Powstanie styczniowe

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Skocz do: nawigacja, szukaj

Powstanie styczniowe (1863–1864) – nieudane, polskie powstanie narodowe przeciwko Imperium Rosyjskiemu.

  • A wtem z owej mglistej otoczy wychylił się oddział kosynierów (…). Szli chłopi w sukmanach, z drągami osadzonych sztorcem kos na ramionach. Przechodzili polem, tuż na skraju lasu (…). Po czym począł przeciągać oddział strzelców z bagnetami na lufach karabinów i z chorągwią, w której zwisłych fałdach zaginał się orzeł biały. (…) Lecz widzenie zapadło jeszcze głębiej we wrażliwą duszę Gabriela, (…) począł pisać wiersz: „Do Matki Bolesnej”, pod nagłówkiem zaś umieścił jako motto następne słowa Dawida: „O Jeruzalem! Jeruzalem! jeśli cię kiedy zapomnę, niech będzie zapomniana prawica moja...”
  • Boś ty nie przyszedł jako klątwa nieba
    Ani nie spadłeś jak grom niespodzianie,
    Lecz jak duchowa narodu potrzeba
    W krwawej wypadków wypłynąłeś pianie
    – Aby ostatnim orężnym protestem
    Zapisać w dziejach nieśmiertelne: Jestem!
    • Autor: Adam Asnyk, W dwudziestopięcioletnią rocznicę powstania 1863 roku
    • Źródło: Powstanie styczniowe 1863, praca zbiorowa, Wydawnictwo Zysk i S–ka, Poznań 2013, ISBN 9788377851982, s. 50
  • Czuła odezwa Najwyższego Arcykapłana usłuchaną została i obchód 13 września odbył się z niezmierną okazałością. Cudowny obraz Zbawiciela, przechowywany w kaplicy Scala Santa i wynoszony tylko w dniu najstraszliwszych przesileń, był obnoszony tryumfalnie po ulicach Rzymu i zaniesiony do Bazyliki Mariae Maioris. Tam przybyły Ojciec Święty, otoczony przez całe świątobliwe Kolegium, więcej niż ze stoma tysiącami katolików ze sobą, obwołany został z zapałem obrońcą Polski. W tej okoliczności Francję przedstawiało jej wojsko pod bronią, a Polskę samą – procesja złożona z jej synów, śpiewających w swym tępionym (przez wrogów) języku Litanię do Wszystkich Świętych, błagających o pomoc Boską dla swej ojczyzny, o macierzyńskie zlitowanie się Maryi, którą w miłości okrzykują swą Wielką Księżną Litewską i Królową Polską. Co za widok! Co za wymowny odzew przeciw ciemiężcom! Co za pociecha, co za chwała dla (męczonych) ofiar! Rzym! Wszak ci to serce ludzkości; Pius IX, wszak ci to serce Kościoła! Kiedy wiec Rzym i Pius IX modlili się społem za tym ludem bohaterskim, tedy ludzkość i Kościół łączyły swe głosy i rozciągały skrzyżowane ręce nad głową jego, błogosławiąc jego bojom i cierpieniom, oświadczając głośno, że jego sprawa zasługuje na współczucie i modły wszystkich dusz katolickich, wszystkich serc szlachetnych i prawych.
  • Do broni więc, Narodzie Polski, Litwy i Rusi, do broni, bo godzina wspólnego wyzwolenia już wybiła, stary miecz nasz wydobyty, święty sztandar Orła, Pogoni i Archanioła rozwinięty. A teraz odzywamy się do Ciebie, Narodzie Moskiewski: tradycyjnym hasłem naszym jest wolność i braterstwo Ludów, dlatego też przebaczamy Ci nawet mord naszej Ojczyzny, nawet krew Pragi i Oszmiany, gwałty ulic Warszawy i tortury lochów Cytadeli.
    Przebaczamy Ci, bo i Ty jesteś nędzny i mordowany, smutny i umęczony, trupy dzieci Twoich kołyszą się na szubienicach carskich, prorocy Twoi marzną na śniegach Sybiru. Ale jeżeli w tej stanowczej godzinie nie uczujesz w sobie zgryzoty za przeszłość, świętych pragnień dla przyszłości, jeżeli w zapasach z nami dasz poparcie tyranowi, który zabija nas, a depcze po Tobie! biada Ci, bo w obliczu Boga i świata całego przeklniemy Cię na hańbę wiecznego poddaństwa i mękę wiecznej niewoli, i wyzwiemy na straszny bój zagłady, bój ostatni europejskiej cywilizacji z dzikim barbarzyństwem Azji.
