Tadeusz Mazowiecki

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Skocz do: nawigacja, szukaj

Tadeusz Mazowiecki (1927–2013) – polski polityk, publicysta, premier Polski w latach 1989–1990.


A Ą B C Ć D E Ę F G H I J K L Ł M N Ń O Ó P Q R S Ś T U V W X Y Z Ź Ż

Tadeusz Mazowiecki

C[edytuj]

  • Cynizmem jest kreowanie legendy, podczas gdy wiemy, że był prezydentem niezbyt wybitnym. Ale miał swoje osiągnięcia, był człowiekiem z którym można było rozmawiać. Choć jego wielką wadą było to, że zawsze uważał, że Jarosław jest mądrzejszy. No i ten mądrzejszy Jarosław mu po śmierci robi taką rzecz, która robi krzywdę pamięci brata, którą byśmy spokojnie szanowali i czcili gdyby nie robił z niego nieprawdziwego pomnikowego idola.

D[edytuj]

G[edytuj]

  • Gdybym dzisiaj był premierem, to wywiesiłbym sobie nad łóżkiem karteczkę, która ciągle by mi przypominała, jak wysokie jest bezrobocie.
    • Źródło: „Rzeczpospolita”, 20 września 2004
  • Gdybym wiedział, że bezrobocie wzrośnie do 19 proc., długo bym się zastanawiał nad decyzjami o transformacji gospodarczej.

J[edytuj]

  • Ja słucham czasem Radia Maryja i rzeczywiście jest to przerażające. Oglądam TV Trwam i jest jednostronna. O Polsce dzisiejszej mówi się tam tylko w kategoriach negatywnych. Przedstawia się Polskę jako kraj stający na krawędzi jakiejś katastrofy, nie mówiąc już o zagrożeniach dla Kościoła, które ktoś specjalnie tworzy. Więc pod tym względem przekaz jest nie tylko jednostronny, ale i nieprawdziwy.
  • Ja uważam, ze Platforma i rząd przyszły naprawdę powinni wyciągnąć wnioski nie z tych wyborów tylko poprzednich, że tak bardzo chwyciło hasło przeciwstawienia Polski solidarnej i liberalnej. To powinno jednak zastanawiać. To hasło padło na pewien grunt społeczny. Jakie z tego wyciągać wnioski? Wnioski należałoby wyciągać w kierunku czegoś, co bym nazwał spójnością społeczną, troszczenie się o spójność. Że pewne rozziewy zbyt dalekie kończą się źle. To z resztą także i w sferze ideowej jest ważne, dlatego, że musi być jakieś minimum wspólne w świadomości Polaków i partia rządząca w tej chwili, kiedy demokracja zwyciężyła powinna to minimum zdobyć.
    • Opis: komentarz na temat wyników wyborów parlamentarnych w 2007.
    • Źródło: wywiad dla Poranka Radia Tok FM, 22 października 2007, polityka.pl

K[edytuj]

