II Rzeczpospolita

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Godło II Rzeczypospolitej

II Rzeczpospolita (II RP)Rzeczpospolita Polska w latach 1918–1945, od odzyskania suwerenności (1918) do wycofania uznania międzynarodowego dla rządu Rzeczypospolitej Polskiej na uchodźstwie (1945), które było konsekwencją wykonania porozumień zawartych na konferencji jałtańskiej (1945) między mocarstwami wielkiej trójki.

  • II RP to wielki sukces patriotyczny, ale porażka gospodarcza, bo poziom dochodu Polaka w stosunku do Zachodu w 1938 r. był niższy niż w 1913 r. Praktycznie nigdy nie mieliśmy też rodzimych przedsiębiorców, a w czasie II RP nie powstała żadna duża firma prywatna!
  • Ale w tamtym okresie gdyby nie zorganizowanie armii blisko milionowej, gdyby nie olbrzymi wysiłek wyniszczonego czteroletnią wojną narodu – chodzi o pierwszą wojnę światową – nie mielibyśmy państwa, które miało wtedy w rezultacie trzysta osiemdziesiąt osiem tysięcy kilometrów kwadratowych. (...) Nie mielibyśmy państwa 24-25 milionowego, które w ciągu lat dwudziestu doszło do 35 milionów. Mielibyśmy państwo może 16, może 18 milionowe. I to proszę pamiętać jest w największym stopniu dzieło Marszałka Piłsudskiego i jego obozu politycznego. Nie tylko ich, zaangażowani byli i inni, ale w pierwszym rzędzie jest to dzieło tego właśnie obozu.
  • Bezpieczni byli tylko nieliczni polscy komuniści, którzy mieli szczęście i trafili do polskich więzień. Jeden z nich później opowiedział, jak wraz z szesnastoma innymi był przerzucany z więzienia do więzienia pod raczej kiepską strażą. W końcu jedenastu uciekło i dotarło jakoś do Związku Sowieckiego, gdzie poczuli się bezpieczni. Zostali natychmiast aresztowani i rozstrzelani jako polscy szpiedzy. Pozostali, prawdopodobnie najbardziej inteligentni, byli wdzięczni za schronienie w polskich więzieniach i nic nie mogło ich skłonić do ucieczki. Wreszcie w 1938 roku Stalin postanowił tymczasowo skończyć z polskim ruchem komunistycznym. Nikt na Zachodzie nie wie, kto i dokładnie kiedy wydał decyzję, ale Komintern oficjalnie rozwiązał KPP.
    • Autor: Richard M. Watt
    • Źródło: Richard M. Watt, Gorzka chwała. Polska i jej los 1918–1939, wydawnictwo AMF, tłum. Piotr Amsterdamski, Warszawa 2007, s. 339.
  • Bezrobotni londyńscy otrzymują po trzydzieści szylingów tygodniowo. Czyni to około dwustu pięćdziesięciu złotych miesięcznie. Tyle mniej więcej dostaje u nas urzędnik Ministerstwa Spraw Zagranicznych i musi za te pieniądze być ubrany jak lord angielski, mieć parasol i wywierać wpływ na politykę zagraniczną Wielkiej Brytanii, nie mówiąc już o bywaniu w „Ziemiańskiej”.
    • Autor: Antoni Słonimski
    • Opis: w 1930.
    • Źródło: Listy emigrantów z Brazylii i Stanów Zjednoczonych, 1890–1891, red. Witold, Nina i Marcin Kulowie, Biblioteka Iberyjska, Warszawa 2012, s. 93.
