
  • Począwszy od przybycia Krzyżaków w 1226 roku aż po zajęcie przez nich Pomorza Gdańskiego w roku 1309, Zakonu nie uważano za wroga. Zgodnie z oczekiwaniami księcia Konrada Mazowieckiego, Krzyżacy ujarzmili Prusów, uwalniając Mazowsze od najazdów kłopotliwych sąsiadów z północy. Przyszłość pokazała, że zwalczanie Prusów z pomocą Krzyżaków było jak przysłowiowe gaszenie ognia benzyną. W miejsce konglomeratu plemion, u północnej granicy Polski wyrosło scentralizowane państwo o zasobnym skarbcu i dużych zdolnościach mobilizacyjnych. Samych braci-rycerzy w Zakonie Krzyżackim nie było więcej niż 1500. Jeśli jednak doliczymy do nich służących Zakonowi współbraci, miejscowe rycerstwo zobowiązane do służby wojskowej, najemników i zagranicznych gości, to zdolność mobilizacyjna Zakonu sięgała kilkunastu tysięcy ludzi. Co więcej, Zakon miał ambitne plany poszerzania swych posiadłości.

Wiek XIV[edytuj]

  • Za panowania Kazimierza Wielkiego przeprowadzono więcej lokacji wiejskich i miejskich niż w całym okresie poprzedzającym i w czasach następnych monarchów. Sieć osadnicza, szczególnie miejska, powstała w XIV wieku w Polsce, przetrwała z niewielkimi stosunkowo zmianami po dzień dzisiejszy.

Wiek XV[edytuj]

  • Jagiełło, wyprawiając się przeciwko zakonowi, chciał osiągnąć ograniczone polityczne cele. Nie przygotowywał się do zniszczenia zakonu w Prusach. To zwycięstwo pod Grunwaldem, zaskakujące co do skali, nagle taką perspektywę stworzyło. Aby osiągnąć znacznie więcej w wymiarze politycznym, polska dyplomacja musiałaby się solidnie w Europie napracować, nie mając wcale gwarancji sukcesu. Nie byliśmy supermocarstwem europejskim, które może sobie pozwolić na lekceważenie świata zewnętrznego.
  • W walkach z zakonem krzyżackim Kościół objął kierownictwo umysłów polskich i Kościół sam demaskował „chytrych nieprzyjaciół Chrystusa”. Zbijane też były przez Kościół wszelkie dynastyczne uroszczenia do Polski ościennych dynastii. Wziął Kościół w swą opiekę Władysława Jagiełłę, popierał dynastię Jagiellońską i przyczyniał się niemało do wytworzenia tego, co zwiemy ideą Jagiellońską. Nową formułą kierunku uniwersalistycznego były unie, a formuła „wolni z wolnymi, równi z równymi” wyrażała katolickie pojmowanie uniwersalizmu najlepiej.
    • Autor: Feliks Koneczny, Kościół jako polityczny wychowawca narodów, Krzeszowice 2001, s. 34-35.

Wiek XVI[edytuj]

  • Republikańsko nastawionej szlachcie, niechętnie uiszczającej dziesięciny i występującej przeciw płaceniu annat (roczny dochód z biskupstwa należny Stolicy Apostolskiej z okazji każdego jego wakansu), kalwinizm odpowiadał ze względu na bardziej demokratyczną, gminną strukturę władzy kościelnej, dopuszczającą do głosu przedstawicieli stanów, oraz ze względu na jego dążność do niezależności Kościoła od państwa, aż do wypowiedzenia w określonych warunkach posłuszeństwa królowi.
    • Autor: Stanisław Litak, Od reformacji do oświecenia. Kościół katolicki w Polsce nowożytnej, Lublin 1994, s. 41–42.
  • W czasie sejmu lubelskiego 1569 r. Zygmunt August złamał opór magnaterii litewskiej, przyłączając południowo-wschodnie, ruskie ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego do Korony. Uchwalono następnie unię lubelską. Król zrezygnował z następstwa tronu na Litwie, co otwierało obu państwom drogę do wspólnej elekcji władcy. Oba państwa zachowały odrębne urzędy, prawa, wojsko i skarb. Łączyły je wspólny sejm, władca i polityka zagraniczna. Była to więc unia realna, a nie tylko personalna. W sferze społeczno-kulturalnej przyniosła ona dalsze ujednolicenie kultury politycznej szlachty, konsolidację – złożonego z różnych grup etnicznych i religijnych – narodu szlacheckiego.
  • Wstrzymał słońce, ruszył ziemię.
    • Opis: o przełomie w astronomii dokonanym przez Mikołaja Kopernika.
    • Autor: Jan Nepomucen Kamiński (1777–1855)
    • Źródło: Maciej Wilamowski, Konrad Wnęk, Lidia A. Zyblikiewicz, Leksykon polskich powiedzeń historycznych, Kraków 1998, s. 164.
  • Zryw reformatorski w Polsce miał (…) – poza miastami pruskimi – charakter ruchu w zasadzie elitarnego, o ogromnym ładunku intelektualnym i emocjonalnym, o wielkim dorobku ogólnokulturalnym, bardzo wysoko ocenianym przez większość historyków. Tragedią jego było od początku właśnie niewątpliwe oderwanie od mas, w polskich warunkach groźniejsze niż gdzie indziej, gdzie autorytet i silna władza państwowa decydowały o sprawach religijnych w sposób o wiele bardziej bezwzględny.
    • Autor: Jerzy Kłoczowski, Dzieje chrześcijaństwa polskiego, wyd. uzupełnione, Warszawa 2007, s. 120.

