Stepan Bandera

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Stepan Bandera

Stepan Andrijowycz Bandera (1909–1959) – ukraiński polityk niepodległościowy o poglądach skrajnie nacjonalistycznych, jeden z przywódców Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów, w latach 1941–1944 więzień KL Sachsenhausen.

O Stepanie Banderze[edytuj]

  • Bandera umarł tak, jak żył – gwałtownie. Znienawidzony przez włodarzy Kremla (Stalina i Chruszczowa) stał się celem dla radzieckich służb specjalnych. (…) Bandera, rozpoczynając realizację swego planu wielkiej Ukrainy, musiał mieć świadomość, że gra w ryzykowną grę, szczególnie, że opierał się na sojuszu z Hitlerem. Czy miał świadomość, jak to się może skończyć? Tego się nie dowiemy, ale pewnie na emigracji w Monachium już musiał zadawać sobie pytanie: przyjdą czy nie przyjdą? Przyszli. Zawsze przychodzą.
    • Autor: Artur Górski
    • Źródło: „Focus Historia” nr 10 (90)/2014 (październik), s. 3.
  • Dla naszego mądrego narodu, dla Naszej Cerkwi ten człowiek [Stepan Bandery] jest bardzo drogi, dlatego że wywodzi się z kapłańskiej greko-katolickiej rodziny, był wychowany w duchu miłości do Boga i bliźniego, dostrzegał krzywdę, wyrządzaną jego ludowi, poświęcił swoje życie, aby przyszłe pokolenia mogły żyć w wolnej Ukrainie. Stepan Bandera całkowicie popierał Akt odrodzenia ukraińskiej niepodległości, ogłoszony 30 czerwca 1941 roku we Lwowie. Jako przewodniczący OUN odmówił unieważnienia tego Aktu żądanego przez Niemców, za co został aresztowany i wtrącony do berlińskiego więzienia. Warto dodać, że we wrześniu 1942 roku w obozie koncentracyjnym Oświęcim (Auschwitz) gestapo zamordowało dwóch braci Stepana Bandery – Oleksego i Wasyla.
  • Łączenie Bandery z Wołyniem to też głównie socjotechnika, próba obarczania za konflikt i ofiary po stronie polskiej osoby, która od tzw. procesu warszawskiego członków OUN (zabójców ministra Bronisława Pierackiego w 1934 r.) stała się dla Polaków „negatywną ikoną” ruchu nacjonalistycznego. Pośrednio w ten sposób pragnie się wskazywać, że jedyną przyczyną polsko-ukraińskiego konfliktu w okresie II wojny światowej była ideologia OUN i cechy przywódcy jednej z frakcji. W rzeczywistości Bandera od 1941 do 1944 r. z racji uwięzienia [przez Niemców – przyp. red.] nie oddziaływał na decyzje OUN ani działalność UPA.
  • My, Polacy, nie mamy powodów, żeby lidera ukraińskich nacjonalistów darzyć ciepłymi uczuciami. Wręcz przeciwnie. Choć urodził się, wychował i wykształcił w Polsce, wielu uważa go za jednego z największych wrogów naszego narodu (wystarczy wspomnieć choćby rzeź na Wołyniu). Podobnie oceniany jest w Rosji – już w czasach ZSRR stał się synonimem nacjonalistycznej ortodoksji i skłonności faszystowskich.
    • Autor: Artur Górski
    • Źródło: „Focus Historia” nr 10 (90)/2014 (październik), s. 3.
  • Oczywiście, że Polacy mają prawo do swojego zdania na temat ukraińskiej historii. Tak jak my na temat polskiej historii. Ale strona ukraińska nigdy nie miała żadnych uwag do upamiętniania polskich bohaterów, których rola w historii Ukrainy jest absolutnie negatywna. Poza tym Stepan Bandera nie ma nic wspólnego z konfliktem polsko-ukraińskim. W tym czasie był w obozie koncentracyjnym.
  • OUN nie ukrywała swych faszystowskich zapędów i była partią jawnie wodzowską. Wodzem chciał być Bandera. Przeciwników politycznych zamierzał zniszczyć, podobnie jak „nielojalne” mniejszości narodowe. Szlak, którego metą było ukraińskie imperium rozciągające się od gór Kaukazu po tatrzańskie szczyty i od błot Prypeci po Morze Czarne, wieść miał po trupach nieprzyjaciół. Silniejszy miał rację, słabszy musiał mu ustąpić lub zginąć. Takie poglądy kształtowały młodego Banderę, pozwalając mu przynajmniej częściowo zapomnieć o kompleksach wynikających z niepozornej postury (miał 160 cm wzrostu) i ubogiej propozycji programu społecznego ukraińskich nacjonalistów. Przemoc i gwałt miały zastąpić dyskusję o charakterze ewentualnego przyszłego państwa.
    • Autor: Damian Markowski, Dwie twarze Bandery, „Pamięć.pl” nr 12 (21)/2013, s. 72.
  • Przecież całą akcję wołyńską przeprowadzano wtedy, gdy Bandera był już uwięziony przez Niemców. Myślę nawet, być może wiele osób się tu obruszy, że gdyby Bandera mógł podejmować wtedy decyzje, to prawdopodobnie do zbrodni na Wołyniu by nie doszło. Po prostu był politykiem myślącym, miał wielki zmysł polityczny i zdawał sobie sprawę z tego, że po Stalingradzie i klęsce Niemców wynik wojny jest już w zasadzie przesądzony, a akt ludobójstwa wobec ludności polskiej mógł służyć tylko jednej stronie – stronie sowieckiej.