  • Katolicy polscy co dnia pogłębiając swój wielki udział w pracy całego narodu, jednocząc się we wspólnym Froncie Narodowym, będą dalej pracować nad tym, aby stwarzać perspektywę dla misji Kościoła w nowej epoce, usuwać istniejące trudności i nie dopuszczać do tragicznych konfliktów w sumieniach wierzących, jak to miało miejsce w związku z procesem ks. bp. Kaczmarka. Wierzymy bowiem najgłębiej, że nawet najbardziej bolesne i tragiczne pomyłki nie mogą zmienić faktu, że przyszłość należy do ustroju społecznego, w którym żyjemy, i że w tej przyszłości Kościół znajdzie właściwe swojej misji religijnej miejsce, a ludzie wierzący na równi z ludźmi innych światopoglądów będą tej przyszłości współtwórcami.
    • Źródło: Wnioski, [w:] „Wrocławski Tygodnik Katolicki” nr 5, s. 3–4, 27 września 1953, przedruk w tygodniku „Nasza Polska” nr 4 (225), 26 stycznia 2000, s. 11.
  • Każdy, kto jest wiernym Kościoła, a zarazem uczciwym obywatelem ludowej ojczyzny rozumie, że religijna misja Kościoła trwająca przez wszystkie czasy może i powinna być pełniona w ustroju socjalistycznym. Równocześnie milionowe rzesze wierzących w naszym kraju dają codziennie ofiary, i twórczy wkład w nowe budownictwo gospodarczo-społeczne. I właśnie ludowa ojczyzna przywróciła godność ludzką milionom prostych ludzi, w olbrzymiej większości wierzących, przekraczając raz na zawsze stosunki społeczne, w których urodzenie czy majątek decydowały o wartości człowieka, otwarła dzieciom robotników i chłopów dostęp do nauki i kultury i buduje w niezwykle trudnych warunkach powojennego życia podstawy lepszego bytu.
    • Źródło: Wnioski, [w:] „Wrocławski Tygodnik Katolicki” nr 5, s. 3–4, 27 września 1953, przedruk w tygodniku „Nasza Polska” nr 4 (225), 26 stycznia 2000, s. 11.
    • Zobacz też: socjalizm
  • Ku tej szkodliwej działalności kierowały ks. bp. Kaczmarka i współoskarżonych poglądy prowadzące do utożsamiania wiary ze wsteczną postawą społeczną, a dobra Kościoła z trwałością i interesem ustroju kapitalistycznego. Z tego stanowiska wynikało wiązanie się z imperialistyczną i nastawioną na wojnę polityką rządu Stanów Zjednoczonych.
    • Źródło: Wnioski, [w:] „Wrocławski Tygodnik Katolicki” nr 5, s. 3–4, 27 września 1953, przedruk w tygodniku „Nasza Polska” nr 4 (225), 26 stycznia 2000, s. 11.

M[edytuj]

  • Mówienie o jakiejś uległości wobec komunistów jest straszliwym kłamstwem. To była piękna karta. Także nasza karta, jako ekspertów w tym strajku. Karta współdziałania inteligencji z robotnikami – to było groźne dla władzy, bo oznaczało, że nas nie podzielą. Ale Jarosław Kaczyński postanowił ją zniszczyć w imię budowania jakiejś mitologii. On tworzy partię-sektę, która ma mieć niemal religijny stosunek do przywódcy i wiarę w historyczne, niezwykłe dokonania jego i jego brata.

N[edytuj]

  • Na rozprawie sądowej zanalizowana została przestępcza działalność oskarżonych jak i jej skutki. Wychowanie nacechowane podejrzliwością i wrogością wobec postępu społecznego, atmosfera środowiska społecznego rozniecająca lub choćby tylko podtrzymująca bezwzględną wrogość wobec osiągnięć społecznych Polski Ludowej, wpływy polityczne przychodzące z zewnątrz i wyrosła na tym wszystkim błędna postawa polityczna ks. bp. Kaczmarka, która doprowadziła go do kolizji z prawem – oto sumarycznie ujęte przyczyny działalności przestępczej oskarżonych. Doprowadziły one do czynów skierowanych przeciwko interesom własnego narodu. Doprowadziły ks. bp. Kaczmarka do działalności wrogiej wobec interesu narodowego i postępu społecznego w okresie przedwojennym, okupacyjnym i w Polsce Ludowej. Doprowadziły w szczególności nie tylko do postawy przeciwnej nowej rzeczywistości naszego kraju, nie tylko do podrywania zaufania w trwałość władzy ludowej i nowych stosunków społecznych w Polsce, ale i do uwikłania się we współpracę z ośrodkami wywiadu amerykańskiego, które pragnęłyby posługiwać się przedstawicielami duchowieństwa, jako narzędziem realizacji swych wrogich Polsce planów. Należy z całą siłą zaznaczyć, że proces skierowany był wyłącznie przeciwko działalności społeczno-politycznej ks. biskupa i współoskarżonych, nie zaś przeciwko urzędowi biskupiemu i ich godności kapłańskiej.
    • Źródło: Wnioski, [w:] „Wrocławski Tygodnik Katolicki” nr 5, s. 3–4, 27 września 1953, przedruk w tygodniku „Nasza Polska” nr 4 (225), 26 stycznia 2000, s. 11.
  • Niech mnie pani do racjonalności tego polityka nie przekonuje! Jest to racjonalność, z której jak diabeł z pudełka zawsze wyskoczy coś nieobliczalnego, co ma odkryć prawdziwe lub urojone układy, lub coś innego równie groźnego, czym można politycznie grać.
    • Opis: odpowiedź na pytanie czy Jarosław Kaczyński jest politykiem racjonalnym.
    • Źródło: wyborcza.pl, 7 października 2011
  • No tak, ale ja już jestem tym premierem.
    • Opis: odpowiedź na zdanie Lecha Wałęsy „To ja pana zrobiłem tym premierem!”.
    • Źródło: Przemysław Mrówka, O elektryku, który został prezydentem, histmag.org, 5 maja 2013