    • Opis: fragment manifestu wzywającego narody Rzeczypospolitej do wspólnej walki, 22 stycznia 1863 r.
    • Źródło: Powstanie styczniowe 1863, praca zbiorowa, Wydawnictwo Zysk i S–ka, Poznań 2013, ISBN 9788377851982, s. 8
  • Francesco Nullo (z Bergamo), zasłyszał, że naród polski walczy o swoją wolność. Co czyni? Rzuca piękną Italię i biegnie na daleką północ. Co go tu niesie? To samo umiłowanie wolności, o którą walczyła młodzież w Warszawie i na setkach pól bitew.
  • Gdyby nie Suzin, byłoby to runęło przed siebie własnym rozmachem. Suzin poskoczył ku nim z powstrzymującym ruchem podniesionej ręki. Widzę go dotychczas. Koszula na nim niebieska, szeroki pas lakierowany, głowa odkryta, czoło promieniejące w złocistych blaskach zachodu. Bezbronny biegł, od lewej ku prawej ścianie boku, gdy wtem huknęła cała salwa strzałów. Padł spiorunowany. Rzuciliśmy się do niego. – Nic... Nic... – rzekł z wysiłkiem i zaciął usta boleśnie. A po chwili: – Musiało się stać...
  • Hej, fajfry, tambory!
    Na pola, na bory
    Niech bagnet jak piorun się wije!
    Sztandary rozwinąć
    I pobić lub zginąć!
    A matka Ojczyzna niech żyje!
    • Autor: Wincenty Pol, Werbel
    • Źródło: Powstanie styczniowe 1863, praca zbiorowa, Wydawnictwo Zysk i S–ka, Poznań 2013, ISBN 9788377851982, s. 37
  • Hej, strzelcy wraz, nad nami orzeł biały,
    A przeciw nam śmiertelny stoi wróg,
    Wnet z naszych strzelb śmiertelne zagrzmią strzały,
    A lotem kul skieruje Zbawca Bóg!
    Więc gotuj broń i kule bij głęboko,
    O ojców grób bagnetów poostrz stal,
    Na odgłos trąb twój sztucer bierz na oko,
    Hej baczność! cel, i w łeb lub serce pal!
    Hej trąb, Hej trąb!
  • Idźmy, bijmy Moskali,
    Świat nas za to pochwali;
    Walczmy za swą krainę,
    Pędźmy licho za Dźwinę.
    • Opis: fragment pieśni powstańczej Idźmy bijmy Moskali.
    • Źródło: Powstanie styczniowe 1863, praca zbiorowa, Wydawnictwo Zysk i S–ka, Poznań 2013, ISBN 9788377851982, s. 24
  • Kiedy ksiądz Stanisław Iszora stanął obok słupa, odczytano mu pośród grobowej ciszy wyrok śmierci, skazujący go na rozstrzelanie. – Bogu dzięki! – rzekł śmiało – a wam przebaczam z całego serca – przeżegnał się, potem z uśmiechem lud cały ręką pożegnał, a potem zawołał głośno na obok stojących oprawców: – W imię Boże! Jestem gotów!
    • Opis: egzekucja ks. Stanisława Iszory, w Wilnie 3 czerwca 1863 r.
    • Autor: ks. Władysław Czencz
    • Źródło: Jarosław Szarek, Powstanie Styczniowe. Zryw wolnych Polaków, Wydawnictwo AA, Kraków 2013, ISBN 9788378644644, s. 166
  • Kosynierzy nasi ustawieni między dwoma skrzydłami, z okrzykiem: „Jezus Marja!” rzucili się na sam środek Moskwy, zbitej w kupę przez obiedwie nasze strzeleckie kompanie. Cięcia ich były straszne, oficerowie zapewniają że nigdzie jeszcze nie widzieli ich w takim zapale: ścinali głowy od jednego zamachu i biegli zapalczywie za uciekającą Moskwą. Armaty były już prawie w rękach naszych żołnierzy i tylko szybkie pierzchnięcie Moskwy wyrwało je z rąk dzielnej naszej wiary.
    • Opis: o bitwie pod Sławatyczami.
    • Autor: gen. Michał Heydenreich (Heidenreich) ps. „Kruk”
    • Źródło: Jarosław Szarek, Powstanie Styczniowe. Zryw wolnych Polaków, Wydawnictwo AA, Kraków 2013, ISBN 9788378644644, s. 221
  • Łotry w kajdany skuli me dłonie,
    Lecz wolnej duszy nie mogli skuć,
    Zrzućcie kajdany, ja się obronię,
    Ja was nauczę, jak wolność czuć.
    • Opis: fragment pieśni powstańczej Więzień sybirski.
