Sobór watykański II

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
(Przekierowano z Sobór Watykański II)
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Otwarcie sesji soborowej

Sobór watykański II – ostatni, jak dotąd, sobór w Kościele katolickim, otwarty w 1962 r. przez papieża Jana XXIII, zakończony w 1965 r. przez papieża Pawła VI.

  • Nic nie jest tak obce ekumenizmowi, jak fałszywy irenizm, który przynosi szkodę czystości nauki katolickiej i przyciemnia jej właściwy i pewny sens.

O soborze watykańskim II[edytuj]

  • Drugi Sobór Watykański nie został potraktowany jako część całej, żywej Tradycji Kościoła, ale jako koniec Tradycji, nowy start od zera. Prawda jest taka, że sobór ten w ogóle nie zdefiniował żadnego dogmatu i świadomie wybrał skromną rangę soboru zaledwie pastoralnego. A jednak wielu traktuje go tak, jakby uczynił on z siebie superdogmat odbierający ważność wszystkim pozostałym. Ideę tę wzmacnia to, co dzieje się teraz. To, co poprzednio uważano za najświętsze – forma, w której liturgia jest przekazywana kolejnym pokoleniom – nagle jawi się jako coś najbardziej zakazanego, jako jedyna rzecz, której można bezpiecznie zakazać. Nie toleruje się krytyki decyzji podjętych od czasu Soboru, a z drugiej strony, jeżeli ludzie kwestionują starożytne zasady lub nawet wielkie prawdy Wiary – np. cielesne dziewictwo Maryi, cielesne zmartwychwstanie Jezusa, nieśmiertelność duszy itd. – nikt się nie skarży, a jeśli już, to z tylko z największym umiarem. Ja sam, kiedy byłem profesorem, widziałem jak ten sam biskup, który z powodu pewnego nieokrzesanego sposobu wysławiania się zwolnił przed Soborem nauczyciela będącego naprawdę bez zarzutu, po Soborze nie był gotów zdymisjonować profesora, który otwarcie zaprzeczał pewnym fundamentalnym prawdom wiary. Wszystko to sprawia, że bardzo wielu ludzi zadaje sobie pytanie: czy dzisiejszy Kościół jest rzeczywiście tym samym Kościołem, co wczoraj? Czy może zmieniono go w coś innego, nic o tym nie mówiąc ludziom? Jedynym sposobem uwiarygodnienia Vaticanum II jest przedstawianie go takim, jakim jest, jako jedną z części nieprzerwanej, unikalnej Tradycji Kościoła i jego wiary.
  • Dyskusja o Soborze Watykańskim II, pomimo jej złożoności i różnorodności w opiniach, może być w swojej istocie sprowadzona do dwóch linii interpretacyjnych: „ciągłości” soboru wobec poprzedniej tradycji i „zerwania” z przeszłością Kościoła.
    • Autor: Roberto de Mattei, Sobór watykański II. Historia dotąd nieopowiedziana, Ząbki 2012, s. 8.
  • Etykiety konserwatywny i postępowy powodują, że alternatywa domaga się w istocie od wiernych dokonania wyboru pomiędzy sprzeciwem wobec wszelkiej odnowy, nawet wtedy, gdy w odnowie chodzi o usunięcie tego, co wkradło się do Kościoła za sprawą ludzkiej słabości (np. legalizmu, abstrakcjonizmu, zewnętrznego nacisku w kwestiach sumienia, ciężkich nadużyć władzy w klasztorach) a zmianą, postępem w dziedzinie wiary katolickiej, przy czym postęp ów może oznaczać jedynie porzucenie wiary. Jest to alternatywa fałszywa. Istnieje bowiem trzeci wybór, który chętnie przyjmuje oficjalne postanowienia Soboru, lecz jednocześnie zdecydowanie odrzuca sekularyzujące interpretacje nadawane im przez wielu tak zwanych postępowych teologów i ludzi świeckich.
  • (…) jego [Soboru Watykańskiego II] nauczanie nie mogąc odnieść się wstecz do wcześniejszych definicji nie jest ani nieomylne ani niezmienne, zatem nie jest również obowiązujące. Ten, kto by je zanegował nie byłby z tego powodu formalnym heretykiem. Jednak ten, kto by je narzucił jako nieomylne i niezmienne działałby przeciwko samemu Soborowi.
    • Autor: Brunero Gherardini
    • Źródło: Roberto de Mattei, Sobór Watykański II. Historia dotąd nieopowiedziana, tłum. Sergiusz Orzeszko, Centrum Kultury i Tradycji Wiedeń 1683, Ząbki 2012, s. 15.
