Przejdź do zawartości

Kampania wrześniowa

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Kampania wrześniowa 1939

Kampania wrześniowa (inne stosowane nazwy: kampania polska 1939, wojna polska 1939, wojna obronna Polski 1939) – obrona terytorium Polski przed agresją militarną (bez określonego w prawie międzynarodowym wypowiedzenia wojny) wojsk III Rzeszy i ZSRR; pierwszy etap II wojny światowej.

Przed kampanią wrześniową

[edytuj]
  • Jeśli wojna wybuchnie w Europie wschodniej, to ani Francja, ani my nie będziemy mogli udzielić bezpośredniej pomocy ofiarom agresji niemieckiej, chociaż możemy dokonać dywersji, atakując na zachodzie i stosując presję przez akcje na morzu. (…) W przypadku ataku niemieckiego (…) nie moglibyśmy udzielić żadnego skutecznego wsparcia Polsce, Węgrom czy Rumunii.
    • Opis: wspólne stanowisko brytyjskich generałów z 30 marca 1939 przedstawione na posiedzeniu sztabów sił zbrojnych Wielkiej Brytanii i Francji (Anglo-French Staff Conversations), mimo to dzień później premier Neville Chamberlain ogłosił jednostronne gwarancje dla Polski.
    • Źródło: Norbert Bączyk, Kamil Kawalec, Czy alianci nas zdradzili? [w:] Historia lubi się powtarzać, wyd. Altenberg, Warszawa 2023, s. 141.
  • Naszą siłą jest nasza szybkość i nasza brutalność. (…) Wydałem rozkaz i każę każdego rozstrzelać, kto by chociaż jednym słowem usiłował krytykować, iż celem wojny nie jest osiągnięcie oznaczonych linii, lecz fizyczne zniszczenie przeciwnika. W tym celu przygotowałem na razie tylko na wschodzie moje oddziały Totenkopf, rozkazując im zabijać bez miłosierdzia i bez litości mężczyzn, kobiety i dzieci polskiego pochodzenia i polskiej mowy. Tylko w ten sposób zdobędziemy przestrzeń życiową, której potrzebujemy. (…) Polska zostanie wyludniona i zasiedlona Niemcami. Mój pakt z Polską pomyślany był tylko jako pozyskanie czasu…
    • Autor: Adolf Hitler
    • Opis: fragmenty mowy do generałów dowodzących Wehrmachtem, którą wygłosił w Obersalzbergu w przededniu wojny, 22 sierpnia 1939.
    • Źródło: Tadeusz Kułakowski, Gdyby Hitler zwyciężył, Warszawa 1960, s. 22–23.
  • Nie możemy liczyć na to, że powtórzy się sprawa czeska. Tym razem będzie wojna.
    • Autor: Adolf Hitler
    • Źródło: Tadeusz Kułakowski, Gdyby Hitler zwyciężył, Warszawa 1960, s. 20–21.
    • Zobacz też: Czechy
  • Niemcy zmiotą Polaków zanim zdążę podciągnąć na granicę ciężką artylerię wraz z zapasami amunicji.
    • Autor: Maurice Gamelin
    • Opis: w sierpniu 1939.
    • Źródło: Norbert Bączyk, Kamil Kawalec, Czy alianci nas zdradzili? [w:] Historia lubi się powtarzać, wyd. Altenberg, Warszawa 2023, s. 148.
  • Was, moi panowie, wzywa sława, jak to nie zdarzyło się od wieków. Bądźcie twardzi, bądźcie bezlitośni, działajcie szybciej i brutalniej niż przeciwnicy. Mieszczanie zachodnioeuropejscy muszą zadrżeć ze zgrozy. (…) A teraz na wroga! W Warszawie będziemy święcić przywitanie!
    • Autor: Adolf Hitler
    • Opis: fragmenty mowy do generałów dowodzących Wehrmachtem, którą wygłosił w Obersalzbergu w przededniu wojny, 22 sierpnia 1939.
    • Źródło: Tadeusz Kułakowski, Gdyby Hitler zwyciężył, Warszawa 1960, s. 22–23.
  • Żaden inteligentny królik nie podda się chętnie opiece bestii dziesięciokrotnie większej od niego, z obyczajami boa dusiciela.