  • Doświadczenia roku 1920 zaważyły decydująco na polskiej polityce zagranicznej. Próby federacyjne Piłsudskiego zawiodły. Polska nie znalazła na wschodzie partnerów chętnych lub dostatecznie silnych. Sama okazała się za słaba, aby zapewnić niepodległość Ukrainie. Z Niemcami zawarła już była pokój w Wersalu 28.VI. 1919 roku, z Rosją i Ukrainą Sowiecką – w Rydze 18.III. 1921 roku. Oba pokoje przedstawiały się jednak bardzo niepewnie. Moskwa prowadziła na Ziemiach Wschodnich Rzeczypospolitej zbrojną dywersję, a w reszcie kraju, co prawda bez wielkiego powodzenia, wywrotowy robotę komunistyczna. Berlin nie zaniedbywał żadnej okazji, aby domagać się zmiany polskiej granicy zachodniej na swoją korzyść. Uważał państwo polskie za twór sezonowy, który się długo nie utrzyma. Mówienie więc o błędach tzw. polityki dwóch wrogów jest albo zwykłym krętactwem, albo dowodem ignorancji i bezmyślności. Nie było polityki dwóch wrogów. Była rzeczywistość dwóch nieubłaganych wrogów, z którymi Polska musiała sobie radzić. Próbowała utrzymywać z nimi pokojowe stosunki, wiedziała jednak, że gdy się wzmocnią (a wzmacniali się pospiesznie) czeka ją znów nieunikniona śmiertelna rozprawa.
    • Autor: Andrzej Pomian
    • Źródło: Andrzej Pomian, Polska broni niepodległości 1918-1945, wydawnictwo Polska Fundacja Kulturalna, Londyn 1990, ISBN 0 85065 206 5. s. 35–36.
  • Już samo państwo polskie nie było ani wielkie, ani małe: wystarczająco duże, aby czuć się powołanym do historycznej misji, a zbyt małe, aby ją udźwignąć. To zrodziło atmosferę nierzeczywistości, partactwa, groteski, która zaczadziła dwudziestolecie. Nierzeczywistości – gdyż my nie mieliśmy po prostu po przez co wejść w styczność z życiem. I tak rujnowaliśmy się, aby utrzymać wielką armię, ale armia okazała się chimerą. (…) A co do partactwa przecież najświetniejsze zdolności, w kleszczach owej podwójnej anemii, jednostkowej i zbiorowej, musiały się zmarnować, podobnie jak marnowały się przedsięwzięcia techniczne, finansowe i społeczne. A także było to groteskowe – albowiem groteska to signum nieudolności, marka fabryczna tandety.
    • Autor: Witold Gombrowicz, Dziennik 1953–1956, Wydawnictwo Literackie, Kraków 1986, s. 248.
  • Kapitalizm w Polsce przypomina dziś do złudzenia niedobrane stadło małżeńskie, w którym małżonek starzec poślubia młodą, pełną życiowego wigoru i młodzieńczych pragnień małżonkę. Młoda oblubienica – to Polska. Polska przeludniona, Polska z blisko półmilionowym przyrostem naturalnym rocznie, z 8 milionami „zbędnych” na wsi i milionem bezrobotnych w miastach, z milionem dzieci bez szkół, z dochodem społecznym niższym niż przed wojną i o połowę skurczonym w porównaniu z latami lepszej koniunktury. A więc Polska pełna sił żywotnych, pełna drzemiącej energii, lecz jeszcze pełniejsza niezaspokojonych, palących potrzeb.
  • Największy państwowy program uprzemysłowienia, czyli zainicjowana w 1937 roku budowa Centralnego Okręgu Przemysłowego, doprowadził do utworzenia zaledwie 100 tysięcy nowych miejsc pracy (wielokrotnie mniej niż miliony stanowisk utworzonych w okresie wczesnego PRL-u). Nie mogło to mieć większego wpływu na gospodarkę kraju dysponującego siłą roboczą w liczbie 20 milionów pracowników.
  • Największa zmorą było ich współdziałanie przeciwko Polsce, które rzucało cień na całe dalsze istnienie Rzeczypospolitej.
    • Autor: Andrzej Pomian
    • Opis: o współdziałaniu Rosji i Niemiec przeciwko Polsce.
    • Źródło: Andrzej Pomian, Polska broni niepodległości 1918-1945, wydawnictwo Polska Fundacja Kulturalna, Londyn 1990, ISBN 0 85065 206 5. s. 36.