Wiek XVII[edytuj]

  • Niebo dla szlachty, raj Żydów, czyściec mieszczan, piekło chłopów.
    • Opis: charakterystyka Polski zawarta w wydanym w 1606 piśmie ulotnym zwolenników rokoszu Zebrzydowskiego
    • Źródło: Maciej Wilamowski, Konrad Wnęk, Lidia A. Zyblikiewicz, Leksykon polskich powiedzeń historycznych, Kraków 1998, s. 88.
  • Przybyliśmy, zobaczyliśmy i Bóg zwyciężył.
    • Opis: z listu króla Jana III Sobieskiego do papieża Innocentego XI z 12 września 1683 po zwycięstwie nad Turkami w bitwie pod Wiedniem
    • Źródło: Maciej Wilamowski, Konrad Wnęk, Lidia A. Zyblikiewicz, Leksykon polskich powiedzeń historycznych, Kraków 1998, s. 126.
    • Zobacz też: Wiedeń
  • Wiek XVII stanowił jedyną, jak dotąd, epokę naszej kultury, w której język polski służył kontaktom intercywilizacyjnym. Znało go wielu przedstawicieli włoskiej, mołdawskiej i pruskiej dyplomacji, jak też rosyjskiej elity intelektualnej, zwłaszcza duchowieństwa, wśród którego ludzie piszący równocześnie po rusku, polsku i łacinie nie należeli bynajmniej do rzadkości.
  • Zawsze takie Rzeczypospolite będą, jakie ich młodzieży chowanie.
    • Opis: obiegowe stwierdzenie oparte na frazie z aktu fundacyjnego Akademii Zamoyskiej wydanego w 1601
    • Źródło: Maciej Wilamowski, Konrad Wnęk, Lidia A. Zyblikiewicz, Leksykon polskich powiedzeń historycznych, Kraków 1998, s. 174.

Wiek XVIII[edytuj]

  • Polacy mieli pecha, bo żyli dwoma trzema potężnymi narodami i w XVIII wieku okazali się niezdolni do budowy nowoczesnego państwa. Reszta wynikła sama z siebie. Powstrzymywano poważnie rosnącą w siłę narodowość polską przez zamykanie granic, osadzanie chłopów niemieckich na polskich terytoriach, prowadzoną wszelkimi środkami germanizację.
    • Autor: Golo Mann, Niemieckie dzieje w XIX i XX wieku, Olsztyn 2007, s. 250.
  • Trzeba nam ludzi zrobić Polakami, a Polaków obywatelami.
    • Opis: wypowiedź podczas debaty sejmowej w 1773 popierająca zamysł utworzenia Komisji Edukacji Narodowej.
    • Autor: Feliks Oraczewski (1739-1799)
    • Źródło: Maciej Wilamowski, Konrad Wnęk, Lidia A. Zyblikiewicz, Leksykon polskich powiedzeń historycznych, Kraków 1998, s. 152.
  • Za króla Sasa, jedz, pij i popuszczaj pasa.
    • Opis: o panowaniu Augusta III Sasa.
    • Źródło: Maciej Wilamowski, Konrad Wnęk, Lidia A. Zyblikiewicz, Leksykon polskich powiedzeń historycznych, Kraków 1998, s. 169.