    • Autor: lord Halifax
    • Opis: o rezerwie Polski wobec prób porozumienia z Sowietami w 1939.
    • Źródło: Piotr Gursztyn, Ribbentrop-Beck. Czy pakt Polska-Niemcy był możliwy?, Wydawnictwo Dolnośląskie, ISBN 9788327157584, s. 220.

Cytaty z kampanii wrześniowej

[edytuj]
  • Bądźcie bez litości, bądźcie brutalni, nasza przewaga daje nam wszystkie prawa.
  • Jedyne, co możemy dla Polaków zrobić, to wygrać tę wojnę.
    • Autor: Edmund Ironside, brytyjski dowódca wojskowy
    • Opis: 3 września 1939. Zachodni alianci zakładali, że klęska Polski jest nieunikniona, a ich własne siły niezdolne do pokonania Wehrmachtu w szybkiej kampanii – do wielkiej ofensywy przeciwko Niemcom mieli być gotowi najwcześniej w 1941.
    • Źródło: Norbert Bączyk, Kamil Kawalec, Czy alianci nas zdradzili? [w:] Historia lubi się powtarzać, wyd. Altenberg, Warszawa 2023, s. 142.
  • W tej rozstrzygającej godzinie zachęcamy i napominamy naszych katolickich żołnierzy, w imię posłuszeństwa Führerowi, żeby spełniali swój obowiązek i byli gotowi ofiarować całą swoją osobę.
    • Autor: Klemens August von Galen, niemiecki kardynał, ordynariusz Münsteru
    • Opis: we wrześniu 1939.
    • Źródło: Ulrich von Hehl, Kirche, Katholizismus und das nationalsozialistische Deutschland, w: Katholische Kirche im Dritten Reich, Mainz 1976, s. 222.
  • 4 dywizja pancerna, która atakowała gwałtownie dnia 9 września jest prawie wykończona. Dzisiaj przechodzimy na nią zaczepnie z widokami pełnego powodzenia. Za godzinę rusza do natarcia batalion piechoty z kompanią czołgów i dużym wsparciem artylerii na Okęcie (lotnisko), gdzie wydaje się być jej gros.
    • Autor: Leopold Okulicki
    • Opis: o walce w czasie kampanii wrześniowej i obronie Warszawy w 1939.
    • Źródło: Mieczysław Cieplewicz, Eugeniusz Kozłowski (oprac.), Wrzesień 1939 w relacjach i wspomnieniach, wyd. MON, Warszawa 1989, s. 193.
  • Byłby Grunwald i Płowce,
    gdyby nie te bombowce,
    i gdyby nie te czołgi,
    które przyszły znad Wołgi.
  • Chciałem, by Warszawa była wielka. Wierzyłem, że wielką będzie. Ja i moi współpracownicy kreśliliśmy plany, robiliśmy szkice wielkiej Warszawy przyszłości. I Warszawa jest wielka. Prędzej to nastąpiło, niż przypuszczano. Nie za lat pięćdziesiąt, nie za sto lat, lecz dziś widzę wielką Warszawę. Gdy teraz do Was mówię, widzę ją przez okna w całej wielkości i chwale, otoczoną kłębami dymu, rozczerwienioną płomieniami ognia, wspaniałą, niezniszczalną, wielką, walczącą Warszawę.
  • Dziś byłem u gen. Piskora (dowódca armii „Lublin”) około 12. Przyjechałem do Lublina akurat w czasie dość solidnego bombardowania (…) sporo trupów ludzkich. Dwoje dzieci w wieku 5–7 lat skryło się we framudze drzwi, tam dostały ich odłamki, miażdżąc niemal zupełnie i zmieniając w krwawą masę. To stało się niemal na moich oczach. Co za bestialstwo tak walczyć.
  • Kiedy się wypełniły dni
    i przyszło zginąć latem,
    prosto do nieba czwórkami szli
    żołnierze z Westerplatte.

    (A lato było piękne tego roku).

    I tak śpiewali: Ach, to nic,
    że tak bolały rany,
    bo jakże słodko teraz iść
    na te niebiańskie polany.

    (A na ziemi tego roku było tyle wrzosu na bukiety.)
