Rozdział kościoła od państwa

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Skocz do: nawigacja, szukaj

Rozdział kościoła od państwa – doktryna zakładająca rozdzielenie działalności organizacji religijnych i państwowych oraz oparty na niej model ustrojowy państwa.

A Ą B C Ć D E Ę F G H I J K L Ł M N Ń O Ó P Q R S Ś T U V W X Y Z Ź Ż

A[edytuj]

  • …albowiem wszelkie ciało udzielne w narodzie będzie działało przeciw poczynaniom rządu, przy którym będą istniały utajone rewolty, konspiracje, w które niestety obfituje historia; nie można spodziewać się, że zmienią postępowanie, gdyż w ich interesie leży istotnie fascynowanie oczu ludu kłamstwem, strachem przed piekłem, dziwacznymi dogmatami i abstrakcyjnymi czy też niezrozumiałymi ideami teologii.
    • Autor: Tadeusz Kościuszko
    • Opis: list do Adama Czartoryskiego (1814) o potrzebie rozdziału kościoła od państwa.
    • Źródło: „Kwartalnik Historyczny”, R. LXXII, Nr 4, 1965.
  • Ateizm w prawodawstwie, obojętność w sprawach religii i szkodliwe maksymy, które maszerują pod sztandarem liberalnego katolicyzmu są prawdziwymi przyczynami zniszczenia państwa; One rujnują Francję. Uwierzcie mi, zło, które wskazuję jest straszliwsze niż rewolucja, straszliwsze nawet niż komuna. Zawsze potępiałem liberalny katolicyzm i – jeśli to będzie konieczne – potępię go ponownie, nawet czterdzieści razy.

B[edytuj]

  • Bóg tedy pieczę nad rodem ludzkim między dwie podzielił zwierzchności: kościelną i świecką, pierwszą nad sprawami duchowymi, drugą nad sprawami doczesnymi ludzkości. Każda z nich jest suwerenna w swym rodzaju; każda ma pewne dobrze określone granice, wyznaczone zgodnie z jej naturą i jej szczególnym celem. Każda więc zakreśla pewnego rodzaju sferę, w której jej działania się zamykają iure proprio.
  • Byłoby absurdem wierzyć, że należy, naturalnie i bez rozróżnienia czy wnikania, do prawdy i do nieprawdy, do dobra i do zła. Prawda i dobro mają prawo być propagowane w państwie z rozsądną wolnością tak, aby większa liczba mogła odnieść z nich pożytek, a nieprawdziwe doktryny, najbardziej śmiertelną zarazę umysłów (…) władza publiczna z największą pieczołowitością tłumi, aby uchronić społeczeństwo od rozprzestrzeniającego się zła.
    • Autor: Leon XIII, encyklika Libertas praestantissimum.

C[edytuj]

  • Ci co głoszą, że nauka Chrystusa zgubna jest dla państwa, niech stawią takie roty wojowników, jakie wytwarza nauka Chrystusa, niech stawią takich rządców prowincji, takich małżonków, takie żony, takich rodziców, takich synów, takich panów, takie sługi, takich monarchów, takich sędziów, takich wreszcie dłużników skarbu i pobieraczy podatków, jacy wedle nauki chrześcijańskiej być powinni, a wówczas niech się ważą zwać tę naukę wrogą państwu – a raczej niechaj bez wahania wyznają, że gdy ona się w życie wprowadza, wielką państwo darzy pomyślnością.

D[edytuj]

  • Demokracja, nie mniej niż jakakolwiek inna forma rządów, musi zaprowadzać społeczne panowanie naszego Pana Jezusa Chrystusa.Demokracja musi, tak jak wszystko, mieć króla: Jezusa Chrystusa.
  • Dlaczego nie szanujecie państwa polskiego, które powinno służyć wszystkim? Dlaczego wprowadzacie do gmachu parlamentu sprawy, które świeckimi nie są? Papież Leon XIII mówił w encyklice wyraźnie o tym, że są wyznaczone granice miedzy sprawami duchowymi i świeckimi, a wy łamiecie te zasady, nawet w które wierzycie. Takiego głosowania nie powinno być w parlamencie.

E[edytuj]

  • Eliminując Boga w kwestiach dotyczących porządku państwowego, nie osiągnęliśmy wcale neutralności – ponieważ gdzie eliminuje się imię Boże, tam kończy się neutralność – lecz to, że wówczas na miejsce Boga wkracza szatan.
    • Opis: rękopis wykładu o Ewangelii wg Łukasza.
    • Autor: Erik Peterson
    • Źródło: B. Nichtweiss, Apokaliptyczne teorie konstytucji. Carl Schmitt w kontekście teologii Erika Petersona, przeł.K. Marulewska, „Magazyn Apokaliptyczny 44”, 5/2012, s. 188.

G[edytuj]

  • Gubernatorzy, urzędnicy i pojedynczy obywatele mają obowiązek oddawania Chrystusowi publicznej czci i bycia posłusznym Jego prawom. Głowy społeczeństwa świeckiego ze swojej strony wspomną Sąd Ostateczny, gdy Chrystus oskarży tych, którzy wyrzucili Go z życia publicznego, którzy pogardliwie ustawili Go z boku lub Go zignorowali, i najsurowiej pomści tak wielkie zniewagi. Jego królewska godność wymaga bowiem, aby całe państwo było regulowane przykazaniami Boga i chrześcijańskimi zasadami, przy ustalaniu praw, w zarządzaniu trybunałami, w intelektualnej i moralnej formacji młodych, która musi respektować zdrową doktrynę i czystość moralną.
    • Źródło: Pius IX, encyklika Quas primas.

J[edytuj]

  • Jakie miejsce doktryna Kościoła pozostawia państwu w zakresie nauczania i edukacji? Odpowiedź jest prosta: poza wyjątkiem niektórych szkół przygotowujących do pracy w instytucjach użyteczności publicznej, jak szkoły wojskowe, państwo nie jest ani nauczycielem, ani wychowawcą. Jego rola, opierając się na zasadzie uzupełniania, zastosowanej przez Piusa XI, winna polegać na wspieraniu zakładania wolnych szkół przez rodziców i Kościół, a nie na zastępowaniu ich sobą. Szkoła państwowa, zasada „wielkiej narodowej służby edukacyjnej”, nawet jeżeli nie jest świecka i jeżeli państwo nie żąda monopolu edukacyjnego, stanowi zasadę przeciwną doktrynie Kościoła.
  • Jest dogmatem wiary katolickiej, że Chrystus ma władzę legislacji, sądu i rządzenia nad wszystkimi ludźmi i państwami.
    • Źródło: Pius IX, encyklika Quas primas.
  • Jeśli miecz kościelny chce mieć zwierzchnictwo nad państwowym i wydawać prawa, to po prostu przegra. Nie byłoby to złe, bo przegrać powinien. Chodzi tylko o to, by razem z nim nie przegrało chrześcijaństwo.(...)
    Biskupi powiedzą, że dobrze jest się regularnie spowiadać, a źle – spowiedzi unikać. Nie żądają jednak, by państwo narzuciło przymus spowiedzi. Państwo nie potrzebuje tedy wyrażenia „wartości chrześcijańskie” jako formuły prawodawczej, gdyż mogłaby ona służyć głównie rozciąganiu prawa na te części odróżnienia dobra i zła, które są sporne albo wybitnie sporne, służyłaby tedy nietolerancji i opresji.

K[edytuj]

  • Kiedy polityka dotrze aż do ołtarza, wówczas religia i Kościół oraz reprezentujący je papież mają nie tylko prawo, lecz i obowiązek udzielać wskazań i wytycznych, których dusze katolickie mają prawo domagać się i obowiązek przestrzegać.
  • Kolumbia była jeszcze w roku 1966 w 95 procentach katolicka, była to zasługa państwa, które, poprzez swoją konstytucję, zapobiegało rozpowszechnianiu się sekt protestanckich; była to bezcenna pomoc dla Kościoła katolickiego! (…) Lecz w Kolumbii już się to skończyło! To podstawowe prawo zostało zniesione na życzenie Watykanu, poprzez zastosowanie wolności religijnej Soboru Watykańskiego II! Na skutek tego sekty mnożą się teraz bardzo szybko; a ci biedni i prości ludzie są bezbronni w obliczu propagandy sekt protestanckich, zepsutych przez pieniądze i środki sekt, które bez przerwy przybywają, aby indoktrynować analfabetów. Niczego nie dodaję. Czy zaprawdę nie jest to prawdziwy ucisk sumień, coś protestanckiego i masońskiego? Oto jak się kończy tak zwana wolność religijna soboru!
  • Konieczność rozdziału państwa od Kościoła jest absolutnie fałszywą tezą, bardzo szkodliwym błędem. Oparcie się faktycznie o zasadę, że państwu nie wolno uznawać żadnego wyznania religijnego, jest przede wszystkim bardzo obraźliwe wobec Boga; gdyż Stwórca człowieka jest jednocześnie Założycielem ludzkich społeczności. To On podtrzymuje je w istnieniu, tak samo jak i nas podtrzymuje tutaj. Wobec tego winni mu jesteśmy nie tylko osobisty kult, ale również kult publiczny i społeczny.
    • Autor: Pius X, encyklika Vehementer nos, 11 lutego 1906.
  • Kościół bez państwa to dusza bez ciała. Państwo bez Kościoła to ciało bez duszy.
    • Autor: Leon XIII, encyklika Libertas praestantissimum.
  • Kościół posiada władzę, bez wątpienia pośrednią, ale realną, nad sprawami doczesnymi i życiem społeczeństwa. Panowanie społeczne naszego Pana Jezusa Chrystusa stanowi jedno z istotnych zajęć Kościoła.

N[edytuj]

  • Należy z całą mocą powtórzyć w tych czasach społecznej i intelektualnej anarchii, gdy każdy sam siebie ustanawia nauczycielem i prawodawcą – społeczeństwo nie będzie zbudowane inaczej niż Bóg to uczynił. Społeczeństwo nie będzie zbudowane, o ile Kościół nie położy fundamentów i nie będzie kierował budową. Nie. Cywilizacji nie trzeba powtórnie odkrywać, nie trzeba budować nowego społeczeństwa na obłokach. To zostało już dokonane. Jest nim chrześcijańska cywilizacja i katolickie społeczeństwo. Należy je tylko ustanawiać i bezustannie przywracać, w oparciu o naturalne i boskie podwaliny, przeciwko wciąż odradzającym się atakom niezdrowych utopii, buntów i bezbożności: omnia instaurare in Christo.
    • Autor: Pius X, encyklika Notre Charge Apostolique, 25 sierpnia 1910.
  • Należy zrozumieć, że (…) ani poszczególnym ludziom ani państwom mieć za nic obowiązków religijnych albo różnym wyznaniom okazywać jednakową życzliwość, że nieograniczone prawo myślenia i wyrażania swych zdań nie należy do praw obywatelskich i nie zalicza się do rzeczy godnych z jakiegokolwiek powodu względu i wsparcia.
  • Nie istnieje zatem coś takiego jak neutralność światopoglądowa państwa, gdyż ona sama także jest pewnym światopoglądem. Przekonywanie, by nie nawracać na czyjąś wizję świata jest niespójne, bo samo też jest nawracaniem. Neutralność państwa jest więc neutralnością pozorną, a laïcité z faktyczną neutralnością nie ma nic wspólnego.
    • Autor: Marcin Majewski, Sens intronizacji Jezusa Króla Polski, [w:] „Pressje”, teka 36 Klubu Jagiellońskiego, ISSN 1644–7050.
  • Niechże więc rządcy państw nie wzbraniają się sami i wraz ze swoim narodem oddać królestwu Chrystusowemu publicznych oznak czci i posłuszeństwa, jeżeli pragną zachować nienaruszoną swą powagę i przyczynić się do pomnożenia pomyślności swej ojczyzny.
    • Autor: Pius XI, encyklika Quas primas.
  • Nowym przedmiotem troski, którą serce nasze jeszcze żywiej jest dotknięte – a która, przyznajmy, sprawia nam mękę, obarcza nas nieznośnym ciężarem i napawa nieskończoną trwogą – jest art. 22 konstytucji. Zezwala on nie tylko na wolność wyznań i sumienia – że użyjemy znajdującego się tam wyrażenia, ale daje tej wolności pomoc i opiekę, a poza tym sługom tego, co nazywa – wyznaniami. Zwracając się do biskupa takiego, jakim jesteś, nie potrzebuję dłuższej przemowy, byś jasno przyznał, jaki śmiertelny cios odebrała religia katolicka we Francji w tym artykule prawa. Już przez samo ustanowienie wolności wszystkich bez wyjątku wyznań – pomieszano prawdę z błędem: na równi z heretyckimi sektami, a nawet z przewrotnością żydowską postawiono świętą i niepokalaną Oblubienicę Chrystusową, Kościół, poza którym nie masz zbawienia. Nadto obiecując życzliwość i pomoc heretyckim sektom oraz ich ministrom, toleruje się i uprzywilejowuje nie tylko ich osoby – ale jednocześnie ich błędy. Jest to implicite klęskowa i zawsze pożałowania godna herezja, ta, którą święty Augustyn określa w tych słowach: „Twierdzi ona, że wszyscy heretycy są na dobrej drodze i mówią prawdę; niedorzeczność tak potworna, że nie wiem, czy jakakolwiek sekta ją w istocie wyznaje”.
    • Autor: Pius VII
    • Opis: w kontekście uchwalenia liberalnej konstytucji francuskiej.
    • Źródło: H. Hello, Nowoczesne wolności w oświetleniu encyklik, Warszawa 1910, s. 35.

O[edytuj]

  • Obawiam się, że część biskupów wciąż nie rozumie, czym jest państwo demokratyczne i czym jest pluralizm światopoglądowy, który jego władze muszą szanować. Że przestrzeń życia społecznego nie musi i nie powinna być regulowana przez państwo, że ludzką wolność trzeba respektować. Do tego dochodzi częste zaangażowanie polityczne księży i biskupów, a przede wszystkim brak jednolitego głosu Episkopatu wobec niepokojących zjawisk w bieżącej polityce – mam przede wszystkim na myśli niereagowanie na akty agresji i nienawiści. To wprawdzie nie ma bezpośredniego związku z „przyjaznym rozdziałem Kościoła i państwa”, ale i o tym należałoby porozmawiać: jaką rolę Kościół może i powinien odgrywać w przestrzeni publicznej? Nie chodzi o to, żeby angażował się po którejkolwiek ze stron konfliktu, ale żeby zajmował jasne stanowisko w obliczu rzeczy niedopuszczalnych.

P[edytuj]

  • Państwo nie może rozciągać swej kompetencji, pośrednio lub bezpośrednio, na sferę religijnych przekonań ludzi. Nie może ono rościć sobie prawa do narzucania bądź zabraniania poszczególnej osobie lub wspólnocie wyznawania i publicznego praktykowania wiary.
    • Autor: św. Jan Paweł II
    • Źródło: „Zawsze Wierni” nr 4 (173), lipiec-sierpień 2014, s. 85.
  • Polska jako państwo i Polacy jako naród w swej przytłaczającej większości są w stanie odczytać (czyli zrozumieć) nakazy i porządek płynący jedynie z chrześcijaństwa. Z tego też powodu to moralność chrześcijańska, kodyfikowana przez Kościół katolicki, jest jedynym dostępnym powszechnemu doświadczeniu Polaków zbiorem zasad, które mogą regulować sferę publiczną. Tu nie ma miejsca na żadne dywagacje. Nie chodzi o fundamentalizm, ale o zdrowy rozsądek.

R[edytuj]

  • Rząd plasterek po plasterku, chce zrobić z Polski państwo wyznaniowe. To, że w tej chwili nie mamy finansowania metody in vitro, ale mamy finansowanie na promocję kalendarzyka małżeńskiego, to jest kolejny przykład, gdzie ideologia wchodzi do życia wszystkich rodzin. Zamiast decydować medycyna, decyduje czyjś światopogląd. Nie powinniśmy się godzić na wprowadzanie krok po kroku państwa wyznaniowego. Tylnymi drzwiami PiS próbuje nam wprowadzać teologię do każdego zakątka naszego życia. Powinniśmy temu powiedzieć stanowcze nie.
  • [Rządzący państwami] nie mogą bez wielkiej winy postępować jak gdyby Boga wcale nie było, troskę o religię jakby do nich nienależącą albo nieprzydatną odrzucać, z różnorodnych religii wedle swego widzimisię wybierać ale winny koniecznie ten sposób czczenia Boga przyjąć, którym Bóg okazał, że chce być czczony.

S[edytuj]

  • Są w publicznych szkołach w Polsce klasy, w których wisi krzyż, ale nie ma państwowego godła. Są korytarze, które bardziej przypominają wystrój kaplicy niż wnętrze publicznej instytucji edukacyjnej. To przemoc symboliczna, która dotyka uczniów z mniejszości religijnych i mniejszości bezwyznaniowej przez cały wieloletni okres edukacji. Mimo wielu protestów przebieg szkolnej katechizacji oraz uroczystości i rekolekcji coraz częściej łączy się z wywieraniem presji i przymusem.
  • Słuszność i rozum zabraniają państwu być ateistycznym lub, co by na jedno wyszło, być odnośnie do wszystkich wyznań, jak to mówią, jednakowo usposobionym i wszystkim, bez różnicy, przyznawać jednakowe prawa. Skoro żyjąc w społeczeństwie konieczną jest rzeczą wyznawać jakąś religię, to trzeba wyznawać te, która jedynie jest prawdziwa i którą przynajmniej w krajach katolickich rozpoznaje się bez trudu po wybitnych znamionach prawdy. Zwierzchnicy państw tę religię powinni zachowywać i bronić, jeżeli pragną – co zresztą jest ich obowiązkiem – służyć mądrze i pożytecznie sprawom społeczeństwa.
  • Słuszny protest budzi panoszenie się cerkwi w armii i szkole, imitacja miłości i wiary, ideologia i polityka pchająca się na miejsce ducha i życia, klerykalizacja świeckiego państwa.
    • Autor: Paweł Adelgejm
    • Źródło: Wacław Radziwinowicz, Tragiczna śmierć niepokornego rosyjskiego duchownego, „Gazeta Wyborcza”, 7 sierpnia 2013.
  • Starym błędem jest twierdzenie, iż Kościołowi nie wolno wtrącać się do polityki – ponieważ nie jest to jego domena. Oczywiście, nie jest to jego bezpośrednim zadaniem, a i wpływ zależy od wielu czynników. Nie zmienia to jednak faktu, że wobec kwestii światopoglądowych w polityce, musi on zająć wyraźne stanowisko.(...) Nie powinno się upolityczniać Kościoła, ale – chrystianizować politykę.
    • Autor: Dietrich von Hildebrand, Spustoszona winnica, Fronda, wydanie III, tłum. Tomasz G. Pszczółkowski, s. 167, 168.

T[edytuj]

W[edytuj]

  • Wiara i szukanie świętości jest sprawą prywatną tylko w tym sensie, że nikt nie zastąpi człowieka w jego osobistym spotkaniu z Bogiem, że nie da się szukać i znajdować Boga inaczej niż w prawdziwej wewnętrznej wolności. (...) Dlatego postulat neutralności światopoglądowej jest słuszny głównie w tym zakresie, że państwo powinno chronić wolność sumienia i wyznania wszystkich swoich obywateli, niezależnie od tego, jaką religię lub światopogląd oni wyznają. Ale postulat, ażeby do życia społecznego i państwowego w żaden sposób nie dopuszczać wymiaru świętości, jest postulatem ateizowania państwa i życia społecznego i niewiele ma wspólnego ze światopoglądową neutralnością. (...) Doświadczyliśmy tego wielkiego katolickiego getta, getta na miarę narodu. Zarazem więc my, katolicy, prosimy o wzięcie pod uwagę naszego punktu widzenia: że bardzo wielu spośród nas czułoby się nieswojo w państwie, z którego struktur wyrzucono by Boga, a to pod pozorem światopoglądowej neutralności.
    • Autor: Jan Paweł II
    • Opis: Lubaczów, 3 czerwca 1991.
    • Źródło: „Niedziela Ogólnopolska” 5/2008 , s. 30.
  • W przedstawieniu nie było żadnego ukrzyżowania, nie było ono brutalne, nie lała się krew. W Jezusa wcielił się uczeń gimnazjum, który został ukrzyżowany tylko symbolicznie. Nikt w wyniku przedstawienia nie doznał uszczerbku na zdrowiu psychicznym, nikt nie zareagował na nie płaczem. Rodzice nie mieli nic przeciwko całemu przedsięwzięciu, wręcz przeciwnie, otrzymaliśmy dużo słów wsparcia, że to, co robimy, robimy dobrze. Tradycyjnie w szkole wystawiamy jasełka, jest więc też przedstawienie z Drogą Krzyżową. Zrobiła się z tego afera medialna, która nie ma nic wspólnego z codzienną pracą szkoły i prowadzoną przez nas edukacją.
  • Wszystko jedno, czy są to jednostki, rodziny, czy państwa, ludzie zjednoczeni wspólnotowo nie mniej podlegają władzy Chrystusa jak jednostki.
    • Autor: Pius XI, encyklika Quas primas.

Z[edytuj]

  • Zachwycajmy się przebudzoną po latach wolnością w Kościele, która zawsze rodzi różnice, zawsze prowadzi do wolnej refleksji nad prawdami wiary (a nie wyłącznie nad formą ich przekazywania), a jednocześnie budujmy świeckie państwo, budujmy ład polityczny i społeczny, w którym możliwy będzie przyjazny rozdział Kościoła i państwa. Gdzie państwo nie będzie żadną przeszkodą dla praktykowania żadnego kultu, przeciwnie, będzie każdemu kultowi pomagało organizacyjnie, nawet finansowo. Ale jednocześnie będzie robić wszystko, żeby żaden partykularny kult (kult mający 97 proc. wyznawców jest tak samo partykularny jak kult mający 0,5 procenta wyznawców, „demokracja większościowa” nie ma władzy nad ludzkimi sumieniami, „demokracja liberalna” rozumie to doskonale, tyle że w Polsce rozumienie dla „demokracji liberalnej” jest jeszcze minimalne) nie mógł wprowadzać kryteriów własnego wyznania do prawa obowiązującego powszechnie.
  • Zastrzegam, że papieże potępili rozdział Kościoła od państwa wyłącznie w takim zakresie, jak jest to doktrynalne, i tylko w odniesieniu do narodów, które mają katolicką większość. Oczywiście, możliwość tolerancji innych wyznań w społeczeństwie, które skądinąd jest katolickie, nie jest potępiona ani tym bardziej nie jest potępiony fakt wielości wyznań, które istnieją w wielu dalekich krajach nie należących do tego, co w przeszłości nazywano światem chrześcijańskim.
    • Autor: Marcel Lefebvre, Oni Jego zdetronizowali, Te Deum, Warszawa 2002, s. 105.

Zobacz też[edytuj]