Wiek XIX[edytuj]

  • Chłopi bali się Polski niesłychanie, wierząc, że z jej powrotem przyjdzie na pewno pańszczyzna i najgorsza szlachecka niewola. Powstania uważali za jakąś potworną zbrodnię, której nawet nie umieli nazwać ani określić, a powstańców za dzikich, pomylonych zbrodniarzy, będących plagą ludności i nieszczęściem dla chłopów.
  • Pierwsza kobieta została przyjęta na Uniwersytet Jagielloński dopiero w 1897 roku, przeszło pięćset lat po jego powstaniu!
  • Powstanie 1863–1864 było najdłużej trwającym zrywem niepodległościowym w epoce porozbiorowej. Do walki wciągnęło wszystkie warstwy społeczeństwa, odcisnęło się silnie na ówczesnych stosunkach międzynarodowych, a wreszcie spowodowało ogromny przełom społeczny i ideowy w dziejach narodowych, co wywarło decydujący wpływ na rozwój nowoczesnego społeczeństwa polskiego.

Wiek XX[edytuj]

  • Administracja niemiecka musi dołożyć starań, by wzajemnie wygrywać przeciwko sobie Polaków i Żydów.
    • Autor: dr E. Wetzel i dr G. Hecht, pracownicy Urzędu dla Sprawy Polityki Rasowej III Rzeszy Niemieckiej.
    • Opis: zalecenia dla Generalgouvernement (Generalnego Gubernatorstwa), w: Traktowanie ludności byłych obszarów polskich z punktu widzenia polityki rasowej.
    • Źródło: Tadeusz Kułakowski, Gdyby Hitler zwyciężył..., Książka i Wiedza, Warszawa 1959, s. 30.
  • Autorytet papieża Jana Pawła II i prymasa [Stefana] Wyszyńskiego napełnił społeczeństwo polskie nadzieją, że możliwa jest zmiana jego położenia i odrzucenie pętających Polskę więzów. W 1980 r. nadzieja ta znalazła spełnienie w powstaniu „Solidarności”.
  • Figura żołnierzy wyklętych pojawiła się w języku w połowie lat 90. Pojęcie to fałszywie sugeruje, iż antykomunistycznych konspiratorów łączyła jakaś więź organizacyjna lub wspólnota celów. Propagujący to określenie ludzie przekonują, iż w warunkach reżimu komunistycznego podziemna walka zbrojna była jedyną honorową, a jednocześnie racjonalną strategią działania. Deprecjonują opór stawiany komunistom przez Polskie Stronnictwo Ludowe i inne działające wówczas legalnie środowiska polityczne i społeczne. Wielu z nich twierdzi jakoby w latach 1944–53 (w innej wersji 1944–63) żołnierze zwani wyklętymi walczyli w najdłuższym w historii Polski narodowym, antykomunistycznym powstaniu. Mówią tak, choć żaden konspirator czy partyzant nie nazywał siebie żołnierzem wyklętym, żaden z nich nie określił swej ówczesnej aktywności powstaniem. Pojęcia te kreują uproszczony, infantylny, w dużym stopniu fałszywy obraz powojennego podziemia.
  • Forma transformacji nie była właściwa. Mówię o porozumieniu z komunistami, a przede wszystkim o podzieleniu majątku narodowego, o sposobie jego przejęcia. Można powiedzieć, że było to wywłaszczenie Polaków z ich wspólnej własności. Bo cokolwiek powiemy o tzw. własności socjalistycznej – majątku państwowym z okresu PRL – to przecież był to majątek wypracowany przez całe społeczeństwo.
  • Myśli pani, że w 1947 r. po sfałszowanych i przeprowadzonych w atmosferze zastraszenia wyborach życie nie toczyło się normalnie? Ludzie chodzili na potańcówki, mieli romanse, wychowywali dzieci, żyli chorobami najbliższych, zakupami. Ludzie zawsze będą żyć normalnie, bo mają niesamowitą zdolność przystosowawczą. Tylko część czuje strach. Ci, których pozbawia się możliwości realizacji swoich talentów, i ci, którzy gotowi są do poświęceń, nie tylko dla siebie i swojej rodziny.
  • Ostatnie lata II Rzeczypospolitej wypełniały z jednej strony przyspieszony rozwój gospodarczy, z drugiej zaś rosnące zagrożenie zewnętrzne. Lata 1936–1939 były okresem bardzo dobrej koniunktury, rozbudowy przemysłu, szczególnie Centralnego Okręgu Przemysłowego w widłach Wisły i Sanu, pełnego wykorzystania budowanego od lat dwudziestych portu w Gdyni. Interwencjonizm państwowy, trafny wybór inwestycji, rozwój kolei, gospodarki morskiej, budownictwa (także mieszkaniowego) były zasługą wicepremiera Eugeniusza Kwiatkowskiego. Poziom życia ludności wzrastał, malało bezrobocie, a część wiejskich nadwyżek siły roboczej wchłaniały nowe inwestycje. Było to ważne ze względu na wysoki przyrost naturalny.