  • O tej najsmutniejszej książeczce powiedziano w pewnym piśmie, że to „entuzjastyczna lektura”. Trudno o bardziej gorzką ironię. Wieczór, spędzony nad tablicami statystycznymi tej książeczki, wywołać musi bezsenność u człowieka najbardziej obojętnego na sprawy natury ogólnej. Nie ma co gadać, jesteśmy na ostatnim miejscu w Europie nie tylko pod względem ilości samochodów. Konsumpcja pism czy mydła nie przedstawia się lepiej. Mimo nikłej poprawy gospodarczej idziemy straszliwie daleko za państwami, które już wyszły z kryzysu. Pogardliwy stosunek do Bałkanów to dziś anachronizm. Wystarczy porównać działy rocznika statystycznego, takie jak „spożycie niektórych artykułów w Polsce w latach 1929–1935”, „produkcja zapałek w Polsce”, „międzymiastowa pasażerska komunikacja autobusowa”, a zwłaszcza „obieg pieniężny w Polsce w latach 1929–1935” i „budżety domowe rodzin pracowników umysłowych w Warszawie”, ze stopą życiową mieszkańców innych państw europejskich, aby ocenić w całej rozciągłości nędzę naszej wegetacji.
    • Autor: Antoni Słonimski, Kroniki tygodniowe 1936–1939, s. 77.
    • Opis: komentując w 1936 nową edycję „Małego Rocznika Statystycznego”.
  • Oblewa nas już istna powódź nędzy. Statystyka wykazuje zatrważającą ilość ludzi pozbawionych pracy (…). A każda cyfra w statystyce i poza statystyką – to niekończące się nigdy, beznadziejne dni niedostatku, niedojadania, często dosłownego głodu, rozpaczliwych warunków mieszkania, strzępów, wiszących na ciele zamiast ubrania.
  • Obóz w Berezie Kartuskiej założono dopiero po tym, jak piętnastego czerwca 1934 roku ukraiński terrorysta zamordował ministra spraw wewnętrznych Pierackiego. Całkowita liczba osób, które przeszły przez obóz w ciągu pięciu lat jego istnienia, nie przekroczyła pięciuset – większość stanowili ukraińscy nacjonaliści lub spekulanci walutowi, których rząd zapewne słusznie podejrzewał, ale nie dysponował dowodami nadającymi się do przedstawienia w sądzie. Rządy Piłsudskiego z pewnością miały coraz bardziej autorytarny charakter, ale nie można ich porównać z rządami przywódców wielu innych państw europejskich w okresie rozwoju faszyzmu. Przeciwnicy rządu byli represjonowani stosunkowo rzadko; na ogół po prostu ich ignorowano – mogli tylko stać na uboczu procesu politycznego. W rzeczywistości Piłsudski uważał faszyzm za zagrożenie. Wiele najostrzejszych ataków jego rządu było wymierzonych właśnie w zwolenników faszyzmu. W 1934 roku rząd rozwiązał kilka faszystowskich organizacji.
    • Autor: Richard M. Watt
    • Źródło: Richard M. Watt, Gorzka chwała. Polska i jej los 1918–1939, wydawnictwo AMF, tłum. Piotr Amsterdamski, Warszawa 2007, s. 272.
  • Ostatnie lata II Rzeczypospolitej wypełniały z jednej strony przyspieszony rozwój gospodarczy, z drugiej zaś rosnące zagrożenie zewnętrzne. Lata 1936–1939 były okresem bardzo dobrej koniunktury, rozbudowy przemysłu, szczególnie Centralnego Okręgu Przemysłowego w widłach Wisły i Sanu, pełnego wykorzystania budowanego od lat dwudziestych portu w Gdyni. Interwencjonizm państwowy, trafny wybór inwestycji, rozwój kolei, gospodarki morskiej, budownictwa (także mieszkaniowego) były zasługą wicepremiera Eugeniusza Kwiatkowskiego. Poziom życia ludności wzrastał, malało bezrobocie, a część wiejskich nadwyżek siły roboczej wchłaniały nowe inwestycje. Było to ważne ze względu na wysoki przyrost naturalny.
