Stanisław Dubois

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Stanisław Dubois

Stanisław Józef Dubois (1901–1942) – polityk Polskiej Partii Socjalistycznej i publicysta, żołnierz, powstaniec śląski, więzień KL Auschwitz-Birkenau. Publikował również pod pseudonimem jako Maciej Kazimierski.

  • Gdyby społeczeństwa ludzkie w swej masie widziały i rozumiały naprawdę treść przemian zachodzących wokół – myślałyby po stokroć śmielej niż dzisiaj. Wszak dziś najpowolniejszy proces gospodarczo-społeczny przebiega szybciej niż proces myślowy najodważniejszego, odwagą myśli, obywatela. W wyścigu rzeczywistości tempo rzeczywistych wypadków bije o wiele szybkość myślenia.
  • Kapitalizm w Polsce przypomina dziś do złudzenia niedobrane stadło małżeńskie, w którym małżonek starzec poślubia młodą, pełną życiowego wigoru i młodzieńczych pragnień małżonkę. Młoda oblubienica – to Polska. Polska przeludniona, Polska z blisko półmilionowym przyrostem naturalnym rocznie, z 8 milionami „zbędnych” na wsi i milionem bezrobotnych w miastach, z milionem dzieci bez szkół, z dochodem społecznym niższym niż przed wojną i o połowę skurczonym w porównaniu z latami lepszej koniunktury. A więc Polska pełna sił żywotnych, pełna drzemiącej energii, lecz jeszcze pełniejsza niezaspokojonych, palących potrzeb.
  • Polska jest jednym z ostatnich krajów w Europie pod względem dróg komunikacyjnych, kolejowych i bitych. To samo jest z siecią pocztowo-telegraficzną. Głód tanich mieszkań w miastach staje się z rokiem każdym większy. Miasta w większości są nie skanalizowane, bez wodociągów, elektryczności, gazu. Dla miliona dzieci brakuje budynków szkolnych. Konsumpcja w Polsce, zwłaszcza towarów przemysłowych na wsi, utrzymuje się na tak zatrważająco niskim poziomie, że nawet zestawienie z konsumpcją krajów kolonialnych wypada dla nas kompromitująco. Co mówić o zaspokajaniu potrzeb kulturalnych?
  • Problem nie polega na tym, by „200 rodzinom” rekinów kapitalistycznych w Polsce i kilkunastu tysiącom rodzin obszarniczych nie pozwolić w dalszym ciągu zżerać kawioru, spijać szampana i rozbijać się po Riwierze. Gdyby nawet rzeczywiście wszyscy oni taki tryb życia prowadzili, ani ich stopa życiowa, ani nawet skapitalizowane przez nich sumy nie mogą obdzielić wszystkich głodnych ani zgalwanizować zamierającego życia. Zło, jak powiedzieliśmy, tkwi w samym systemie gospodarki kapitalistycznej, niezdolnej do uruchomienia nieprzebranych zasobów energii ludzkiej, tkwiącej w masach, ani nawet do eksploatowania bogactw naturalnych.
  • Socjalizm to wielki, niezniszczalny ruch społeczny, polityczny, kulturalny i moralny klas wyzyskiwanych i cierpiących. Socjalizm jest ich nadzieją, tęsknotą, marzeniem dotąd, dopóki istnieć będzie nędza, krzywda, przemoc, niesprawiedliwy podział dochodu społecznego – jest odwiecznym wyrazem buntu klas wydziedziczonych. Perspektywy ma więc przed sobą ogromne.
  • Każdy dynamiczny ruch społeczny, o ile chce być zwycięski, musi wytworzyć wiarę i entuzjazm wśród swych zwolenników i spoistość szeregów. Wiara ta dotyczyć musi nie tylko teoretycznych założeń i ostatecznego celu, ale ogniskować się musi wokół bieżących zagadnień i bieżącej walki. Musi to być wiara w pewne zwycięstwo. I ruch demokratyczny, jeśli chce zwyciężyć, musi zespalać wszelkie elementy demokracji i wzbudzać w nich wiarę w swą siłę i w zwycięstwo.
  • Obywatel musi wiedzieć nie tylko, że daje swój ciężko zapracowany grosz na potrzeby gminy, ale także, na co daje i czy ten grosz poszedł na to, na co jest przeznaczony.
  • To, co było marzeniem tych, co pod czerwonym sztandarem bohatersko walczyli – dziś staje się rzeczywistością. W pył rozsypały się dawne tyranie; żyje i pracuje niepodległa Polska; na miejscu krwawych, monarchistycznych państw powstały republiki; powszechne prawo wyborcze, 8-godzinny dzień pracy, postępowe ustawodawstwo społeczne – oto wyniki ciężkiej walki klasy robotniczej o lepszą przyszłość.
  • Młode pokolenie żyje bogatym życiem politycznym. Rodzą się nowe myśli, projekty i dążenia. Odrzuca się naleciałości starego, gasnącego świata, jego kanony i świętości. Szuka się dróg wyjścia. Szuka się nieraz bezładnie, błądząc po manowcach, ale szuka się namiętnie i z pasją.
    • Źródło: „Dziennik Popularny” nr 1, 15 października 1936, s. 4

O Stanisławie Dubois[edytuj]

  • Dwudziestego pierwszego sierpnia 1942 roku zginął w Oświęcimiu z rąk zbirów hitlerowskich Stanisław Dubois. Padł w walce z wrogiem, który całej ludzkości niósł niewolę, śmierć, zagładę. Był więc jednym z tych, któremu zawdzięczamy swą wolność, swe wyzwolenie, możliwość budowy Socjalizmu w niepodległej Polsce Ludowej. Czcimy wszyscy Jego pamięć, tak jak czcimy pamięć wszystkich bojowników antyfaszystowskich, tak jak czcimy pamięć tych wszystkich, którzy nie ugięli się wobec straszliwej przemocy wroga, lecz w najciemniejszą noc niewoli wyszli na nierówny bój.