    • Źródło: Powstanie styczniowe 1863, praca zbiorowa, Wydawnictwo Zysk i S–ka, Poznań 2013, ISBN 9788377851982, s. 27
  • Marsz, marsz Żuawy! Na bój, na krwawy,
    Święty a prawy – marsz, Żuawy, marsz!
  • Na placu boju straszny widok mieli zwycięzcy. Garstka piechoty rosyjskiej czarna od dymu, stała ponuro, z bronią na dół spuszczoną; otoczona była dosłownie wysokim wałem ciał ludzkich, po kilku jedno na drugiem leżących. Konie artyleryjskie pobite, tarzały się we krwi z porwanymi zaprzęgami, jaszczyki wywrócone w rowie.
    • Opis: zwycięska bitwa pod Żyrzynem.
    • Autor: Józef Dąbrowski, Rok 1863
    • Źródło: Jarosław Szarek, Powstanie Styczniowe. Zryw wolnych Polaków, Wydawnictwo AA, Kraków 2013, ISBN 9788378644644, s. 223
  • Niech przed Bogiem, krajem i potomnością odpowiedzą lekkomyślni sprawcy tych nieszczęść. Niech spadnie na ich sumienie krew najzacniejszej polskiej młodzieży.
    • Autor: Paweł Popiel
    • Opis: krytyka powstania.
    • Źródło: Tomasz Małkowski, Jacek Rześniowiecki, Historia III. Podręcznik do klasy III gimnazjum, Gdańskie Wydawnictwo Oświatowe, Gdańsk, 2012, ISBN 978-83-7420-253-4, s. 213.
  • Od zimy, od Wincentego,
    Bili się nasi tęgo,
    Więc i dzisiaj nie przestała
    Bić Moskala Polska cała.
    Dalej strzelcy, tyraliery, hej ułani, kosyniery
    • Opis: fragment pieśni powstańczej Po moskiewskich łbach
    • Źródło: Powstanie styczniowe 1863, praca zbiorowa, Wydawnictwo Zysk i S–ka, Poznań 2013, ISBN 9788377851982, s. 21
  • O Panie! Panie! Ze zgrozą świata,
    Okropne dzieje przyniósł nam czas,
    Syn zabił ojca, brat zabił brata,
    Mnóstwo Kaimów jest pośród nas.
    Ależ o Panie! oni niewinni,
    Choć naszą przyszłość cofnęli wstecz;
    Inni szatani byli tam czynni,
    O! rękę karaj nie ślepy miecz!
    I z archaniołem Twoim na czele,
    Pójdziemy wszyscy na straszny bój,
    I na drgającym szatana ciele
    Zatkniemy sztandar zwycięski Twój!
    Zbłąkanym braciom otworzym serca.
    Winę ich zmyje wolności chrzest,
    Wtenczas usłyszy podły bluźnierca
    Odpowiedź naszą: Bóg był i jest!
    • Autor: Kornel Ujejski, Józef Nikorowicz, Chorał
    • Źródło: Powstanie styczniowe 1863, praca zbiorowa, Wydawnictwo Zysk i S–ka, Poznań 2013, ISBN 9788377851982, s. 28
  • Powiedzą ludzie roztropni: ale powstanie się nie udało. Czy nie lepiej było żyć spokojnie w pracy organicznej, budować, naprawiać drogi, uprawiać ziemię, rozwijać techniczne urządzenia, poprawiać ekonomiczny byt narodu, spokojnie, cicho? Niewątpliwie, byli zwolennicy i takich kierunków. Wiemy, że i dzisiaj istnieją narody, które stawiają to sobie za ideał. Osiągając ideał pragmatyczny, pozytywny, realny, dotykalny, ideał pełnej misy chleba, coś jednak przy tym zatracają, na jakimś odcinku ubożeją. Jesteśmy świadkami życia wielu narodów dostatnich, które zagubiają wrażliwość na swoje dzieje ojczyste, na przeżycia narodowe, na poczucie wspólnoty z narodem. (…) Najbardziej zubożonymi i niewolniczo przytrzymanymi za skrzydła ducha są takie narody, które postawiły sobie zbyt wąski ideał. Jest to przeciwne naturze człowieka, która jest bardzo wszechstronna (…).
    • Autor: Prymas kard. Stefan Wyszyński
    • Opis: fragment kazania wygłoszonego w stulecie powstania styczniowego w kościele św. Krzyża w Warszawie, 27 stycznia 1963 r.
    • Źródło: Powstanie styczniowe 1863, praca zbiorowa, Wydawnictwo Zysk i S–ka, Poznań 2013, ISBN 9788377851982, s. 31–32
  • Rok 1863 dał wielkość nieznaną, co do której i teraz świat wątpi, gdy mówi o nas, wielkość, zaprzeczającą wszystkiemu temu, co my o sobie mówimy, wielkość cudu pracy, ogromu siły zbiorowej, siły zbiorowej wysiłków woli, siły moralnej – nie treuga Dei szui zbiorowej, nie treuga Dei tchórzów, lecz treuga Dei ludzi, którzy w wielkiej godzinie, gdy palec Boży ziemi dotknął, rosną w olbrzymy olbrzymiej pracy moralnej. (…) I gdy raz jeszcze rzucam pytanie: wielkości, gdzie twoje imię? – znajduję odpowiedź: wielkość naszego narodu w wielkiej epoce 1863 r. istniała, a polegała ona na jedynym może w dziejach naszych rządzie, który, nieznany z imienia, był tak szanowany i tak słuchany, że zazdrość wzbudzać może we wszystkich krajach i u wszystkich narodów.
  • Szpieg (konfident) jest to najnikczemniejsze stworzenie na świecie, gorsze od najdzikszego zwierzęcia, bo wilk, lis, tygrys albo lew napadają inne zwierzęta, szarpią je i pożerają, lecz żadne z tych dzikich bestii nie napada i nie pożera swego plemienia; ale szpicel podły braci swych sprzedaje, aby za ich krew i łzy pić i hulać, zbytkować i rozpustować.
  • Zabrał głos Romuald Traugutt – (…) Mówcą nie jestem. Mniemałem zawsze, że słowem najwymowniejszym z tych, którymi człowiek do świata przemawiać może, jest czyn. Jednak teraz, gdy Bóg pozwolił, że przystępuję do czynu, o którym zawsze marzyło serce moje, z serca wyrywają mu się słowa, tylko co przez pana Orszaka powiedziane: „Sprawa nasza to sprawa boska”. To jest również prawdą, co pan Orszak powiedział, że niewola zabija dusze, a ja z tej prawdy wyprowadzam wnioski, że nikomu nie wolno zabijać dusz ludzkich, i odwrotnie: duszom ludzkim nie wolno pozwalać, aby ktokolwiek je zabijał. Oto jest prawo nasze do walki, którą przedsiębierzemy, i oto dlaczego sprawa nasza jest sprawą boską. Nie na podboje i nie po łupy idziemy, ale po odbiór wydzieranego nam dobra boskiego. Dobrem boskim – cnota ludzka, cnoty nie ma bez wolności. Jeżeli wygramy, wygraną naszą będzie zbawienie duszy narodu, jego czci i jego doczesnego szczęścia; jeżeli przegramy, rzeką krwi przez nas przelanej inni zapłyną do wolności. Ale jakikolwiek będzie nasz koniec, powinność naszą czyńmy. Z nadzieją czy przeciw nadziei, ale z prawdą i z Bogiem! My z prawdą i ze sprawiedliwością, więc z Bogiem. W tym nasza moc. My z Bogiem.
  • Zaczem jest wolą Ojca Świętego, ażeby w tej okoliczności osobne zanoszono modły za nieszczęśliwą Polskę, nad którą boleje, że się stała w obecnym czasie polem krwi i mordów. Naród polski, który był zawsze katolickim i przeciw najazdom błędu za przedmurze służył, zasługuje zaiste, by się zań modlono, ażeby z klęsk trapiących go wyzwolonym został i ażeby, nic tracąc nigdy znamienia swojego, trwał na zawsze wiernym posłannictwu danemu od Boga, posłannictwu nie tylko strzeżenia, lecz oraz zachowywania nietkniętej i nienaruszonej, z jednomyślną zgodą wszystkich członków tego Narodu, Chorągwi Wiary Katolickiej, Wiary Ojców jego.
    • Autor: papież Pius IX
    • Opis: własnoręcznie napisany tekst nakazujący modlitwy za Polskę, 31 sierpnia 1863 roku.
    • Źródło: Powstanie styczniowe 1863, praca zbiorowa, Wydawnictwo Zysk i S–ka, Poznań 2013, ISBN 9788377851982, s. 32
  • Za ojców, braci kości bielejące
    W Sybiru śniegach, wśród Kaukazu skał,
    Sióstr, żon i matek naszych łzy gorące,
    Co wróg im hańbę w żywe oczy plwał.
    Za plemion całych zmarnowane lata,
    Co im w zepsuciu truto myśl i cześć,
    Za niecne jarzmo, cośmy wobec świata
    Jęcząc i drzemiąc, mogli dotąd znieść.
    Na bój, Polacy, na święty bój!