  • Polska międzywojenna bywa często opisywana jako państwo faszystowskie, co jest błędem. Piłsudski i jego zwolennicy stworzyli rządy autorytarne, ale nie faszystowskie. Polska nie była państwem totalitarnym, a jej przywódcy nie głosili jawnie antydemokratycznych poglądów. Piłsudski i jego następcy nigdy nie określali swego systemu władzy mianem „dyktatury”.
  • Problemem, który doczekał się rozwiązania w okresie rządu Grabskiego, była reforma rolna. (...) Sejm uchwalił ją ostatecznie 28 grudnia 1925 r. Według ustawy parcelacji dobrowolnej miały podlegać majątki powyżej 180 ha, na Kresach ponad 300 ha, a w przypadku majątków uprzemysłowionych ponad 700 ha. Odszkodowanie miało równać się cenie rynkowej ziemi.
    • Autor: Wojciech Roszkowski, Historia Polski 1914–1993, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 1994, s. 46.
  • Ten system niósł śmiertelną chorobę. Samowola ludzi z aparatu, nieodpowiedzialnych przed nikim. Dwa systemy prawne: jeden obowiązujący zwykłych obywateli, i drugi, a właściwie brak pierwszego – zupełna bezkarność prominentów. Fasadowość wszystkiego. Slogany i hasła, którymi ozdabiano płoty i mury w całym kraju („Dobro człowieka najwyższym celem partii!”). Słowa, w które nikt nie wierzył.
    • Opis: o sytuacji w Polsce w 1971.
    • Autor: Kazimierz Orłoś
    • Źródło: Historia „Cudownej meliny”, w: Kazimierz Orłoś, Historia „Cudownej meliny”. Cudowna melina, „Kanon literatury podziemnej”, Warszawa 2009, s. 24.
    • Zobacz też: dyktatura, Polska Rzeczpospolita Ludowa
  • To był bardzo ważny zwrot w historii Polski. Dokładnie w trzy lata po wyborach czerwcowych pewien etap – żeby Polska nie była krajem postkomunistycznym, czy też postkolonialnym – się wówczas skończył, niestety skończył się przegraną. Gdyby wtedy wszystko potoczyło się inaczej, Polska byłaby lepsza, silniejsza, bogatsza, ilość społecznego nieszczęścia byłaby znacznie mniejsza. Jako naród bylibyśmy w nieporównanie lepszej kondycji.
  • Trzeba stwierdzić, że początkowo większość Polaków nie rozumiała wyjątkowej sytuacji i tragedii ludności żydowskiej. Oddzielenie murami gett, często bardzo ściśle kontrolowanych, izolowało (niekiedy prawie całkowicie – jak w Łodzi) społeczeństwo żydowskie od polskiego. Poza nielicznymi grupami – głównie lewicowymi – brak było aż do 1940 r. poważniejszych kontaktów podziemia polskiego ze społecznością żydowską. Problem żydowski był natomiast poruszany w prasie konspiracyjnej – głównie socjalistycznej i wydawanej przez ZWZ-AK – oraz w raportach wysyłanych do rządu polskiego w Londynie. Kontakty polsko-żydowskie zintensyfikowały się w 1942 r., w związku ze zwiększającym się terrorem hitlerowskim, a zwłaszcza z akcją bezpośredniej eksterminacji ludności żydowskiej. Dramatycznym wyrazem tej akcji stała się wywózka w lecie 1942 r. 300 tys. warszawskich Żydów do obozu zagłady w Treblince. Równolegle do likwidacji getta warszawskiego hitlerowcy likwidowali inne getta i środowiska żydowskie na terenie okupowanej Polski.
    • Autor: Krzysztof Dunin-Wąsowicz
    • Źródło: Społeczeństwo polskie wobec martyrologii i walki Żydów w latach II wojny światowej. Materiały z sesji w Instytucie Historii PAN w dniu 11 III 1995 r., red. nauk. K. Dunin-Wąsowicz, Warszawa 1996, s. 5.
  • Żydzi na Madagaskar!
    • Opis: hasło sformułowane w środowisku ONR-Falanga, pojawiające się m.in. w gazecie „Falanga” w wydaniu z 5 lipca 1938 we frazie „Zakład Oczyszczania Kraju wyśle Żydów na Madagaskar”.
    • Źródło: Maciej Wilamowski, Konrad Wnęk, Lidia A. Zyblikiewicz, Leksykon polskich powiedzeń historycznych, Znak, Kraków 1998, ISBN 83-7006-880-4, s. 180.

Wiek XXI[edytuj]

Zobacz też: