Jan Olszewski

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Skocz do: nawigacja, szukaj
Jan Olszewski

Jan Olszewski (ur. 1930) – polski prawnik i polityk, obrońca w procesach politycznych w okresie PRL, premier Rzeczypospolitej Polskiej w latach 1991–1992.

  • Chciałem zatrzymać proces „dzikiej” prywatyzacji do momentu przygotowania odpowiedniego zespołu ustaw, które pozwoliłyby przeprowadzić ją w sposób uczciwy i ekonomicznie racjonalny. Chodziło m.in. o ustawy o reprywatyzacji (do dziś nieprzeprowadzonej), o powołaniu instytucji Skarbu Państwa i Prokuratorii Generalnej, o powszechnym uwłaszczeniu obywateli w formie akcjonariatu narodowego. Przygotowane projekty tych ustaw zostały wniesione do Sejmu już po upadku rządu. Nigdy nie trafiły na porządek dzienny Sejmu I kadencji.
  • Chcieliśmy generalnej zmiany struktur państwowych. Potrzebne było dostosowanie okrągłostołowego, postkomunistycznego modelu, do rzeczywistych potrzeb demokratycznego państwa prawa. Ten proces należało rozpocząć od lustracji.
  • Katastrofa smoleńska jest wydarzeniem bezprecedensowym w historii Polski oraz w historii Europy. Zginął prezydent RP, zginęła znaczna część elity politycznej. I to, w jakich okolicznościach. To sprawia, że zachowanie w tej sprawie kompletnego milczenia, udawanie, że nic takiego nie było, a nawet jeśli to nas to nie obchodzi jest nawet nie warte oceny. Takie stanowisko jest kuriozalne.
  • Mój rząd był pierwszym, który chciał odsłonić dawne, tajemne powiązania ludzi, którzy z własnej woli weszli w ostatnich latach do organów nowej władzy. Uważam, że naród polski powinien mieć poczucie, że wśród tych, którzy nim rządzą, nie ma ludzi, którzy pomagali UB i SB utrzymywać Polaków w zniewoleniu. Uważam, że dawni współpracownicy komunistycznej policji politycznej mogą być zagrożeniem dla bezpieczeństwa wolnej Polski. Naród powinien wiedzieć, że nieprzypadkowo właśnie w chwili, kiedy możemy oderwać się ostatecznie od komunistycznych powiązań, stawia się nagły wniosek o odwołanie rządu.
    • Źródło: nieplanowane wystąpienie telewizyjne premiera 4 czerwca 1992 o godz. 22.00 w związku z wnioskiem prezydenta o natychmiastowe odwołanie rządu. W tym samym dniu ogłoszono tzw. listę Macierewicza
  • Nikt nas nie uprzedzał o tych gangsterskich działaniach.
    • Opis: o przewiezieniu akt dawnej WSI z BBN do SKW.
    • Źródło: tvn24.pl, 1 lipca 2008
  • Skandalem jest, że dziś jedynym dokumentem w obrocie międzynarodowym jest rosyjski raport MAK. Doskonale wiemy, że jest to dokument propagandy antypolskiej. On nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Należałoby oczekiwać, że rząd polski podejmie jakąś akcję w tej sprawie, że będzie walczył z tymi tezami. Jednak takiej aktywności dziś nie widać.
  • W warunkach stotalizowania – nie waham się użyć tego słowa – środków masowego przekazu jedyna telewizja niekomercyjna, czyli Telewizja Trwam, jest dla tego systemu szczególnie niewygodna. W tym właśnie kontekście trzeba patrzeć na podjętą przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji decyzję odmowy przyznania jej miejsca na cyfrowym multipleksie. Jedyny niezależny i niekomercyjny, utrzymujący się z ofiarności publicznej nadawca został pozbawiony możliwości bezpłatnego nadawania.
  • Wniosek prezydenta Lecha Wałęsy o odwołanie rządu został złożony po jego powrocie z Moskwy. W trakcie tej moskiewskiej wizyty został podpisany traktat polsko-rosyjski, do którego pierwotnie miał być dołączony osobny protokół o przejęciu terenu rosyjskich baz wojskowych w Polsce przez spółki rosyjsko-polskie o statusie eksterytorialnym. Projekt tego protokołu został bez wiedzy i zgody rządu parafowany tuż przed wyjazdem Wałęsy do Moskwy przez nasze MSZ. Specjalna uchwała Rady Ministrów odrzucająca ten projekt została przekazana Lechowi Wałęsie już w trakcie wizyty. Poleciłem jednocześnie zbadanie, kto wydał zgodę na parafowanie tego projektu wbrew stanowisku Rady Ministrów. Wskutek odwołania rządu nigdy nie zostało to wyjaśnione.
  • Zacznę od optymalnego wyniku dla „systemu”. Prezydentem zostaje Włodzimierz Cimoszewicz. To, oczywiście, będzie jawna kontynuacja obecnego układu oligarchii. Tusk – to kontynuacja w rękawiczkach. „Systemu” Tusk nie ruszy, stworzy mu za to alternatywny układ ochronny, którego pierwszym pomysłem personalnym był Religa. Stąd tak zmasowana propaganda medialna na rzecz kandydata PO.
    • Źródło: wywiad Piotra Jakuckiego i Teresy Wójcik dla tygodnika „Nasza Polska” nr 37, 13 września 2005

O Janie Olszewskim[edytuj]

  • Dziękując panu premierowi za wszystko, dziękując panu premierowi za jasną, konsekwentną postawę, za zerwanie z komunistycznym dziedzictwem, za przekreślenie tych wszystkich przeklętych komunistycznych recydyw i reliktów, które pozostały, chciałem powiedzieć, że nie jest tak, jak pan poseł z PSL był łaskaw powiedzieć.
  • Ja wiem, że są w Polsce politycy, którzy mają autentycznego hopla na punkcie archiwów i nie mogą się przyzwyczaić do tej myśli, że nie są już premierami, czy szefami komisji. I całe życie spędziliby w tych archiwach, zatruwając nam przestrzeń publiczną swoimi interpretacjami tego, co znaleźli.
    • Autor: Donald Tusk
    • Opis: o reakcji Jana Olszewskiego na wywiezienia akt dawnej WSI z BBN do SKW.
    • Źródło: tnv24.pl, 1 lipca 2008
  • My działaliśmy w kierunku jak najmocniejszych związków z NATO. Czytałem wtedy wszystkie dyplomatyczne iskrówki i szukałem najmniejszych śladów szans dla Polski. A Wachowski usuwał z przemówień Wałęsy fragmenty dotyczące naszych atlantyckich aspiracji. Wtedy zorientowałem się, że jego działania zbieżne są z interesami Rosji. Zareagowaliśmy na to napisaniem dymisji. Zrobiliśmy to ja, mój brat, także Olszewski, który był wtedy prezydenckim doradcą.
    • Autor: Jarosław Kaczyński
    • Opis: o działaniach na rzecz wejścia Polski do NATO w czasie pracy braci Kaczyńskich z Janem Olszewskim w Kancelarii Prezydenta w latach 1990–1991.
    • Źródło: Sławomir Cenckiewicz, Anna Piekarska, Adam Chmielecki, Janusz Kowalski: Lech Kaczyński. Biografia polityczna 1949–2005, Zysk i S-ka, Poznań 2013, ISBN 9788377852293, s. 497.
    • Zobacz też: NATO, Lech Kaczyński
  • Rząd Olszewskiego był koszmarny. Na jego czele stał człowiek kompletnie niezorganizowany, ale – oczywiście – wielki patriota. Wszystko to była jakaś jedna wielka amatorszczyzna, skąpana jeszcze w prawicowym sosie. A składniki takiego sosu to – wtedy – kłótliwość, warcholstwo, prymat osobistych ambicji nad dobrem wspólnym, zgrzebność i ogólne dziadostwo.
  • To słowa rozkapryszonego bobasa, który nie jest w stanie pogodzić się z tym, że ktoś mu zabrał coś, co tak bardzo ukochał, czyli teczki. Widziałem ten tęskny wzrok, odprowadzający samochody z aktami. Jest to dla mnie niezrozumiałe, że tak się nie można z nimi rozstać.
    • Autor: Grzegorz Schetyna
    • Opis: o reakcji Jana Olszewskiego na przewiezienia akt dawnej WSI z BBN do SKW.
    • Źródło: tvn24.pl, 1 lipca 2008
  • Wtedy sądziłem, że upadek tego rządu doprowadzi do destabilizacji w Polsce. Dzisiaj już bym go nie bronił. Dlaczego? Bo Olszewski okazał się później człowiekiem marnym moralnie, popierał kłamstwo, jak na przykład rozpowszechniane w „Naszym Dzienniku” nieprawdziwe informacje, że ja brałem udział w tajnej naradzie mającej na celu obalenie jego rządu. I Olszewski nie sprostował tego kłamstwa. Nigdy mi nie podziękował za obronę i nadal milczy.

Zobacz też[edytuj]

Commons-logo.svg