Obrona Warszawy (1939)

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Stanowisko przeciwlotniczego ckm w pobliżu Dworca Wiedeńskiego w czasie obrony Warszawy w 1939

Obrona Warszawy (1939)bitwa powietrzno-lądowa stoczona w obronie stolicy Polski Warszawy w czasie kampanii wrześniowej przez Wojsko Polskie i ludność cywilną z wojskami niemieckimi III Rzeszy.

  • Chciałem, by Warszawa była wielka. Wierzyłem, że wielka będzie. Ja i moi współpracownicy kreśliliśmy plany, robiliśmy szkice wielkiej Warszawy przyszłości. I Warszawa jest wielka. Prędzej to nastąpiło, niż przypuszczaliśmy. Nie za lat pięćdziesiąt, nie za sto, lecz dziś widzę wielką Warszawę. Gdy teraz do was mówię, widzę ją przez okna w całej wielkości i chwale, otoczoną kłębami dymu, rozczerwienioną płomieniami ognia, wspaniałą, niezniszczalną, wielką, walczącą Warszawę. I choć tam, gdzie miały być wspaniałe sierocińce – gruzy leżą, choć tam, gdzie miały być parki – dziś są barykady gęsto trupami pokryte, choć płoną nasze biblioteki, choć palą się szpitale – nie za lat pięćdziesiąt, nie za sto, lecz dziś Warszawa broniąca honoru Polski jest u szczytu swej wielkości i chwały.
  • Jakże Ciebie, Warszawo, dosięgnąć przez pieśnie,
    Ażeby Twoich murów nie dotknąć boleśnie,
    Gdy każda droga nazwa jest teraz jak rana?
    Oto dach potrzaskany od Świętego Jana
    I mury Zamku w gruzach i stropy paradne.
    A Zygmunt trzyma w ręku miecz i krzyż bezwładne.
    Ale ja Cię nie widzę okrytą żałobą
    I nie płaczę nad Tobą, nie płaczę nad sobą,
    Ani nad zostałymi w niewoli bliskiemi.
    I za żadne bogactwa i rozkosze ziemi,
    Za spełnione marzenia i pałace w chmurach
    Nie dałbym tego szczęścia, żem mieszkał w Twych murach.
  • „Uwaga! Uwaga! Przeszedł!
    Koma trzy!”
    Ktoś biegnie po schodach.
    Trzasnęły gdzieś drzwi.
    Ze zgiełku i wrzawy
    Dźwięk jeden wybucha rośnie,
    Kołuje jękliwie,
    Głos syren – w oktawy
    Opada – i wznosi się jęk:
    „Ogłaszam alarm dla miasta Warszawy!”
Commons-logo.svg