O[edytuj]

  • Obawiam się, że część biskupów wciąż nie rozumie, czym jest państwo demokratyczne i czym jest pluralizm światopoglądowy, który jego władze muszą szanować. Że przestrzeń życia społecznego nie musi i nie powinna być regulowana przez państwo, że ludzką wolność trzeba respektować. Do tego dochodzi częste zaangażowanie polityczne księży i biskupów, a przede wszystkim brak jednolitego głosu Episkopatu wobec niepokojących zjawisk w bieżącej polityce – mam przede wszystkim na myśli niereagowanie na akty agresji i nienawiści. To wprawdzie nie ma bezpośredniego związku z „przyjaznym rozdziałem Kościoła i państwa”, ale i o tym należałoby porozmawiać: jaką rolę Kościół może i powinien odgrywać w przestrzeni publicznej? Nie chodzi o to, żeby angażował się po którejkolwiek ze stron konfliktu, ale żeby zajmował jasne stanowisko w obliczu rzeczy niedopuszczalnych.

P[edytuj]

  • Panie Krzysztofie, jak być premierem, mając z jednej strony Wałęsę, a z drugiej Jaruzelskiego? Przecież pana szef będzie się do wszystkiego wtrącał.
    • Opis: do Krzysztofa Pusza, sekretarza Wałęsy, po tym, jak zaproponowano mu stanowisko premiera.
    • Źródło: „Gazeta Wyborcza”, 4 lipca 2008, s. 20.
  • Papież, mówiąc do tysięcy, zwraca się jakby do każdego z osobna.
  • Polityka polska akurat zatoczyła koło i wróciła do tego samego punktu, jeżeli chodzi o sposób działania PiS. Zmiana okazała się nie być żadną zmianą i to, z czym mamy obecnie do czynienia, jest straszliwym niszczeniem naszej polityki, a w ślad za tym niszczeniem świadomości państwowej i państwa jako takiego. Jeżeli dziś podważa się wszystko, sieje się nieufność wobec instytucji, takich jak rząd, prokuratura, sądy w tak dramatycznej sprawie, jaką jest dochodzenie przyczyn katastrofy smoleńskiej, jeżeli wykracza się poza granice Polski i sieje nieufność także na zewnątrz, to już nie mamy do czynienia z opozycją demokratyczną, która patrzy władzy na ręce.
    To jest walka z systemem demokratycznym. Takie postępowanie w I Rzeczypospolitej nazywano rokoszem.
  • Postawa polityczna biskupa czy kapłana podlega takiej samej ocenie, jak postawa każdego innego obywatela. Dlatego więc nie tylko bolejemy, ale i odcinamy się od błędnych poglądów ks. bp. Kaczmarka, które doprowadziły go do akcji dywersyjnej wobec Polski Ludowej i kierowały w tej działalności jego postawą. Zadając sobie pytanie, jak się stało, że do tego dojść mogło, widzimy następujące wyjaśnienie. Ku działalności tej kierowało nastawienie wrogie wobec postępu społecznego, wrogie wobec przemian społecznych i broniące dotychczasowego kapitalistycznego ustroju. Postawa ta wyrażała się też w widzeniu przyszłości dla Kościoła i katolicyzmu jedynie w dawnych warunkach, co w skutkach oznaczało wyzbywanie się apostolskiego nastawienia wobec nowych czasów i nowej epoki społecznej. Wrogość wobec reformy rolnej, wrogość wobec unarodowienia przemysłu i wobec innych podstawowych osiągnięć społecznych Polski Ludowej doprowadziła w wyniku tego nastawienia nie tylko do szkód dla ściśle pojętego interesu państwa, ale i do przeciwdziałania czy osłabienia możliwości układania się poprawnych stosunków między Kościołem a Państwem, do traktowania Porozumienia z kwietnia 1950 r. jako martwej litery, co godziło zarówno w interes Państwa, jak i w dobro Kościoła i jego misję religijną w Polsce Ludowej.