  • Jest rzeczą jasną, że Kościół stoi dziś wobec poważnego kryzysu. Pod nazwą nowego Kościoła, Kościoła posoborowego próbuje obecnie utrwalić swoje istnienie Kościół odmienny od Kościoła Chrystusowego: zagrożone od wewnątrz apostazją antropocentryczne społeczeństwo, które pozwala, by je ogarnął i uniósł ze sobą ruch powszechnej rezygnacji pod pretekstem odnowy, ekumenizmu lub przystosowania.
    • Autor: Henri de Lubac
    • Opis: przemówienie na Światowym Kongresie Teologicznym w Toronto, sierpień 1967.
    • Źródło: „Témoignage Chrétien” [Świadectwo chrześcijanina], 1 września 1967.
    • Zobacz też: ekumenizm
  • Jestem przekonany, że szkody, które ponieśliśmy w ciągu ostatnich 20 lat, nie są zawinione przez sobór. Przyczyny znajdowały się „wewnątrz” Kościoła, w którym ujawniły się utajone przedtem siły (…). Szkody te zostały spowodowane także i tym, co przyszło z „zewnątrz” jako skutek rewolucji kulturalno-obyczajowej (…) na Zachodzie.
  • Kościół jest w drodze, a zadaniem tego, kto go prowadzi, nie jest pilnować go niczym muzeum.
  • Kościół znajduje się w niespokojnej godzinie samokrytyki, lub raczej „autodestrukcji”. Jest to gorzki i skomplikowany obrót spraw, którego nikt po soborze się nie spodziewał. Kościół praktycznie sam siebie biczuje.
    • Autor: Paweł VI
    • Źródło: J. Orlandis, Kościół katolicki w drugiej połowie XX wieku, tłum. P. Skibiński, Radom 2007, s. 92, 93.
  • Ktokolwiek interpretowałby naukę Soboru jako zmniejszenie wcześniejszego zaangażowania Kościoła na rzecz Jego wiary, tradycji, ascetyzmu, miłosierdzia, ducha poświęcenia, oraz jako osłabienie Jego przylgnięcia do Słowa i Krzyża Chrystusa, bądź nawet jako pobłażliwe ustępstwo wobec kruchej i niestałej relatywistycznej mentalności świata – pozbawionej zasad lub transcendentnego celu, jako zatem rodzaj łatwiejszego i mniej wymagającego chrześcijaństwa, byłby całkowicie w błędzie.
    • Autor: Paweł VI
    • Opis: w odpowiedzi na pogląd, że sobór watykański II oderwał Kościół od tradycji.
    • Źródło: Michel de Saint Pierre, Sainte Colere, Editions de la Table Ronde, Paryż 1965.
  • Może się wydawać, że odrzucamy Sobór Watykański II w całości. Otóż 95% z niego zachowujemy. To raczej przeciwko duchowi się sprzeciwiamy, przeciwko nastawieniu.
    • Opis: o stosunku Bractwa św. Piusa X do soboru.
    • Autor: Bernard Fellay, przełożony generalny FSSPX
    • Źródło: „DICI” nr 8, 18 maja 2001.
  • Na miłość boską, szybko zakończcie ten Sobór!
    • Autor: ojciec Pio
    • Opis: do papieskiego wysłannika, który przekazał zgodę na odprawianie mszy w dotychczasowym rycie trydenckim, 1965.
  • Nie odrzucając całkowicie soboru, twierdzę, że była to największa katastrofa naszego stulecia, ale również i wszystkich stuleci od czasu powstania Kościoła.
    • Autor: Marcel Lefebvre, Oni Jego zdetronizowali, wyd. Te Deum, Warszawa 2002, s. 17.
  • Och, mówicie że papież dziś nie napisałby: Quas primas! Dobrze, mówię wam: Dzisiaj już nie napisano by waszego soboru, on już został w tyle. Trzymacie się jego kurczowo, bo to wasze dzieło. Ja trwam przy Tradycji, bo to jest dzieło Ducha Świętego!
  • Piszemy w sposób dyplomatyczny, ale po Soborze wydobędziemy wszystko to, co jest tam zawarte implicite.
  • Powiadam wam, umiłowani bracia, że to, co zrobiła rewolucja, jest niczym wobec tego, co zgotował Drugi Sobór Watykański. Niczym! Byłoby lepiej, gdyby trzydzieści, czterdzieści, pięćdziesiąt tysięcy kapłanów, którzy zrzucili swe sutanny i złamali złożoną Bogu przysięgę, poniosło śmierć męczeńską lub zostało zaprowadzonych na szafot. W ten sposób uratowaliby przynajmniej swoje dusze. Teraz grozi im niebezpieczeństwo, że je stracą.
    • Autor: Marcel Lefebvre
    • Źródło: Kazania abpa Marcela Lefebvre, Te Deum, Warszawa 1999, s. 59.
  • Problemem lat sześćdziesiątych było przyswojenie sobie najlepiej wyrażonych wartości dwóch wieków „liberalnej” kultury. Są to faktycznie wartości, które, jeżeli nawet narodziły się poza Kościołem, mogą znaleźć swoje miejsce – oczyszczone i skorygowane – w swej wizji świata. Oto czego dokonano.
  • Rezultaty tego, co nastąpiło po soborze zdają się być zupełnie przeciwne oczekiwaniom wszystkich, także oczekiwaniom papieży Jana XXIII, a potem Pawła VI (…). Papieże i Ojcowie soborowi oczekiwali nowej jedności katolickiej, a tymczasem nastąpiła taka niezgoda, że wydaje się, iż używając słów Pawła VI, „samokrytyka przerodziła się w samozniszczenie”. Oczekiwano przypływu nowego entuzjazmu, a tymczasem zbyt często kończyło się to wręcz przeciwnie, nastąpił upadek ducha i zniechęcenie. Oczekiwano skoku naprzód, a tymczasem znaleźliśmy się, wręcz przeciwnie, w obliczu ewoluującego procesu dekadencji. (…) Jestem przekonany, że szkody, które ponieśliśmy w ciągu ostatnich dwudziestu lat, nie są zawinione przez „prawdziwy” sobór; ale są skutkiem działania „wewnątrz” Kościoła utajonych agresywnych i odśrodkowych sił; i „na zewnątrz”, wskutek wpływu rewolucji kulturalnej na Zachodzie: zdobycia przewagi przez średnie mieszczaństwo, nowej „trzeciorzędnej burżuazji”, ze swoją liberalno-radykalną ideologią typu indywidualistycznego, racjonalistycznego i hedonistycznego.
    • Autor: Joseph Ratzinger
    • Źródło: Entretien sur la foi, Fayard, Paryż 1985, s. 30–33.
  • Sądzono, że po Soborze słońce zaświeci nad dziejami Kościoła, ale zamiast słońca mamy chmury, burze, ciemności, szukanie i niepewność. Głosimy ekumenizm, ale coraz bardziej oddzielamy się od siebie.
    • Autor: Paweł VI
    • Opis: homilia z 29 czerwca 1972.
    • Źródło: Oni Jego zdetronizowali, op. cit., s. 257.
  • Sobór Watykański II był ponownym odczytaniem Ewangelii w świetle współczesnej kultury. Wydał z siebie ruch odnowy, który po prostu pochodzi z tejże Ewangelii. Jego owoce są ogromne. Wystarczy wspomnieć o liturgii. Praca nad reformą liturgii była służbą na rzecz ludu w swoim charakterze ponownego odczytania Ewangelii wychodzącego od konkretnej sytuacji historycznej. (…) Jedno jest jasne: właściwa Soborowi dynamika lektury Ewangelii zaktualizowanej ze względu na dzień dzisiejszy jest absolutnie nieodwracalna.
    • Autor: Franciszek
    • Źródło: rozmowa o. Antonio Spadaro, „Civiltà Cattolica”, tłum. Paweł Bravo i Kasper Mariusz Kaproń, Leczmy rany, „Tygodnik Powszechny” nr 39, 29 września 2013.
    • Zobacz też: Ewangelia
  • Sobór Watykański II nie promulgował praw, a nawet nie debatował w sposób definitywny w kwestiach dotyczących wiary i moralności.
    • Autor: Roberto de Mattei, Sobór watykański II. Historia dotąd nieopowiedziana, Ząbki 2012, s. 8.
  • Troska z powodu izolacji Kościoła we współczesnym świecie odegrała wielką rolę w pracach II Soboru Watykańskiego i zapoczątkowała próbę wejścia w dialog zarówno z innymi religiami, jak i z dzisiejszym ateistycznym światem. Ten nacisk na dialog oznacza, że Kościół nie chce już poprzestawać jedynie na odrzucaniu ateistycznych błędów lub religii, którym brakuje światła Chrystusa. To odrzucanie jest jedną z najważniejszych misji Kościoła i musi pozostać sprawą fundamentalną i niezbywalną. Jednakże Kościół gorąco pragnie odnajdywać wszelkie elementy prawdy w innych religiach, cierpliwie wsłuchiwać się w ich naukę i badać drogi, którymi mogłoby do nich przeniknąć światło Chrystusa. Kościół usiłuje również zrozumieć przyczyny ciężkiej choroby, jaką jest ateizm, i znaleźć środki pomocne w usuwaniu tego wszystkiego, co przeszkadza ateistom w odnalezieniu drogi do Boga.
  • Trudno wyobrazić sobie większy kontrast niż ten, jaki zachodzi między oficjalnymi dokumentami II Soboru Watykańskiego a powierzchownymi, bezbarwnymi wypowiedziami rozmaitych teologów i ludzi świeckich, które rozprzestrzeniły się wszędzie niczym choroba zakaźna.
  • Trzeba jeszcze dodać, że sami wierni byli mocno zdezorientowani zachodzącymi po Soborze Watykańskim II zmianami, chociażby tylko zmianami w liturgii. Wprowadzano je pośpiesznie, bez należytego przygotowania wiernych. To szokowało! Odwrócenie kapłana twarzą do ludu, Komunia św. przyjmowana w postawie stojącej i na rękę... i tyle innych zmian! Ludzie w Burundi i Rwandzie są dobrymi obserwatorami. Widzieli np., że mszalnego kielicha nikt poza kapłanem nie mógł dotykać, bo nawet gdy wypadło go przygotować i przynieść do ołtarza siostrze zakonnej, to brała go nie gołą ręką, lecz przez puryfikaterz, przez kawałek białego płótna. Tak było! A teraz wynosił kielich do ołtarza zwyczajny chłopak-ministrant, biorąc go gołą ręką. Tak, szły zmiany! To co dawniej należało zachować pod ścisłym rygorem, np. post przed Komunią świętą od północy, teraz mogło być zmienione według – jak sądzili – upodobania kapłana. Niektórzy próbowali wyciągnąć wnioski: Może z czasem i inne „święte” przepisy Kościoła zostaną zmienione? Może i trudne Boże przykazania przestaną obowiązywać? To wszystko nie mogło dobrze uformować sumień katolików świeckich, nie mogło przygotować prostych wiernych do podejmowania zgodnie z wolą Bożą trudnych zadań, które stawiało przed nimi życie.
    • Autor: Teofil Kapusta, Miłość nigdy nie ustaje, Wyd. oo. Karmelitów Bosych, Kraków 1996, s. 69–70, [cyt. za:] Grzegorz Śniadoch, Msza święta trydencka. Mity i prawda, wydanie II popr. i uzup., Centrum Kultury i Tradycji, Ząbki 2014, s. 146–147.
  • W wielu dziedzinach sobór wciąż nie zapewnił nam uspokojenia; raczej wzmógł problemy i trudności, które w żaden sposób nie przyczyniają się do wzmocnienia królestwa Bożego w Kościele i w duszach.
    • Autor: Paweł VI
    • Źródło: „Zawsze Wierni” nr 1 (176), styczeń-luty 2015, s. 14.
  • Walczyliśmy przez półtora wieku o to, żeby nasze poglądy zwyciężyły w Kościele, i to nam się udało. Wreszcie odbył się Drugi Sobór Watykański i zatriumfowaliśmy. Od tej pory tezy i zasady liberalnego katolicyzmu ostatecznie i oficjalnie zostały uznane przez Kościół święty.
  • Wiele z praktyk, których Sobór nawet nie rozważał, zostało wprowadzonych do Liturgii. Chodzi przede wszystkim o mszę versus populum, Komunię Świętą na rękę, rezygnację z łaciny i chorału gregoriańskiego i ich zastąpienie przez śpiewy, które nie pozostawiają wiele miejsca dla Boga, a także rozszerzenie poza rozsądne granice liczby osób, jakie mogą koncelebrować mszę. Poważne nadinterpretacje dotyczą także rozumienia aktywnego uczestnictwa.
  • Wkrótce po soborze rekolekcje wielkopostne wygłaszałam na zmianę z biskupem katowickim w jego katedrze. Dziś zdarza się, że jestem proszona o komentarz czy rodzaj homilii, ale na nabożeństwach ekumenicznych w kościele luterańskim.
    • Autorka: Halina Bortnowska, Księga cytatów 2013, „Gazeta Wyborcza”, 21–22 grudnia 2013.
  • Wydawałoby się, że po soborze nadejdzie słoneczna pogoda dla Kościoła. Nastąpił czas burz, mgieł i ciemności.
    • Autor: [Paweł VI]]
    • Źródło: J. Orlandis, Kościół katolicki w drugiej połowie XX wieku, tłum. P. Skibiński, Radom 2007, s. 93.
  • [Zważywszy duszpasterski cel soboru] Święty Synod za wiążące dla Kościoła w sprawach wiary i obyczajów uznaje jedynie to, co sam jako takie ogłosił.
    • S. Synodus tantum de rebus fidei vel morum ab Ecclesia tenda definit quæ ut talia aperte ipsa declaravit (łac.)
    • Autor: Pericle Felici, sekretarz generalny soboru watykańskiego II
    • Źródło: Romano Amerio, Iota Unum. Analiza zmian w Kościele katolickim w XX wieku, Wydawnictwo Antyk, 2009, s. 89.

Zobacz też[edytuj]