Przejdź do zawartości

Adam Mickiewicz

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Adam Mickiewicz (1842)

Adam Bernard Mickiewicz (1798–1855) – polski poeta i publicysta, filozof, tłumacz, mistyk, nauczyciel akademicki, zaliczany z Juliuszem Słowackim i Zygmuntem Krasińskim do grona wieszczów narodowych. Uważany nawet za jednego z największych poetów na skalę europejską.

Ballady i romanse (1822)

[edytuj]
 Poniżej znajdują się wybrane cytaty, więcej znajdziesz w osobnym haśle Ballady i romanse.
  • A ja ni ludziom, ni Bogu!
    Niech ziarno w polu przepadnie,
    Niech ginie siano ze stogu,
    Niech sąsiad kopy rozkradnie,
    Niech trzodę wyduszą wilki!
    Niemasz, niemasz Marylki!
  • Czucie i wiara silniej mówi do mnie,
    Niż mędrca szkiełko i oko.

    „Martwe znasz prawdy, nieznane dla ludu,
    Widzisz świat w proszku, w każdej gwiazd iskierce;
    Nie znasz prawd żywych, nie obaczysz cudu!
    Miej serce i patrzaj w serce!”
  • Dawniej, kiedy spać szedłem, tem słodziłem chwile,
    Że skoro się obudzę, obaczę Marylę,
    I dawniej spałem mile! Teraz, tutaj spać będę, od ludzi daleki,
    Może ją we śnie ujrzę, gdy zamknę powieki; Może zamknę na wieki!
  • Jakiż to chłopiec piękny i młody,
    Jaka to obok dziewica,
    Brzegami sinej Świtezi wody
    Idą przy świetle księżyca?
  • Jedzą, piją, lulki palą,
    Tańce, hulanka, swawola;
    Ledwie karczmy nie rozwalą,
    Cha, cha! chi, chi! hejża! hola!
  • Kiedy się wszyscy spać kładą,
    Ja na dobranoc żegnając Marylę,
    Taką straszyłem balladą.
  • Maryla słodkie miłości wyrazy
    Dzieliła skąpo w rachubie:
    Choć jej kto kocham mówił po sto razy,
    Nie rzekła nawet i lubię.
  • Zbrodnia to niesłychana:
    Pani zabija pana.
    Zabiwszy, grzebie w gaju,
    Na łączce przy ruczaju.
    Grób liliją zasiewa,
    Zasiewając, tak śpiewa:
    »Rośnij, kwiecie, wysoko,
    Jak pan leży głęboko;
    Jak pan leży głęboko,
    Tak ty rośnij wysoko«.
    • Źródło: Lilie w: Poezye, t. I, Kraków 1899, s. 129.

Dziady (1823–1832)

[edytuj]
 Poniżej znajdują się wybrane cytaty, więcej znajdziesz w osobnym haśle Dziady (dramat).
  • Ciemno wszędzie, głucho wszędzie,
    co to będzie, co to będzie?
    • Źródło: cz. II
  • Gdy na dziewczynę zawołają: żono! Już ją żywcem pogrzebano!
    • Źródło: cz. IV
  • Kobieto! puchu marny! ty wietrzna istoto!
    • Źródło: cz. IV
  • Kto miłości nie zna, ten żyje szczęśliwy,
    I noc ma spokojną, i dzień nietęskliwy.
    • Źródło: cz. IV
  • Nazywam się Milijon – bo za milijony
    Kocham i cierpię katusze.
    • Źródło: cz. III, scena II; Improwizacja (w. 260–261)
  • O! luba, zaginąłem w niebie,
    Kiedym raz pierwszy pocałował ciebie!
    • Źródło: cz. IV
  • Z matki obcej, krew jego dawne bohatery,
    A imię jego czterdzieści i cztery.
    • Źródło: cz. III

Konrad Wallenrod (1828)

[edytuj]
 Poniżej znajdują się wybrane cytaty, więcej znajdziesz w osobnym haśle Konrad Wallenrod.
  • I chwilę jednę tak górnie przeżyli,
    Jak ich przodkowie niegdyś całe życie.
  • I dzień mój cały jest oczekiwaniem,
    A gdy wieczornej doczekam się pory,
    Chcę ją przedłużyć rozpamiętywaniem;
    Ja życie moje liczę na wieczory.
  • Skąd Litwini wracali? – Z nocnej wracali wycieczki.