  • Muszę mówić w imieniu Polaków na antenie, aby przekazać wszystkim ludziom w Ameryce, w tym panu, panie prezydencie Roosevelt, o tym co się dzieje z trzydziestoma pięcioma milionami niewinnych ludzi w Polsce. Ameryka musi zacząć działać i zażądać zaprzestania tego najpotworniejszego w czasach współczesnych mordowania ludzi. Prosimy was w imię uczciwości, sprawiedliwości i chrześcijaństwa o pomoc dla tych dzielnych Polaków.
  • Niemcy wyglądali dobrze, mimo że masło oddali na armaty. Czołgi też nie były z dykty, jak pisały gazety.
    • Autor: Aleksandra Szulcowa de domo Tarnowska
    • Opis: o defiladzie niemieckiej w zdobytej Warszawie. Autorka nawiązuje do przedwojennej propagandy polskiej.
    • Źródło: Nieba i ziemi nie widać. Warszawiacy o wrześniu 1939, wyd. Muzeum Warszawy 2019, ISBN 9788365777720, s. 244.
  • Obywatele Rzeczypospolitej! Nocy dzisiejszej odwieczny wróg nasz rozpoczął działania zaczepne wobec Państwa Polskiego, co stwierdzam wobec Boga i Historii. W tej chwili dziejowej zwracam się do wszystkich obywateli państwa w głębokim przeświadczeniu, że cały naród w obronie swojej wolności, niepodległości i honoru skupi się dookoła Wodza Naczelnego i sił zbrojnych oraz da godną odpowiedź napastnikowi, jak to się już nieraz działo w historii stosunków polsko-niemieckich. Cały naród polski, błogosławiony przez Boga, w walce o swoją świętą i słuszną sprawę, zjednoczony z armią, pójdzie ramię przy ramieniu do boju i pełnego zwycięstwa.
  • Obywatele! Gdy armia nasza z bezprzykładnym męstwem zmaga się z przemocą wroga od pierwszego dnia wojny, aż po dzień dzisiejszy, wytrzymując napór ogromnej przewagi całości bez mała niemieckich sił zbrojnych, nasz sąsiad wschodni najechał nasze ziemie, gwałcąc obowiązujące umowy i odwieczne zasady moralności. Stanęliśmy tedy nie po raz pierwszy w naszych dziejach w obliczu nawałnicy, zalewającej nasz kraj z zachodu i wschodu. (…) Na każdego z was spada dzisiaj obowiązek czuwania nad honorem Naszego Narodu w najcięższych warunkach.
  • Sądząc z umiejscowienia lotniska gen. Kutrzeby 10 km na południe od Kutna, idzie on naprzód i dlatego zebrane brygady kawalerii w rejonie Otwocka muszą co sił ganiać do bitwy, którą prowadzi gen. Kutrzeba. Poddałem tę myśl gen. Rómmlowi, który ma obiekcje, że są one zmęczone. Myślę jednak, że uda mi się go przekonać. W tym celu robimy wypad, aby im otworzyć drogę i nieco zachęcić i ośmielić.
    • Autor: Leopold Okulicki
    • Opis: o walkach i staraniach o udzielenie pomocy armii gen. Tadeusza Kutrzeby walczącej w bitwie nad Bzurą w czasie kampanii wrześniowej przez oddziały kawalerii gen. Władysława Andersa, podległe gen. Juliuszowi Rómmlowi.
    • Źródło: Mieczysław Cieplewicz, Eugeniusz Kozłowski (oprac.), Wrzesień 1939 w relacjach i wspomnieniach, wyd. MON, Warszawa 1989, s. 193.
  • Wykonać odwrót w ogólnym kierunku na Warszawę. Kierunek odwrotu nie ma być traktowany sztywno i nie musi w każdym wypadku iść po linii najkrótszej. Jest on zależny od tego, czy gdzieś w rejonie Ozorkowa zebrały się już poważniejsze siły nieprzyjaciela, które oskrzydlają gen. Rómmla od północy, czy też to oskrzydlenie jest jeszcze płytkie, wykonane niewielkimi siłami. Ocenę tego, czy zebrały się większe siły nieprzyjaciela, czy są one jeszcze małe, Pan Marszałek pozostawił gen. Kutrzebie. Jeżeli gen. Kutrzeba stwierdzi większe siły, to ma je ominąć i walki unikać względnie, gdyby te i jemu już drogę zastąpiły, to ma się przebijać na Warszawę. (Tu Naczelny Wódz przypomniał Borodiankę). Jeżeli gen. Kutrzeba przekona się, że są tam tylko mniejsze siły, to ma na nie uderzyć, by odciążyć gen. Rómmla. W tym wypadku uderzenie gen. Kutrzeby zapewne zostanie skierowane gdzieś na Ozorków, czego Naczelny Wódz, nie znając warunków na miejscu, nie przesądza i zostawia do decyzji gen. Kutrzeby.
    • Autor: Edward Śmigły-Rydz
    • Opis: zadanie dla gen. Tadeusza Kutrzeby, 6 września 1939 wieczorem, relacja mjr. dypl. Piątkowskiego, obecnego przy Naczelnym Wodzu w czasie tej rozmowy, spisana w Rumunii w 1939.
    • Źródło: Mieczysław Cieplewicz, Eugeniusz Kozłowski (oprac.), Wrzesień 1939 w relacjach i wspomnieniach, wyd. MON, Warszawa 1989, s. 63.
  • Z przejściowego potopu uchronić musimy uosobienie Rzeczypospolitej i źródło konstytucyjnej władzy. Dlatego, choć z ciężkim sercem, postanowiłem przenieść siedzibę Prezydenta Rzeczypospolitej i naczelnych organów państwa na terytorium jednego z naszych sojuszników. Stamtąd – w warunkach zapewniających im pełną suwerenność – stać oni będą na straży interesów Rzeczypospolitej i nadal prowadzić wojnę wraz z naszymi sprzymierzeńcami.
  • Żołnierze spełniają swój obowiązek wobec Führera i Ojczyzny jak najofiarniej, wkładając w to całą swą osobowość, jak napomina Pismo Święte. Niechże ruszają w pole ufając Bogu i Zbawicielowi naszemu Jezusowi Chrystusowi… Ale pozostający w kraju lud również z gotowością nieść będzie nałożone sobie ofiary.
    • Autor: Matthias Ehrenfried, biskup Würzburga
    • Opis: we wrześniu 1939.
    • Źródło: Karlheinz Deschner, Polityka papieska w XX wieku, t. 2, tłum. Robert Stiller, wyd. Uraeus, Warszawa 2006, s. 57.
  • Polska zdecydowała się walczyć i jej życzenie zostało spełnione. Walkę wybrała niefrasobliwie, gdyż niektórzy mężowie stanu zapewniali ją, że dysponują szczegółową wiedzą o braku wartości Niemiec i ich sił zbrojnych, o niższości naszego uzbrojenia, o słabym morale naszych wojsk, o defetyzmie panującym w Rzeszy, o rozdźwięku między narodem niemieckim, a jego przywódcami. (…)
    W chwili gdy do was przemawiam, nasze wojska tworzą potężną linię od Brześcia Litewskiego po Lwów; od wczorajszego popołudnia niekończące się kolumny żołnierzy z rozbitej polskiej armii wymaszerowują z tego sektora jako jeńcy. (…) To, co pozostało z armii polskiej na zachód od tej linii, skapituluje w ciągu kilku dni; złożą broń albo zostaną zmiażdżeni.

Inne

[edytuj]
  • 1 września 1989 r. wspominamy 50 rocznicę wybuchu drugiej wojny światowej. Kiedy tego dnia w godzinach porannych Polska została zaatakowana od Zachodu, cały Naród był gotów odpowiedzieć na ten zbrojny najazd, podejmując wojnę w obronie śmiertelnie zagrożonej Ojczyzny. Minęło wówczas niewiele więcej niż dwadzieścia lat od chwili, kiedy Polska odzyskała niepodległość i mogła znowu rozpocząć samodzielne życie jako suwerenne państwo. A chociaż w tym stosunkowo krótkim okresie państwo to natrafiało na wiele trudności zarówno zewnętrznych, jak i wewnętrznych na drodze swego rozwoju, to jednak rozwój ten wyraźnie postępował. Dlatego też zdecydowana była wola obrony Ojczyzny nawet pomimo nierównych sił. Godny podziwu i wiecznej pamięci był ten bezprzykładny zryw całego społeczeństwa, a zwłaszcza młodego pokolenia Polaków w obronie Ojczyzny i jej istotnych wartości.
  • 1 września rozpętała się nawałnica, ale nie taka, jakiej wszyscy pragnęliśmy. Szłam właśnie do szpitala, przecinałam pusty plac, gdy usłyszałam monotonny narastający dźwięk. Spojrzałam w górę, przytrzymując czepek ze znakiem Czerwonego Krzyża. Zanim cokolwiek zobaczyłam, usłyszałam odgłos wybuchów, a potem już pojawiły się samoloty – niebo było od nich aż czarne. Niemieckie bombowce nadlatywały w szyku bojowym, w równych szeregach tuż nad nami. Zatkałam uszy, aby nie ogłuchnąć od strasznego hałasu, i czułam, jak ziemia pod stopami drży od rozrywających się pocisków.
    • Autor: Irena Gut Opdyke
    • Opis: o wybuchu II wojny światowej 1 września 1939.
    • Źródło: Irena Gut Opdyke, Ratowałam od zagłady. Wspomnienia, wydawnictwo Poradnia K, Warszawa 2021, ISBN 9788366555556, s. 33.
  • A co ja mogłem? (…) Zastałem stan mobilizacji grożący katastrofą, oparty na fikcji czterdziestu sześciu dywizji, kiedy trzydzieści było marzeniem nie do spełnienia. (…) Kosztorys najskromniejszych umocnień na zachodzie wynosił półtoraroczny całkowity budżet Polski. A przecież już fortyfikowaliśmy Wschód. (…) Cóż miałem zrobić? Nie jestem fachowcem ekonomistą. Kwiatkowski mówił, że dalej iść nie możemy.
    • Autor: Edward Rydz-Śmigły
    • Opis: fragment wywiadu na temat klęski w kampanii wrześniowej przeprowadzony zimą 1939–1940 w Rumunii.
    • Źródło: Melchior Wańkowicz, Drogą do Urzędowa, wyd. Polonia, Warszawa 1989, s. 155.
  • Anglio! Twoje dzieło!
    • Autor: Theo Matejko
    • Opis: z propagandowego niemieckiego plakatu z października 1939, który na tle zburzonego miasta i pośród ciał cywilów przedstawiał rannego polskiego żołnierza rzucającego powyższe hasło w twarz premiera Wielkiej Brytanii Neville’a Chamberlaina.
    • Źródło: Norbert Bączyk, Kamil Kawalec, Czy alianci nas zdradzili? [w:] Historia lubi się powtarzać, wyd. Altenberg, Warszawa 2023, s. 132.
  • Brat walczył właśnie w 13. Pułku Piechoty. Rozbici zostali pod Gruduskiem, potem wycofali się do Modlina i 13. Pułk Piechoty, jeszcze wraz z innymi oddziałami, został rzucony na pola podwarszawskie w obronie Warszawy. Tam brat mój zginął. Gdy koledzy mówili do niego: „Teraz już wracajmy do domu, bo wojna się skończyła”. On powiedział: „No jednak wy wracacie a ja zostaję, trzeba się bić za Polskę do końca”. Tam poległ na polach koło Borzęcina, w Borzęcinie Dolnym. Zginął jako męczennik, dlatego że był ranny, rannych złożono do stodół i te stodoły w wyniku wielkiej bitwy zostały spalone. Została legenda i to jest bardzo ważne, legenda mojego najstarszego brata.
  • Jedynie kobiety francuskie mają odwagę powiedzieć czasem na głos, że „nasi uciekali i nie chcieli się bić”, a jak się powie Polak, to patrzą od razu jak na bohatera. „Wy biliście się – Warszawa nie chciała się poddać, ale wy byliście słabi. Ale Francja… to wstyd!”.
  • Koła rządzące Polski chełpiły się „trwałością” państwa i „potęgą” armii. Okazało się, że wystarczyło krótkie natarcie wojsk niemieckich, a następnie Armii Czerwonej, by nic nie pozostało po tym bękarcie traktatu wersalskiego, żyjącym z ucisku niepolskich narodowości.
    • Autor: Wiaczesław Mołotow
    • Źródło: Andrzej Albert, Najnowsza historia Polski: 1918–1980, wyd. Puls, 1991, s. 313.
  • Latem 1939 roku, w toku mniej formalnych rozmów między oficerami polskimi i francuskimi właściwie powiedziano nam wprost to, co ustalono z Anglikami jeszcze 30 marca. Mogliśmy liczyć tylko na ograniczoną, odciągającą od nas uwagę Niemców ofensywę francuską – czyli cytowaną wyżej „dywersję”. Generał Gamelin nie zamierzał podejmować żadnych ryzykownych działań – tym bardziej że, jak pokazała praktyka, aż do połowy września to Wehrmacht miał na granicy niemiecko-francuskiej więcej dywizji. I tak jak Francuzi mieli swoją linię umocnień granicznych, Linię Maginota, tak Niemcy mieli swoją: Wał Zachodni. Były to linie bunkrów (formalnie schronów bojowych), zapór przeciwpancernych oraz wielkie pola minowe.
    • Autorzy: Norbert Bączyk, Kamil Kawalec, Czy alianci nas zdradzili? [w:] Historia lubi się powtarzać, wyd. Altenberg, Warszawa 2023, s. 148.
  • Można było wejść jak w masło w pozycje niemieckie, można było rozstrzygnąć wojnę w 1939 r. Trochę zdecydowania i charakteru. (…) Co za hańba, co za wstyd, co za głupota zarazem. To idealna sytuacja, wręcz modelowa, w której można było pobić przeciwnika, wychodząc na jego odsłonięte tyły. Przy tym zdrada wiernego przyjaciela.
    • Autor: Alphonse Juin, marszałek Francji
    • Opis: w 1952.
    • Źródło: „Tygodnik Przegląd”, 4 września 2017.
  • Muszę przyznać, że nie doceniałem aż tak dalece znaczenia broni pancernej. Gdyby to była taka wojna jak w 1920, to moglibyśmy…
    • Autor: Edward Rydz-Śmigły
    • Opis: fragment wywiadu na temat klęski w kampanii wrześniowej przeprowadzony zimą 1939–1940 w Rumunii.
    • Źródło: Melchior Wańkowicz, Drogą do Urzędowa, wyd. Polonia, Warszawa 1989, s. 155.
  • Naród polski walczył, państwo polskie wyjeżdżało.
  • (Niemcy) dla najrozmaitszych względów nad wyraz niechętnie przyznają się do chwilowych choćby niepowodzeń, a poniesione taktyczne porażki osłaniają mgłą przemilczeń i niedomówień.
    • Autor: Kazimierz Sosnkowski
    • Opis: o Niemcach podczas kampanii wrześniowej.
    • Źródło: Mieczysław Cieplewicz, Eugeniusz Kozłowski (oprac.), Wrzesień 1939 w relacjach i wspomnieniach, wyd. MON, Warszawa 1989, s. 26.
  • Od wiosny częściowo mobilizowaliśmy, to jak się burzono!… Jakie listy słano!… Trzeba znać nasz naród – niecierpliwy, niewytrwały. Z grupy śląskiej miałem ponad tysiąc dezercji do Niemiec. Jak można było stale trzymać Polskę pod bronią? I za jakie środki?
    • Autor: Edward Rydz-Śmigły
    • Opis: fragment wywiadu na temat klęski w kampanii wrześniowej przeprowadzony zimą 1939–1940 w Rumunii.
    • Źródło: Melchior Wańkowicz, Drogą do Urzędowa, wyd. Polonia, Warszawa 1989, s. 155.
  • Plan wojny Polski z agresorem niemieckim polegał na sojuszniczym współdziałaniu Francji z Polską. Z dwóch partnerów tego sojuszu Francja była siłą główną, my zaś jakby dodatkową. Tymczasem tak się stało, że w kampanii wrześniowej 1939 r. ciężkie działa nad Renem nie zagrały, a gdy odezwały się tam karabiny, kampania nad Wisłą była już przegrana.
    • Autor: Tadeusz Kutrzeba
    • Źródło: Mieczysław Cieplewicz, Eugeniusz Kozłowski (oprac.), Wrzesień 1939 w relacjach i wspomnieniach, wyd. MON, Warszawa 1989, s. 381.
  • Płk Maczek uporczywymi kontratakami utrzymał Niemców do końca dnia 1 września pod Chabówką i Jordanowem. Kilku jeńców odesłał nam do Krakowa wraz ze znalezionymi w opuszczonym samochodzie dokumentami, które odkryły nam zamiary i siły Niemców (cztery dywizje lekkie i dwie pancerne, kierunek Kraków). Doniósł, że wobec natarć naszych zmotoryzowanych kawalerzystów i żołnierzy KOP Niemcy niejednokrotnie opuszczali stanowiska w popłochu. Były wypadki zdobywania przez naszych strzelców czołgów w walce wręcz.
    • Autor: Jan Rzepecki
    • Źródło: Mieczysław Cieplewicz, Eugeniusz Kozłowski (oprac.), Wrzesień 1939 w relacjach i wspomnieniach, wyd. MON, Warszawa 1989, s. 509.
    • Zobacz też: Stanisław Maczek
  • Podczas gdy internowanie marszałka jest zgodne z Konwencją haską z 1907 r., nie jest mi znany żaden precedens internowania rządu strony wojującej w sytuacji, gdy rząd ten prosi o prawo tranzytu przez terytorium państwa neutralnego. Jeśli zatem moje założenia w tej kwestii są trafne, internowanie rządu polskiego przez Rumunię stanowiłoby złamanie prawa międzynarodowego.
  • Polityczna mgła przedwojennej Warszawy z hasłem: „nie oddamy ani guzika”, z przekonaniem, że jeżeli Niemcy uderzą, armia polska w ciągu kilku dni zajmie Berlin, uległa pomimo klęski, albo raczej wskutek klęski, tylko zgęszczeniu i cały konspiracyjny aparat żył nierealnością, pompował w siebie ponurą narodową ekstazę.
  • Polska w wojnie z Niemcami nie została osamotniona – nawet jeśli okazana ostatecznie pomoc odbiegała od składanych deklaracji, a jeszcze bardziej od polskich oczekiwań. My wobec katastrofy, jaka na nas spadła, jednak czuliśmy się zdradzeni – tylko trzeba odróżnić emocje i odczucia od faktów. Front zachodni odciągnął przecież od razu niemal połowę Wehrmachtu, w tym milion żołnierzy na lądzie, większość obrony przeciwlotniczej i 1200 samolotów Luftwaffe. Po wojnie wymyślono historię, chętnie zresztą rozpowszechnianą przez niemieckich generałów w czasie procesów norymberskich, jakoby we wrześniu 1939 roku Wehrmacht na zachodzie był słaby, bo rzucił wszystkie siły na Polskę. To nie była prawda. Niemieccy generałowie opowiadali tę bajkę, aby dopiec zwycięzcom. Wmówić im, że mogli rozstrzygnąć wszystko jeszcze w 1939 roku, a nie po trwającej pięć lat hekatombie i tylko z pomocą nowych sojuszników. Dokumenty z epoki zadają kłam takim tezom (…).
    • Autorzy: Norbert Bączyk, Kamil Kawalec, Czy alianci nas zdradzili? [w:] Historia lubi się powtarzać, wyd. Altenberg, Warszawa 2023, s. 154.
  • Praprzyczyną tragedii było to, że poszczególne frakcje w obozie sanacyjnym do samego gorzkiego końca były tak pochłonięte wzajemną walką, że nikt nie miał głowy do wrogów zewnętrznych. Beck ukrywał beznadziejne położenie międzynarodowe, bo myślał, że armia jest tak potężna, jak zapewniał Rydz. Ten z kolei oczekiwał, że prawda o armii nie wyjdzie na jaw, bo przecież nie będzie wojny – jak twierdził Beck. I np. przygotowania do obrony Warszawy ruszyły dopiero 3 września – nie było nawet worków do napełniania piaskiem! – bo gdyby Rydz zaczął wcześniej, przeciwnicy oskarżyliby go, że „chce” oddać Poznań.
  • Przyczyną tej agresji nie jest bynajmniej spór, który powstał między Niemcami a Polską odnośnie Gdańska, lecz konieczność powiększenia przestrzeni życiowej Niemiec i zapewnienia im dostatecznego wyżywienia.
    • Autor: Adolf Hitler
    • Źródło: Tadeusz Kułakowski, Gdyby Hitler zwyciężył, Warszawa 1960, s. 20–21.
  • Przyszła wieść – już po 17 września, po wejściu Armii Czerwonej w granice Polski – o mającej nastąpić kapitulacji miasta. Było to chyba 21 września. Pamiętam tragiczne zebranie oficerów w jakiejś wielkiej sali (może kinowej), koszmar tej odprawy. Trzeba było zadecydować: iść do Rumunii? poddać się w niewolę? zrzucić mundur? przejść pod okupację niemiecką? Niejeden wybrał samobójstwo. My – kobiety z Batalionu postanowiłyśmy pozostać w Polsce. Lwów miał być oddany bez obrony.
  • Świadczą o tym również straty poniesione. Były one ogromne, może proporcjonalnie większe niż straty poniesione przez którekolwiek ze sprzymierzonych państw. Nade wszystko straty w ludziach, a równocześnie ogromne zniszczenie kraju. Straty ponoszone na Zachodzie i na Wschodzie, wiadomo bowiem, że 17 września 1939 r. Rzeczpospolita została zaatakowana również od Wschodu. Podpisane dawniej akty o nieagresji zostały złamane i przekreślone umową pomiędzy hitlerowską Rzeszą Niemiecką a Związkiem Radzieckim z dnia 23 sierpnia 1939 r. Umowa ta, która bywa określana jako „czwarty rozbiór Polski”, wydawała równocześnie wyrok śmierci na sąsiadujące z Polską od północy Państwa bałtyckie.
  • To właśnie tutaj 72 lata temu nasi już pradziadowie, dziadowie, ojcowie – niewielki oddział stanął ramię w ramię jak bracia i podjął nierówną heroiczną walkę, którą toczył ze szlachetnym uporem. Ten oddział, ta kompania stanęła do walki z tymi, którzy chcieli zniszczyć nasz dom, zetrzeć ten dom z mapy Europy i świata. Byli pierwszymi obok żołnierzy, którzy walczyli pod Wieluniem, którzy hardo po żołniersku powiedzieli „nie” inwazji barbarzyństwa, które nie uznawało ani praw narodów, ani suwerenności państw, ani praw jednostek.
  • Tych dni historia nie zapomni, gdy stary ląd w zdumieniu zastygł. I święcić będą nam potomni, po pierwszym września – siedemnasty.
  • Układ sojuszniczy miał tylko wtedy sens operacyjny, jeżeli się przyjmie jako tezę naczelną, że pierwszy dzień mobilizacji w Niemczech równa się pierwszemu dniu mobilizacji w Polsce, a ten znowu jest pierwszym dniem mobilizacji francuskiej. Ponieważ mobilizacja francuska ogłoszona została w 4 dni po naszej mobilizacji, a myśmy byli w stosunku do Niemiec opóźnieni o 8 dni – wynika, że Francja była opóźniona o 12 dni. Tu leży drugi i może najważniejszy powód naszej klęski.
    • Autor: Tadeusz Kutrzeba
    • Opis: o kampanii wrześniowej i sojuszu Polski z Francją.
    • Źródło: Mieczysław Cieplewicz, Eugeniusz Kozłowski (oprac.), Wrzesień 1939 w relacjach i wspomnieniach, wyd. MON, Warszawa 1989, s. 381.
  • W roku 1939 byliśmy oczywiście w stanie zniszczyć samotną Polskę, ale nigdy nie było w naszych możliwościach, ani w 1938 r., ani w 1939, odparcie koncentrycznego ataku sojuszników. I jeżeli nie przegraliśmy już w 1939 roku, to tylko dlatego, że w czasie kampanii polskiej mniej więcej 110 francuskich i brytyjskich dywizji zachowało się kompletnie biernie mając za przeciwnika jedynie 23 niemieckie dywizje.
  • [Wrześniowy plan obrony kraju] to był pomnik ślepoty czy naiwności politycznej, marzycielstwa, a czasem i nieuctwa taktycznego i operacyjnego (…). Gdy takie cechy umysłu występują na wysokim szczeblu, to stanowią przestępstwo.
    • Autor: Jan Rzepecki
    • Źródło: Piotr Lipiński, Raport Rzepeckiego, wyd. Prószyński i S-ka, Warszawa 2005.

Zobacz też

[edytuj]