  • Panie i Panowie, Polska żyje – widziałam ją wolną, zmartwychwstałą! Ale (...) musi robić nadludzkie wysiłki, by oswobodzić się z więzów, które tak długo pozbawiały ją wolności; musi dać się poznać, gdyż o niej prawie zapomniano lub zna się ją tylko z opowiadań tych, którzy ją szkalowali.
    • Autor: Urszula Ledóchowska
    • Opis: o Polsce po odzyskaniu niepodległości w 1918, Szwecja 1920.
    • Źródło: Urszula Ledóchowska, Jeszcze Polska nie zginęła, dopóki kochamy!, wydawnictwo Święty Paweł, Częstochowa 2006, s. 5.
  • Piłsudski miał podobno w listopadzie 1920 roku wypowiedzieć zdanie, że „Polska na razie nie jest jeszcze niepodległa. Wszystko to, co zostało zrobione, to tylko torowanie drogi prowadzącej do niepodległości. Polska nie może być naprawdę niepodległa między dwoma kolosami... Dopóki liczne narody pozostaną w jarzmie rosyjskim, dopóty nie możemy patrzeć w przyszłość ze spokojem”. Sądzę, że jest to przekaz niezupełnie dokładny. Piłsudski mówił zapewne o niezależności a nie o niepodległości. Uważał, że Polska zależy zbytnio od okoliczności od niej niezależnych. Wiedział doskonale, że nikt nie dyktuje jej decyzji, a więc że jest niepodległa. Nosił się natomiast z bardzo poważnymi obawami, czy zdoła ona swą niepodległość utrzymać i ciągle się zastanawiał, jak byt jej zabezpieczyć. Polska zawarła wprawdzie dwa sojusze obronne w roku 1921 i to jeszcze przed pokojem ryskim: w lutym z Francją i na początku marca z Rumunią. Pierwszy z nich odnosił się jednak tylko do wypadku agresji niemieckiej, drugi – rosyjskiej i żaden nie stanowił dostatecznego zabezpieczenia.
    • Autor: Andrzej Pomian
    • Źródło: Andrzej Pomian, Polska broni niepodległości 1918-1945, wydawnictwo Polska Fundacja Kulturalna, Londyn 1990, ISBN 0 85065 206 5. s. 36.
  • Polska jest jednym z ostatnich krajów w Europie pod względem dróg komunikacyjnych, kolejowych i bitych. To samo jest z siecią pocztowo-telegraficzną. Głód tanich mieszkań w miastach staje się z rokiem każdym większy. Miasta w większości są nie skanalizowane, bez wodociągów, elektryczności, gazu. Dla miliona dzieci brakuje budynków szkolnych. Konsumpcja w Polsce, zwłaszcza towarów przemysłowych na wsi, utrzymuje się na tak zatrważająco niskim poziomie, że nawet zestawienie z konsumpcją krajów kolonialnych wypada dla nas kompromitująco. Co mówić o zaspokajaniu potrzeb kulturalnych?
  • Polska międzywojenna bywa często opisywana jako państwo faszystowskie, co jest błędem. Piłsudski i jego zwolennicy stworzyli rządy autorytarne, ale nie faszystowskie. Polska nie była państwem totalitarnym, a jej przywódcy nie głosili jawnie antydemokratycznych poglądów. Piłsudski i jego następcy nigdy nie określali swego systemu władzy mianem "dyktatury".
    • Autor: Richard M. Watt, Gorzka chwała. Polska i jej los 1918–1939, tłum. Piotr Amsterdamski, Warszawa 2005, s. 414.
  • Przed Polską leży i stoi wielkie pytanie; czy ma być państwem równorzędnym z wielkimi potęgami świata, czy ma być państwem małym, potrzebującym opieki możnych. Na to pytanie Polska jeszcze nie odpowiedziała. Ten egzamin z sił swoich zdać jeszcze musi. Czeka nas pod tym względem wielki wysiłek, na który my wszyscy, nowoczesne pokolenie, zdobyć się musimy, jeżeli chcemy zabezpieczyć następnym pokoleniom łatwe życie, jeżeli chcemy obrócić tak daleko koło historii, aby wielka Rzeczpospolita Polska była największa potęgą nie tylko wojenną, lecz także kulturalną na całym Wschodzie.