Księgi narodu polskiego i pielgrzymstwa polskiego (1832)

[edytuj]
 Poniżej znajdują się wybrane cytaty, więcej znajdziesz w osobnym haśle Księgi narodu polskiego i pielgrzymstwa polskiego.
  • Bo kto siedzi w Ojczyźnie i cierpi niewolę, aby zachować życie, ten straci Ojczyznę i życie; a kto opuści Ojczyznę, aby bronił Wolności narażeniem życia swego, ten obroni Ojczyznę i będzie żyć wiecznie.

Pan Tadeusz (1834)

[edytuj]
 Poniżej znajdują się wybrane cytaty, więcej znajdziesz w osobnym haśle Pan Tadeusz (poemat).
  • I ja tam z gośćmi byłem, miód i wino piłem, A com widział i słyszał w księgi mieściłem.
    • Źródło: księga XII, wers 862, Warszawa 1985, s. 361.
  • Krótkie z sobą spędziliśmy chwile;
    Ale one mnie przeszły tak słodko, tak mile,
    Że będą długo, zawsze myśli mej przytomne,
    I dalibóg, że nigdy ciebie nie zapomnę.
    • Źródło: Księga VIII
  • Litwo! Ojczyzno moja! Ty jesteś jak zdrowie;
    Ile cię trzeba cenić, ten tylko się dowie,
    Kto cię stracił. Dziś piękność twą w całej ozdobie
    Widzę i opisuję, bo tęsknię po tobie.
    • Źródło: Księga I, Inwokacja, w. 1–4
  • Uwiązany na taśmie ze srebrnym kutasem.
    • Źródło: księga II Zamek

Wykłady paryskie

[edytuj]
  • Księża i prałaci, wy oczekujecie zbawienia tylko od złota, od kanonu i protokołów, a tych środków, których nie posiadacie, domagacie się od władzy ziemskiej; wy, którzyście powinni podźwignąć i zbawić ziemię, się od ziemi, żeby ona was podźwignęła i zbawiła. Nie mówcie, że ludy was opuszczają; to wy je opuściliście; one was szukają na posterunku waszym i tam was nie znajdują; one chcą się podźwignąć, a wy je w dół spychacie.
  • Lud, który walczy o swoją niepodległość albo o rozszerzenie swoich swobód… powinien nie ufać wysokim dostojnikom Kościoła, którzy wszyscy jednakowo są przywiązani do kultu absolutyzmu bez względu na to, czy ten absolutyzm jest mahometańskim, czy heretycki, czy nawet ateistyczny.