    • Źródło: Wnioski, [w:] „Wrocławski Tygodnik Katolicki” nr 5, s. 3–4, 27 września 1953, przedruk w tygodniku „Nasza Polska” nr 4 (225), 26 stycznia 2000, s. 11.
  • Proces ks. bp. Kaczmarka udowodnił również naocznie, i to nie po raz pierwszy, jak dalece imperializm amerykański, pragnący przy pomocy nowej wojny, a więc śmierci milionów ludzi, narzucić panowanie swe go ustroju wyzysku i krzywdy społecznej krajom, które obrały nową drogę dziejową, usiłuje różnymi drogami oddziaływać na duchowieństwo oraz ludzi wierzących i kierować ich na drogę walki z własną ojczyzną, stanowiącą wspólne dobro wszystkich obywateli. Przedstawiając się jako obrońca cywilizacji chrześcijańskiej, imperializm amerykański dokonuje nadużycia, pragnąc oszukać katolików w krajach demokracji ludowej, w szczególności Polsce, że nowa wojna, wojna dokonywana przy pomocy neohitlerowskiego Wehrmachtu ma pozostawać w zgodzie z dobrem Kościoła. To nadużycie wymaga stanowczego odporu od nas, którzy wiemy że dobrem Kościoła nie jest wojna, a katolicyzm pełni swą misję przez apostolstwo, a nie przez siłę polityczną i militarną.
    • Źródło: Wnioski, [w:] „Wrocławski Tygodnik Katolicki” nr 5, s. 3–4, 27 września 1953, przedruk w tygodniku „Nasza Polska” nr 4 (225), 26 stycznia 2000, s. 11.
  • Putin upokarza sam siebie. Mówiąc, że Rosja jest krajem demokratycznym, w dalszym ciągu podpisuje się pod największymi, niedemokratycznymi, totalitarnymi zjawiskami, które stały się po II wojnie światowej.
  • Przyszedłem wyrazić moją solidarność z Białorusią. Białoruś musi się rozwijać, a nie ma rozwoju bez demokracji. Rozwój robią wolni ludzie. My wiemy co to znaczy dyktatura i wiemy, co znaczy wolność. Tym bardziej nie możemy o Białorusinach zapominać.
    • Inna wersja: Przyszedłem po to, aby razem z Wami wyrazić solidarność z wolną Białorusią! (…) Nie zapomnimy o naszych braciach na Białorusi. Wiemy, co znaczy dyktatura, wiemy, co znaczy wolność. Dlatego opozycja demokratyczna, siły demokratyczne powinny przekonać naród i walczyć. Wolność musi wcześniej czy później zwyciężyć.
    • Opis: wypowiedź ze sceny w trakcie koncertu „Solidarni z Białorusią”, 22 kwietnia 2012.
    • Źródło: gazeta.pl, 22 kwietnia 2012, polskieradio.pl, 22 kwietnia 2012

R[edytuj]

  • Rząd, który utworzę, nie ponosi odpowiedzialności za hipotekę, którą dziedziczy. Ma ona jednak wpływ na okoliczności, w których przychodzi nam działać. Przeszłość odkreślamy grubą linią. Odpowiadać będziemy jedynie za to, co uczyniliśmy, by wydobyć Polskę z obecnego stanu załamania.
    • Opis: wystąpienie przed tzw. sejmem kontraktowym, w dniu powołania na premiera PRL, 24 sierpnia 1989.
    • Zobacz też: gruba kreska
    • Zobacz w Wikipedii hasło sejm kontraktowy

S[edytuj]

  • Stawiający na skłócenie wewnętrzne Polaków imperializm amerykański musi otrzymać stanowczą odprawę od polskich katolików W szczególności ważne jest wyraźne i stanowcze odcięcie się od tych usiłowań przez władzę kościelną w Polsce – Episkopat, na przeciwstawienie którego interesom naszego narodu i jego nowej drodze rozwojowej liczy wciąż imperializm amerykański.
    • Źródło: Wnioski, [w:] „Wrocławski Tygodnik Katolicki” nr 5, s. 3–4, 27 września 1953, przedruk w tygodniku „Nasza Polska” nr 4 (225), 26 stycznia 2000, s. 11.

T[edytuj]

  • Terroryzm działa absolutnie niekonwencjonalnymi środkami, państwo swoją armią nigdy z nim nie wygra.
    • Źródło: Wykoślawiony, z Tadeuszem Mazowieckim rozmawia Piotr Najsztub, „Przekrój”, 19 września 2004

U[edytuj]

  • Uderzanie w imieniu jednego nieżyjącego [Lecha Kaczyńskiego] w drugiego nieżyjącego [Bronisława Geremka] w mojej obecności i w obecności tylu ludzi uważam za nikczemność.
  • Wolę być premierem w stylu brytyjskim niż francuskim, Polska potrzebuje silnego rządu i silnej władzy.
    • Opis: do Lecha Wałęsy, po zaproponowaniu mu stanowiska premiera.
    • Źródło: „Gazeta Wyborcza”, 4 lipca 2008, s. 20.

W[edytuj]

  • W demokracji trzeba wychodzić naprzeciw egalitarnym aspiracjom ludzi, zamiast je negować lub lekceważyć.
    • Źródło: Księga cytatów 2013, „Gazeta Wyborcza”, 21–22 grudnia 2013.
    • Zobacz też: demokracja
  • W sytuacji gdy nie można było ustalić wspólnego kandydata koalicji w wyborach prezydenckich, Unia Wolności odwołała się do mądrości i dojrzałości swoich wyborców. Nie musimy mieć koniecznie swojego przedziału w pociągu wyborczym.
    • Źródło: Program III Polskiego Radia, 7 maja 2000
  • Wierzę w dobrą Polskę, wierzę w siłę tej dobrej Polski, bo tyle nam się udało. Nie można się było spodziewać, że tyle się uda, że po prostu niech ręka boska broni, nie wolno tego zmarnować. Nie wolno tego zmarnować.

O Tadeuszu Mazowieckim[edytuj]

B[edytuj]

  • Był prawdziwym polskim dżentelmenem, intelektualistą, człowiekiem wiary, wielkim, ale skromnym przywódcą europejskim ostatniego półwiecza.
    • Autorzy: „Libération
    • Opis: po śmierci Tadeusza Mazowieckiego.
    • Źródło: „Angora – Wochenblatt auf polnisch”, 4 listopada 2013, Verlag Huebsch & Matuszczak KG, Dortmund-Warszawa, ISSN 08678162, s. 20.

C[edytuj]

  • Czasy rządu Mazowieckiego się skończyły. Interesy dawnej nomenklatury i interes społeczeństwa są ze sobą sprzeczne. Hybrydalny system władzy Jaruzelski – Mazowiecki musi przestać istnieć.
    • Autor: Jarosław Kaczyński
    • Opis: o rządzie Tadeusza Mazowieckiego.
    • Źródło: „Gazeta Wyborcza”, 4 lipca 2008, s. 19.

G[edytuj]

  • Główny architekt polskiej transformacji. Przez całe życie walczył ze złem w swój ulubiony sposób – celowym kompromisem i wolą konsensusu. Czasami zarówno przeciwnicy, jak i zwolennicy Mazowieckiego widzieli w jego nadmiernej ostrożności wahanie. Ale on zawsze podejmował odważne decyzje i odpowiadał za swoje czyny.
    • Autorzy: „Lidové Noviny
    • Opis: po śmierci Tadeusza Mazowieckiego.
    • Źródło: „Angora – Wochenblatt auf polnisch”, s. 21, 4 listopada 2013. Dortmund-Warszawa: Verlag Huebsch & Matuszczak KG. ISSN 08678162

J[edytuj]

  • Jeżeli ktoś coś podobnego w życiu popełnił, ktoś uczciwy, a Mazowiecki jest człowiekiem z gruntu uczciwym, to nie zapomni tego do końca życia, zawsze będzie się czuł napiętnowany. Tak więc i on i Kuroń i Samsonowicz byli psychicznie predestynowani – w sposób zupełnie od nich niezależny – do ustępstw wobec Kościoła.
    • Autor: Wiktor Kulerski
    • Źródło: wywiad udzielony Teresie Torańskiej, opublikowany w zbiorze My, Warszawa 1994
    • Opis: dotyczy publicystyki Tadeusza Mazowieckiego z początku lat pięćdziesiątych XX wieku.

K[edytuj]

  • Kiedy Mazowiecki z ludźmi NKWD zerwał? W 1955 r., gdy odchodził z Pax? Nie, bo w 1958 r. został nagrodzony za wierność umieszczeniem w miesięczniku „Więź”. Może w 1968 r.? Też nie, bo w 1969 r. jego wierność została nagrodzona fotelem w Sejmie i Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. To może w 1989 r., gdy został ostatnim premierem PRL? Trwania więzi dowodzi zgoda na niszczenie dowodów zbrodni komunistycznych na Polakach, Żydach i wszystkich, którzy nie byli wierni tak jak on.
  • Kiszczak, musiał wielokrotnie prosić premiera [Mazowieckiego] o mianowanie w resortach siłowych „solidarnościowych” wiceministrów, przed czym Mazowiecki opierał się jak mógł, przerażony, że tak śmiałe uderzenie we wszechwładzę PZPR mogłoby sprowokować wojnę domową.
  • Krzysztof Kozłowski – redaktor „Tygodnika Powszechnego”, którego po namowach ze strony Kiszczaka i wskutek nacisków własnego zaplecza politycznego, Mazowiecki mianował w końcu wiceministrem spraw wewnętrznych, choć (czy raczej właśnie dlatego) była to bodaj ostatnia osoba, która miałaby do takiej roli kwalifikacje i predyspozycje osobowościowe.

M[edytuj]

  • Mazowiecki, pytany przez Giedroycia (według relacji tego ostatniego), czy rzeczywiście podpisał komunistom gwarancje bezkarności i zachowania wpływów, odpowiedział mu: nie trzeba podpisu, żeby dotrzymywać słowa.

N[edytuj]

  • Największą wadą i słabością tej filozofii jest próba przeprowadzenia kraju do rynku i demokracji przy decydującym udziale grup społecznych i struktur wspierających dawny totalitaryzm. Wynika to ze swoistego kultu „okrągłego stołu” i kontynuowania skutków politycznych tego kontraktu, który wówczas mieścił się w solidarnościowym etosie osiągnięcia zasadniczych zmian systemu drogą pokojową. Każde dziecko jednak wie, że układ sił towarzyszących kontraktowi rozsypał się w drobny mak. Komuniści przegrali wybory, padły sąsiednie dyktatury, w końcu rozwiązała się PZPR. W tej sytuacji kontrakt przestał się Polsce opłacać, a kontynuowanie jego skutków politycznych stało się nietrafne, a nawet niemoralne, tak jak niemoralny był sam kontrakt. Wiele miesięcy jednak po zaistnieniu możliwości odejścia odeń, obóz Mazowieckiego kultywuje jego istotę – hybrydalny układ solidarnościowo-komunistycznej dwuwładzy. Co gorsza, wydaje się, że trwanie tego układu nie służy już zabezpieczeniu reform, stało się celem samym w sobie. (…) W tej sytuacji następuje rozejście się sposobów myślenia społeczeństwa i rządu. Gabinet Tadeusza Mazowieckiego zaczyna dziś otaczać społeczna pustka wynikająca stąd, że przytłaczająca większość Polaków nie znajduje wokół siebie dowodów zmian, widzi natomiast uparte trwanie starych układów, sitw, barier i absurdów. Ludzie przestali rozumieć, o co w końcu temu rządowi chodzi.
    • Autor: Jacek Kurski
    • Opis: podsumowanie pierwszego roku rządu Mazowieckiego.
    • Źródło: Rok Mazowieckiego, „Konfrontacje” nr 9, 1990
  • Niemcy winni są Tadeuszowi Mazowieckiemu wdzięczność za poparcie udzielone im po upadku muru berlińskiego oraz za rozpoczęcie nowego rozdziału polsko-niemieckiego porozumienia.
    • Autor: Helmut Kohl, Ojciec założyciel wolnej Polski i zjednoczonej Europy, „Gazeta Wyborcza”, 29 października 2013.

O[edytuj]

  • Obecne państwo polskie w swojej urzędniczo politycznej emanacji to konstrukcja wcale nie stworzona przez Michnika, Mazowieckiego czy Balcerowicza. To państwo zmajstrowane przez Jaruzelskiego, dla którego naiwność połączona z pewnego rodzaju dziecięcym cynizmem tych trzech filarów III RP była potrzebna bardziej jako przykrywka niż spoiwo.

P[edytuj]

  • Pierwszy bezpartyjny premier III RP, który również podejmował decyzje w sprawie przekształceń w Polsce – Tadeusz Mazowiecki, nie miał wyższego wykształcenia, był dziennikarzem, redaktorem pisma, członkiem działającego w PRL stowarzyszenia PAX, ale również nie miał wiedzy ekonomicznej ani żadnej praktyki pracy w administracji.
  • Polityka zagraniczna rządu Mazowieckiego polegała na wychodzeniu z satelityzmu wobec ZSRR, na normalizacji stosunków z sąsiadami i na wiązaniu się z Zachodem. Musiało to być działanie stopniowe. Następnego dnia po utworzeniu rządu Mazowieckiego nie dało się wystąpić z Układu Warszawskiego. To by się mogło skończyć podobnie jak rząd Imre Nagya na Węgrzech – interwencją sowiecką 1956 r. Układ Warszawski trzeba było najpierw osłabić, a później go zlikwidować i to skutecznie – za zgodą wszystkich stron. Czyli również należało przekonać ZSRR, że Układ Warszawski jest martwy.
    • Autor: Krzysztof Skubiszewski, wywiad Do niepodległości krok po kroku, „Gazeta Wyborcza”, 11 września 2009
    • Zobacz też: ZSRR

S[edytuj]

  • Skromny, lecz uparty, nieprzekupny i niezależny, zawsze gotowy do konstruktywnych rozwiązań. Niemcy powinni być mu szczególnie wdzięczni za gotowość do pojednania. Nie tylko Niemcy, lecz cała Europa straciła szczerego bojownika o demokrację i wolność.
    • Autor: Joachim Gauck, Ojciec założyciel wolnej Polski i zjednoczonej Europy, „Gazeta Wyborcza”, 29 października 2013.

T[edytuj]

  • Tadeusz nie miał w sobie nic z ducha krucjaty. To był budowniczy mostów między rozmaitymi obozami politycznymi, ludźmi, także między narodami. (…) Zmieniał w wielu sprawach zdanie, oczywiście nierzadko się mylił. Natomiast to u niego było trwałe, że jest coś, co jest ważniejsze, niż wszelkie ambicje partyjne czy personalne. To jest dobro polskiej demokracji i polskiego państwa.
  • Tadeusz Mazowiecki, broniąc w telewizji obecności w Polsce okupacyjnych wojsk sowieckich, używa tradycyjnego argumentu komunistycznej propagandy – że chronią nas one przed obcą agresją (kto konkretnie chce nas napaść – nie uściśla, ale może chodzić tylko o NATO i niemieckich rewizjonistów).
  • Tadeusz Mazowiecki traktował zgodę Jaruzelskiego jak coś istotnego, w momencie kiedy wystarczyło Jaruzelskiego pchnąć i już go nie ma. O co tu chodziło, czy był w tym jakiś układ, którego nie rozumiem, bo nie mam żadnych danych, tego nie wiem. Może to była tylko ospałość Mazowieckiego?
  • Tadeusz Mazowiecki zaprezentował się w pełni wigoru i planów na przyszłość i nawet przestrzegł Kościół, by „nie żyrował kłamstwa smoleńskiego”. Nietrudno się domyślić, że Kościół powinien żyrować tylko smoleńskie prawdy – no a prawdą jest to, co podaje do wierzenia MAK pod dyrekcją pani generaliny Anodiny, no i oczywiście – „suwerenne ustalenia” komisji pod dyrekcją ministra Jerzego Millera, która prawdy ustalone przez generalinę w całej rozciągłości potwierdziła. Oznacza to, że pan Tadeusz Mazowiecki nadal w słynnej „postawie służebnej” i nadal na odcinku kościelnym – jak w czasach stalinowskich. Bo w czasach stalinowskich Tadeusz Mazowiecki dekował się w PAX-ie.

W[edytuj]

  • W 1980 roku, jako ekspert wspomagający swą radą strajkujących w Gdańsku robotników bezskutecznie perswadował im, żeby wycofali się ze zbyt daleko idących żądań, jak zwolnienie więźniów politycznych czy utworzenie wolnych, niezależnych związków zawodowych.
  • W czasach komunizmu Mazowiecki wstawiał się za chrześcijańskimi wartościami. To była niebezpieczna gra, w której ciężko było wyczuć delikatną granicę między mądrą rezerwą a oportunizmem czy nawet kolaboracją.
    Mazowiecki zawsze mówił rozważnie, starannie ważył za i przeciw – „śpieszył się powoli”. Wałęsa zaproponował go na premiera, bo ten zawsze dążył do kompromisu. Wprowadził radykalne reformy, ale z perspektywy czasu widać, że były to podwaliny, dzięki którym Polska jest dziś „normalnym europejskim krajem”. Mazowiecki był człowiekiem kompromisu także w stosunku do Niemiec. Zaprosił do Polski Helmuta Kohla.
    • Autorzy: „Frankfurter Allgemeine Zeitung
    • Opis: po śmierci Tadeusza Mazowieckiego.
    • Źródło: „Angora – Wochenblatt auf polnisch”, 4 listopada 2013, Verlag Huebsch & Matuszczak KG, Dortmund-Warszawa, ISSN 08678162, s. 20.
  • Wojskowe Służby Informacyjne były, jak wiadomo, nigdy nie weryfikowaną kontynuacją peerelowskiej Informacji i jej następczyń. Kontynuacją wręcz formalnie uzgodnioną w ramach pookrągłostołowego rządu koalicyjnego Mazowieckiego i Kiszczaka przez premiera i szefa MON Siwickiego.
  • Wyobraźcie sobie świat, gdzie skromny, wierzący intelektualista stał się nagle potężnym i wpływowym przywódcą i pomógł zbudować pierwszą w Europie Wschodniej nowoczesną demokrację. Zawsze był pragmatycznym humanistą i do końca swych dni pozostał moralną busolą Polaków.
    • Autorzy: CNN
    • Opis: po śmierci Tadeusza Mazowieckiego.
    • Źródło: „Angora – Wochenblatt auf polnisch”, 4 listopada 2013, Verlag Huebsch & Matuszczak KG, Dortmund-Warszawa, ISSN 08678162, s. 20.

Z[edytuj]

  • Zasadę „grubej kreski”, rozumianą jako narzucenie urzędowej amnezji o wszystkich zbrodniach popełnionych przed rokiem 1989, przypisuje się Tadeuszowi Mazowieckiemu.
  • Zawsze wierzgał jak, przeciwko socjalizmowi się coś mówiło.
  • Zawsze był rzecznikiem umiaru, kompromisu, osiągania tego, co w danym momencie możliwe. Zawsze po stronie ofiar i prześladowanych, więzionych za przekonania, słabszych i bezbronnych. Twardo bronił Kościoła w czasach Polski Ludowej, jednocześnie pamiętając, że misją Kościoła nie jest zwalczanie narzuconego systemu i niedemokratycznej władzy, tylko ewangelizacja narodu.
    • Autor: Stefan Niesiołowski
    • Źródło: Wspominają Tadeusza Mazowieckiego, „Gazeta Wyborcza”, 29 października 2013.
Commons-logo.svg