    • Autor: Józef Piłsudski
    • Opis: Lublin, 11 stycznia 1920.
    • Źródło: Józef Piłsudski, Pisma zbiorowe, tom V, Krajowa Agencja Wydawnicza, Warszawa, s. 137–138.
  • Tak jak Południe Stanów Zjednoczonych w okresie poprzedzającym wprowadzenie reform przeciwdziałających segregacji w latach 60., tak Polska w latach 1918–1939 przypominała wielką wieś potiomkinowską: za fasadą pozornych zmian krył się stary system oligarchiczny. Mobilność społeczna, dostęp do edukacji i uczestnictwo w systemie politycznym były znacznie ograniczone. Przez cały okres międzywojenny Polska nie potrafiła też nadrobić zaległości do Zachodu.
  • Von Seect świetnie się wówczas orientował, że Armia Czerwona idzie przez Polskę na Zachód, aby zbolszewizować, co się da, przede wszystkim – Niemcy. Ale generał niemiecki nie bał się już rewolucji. Był pewien, że da sobie z nią radę. Jego cel stanowiła likwidacja niepodległej Polski, powrót do wspólnej granicy niemiecko-rosyjskiej i zniszczenie porządku wersalskiego. Te same cele stawiał sobie i Lenin z tą jedynie różnicą, że ogniem rewolucji bolszewickiej chciał podpalić cały świat, a przynajmniej – Europę.
    • Autor: Andrzej Pomian
    • Źródło: Andrzej Pomian, Polska broni niepodległości 1918-1945, wydawnictwo Polska Fundacja Kulturalna, Londyn 1990, ISBN 0 85065 206 5. s. 35.
  • W naszych dworach przed wrześniem 1939 „parlowało” się gęsto po francusku, ale już nie francuszczyzna była w tej epoce miernikiem „zachodniości”, tylko ustrój demokratyczny i uprzemysłowienie zrodzone z dwóch rewolucji, które nas ominęły. I wskutek tego na pewnych odcinkach naszego życia byliśmy nie tylko kresami zachodniej cywilizacji, ale i rezerwatem jej prehistorii. Jeszcze tylko u nas można było znaleźć taki kontrast cywilizacyjny: przekulturzony, łaciński, horacjuszowski i helleński Ludwik Morstin w pławowickim dworze otoczony morzem analfabetyzmu i ciemnoty kieleckiej wsi. Cóż za bajeczna rozpiętość kulturalna w porównaniu ze standaryzowaną, powszechną cywilizacją zachodnią. W Pławowicach zakładano wprawdzie „Rzeczpospolitą Poetów”, ale nie założono ani kanalizacji, ani wodociągów, ani żadnej rzeczy, która mogłaby przywodzić na pamięć rewolucję przemysłową i Adama Smitha.
    • Autor: Juliusz Mieroszewski, Czerwone drzewa i polski las; w: Listy z wyspy. ABC polityki „Kultury”, Instytut Literacki Kultura – Instytut Książki, Paryż-Kraków 2012, s. 93.
    • Opis: portretując spotkania poetów organizowane przez Ludwika Hieronima Morstina.
  • W Polsce [międzywojennej] zdarzały się przypadki cenzurowania gazet, ale były one stosunkowo rzadkie i cenzura działała wyraźnie bez zapału. Dziennikarze w zasadzie pisali, co chcieli, a rząd nie był w stanie stłumić krytyki. Przeciwnicy reżymu wykładali na wyższych uczelniach, choć nie ukrywali swych poglądów. Sądy zachowały niezawisłość i bezstronność. Przez cały czas można było kupować prasę zagraniczną. Polscy obywatele nigdy nie mieli trudności z wyjazdem za granicę czy powrotem do kraju. Międzywojenna Polska nie była mniej demokratyczna niż inne "państwa sukcesyjne", przeciwnie – była bardziej demokratyczna niż większość z nich. W tym okresie znacznie większe państwa europejskie, takie jak Włochy, Niemcy, Hiszpania, stały się rzeczywiście faszystowskie, natomiast jest rzeczą niewłaściwą sugerować, że Polska choćby w przybliżeniu była do nich podobna.