Inne

[edytuj]
  • Aby kraj mógł żyć, trzeba, aby żyły prawa.
    • Źródło: Czesław Czapliński, Juliusz Erazm Bolek, Adwokaci w walce o sprawiedliwość, PIW, 2004, s. 7.
    • Zobacz też: kraj, państwo, prawo
  • Ach! jabym cię za rękę po tych skałach wodził,
    Jabym trudy podróżne piosenkami słodził,
    Jabym pierwszy w ryczące rzucał się strumienie
    I pod twą nóżkę z wody dostawał kamienie;
    I przeszłaby twa nóżka wodą niedotknięta,
    A całowaniem twoje ogrzałbym rączęta; Spoczynekby nas czekał pod góralską chatą; Tam zwleczoną z mych barków okryłbym cię szatą,
    A tybyś przy pasterskim usiadłszy płomieniu,
    Usnęła i zbudziła na mojem ramieniu...
  • Ach! wtenczas śmielej w oczęta spoglądam,
    Usta pomykam i słuchać nie żądam,
    Tylko całować, całować, całować!
  • Bez serc, bez ducha – to szkieletów ludy.
    Młodości! podaj mi skrzydła!
    Niech nad martwym wzlecę światem
    W rajską dziedzinę ułudy…
  • Bo dzieło zniszczenia
    W dobrej sprawie jest święte, jak dzieło tworzenia:
    Bóg wyrzekł słowo stań się, Bóg i zgiń wyrzecze!
  • Bolesne mię dni błogich wspomnienie spotyka,
    Chociaż mię dziś Marya w swój imionnik przyjmie;
    Bo gdym do swego Maryę wpisał imionnika,
    Wpisałem tylko jej imię.
  • Chociaż zmuszona będziesz mnie porzucić,
    Jeżeli serca nie zmienisz w kochaniu,
    Rzucając nawet, nie chciej mnie zasmucić,
    I rozstając się, nie mów o rozstaniu!
  • Dlaczegóż roztargniony wzdycham bez ustanku
    Do tej, którą kochałem w dni moich poranku?
  • Do ust twych usta przycisnę; powieki
    Zamykać nie chcę, gdy mię śmierć zamroczy;
    Niechaj rozkosznie usypiam na wieki,
    Całując lica, patrząc w twoje oczy.
  • Gdy cię nie widzę, nie wzdycham, nie płaczę;
    Nie tracę zmysłów, kiedy cię zobaczę;
    Jednakże, gdy cię długo nie oglądam,
    Czegoś mi braknie, kogoś widzieć żądam,
    I tęskniąc sobie zadaję pytanie:
    Czy to jest przyjaźń, czy to jest kochanie?
  • Gdybyś ty na dzień jeden była w mojej duszy... Na dzień cały?... Nie, takiej nie życzę katuszy! Gdybyś godzinę tylko – szczęśliwe stworzenie, poznałabyś natenczas, co to jest cierpienie!
  • Hej, użyjmy żywota!
    Wszak żyjem tylko raz;
    Niechaj ta czara złota
    Nie próżno wabi nas.
  • I was dostrzegam, o dumni badacze!
    Gdy wami burza jak śmieciem pomiata,
    Zamknięci w sobie, jak w konchy ślimacze,
    Chcieliście mali obejrzeć krąg świata.
  • I wypowiedziałam światu całą miłość moją jednem słowem Pańskiem, które stało się ciałem; odtąd żyłam w Synie moim i Synem moim.
  • Jeśli istnieje głos tak zwany „z piersi” i głos tak zwany „z głowy”, toż samo można by rzec o zapale. Jest pewien zapał pochodzący z głowy, pewne natchnienie z głowy, i takie znajdujemy u Horacego. (…) Kochanowski, przeciwnie, przemawia z głębi serca, ma często żar iście poetycki, ale ten żar nie może ożywić każdego utworu; często wybucha, ale i przygasa.
  • Kędy jest Laura moja? gdzie są przyjaciele?... Wszystko przeszło — a czemuż nie przejdą łzy moje!
  • Kraj nasz jest głównym siedliskiem najstarszego i najbardziej tajemniczego ze wszystkich narodów, narodu izraelskiego. Na ziemiach polskich przeznaczenie związało ściśle dwie narodowości, na pozór tak sobie obce.
    • Źródło: Maria Janion, Niesamowita Słowiańszczyzna, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2007, s. 33.
    • Zobacz też: Żydzi
  • Kto metal kwasi, pali
    Skwasi metal i czas;
    My ze złotych metali
    Bacha ciągnijmy kwas.
  • Ku różnym stronom ściągnęliśmy dłonie,
    W różnych mieszkały światach nasze myśli,
    Oczy ku różnej wyglądały stronie,
    Jakże, o luba, ku sobieśmy przyszli?
  • Lejcie do szklanki! Bijcie w kieliszki!
    Wszyscy mężczyźni moi braciszki,
    Wszyscy mężczyźni każdy mój bliźni,
    Wszystkie kobiety moje kochanki,
    Bijcie w kieliszki! Lejcie do szklanki!
  • Lubię poglądać wsparty na Judahu skale,
    Jak spienione bałwany, to w czarne szeregi
    Ścisnąwszy się buchają, to jak srebrne śniegi
    W milionowych tęczach kołują wspaniale.
  • Mądrość musisz sam z siebie własną dobyć pracą.
    • Źródło: Nic, co ludzkie… Aforyzmy, sentencje i przysłowia, oprac. Henryk Jurand, LSW, 1982, s. 70.
  • Mierz siłę na zamiary,
    Nie zamiar podług sił!…
  • Na każdem miejscu i o każdej dobie,
    Gdziem z tobą płakał, gdziem się z tobą bawił,
    Wszędzie i zawsze będę ja przy tobie,
    Bom wszędzie cząstkę mej duszy zostawił.
  • Niewdzięczna! może dzisiaj, królowa biesiady,
    Ty w tańcu rej prowadzisz wesołej gromady; Lub może się nowemi miłostkami bawisz,
    Lub o naszych miłostkach śmiejąca się prawisz! Powiedz, czyś ty szczęśliwsza, że ciebie poddani,
    Niewolnicze schylając karki, zowią »Pani?«
  • Nigdy więc, nigdy z tobą rozstać się nie mogę! Morzem płyniesz i lądem idziesz za mną w drogę,
    Na lodowiskach widzę błyszczące twe ślady
    I głos twój słyszę w szumie alpejskiej kaskady.
  • Nie wiem, czy jaki inny kraj może się pochlubić zbiorem podobnym do tego, który posiada Polska… Mówię o zbiorze Kantyczek… Uczucia w nich wypowiedziane, uczucia macierzyńskie, gorliwej czci Najświętszej Panny dla Boskiego Dzieciątka, są tak delikatne i święte, że tłumaczenie prozą mogłoby je spospolitować. Trudno by znaleźć w jakiejkolwiek innej poezji wyrażenia tak czyste, o takiej słodyczy i takiej delikatności.
  • O matko Polko! źle się twój syn bawi!
    Klęknij przed Matki Bolesnej obrazem,
    I na miecz patrzaj, co jej serce krwawi:
    Takim wróg piersi twe przeszyje razem!
  • Piękny kościół, w którym nie ma Boga.
    • Opis: wypowiedź na temat poezji Słowackiego.
  • Polały się łzy me czyste, rzęsiste
    Na me dzieciństwo sielskie, anielskie,
    Na moją młodość górną i durną,
    Na mój wiek męski, wiek klęski.
  • Pomoc, której kapitaliści użyczają klasie robotniczej, należy uważać za ustępstwo wydarte egoizmowi przez postęp ludzkości, a nie za akcję płynącą z miłości chrześcijańskiej.
  • Potępi nas świętoszek, rozpustnik wyśmieje,
    Że chociaż samotnemi otoczeni ściany,
    Chociaż ona tak młoda, ja tak zakochany,
    Przecież ja oczy spuszczam, a ona łzy leje.
  • Precz z moich oczu! – posłucham od razu;
    Precz z mego serca! – i serce posłucha;
    Precz z mej pamięci! – nie tego rozkazu,
    Moja i twoja pamięć nie posłucha.
  • Ręce za lud walczące, sam lud poobcina,
    Imion miłych ludowi – lud pozapomina…
    Wszystko przejdzie. Po szumie, po huku, po trudzie,
    Wezmą dziedzictwo cisi, ciemni, mali ludzie.
  • Rozminiem się!... I kiedyż w jedną pójdziem drogę? Ty mnie szukać nie będziesz, ja ciebie nie mogę...
  • Słowianie utożsamili chrześcijaństwo z niemczyzną i niewolą.
    • Źródło: Maria Janion, Niesamowita Słowiańszczyzna, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2007, s. 103.
    • Zobacz też: Słowianie, chrześcijaństwo
  • Socjalizm jest to słowo całkiem nowe. Kto słowo to stworzył? Nie wiadomo. Najstraszliwsze są te słowa, których nikt nie urobił, a które wszyscy powtarzają. (…) Socjalizm pojawił się po raz pierwszy urzędowo w dniach lutego w programach ludowych. Nikt nie zna nazwisk ich autorów. Nieznana ręka nakreśliła w owych programach wyraz socjalizm, ku wielkiemu przerażeniu wszystkich zadowolonych Baltazarów Francji. Stare społeczeństwo i ci wszyscy, co je reprezentują, choć nie pojęli znaczenia wyrazu, wyczytali w nim wyrok śmierci na siebie. Stare społeczeństwo wzywa Chaldejczyków z kół rządowych i policji oraz magów z ulicy de Poitiers, aby odcyfrowali te wróżebne znaki; lecz ani obywatel Barrot, ani obywatel Thiers nic z tego nie rozumieją i dają władzy jedną tylko radę, żeby wymazać słowo, którego nie można odcyfrować.
  • Te zamki, połamane w zwaliska bez ładu,
    Zdobiły cię i strzegły, o niewdzięczny Krymie!
    Dzisiaj sterczą na górach jak czaszki olbrzymie,
    W nich gad mieszka, lub człowiek podlejszy od gadu.

    Szczeblujmy na wieżycę, szukam herbów śladu;
    Jest i napis, tu może bohatera imię,
    Co było wojsk postrachem, w zapomnieniu drzymie,
    Obwinione jak robak liściem winogradu.

    Tu Grek dłutował w murach ateńskie ozdoby,
    Stąd Italczyk Mongołom narzucał żelaza,
    I mekkański przybylec nucił pieśń namaza.

    Dziś sępy czarnym skrzydłem oblatują groby,
    Jak w mieście, które całkiem wybije zaraza,
    Wiecznie z baszt powiewają chorągwie żałoby.
    • Źródło: Ruiny zamku w Bałakławie, XVII [w:] Sonety krymskie (1826)
    • Zobacz też: Krym
  • Tegoczesny socjalizm jest tylko wyrazem uczucia tak starego jak poczucie życia, odczucia tego, co w naszym życiu jest niepełne, okaleczałe, nienormalne, a zatem tego, co nieszczęśliwe. Uczucie socjalne jest porywem ducha ku lepszemu bytowi, nie indywidualnemu, lecz wspólnemu i solidarnemu. Uczucie to objawiło się z siłą zupełnie nową, przyznajemy; jest to nowy zmysł, który człowiek duchowy zdołał sobie wytworzyć; jest to nowa namiętność.
  • Wiedzcie, że dla poety jedna tylko droga:
    W sercu szukać natchnienia i dążyć do Boga!
    • Źródło: Grażyna, Improwizacja
  • Witaj, jutrzenko swobody,
    Zbawienia za tobą słońce!...
  • Wpłynąłem na suchego przestwór oceanu
    Wóz nurza się w zieloność i jak łódka brodzi,
    Śród fali łąk szumiących, śród kwiatów powodzi,
    Omijam koralowe ostrowy burzanu.
  • Zwyciężonemu za pomnik grobowy
    Zostaną suche drewna szubienicy,
    Za całą sławę krótki płacz kobiécy
    I długie, nocne rodaków rozmowy…

O Adamie Mickiewiczu

[edytuj]
  • A za to wszystko on niczego nie pragnął, krom tego, żeby: „od wioseczki do wioseczki, z borku do borku, ze smugów na smugi, śpiewano jego piosneczki” i pragnął „dożyć tej pociechy, żeby jego księgi zbłądziły pod strzechy.” Nie dożył jej niestety; ale jego pragnienie spełni się z czasem, bo jego pieśni mówią do ducha tego ludu, który „wierzy głęboko” i jest w nich „znajomość tych praw żywych, ” w które on sam wierzył.
    • Autor: Władysław Chotkowski
    • Źródło: Władysław Chotkowski, Z pogrzebu Mickiewicza na Wawelu 4 lipca 1890 roku, Mowa Władysława Chotkowskiego w kościele, s. 187.
  • Adam ogarnął całą skalę duchową pragnień, wyraz dał odpowiedzi, kolor i kształt każdemu przedmiotowi; ześrodkował w sobie treść istoty ludów słowiańskich z ich swobodą dziecinną i powagą starców, z ich praktycznością i wiarą w siły nadprzyrodzone; w duchu tego człowieka, jak w olbrzymiej brązowni odlewały się wszystkie giesta [!] najróżnorodniejsze i całe od razy wykończone przechodziły do skarbnicy literatury narodowej.
  • Adama Mickiewicza zna i ceni cały świat cywilizowany. Porównywano go już tyle razy z poetami innych narodów, a zawsze się przekonano, że przy największych nawet obcych nie traci na wartości. Nawet Niemcy uznają go za wielkiego poetę. Mickiewicz należy bowiem do największych poetów całego świata, a zasługą jego, że całemu światu pokazał, jakie to doskonałe dzieła, jakie piękne poematy dadzą się układać w polskim języku. On wsławił nasz język, przydał zaszczytu imieniowi polskiemu, on obcym pokazał, jak wysoko wznieść się potrafi u nas poezya. Dzięki jemu nie potrzebujemy się wstydzić naszej narodowej literatury przed najoświeceńszymi nawet narodami, a polska poezya nie cofnie się i nie ustąpi kroku żadnej innej.
  • A. Mickiewicz: Młodości, podaj mi skrzydła! Młodość: (podaje skrzydła, na których A. Mickiewicz przezornie odlatuje sprzed nosa zdumionej Komisji) K U R T Y N A.
  • Coś ty ludziom uczynił, Mickiewiczu?
    • Autor: Cyprian Kamil Norwid
    • Źródło: Herminia Fiszer Naglerowa, Mickiewicz żywy, wyd. B. Świderski, 1955, s. 217.
  • Jak dąb rozłożysty, wysoko wyrosły na ojczystej dąbrowie, tem potężnie stoi, że korzenie głęboko zapuścił w łonie ziemi, tak pieśni Adama czerpią soki żywotne z przeszłości, podań, pojęć i wiary narodu i przez to trwały byt mają zapewniony, są czas i burze przeminą wobec nich bezsilne. Grunt jego duszy, z którego te pieśni wyrosły, jest tak do głębi religijny, że przez siedmnaście lat ostatnich żywota nie zaśpiewał nic, gdy na struny jego harfy rzuciła nieszczęsna ręka całun obłędu.
    • Autor: Władysław Chotkowski
    • Źródło: Władysław Chotkowski, Z pogrzebu Mickiewicza na Wawelu 4 lipca 1890 roku, Mowa Władysława Chotkowskiego w kościele, s. 187.
    • Zobacz też: dąb
  • Jeden portret!… ów w Krymie, na skale oparty,
    Między Azją a niebem, sam!… ten tylko warty
    Poety i spomnienia – o reszcie? nie gadam –
    Lub mówię „To jest ładne… to Mickiewicz Adam…”
  • Jego pieśni porywały niepojętą potęgą, unosiły niewysłowionym urokiem, zapalały świętym ogniem, a dziś jeszcze siła ich wpływu nie słabnie; one dziś jeszcze są krynicą ochłody dla ducha strapionego. Kwiaty jego poezyi mają tę woń nieokreśloną a uroczą, która cały umysł ogarnia, bo składają się na nią zapachy naszych lasów i puszcz litewskich i ogrodów, łanów dojrzałych i łąk zielonych, zdobnych we wzorzyste kobierce polnych kwiatów, przejmujących wonią powietrze ojczyste, zaprawione prochami ojców, którzy śpią w mogiłach po krwawych trudach i znoju. Pieśni jego strzelają w górę i kąpią się w niebios błękicie, a stamtąd spadają rosą poranną czystego natchnienia na kwiaty uczuć i zioła nadziei, gdy w skwarze nieszczęść i upale kłopotów więdnieć poczynają, aż serca się pokrzepią i dzwigną nową otuchą.
    • Autor: Władysław Chotkowski
    • Źródło: Władysław Chotkowski, Z pogrzebu Mickiewicza na Wawelu 4 lipca 1890 roku, Mowa Władysława Chotkowskiego w kościele, s. 186–187.
  • Mickiewicz był mizantropem, egocentrykiem i egoistą, a napisał najpiękniejsze liryki w poezji polskiej.
  • Mój nauczyciel polskiego w gimnazjum wileńskim, prof. Stanisław Cywiński (…), uczył mnie, że „nie życie Mickiewicza jest komentarzem do jego dzieł, ale dzieła Mickiewicza są komentarzem do jego życia”. (…) W rzeczywistości publicystyka polityczna Mickiewicza, jego próby syntezy historycznej w Księgach pielgrzymstwa… wykazują tylko bankructwo metod romantyzmu w rozwiązywaniu zagadnień politycznych i syntezach historycznych, a jego aktywna działalność polityczna byłaby groteską, gdyby nie był wieszczem i gdyby to wszystko nie było tak tragiczne.
    Natomiast jako poeta jest istotnie tytanem i kto wie, czy nie pierwszym poetą Słowiańszczyzny. W liryce przewyższa go Tiutczew, ale Puszkin był od niego mniejszy w skali talentu.
  • Nazywany „pierwszym z Polaków” lub największym człowiekiem Polski, stworzył Mickiewicz dzieło, które przez wieki jest naszym „chlebem macierzystym”.
    • Autor: Zbigniew Sudolski, Mickiewicz. Opowieść biograficzna, wyd. Ancher, Warszawa 1998, s. 8.
  • Ojciec zawsze fajkę palił na długim cybuchu, a kto tylko przyszedł cygaro lub papirosa zapalał i tworzyła się [...] gęsta atmosfera dymu [...].
    • Autorka: Maria Gorecka, córka Mickiewicza.
    • Źródło: wbp.wroc.pl
  • On u tronu Niebios Królowy szukał natchnienia i z polskiej mowy składał harmonijne pienia na pokrzepienie dusz ludzkich, jakby mu aniołowie dostrajali lutnię do niebiańskich tonów. Jak owe trąby Chrobrego, o których wieść niesie, że zanurzone w Solawy, Łaby i Osy wodach, wydawały z szumem ich nurtów muzykę i pieśń tryumfów, unoszoną falami do morza, jak trąby kapłanów w Izraelu zapowiadały dzień uroczysty przejednania z Bogiem – tak i te pieśni Adama wskrzesząją pamiątkę dawnej chwały i przymierza z Bogiem, gdy słupy żelazne, bite niegdyś w nadgraniczne rzeki, już padły i gdy wrogie sąsiady już się worały w ojczyste miedze, a dziś już u ognisk domowych, a nawet u ołtarzy Pańskich obcą pieśń nam śpiewać każą.
  • Stracić ją [poezję Mickiewicza] – to coś więcej niż sprzeniewierzyć się jej treściom moralnym, to prawie tyle, co przestać być Polakiem.
    • Autor: Julian Przyboś
    • Źródło: Zbigniew Sudolski, Mickiewicz. Opowieść biograficzna, op. cit., s. 8.
  • [Śmierć Mickiewicza była], niezależnie od swojej biologicznej nagłości i gwałtowności, jakby logicznym podsumowaniem sytuacji, w jakiej się znalazł. Mickiewicz widział beznadziejność politycznej sytuacji w Europie. Kilka miesięcy wcześniej zmarła jego żona, poumierali przyjaciele. Wiadomo już było, że wojna krymska nie przyniesie spodziewanego przełomu dla Polski, duch historii został wyciszony. Zaczynała się nowa epoka, w której nie było już dla Mickiewicza roli. Bo zagrał już wszystkie: poety, profesora, rewolucjonisty, dandysa, proroka, polityka. Nie tylko zagrał. Był każdym z nich.
  • To król na ducha bezkrólewiu, wódz na myśli bezdrożu, hetman na górnych szlakach, kędy sama tylko prawda zwycięża. Kapłan i stróż tego znicza wiekuistego, który z dawnych przechowany wieków, jak „w arce przymierza, pomiędzy dawnemi a młodszemi laty," stanowi węzeł nierozerwalny naszej jedności, spójnię siły i dźwignię ratunku. Karmiciel narodu, który chleb żywotnej pociechy, dany sobie od Boga, szczodrą ręką łamał narodowi i karmił w dniach głodu duchowego, krzepił jego siły, umacniał nadzieję i w górę serca dźwigał. To piewca narodowej chwały, naszej żałoby i skarg naszych odgłos i wyraz, ducha narodu naszego zwierciadło, bo w pieśniach jego przegląda się naród, odnajduje to, co myślał, co czuł, co bolał; a młodzi w nich, jak w obrazie, uczą się kochać to, co kochali ojcowie.
    • Autor: Władysław Chotkowski
    • Źródło: Władysław Chotkowski, Z pogrzebu Mickiewicza na Wawelu 4 lipca 1890 roku, Mowa Władysława Chotkowskiego w kościele. s. 181–182.
  • Umie po polsku, po francusku, po włosku, po niemiecku, po angielsku, po łacinie i po grecku. Doskonale zna politykę europejską, historię, filozofię, matematykę, chemię i fizykę. W literaturze może nikt w Polsce nie ma takiej znajomości. Słysząc go mówiącym zdaje się, że każdą książkę czytał. Sądy ma rozsądne, poważne o rzeczach. Smutny zwyczajnie i zamyślony; nieszczęścia już mu zmarszczki na trzydziestoletnim czole wyryły. Zawsze spokojny, cichy, ale znać we wzroku, że rzucona iskra zapali śpiący płomień w piersiach. Wydał mi się ideałem człowieka uczonego i geniusza pełnego.
  • We mgle nabrzeże i drzewa
    jeszcze nie zostały upamiętnione,
    wody Niemna
    zlewając się z melodią brudnego bruku Kowna
    sącząc się w strofy Mickiewicza,
    w pieśni buntownicze i pieśni smutku;
    nieśmiertelność jeszcze nie dotknęła pióra (…)
    księżyc oświetla śpiącą kobietę –
    muzę,
    wiatr kartkuje modlitewnik Maryli (…),
    oddech Maryli tak blisko (…),
    wyciosuje się w marmurze
    małe miasto,
    żeby jego kamienie polubić zacisnąwszy zęby
    wygnanie nie zastąpiło ojczyzny
    a wokół zielenieją lasy
    żywe jeszcze i chłodne
    Niemna sine wody
    • Autor: Judita Vaičiūnaitė, Z „Elegii Niemna” (2. Świeca Adama Mickiewicza), tłum. Katarzyna Krzyżewska
  • Wiele jeszcze przed wieszczem
    I uniesień, i nieszczęść:
    Szlak do Turcji przez Prusy i Francję;
    Wieszczył, grzeszył i święcił,
    Lecz zachował w pamięci
    Biały Śmiełów, srebrzystą Konstancję.
  • Wszystko jest dziełem Mickiewicza, który pierwszy wyłamał się z ciasnych szranek ku światłu i życiu, i stanął poezjami swymi na wyżynie Goethego i Byrona i duchem sięgnął ku nim. Przez wyłom, którego on dokonał, poszli wszyscy, co do pochodu siłę mieli.
  • Wzniosłym przykładem połączenia wielkości z zacnością jest też Adam Mickiewicz, największy z polskich poetów, najdoskonalszy przedstawiciel polskiego charakteru, narodowego ducha i dążności.
  • Zdarzyło się Polakom coś zupełnie niebywałego. Pojawił się w ich dziejach ktoś, kto zawładnął nimi. Stał się jeszcze za swojego życia pierwszym Polakiem, największym Polakiem, i do dziś, co jest fenomenem jedynym w swoim rodzaju, pozostał nim. Wzorem polskości, wiecznym źródłem wszystkich polskich myśli. Żaden naród na świecie nie ma takiego pisarza, który w takim stopniu by zdeterminował los swojego narodu.
  • Znowu Mickiewicza widuję, onegdaj był u mnie, wiem, po co przychodzi, i zaraz grać siadam. Ostatnio długo mu grałem, bojąc się na niego spoglądać, a słyszałem, że płacze. Jak wychodził, za głowę mnie ścisnął (…) pierwsze tego wieczora wymówiwszy słowa: Bóg ci zapłać! Przeniosłeś mnie… Nie dokończył, bo łzy go znowu za gardło ścisnęły.
    • Autor: Fryderyk Chopin
    • Źródło: Stanisław Krawczyński, Zaklęty świat chopinowskich dźwięków, „Alma Mater” nr 130–131, grudzień-styczeń 2010–2011, s. 36.

Zobacz też

[edytuj]
Wikisource