Przejdź do zawartości

Władysław Bełza

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Władysław Bełza (1907)
Wikisource

Władysław Bełza (1847–1913) – polski poeta.

  • Czy znasz młody przyjacielu,
    Groby królów na Wawelu?

    Poznaj skarb ten dawnej cnoty,
    Co ozdabiał czas miniony,
    Najcenniejsze to klejnoty,
    Z całej polskiej twej Korony.
  • Czym ta ziemia?
    – Mą ojczyzną.
    Czym zdobyta?
    – Krwią i blizną.
    • Źródło: Katechizm polskiego dziecka, 1901.
    • Zobacz też: ojczyzna, blizna
  • Dzieweczki polskie! niech was Bóg strzeże,
    Na próżnowaniu pędzić czas marnie!
    Niech każda do rąk igiełkę bierze,
    Niech się do pracy z ochotą garnie!
    Przy igle szybko godziny biegą!
  • Kogo masz kochać?… Chcesz dziatwo droga,
    Bym z tobą o tem pogwarzył?
    Oto nasamprzód dobrego Boga,
    Który cię życiem obdarzył.
    • Źródło: Kogo masz kochać?
  • – Kto ty jesteś?
    – Polak mały.
    – Jaki znak twój?
    – Orzeł biały.
    – Gdzie ty mieszkasz?
    – Między swemi.
    – W jakim kraju?
    – W polskiej ziemi.
  • Na dworze mroźno, szumi ulewa,
    Jakiś staruszek dąży do wioski,
    Srebrzyste włosy wiatr mu rozwiewa,
    W ustach brzmi piosnka do Matki Boskiej.
    Może on głodny, spragniony może?,
    Wynieś mu chleba, daj kubek wody!
  • Nie płacz, nie płacz synku drogi,
    Żeś na ziemi swej ubogi –
    Że nie miecz ci, ani radło,
    Lecz tułactwo w doli padło…
    Żeś łzy tylko i cierpienia,
    Odziedziczył z twego mienia!
  • Nieraz, gdy sobie
    W kątku usiędę,
    To myślę o tem,
    Czem też ja będę?

    Trudno się zawsze,
    Trzymać mamusi,
    Bo każdy człowiek,
    Czemsiś być musi.
  • O czem śpiewać? pytasz mię kochany!
    O czem śpiewać? czyż brakło ci treści?
    Oto naród twój ukrzyżowany,
    Oto Macierz twa pada w boleści —
    W koło łkania i jęki złowieszcze:
    O czem śpiewać? ty pytasz mię jeszcze?
  • Ot, i jesień gospodarna,
    Już się zbliża uroczyście;
    Poskładała złote ziarna,
    Pozłociła drzewom liście.
    (…)
    Kto pracował całe lato,
    Ten z zimowej szydzi grudy:
    Oh! bo jesień mu bogato,
    Umie spłacić wszystkie trudy.
    (…)
    Tylko próżniak i ladaco,
    Niech nie żąda jej litości;
    Bo kto z młodu gardzi pracą,
    Ten na starość słusznie pości.
  • Ot, już wiosenka,
    Wraca wesoła;
    Z poza okienka,
    Widna dokoła.
  • Święty Mikołaj w niebie siedzi,
    I w chwale boskiej jasno świeci;
    Lecz siwą głowę z dawna biedzi,
    Z czem ma na ziemię zejść do dzieci,
    Do których schodzi on czasami,
    Z błogosławieństwem i z darami.
  • Trzy są cnoty, o tem wiedz,
    Które trzeba w sercu strzedz.
  • Uderzcie w kotły na znak wesela!
     I niech odpoczną rycerze.
    Bo oto wielki Bóg Izraela,
     Zawiązał z ludem przymierze.
  • Wiosna, zielenią się drzewa,
    Słowik już w krzewinie śpiewa,
    Róża swą koronę wznosi
    I o promień słonka prosi,
    Łany zielenią się mile:
    Ach! jak piękne wiosny chwile!
  • Za nasz proporzec! druhowie młodzi,
     Niech młody zapał nam służy!
    Niech on nam w walce z życiem przewodzi
    Rozpierzchłych skupia, zwaśnionych godzi,
     Kotwicą stanie się w burzy!
  • Za sen spokojny, za noc przespaną,
    Dzięki Ci, Boże na niebie!
    Pierwsze me myśli, budząc się rano,
    Obracam w górę, do Ciebie,
    I błagam: dozwól, bym przez dzień cały,
    Mógł wszystko robić dla Twojej chwały!
Wikisource