    • Autor: Richard M. Watt, Gorzka chwała. Polska i jej los 1918–1939, tłum. Piotr Amsterdamski, Warszawa 2005, s. 414.
    • Zobacz też: cenzura
  • W społeczeństwie II Rzeczypospolitej dominowała warstwa chłopska, i to w liczbach bezwzględnych (…) ludność rolnicza i wiejska stanowiły blisko 70 proc. społeczeństwa. Tylko kilka miast miało wielkomiejski charakter – Kraków, Lwów, Warszawa, Poznań. Duża część ludności klasyfikowanej jako miejska mieszkała w miasteczkach liczących ok. 5 tys. mieszkańców. Nie były to centra kulturowe i w zasadzie od wsi się nie różniły. II Rzeczypospolita była żywiołem wiejskim.
    • Autor: Jacek Wasilewski
    • Źródło: rozmowa Doroty Wodeckiej, Nie wstydź się swojego chłopa, „Gazeta Wyborcza”, 30 czerwca-1 lipca 2012.
    • Zobacz też: chłopi
  • Według traktatu wersalskiego wojsko niemieckie – Reichswehra – powinno było mieć charakter siły porządkowej dla utrzymania bezpieczeństwa wewnętrznego Rzeszy. Pod dowództwem szefa swego kierownictwa pruskiego junkra gen. Hansa von Seecta, stawało się ono szybko wyborową kadrą zawodową przyszłych niemieckich sił zbrojnych. Von Seect był zwolennikiem ścisłej współpracy z Rosją, z każdą Rosją. W roku 1920 zaofiarował potajemnie bolszewikom „życzliwą neutralność” przed bitwą warszawską. Aby się odwzajemnić, Lenin przyrzekł także potajemnie, że uszanuje granicę rosyjsko-niemiecką sprzed wojny 1914 roku. Przyznawał w ten sposób Rzeszy Śląsk, Poznańskie, Pomorze i Gdańsk. Polska, jaką sobie wtedy wyobrażał, obejmowałaby tylko Królestwo Polskie z dawnego zaboru rosyjskiego i zachodnią część Galicji – z austriackiego. Cały zabór pruski miał powrócić do Niemiec. Byłaby to naturalnie Polska sowiecka, wcielona do Federacji Rosyjskiej, z której miał powstać w roku 1924 Związek Sowiecki. Oto przyszłość, którą nam przygotowywał Lenin wraz z Dzierżyńskim.
    • Autor: Andrzej Pomian
    • Źródło: Andrzej Pomian, Polska broni niepodległości 1918-1945, wydawnictwo Polska Fundacja Kulturalna, Londyn 1990, ISBN 0 85065 206 5. s. 35.
  • Z tego powodu w grudniu 1931 roku rozpoczął się proces jedenastu byłych więźniów. Dziesięciu sąd uznał za winnych i skazał na kary od trzech do pięciu lat więzienia. Po długim postępowaniu apelacyjnym połowę ułaskawiono. Pozostali, miedzy innymi Witos, udali się na wygnanie do Czechosłowacji, by uniknąć więzienia. Odbyło się jeszcze kilka procesów osób oskarżonych o działalność antyrządową, ale nikt nie dostał długiego wyroku. W 1934 roku rząd założył obóz w Berezie Kartuskiej niedaleko wschodniej granicy, w którym internowano przestępców politycznych. Trzeba bezstronnie przyznać, że represje rządu Piłsudskiego wobec przeciwników politycznych nie miały masowego charakteru i nie były szczególnie ostre.
    • Autor: Richard M. Watt
    • Źródło: Richard M. Watt, Gorzka chwała. Polska i jej los 1918–1939, wydawnictwo AMF, tłum. Piotr Amsterdamski, Warszawa 2007, s. 272.
Commons-logo.svg

Zobacz też: