Ryszard Bender

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Ryszard Bender (1932–2016) – polski polityk, profesor nauk humanistycznych, historyk, publicysta, i nauczyciel akademicki, poseł na Sejm PRL VII i IX kadencji, senator II, VI i VII kadencji.

Wypowiedzi[edytuj]

A Ą B C Ć D E Ę F G H I J K L Ł M N Ń O Ó P Q R S Ś T U V W X Y Z Ź Ż

Ryszard Bender

A[edytuj]

B[edytuj]

  • Beatyfikacja ks. Jerzego jest teraz bardzo potrzebna. Pan Bóg sprawił – gdy istnieje tak jak dawniej ze strony komunizmu, tak teraz próba, poprzez tzw. europeizację, zagubienia sprawy narodowej – że ks. Popiełuszko przypomina nam, iż tak jak On wówczas wskazywał, tak musimy iść teraz. Dzisiaj On nam pomoże, tak jak pomógł w okresie zrywu solidarnościowego, tak teraz w obliczu zalewu liberalizmu różnej maści, który jest bliźniaczym bratem socjalizmu.
  • Beatyfikacja ks. Jerzego to jest wielkie wydarzenie. Należy się cieszyć, że ten Męczennik epoki komunizmu, Obrońca wiary i naszej narodowej tożsamości, która wiąże się z naszą wiarą, Kapłan, który ożywiał Solidarność i był siłą duchową, został wyniesiony na ołtarze. Zwłaszcza teraz, gdy część kręgów solidarnościowych uległa prądom liberalnym. To jest sygnał dla tych osób: patrzcie, gdzie jest właściwa droga, którą należało i należy iść, tylko ta, którą wskazuje nowo beatyfikowany. Komuniści chcieli w ogóle aspekt narodowy zmarginalizować i dzisiaj podobny cel stawia sobie nurt liberalny zmierzający do rozwodnienia naszej tożsamości narodowej związanej z Kościołem, który zawsze dawał nam siłę duchową do znoszenia różnych przeciwności.

C[edytuj]

  • Co sekundę jedno dziecko jest zabijane na skutek tzw. procesu aborcji. Stolica Apostolska wezwała do wprowadzenia moratorium na zabijanie nienarodzonych dzieci. Takie moratorium na wykonywanie kary śmierci na skazanych kryminalistach zostało kilkanaście lat temu szeroko zaakceptowane w świecie. O ile ważniejsze byłoby moratorium na zabijanie niewinnych dzieci. Czy poprze pan moratorium na aborcję w celu obrony życia niewinnych ludzi.
  • Czytelnicy mogą uważać to za jakieś subiektywne wynurzenie z tej przyczyny, że Radio Maryja istniało wtedy zaledwie rok, gdy tak Pan Bóg sprawił – czy też ludzie z dala od religii powiedzieliby, że los tak sprawił – że będąc przewodniczącym Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, przydzielałem koncesję na nadawanie. Nawet nie zdawałem sobie wtedy sprawy z tego, jak ono może być znaczące w przyszłości. Ale widziałem determinację, odwagę i pomysłowość Ojców Redemptorystów.

D[edytuj]

  • Dora Kacnelson zaskakiwała słuchaczy nie tylko w Lublinie. Z doniesień prasowych wiemy, że na początku lat 90., jak relacjonowała jej przyjaciółka, poszły obie na odczyt Adama Michnika. W dyskusji postulowała większą troskę o Polaków pozostałych po wojnie na obszarze polskim zagarniętym przez Związek Sowiecki. Po swej wypowiedzi usłyszała, że jest antysemitką. Oznajmiła wówczas: „Jestem Dora Kacnelson z Drohobycza. Mój ojciec był w Bundzie, a mój stryj był twórcą państwa Izrael. Co za idiota, nie widzi moich semickich rysów?”.
  • Dzieje obu naszych krajów (Polski i ZSRR), od rozbiorów począwszy, w szczególności najnowsze, wykazywały jakże często, że pogorszenie relacji międzypaństwowych, uzależnianie Polski, wymazywanie z mapy Europy służyło wyłącznie interesom wrogów Polski i Rosji, Polski i Związku Radzieckiego. Zawsze było to z korzyścią dla Prus, dla kajzerowskich, a później hitlerowskich Niemiec. Między Polską i ZSRR może i musi zaistnieć przyjaźń o wzajemną rację stanu oparta, rzeczywista a nie deklaratywna, propagandowa.
  • Dziś PiS daje możliwość stworzenia dużego bloku prawicowego, skupiającego ludzi na prawo od centrum. Chcę te działania wesprzeć.
    • Źródło: „Kurier Lubelski”, 15 września 2007

G[edytuj]

  • „Gazeta Wyborcza” to gazeta drańska, podła i obrzydliwa.
    • Źródło: „Gazeta Wyborcza”, 20 października 2008
    • Zobacz też: Gazeta Wyborcza

H[edytuj]

  • Hitler zaakceptował plan Pabsta, który zakładał całkowite zniszczenie stolicy, by na jej miejscu stworzyć nowe, niemieckie miasto. Egzekucje publiczne nie mogły tego dokonać, więc sięgnięto po metody masowego ludobójstwa.

K[edytuj]

L[edytuj]

  • Lewica laicka w „Solidarności” walczyła o to, by nikt spoza jej kręgu nie znalazł się na listach Komitetu Obywatelskiego. Wówczas odzywały się głosy, że to błąd, że Komitet, powinien być matką różnych ugrupowań opozycyjnych. Pogląd taki wyrażał podobno również obecny premier – pan Tadeusz Mazowiecki. Ale tam dominowali ludzie o poglądach lewicowych, stąd można zrozumieć ich sympatię do PPS, która stała się bliższa Komitetowi Obywatelskiemu niż chadecja, KPN czy, grupy narodowe. Pominięto też PSL, ograniczając się do „Solidarności” RI.

M[edytuj]

  • Myślę, że jest to jakaś retorsja marszałka Borusewicza za moje związki z południowoamerykańską organizacją polonijną, jaką jest USOPAŁ. Przypomnę, że marszałek nieustannie deprecjonuje zjazdy przedstawicieli USOPAŁ, które to sprawy często podnoszę w swoich oświadczeniach, czyli naszych interpelacjach senackich. Nie spotkał się on także z naszym ambasadorem w Argentynie Zdzisławem Rynem za jego kontakty z tą organizacją. Co więcej, marszałek zażądał, żeby nie uczestniczył on w jego delegacji. A przecież ambasador reprezentuje głowę państwa, majestat Rzeczypospolitej. Więc taka sytuacja jest wręcz równa rokoszowi.

O[edytuj]

  • O zbrodniach sowieckich trzeba mówić głośno, ale pamiętając o Katyniu – najboleśniejszej dla Polaków sprawie – nie można pominąć tego wszystkiego, co zbrodnie te poprzedziło.Deportacje Polaków, głównie do Kazachstanu, z najpierw zagrabionych perfidnie okręgów, które miały dać rozwój ludności polskiego pochodzenia, a które po traktacie ryskim znalazły się w ramach ZSRR, były efektem planowej polityki eksterminacyjnej. Sowieci, widząc, że Polaków nie da się zapalić internacjonalizmem, postanowili dokonać zbrodni wysiedlenia, nie mówiąc o tych, których wcześniej wymordowano.

P[edytuj]

  • Podobnie postąpiono z mec. Władysławem Siłą-Nowickim, Januszem Zabłockim i Kazimierzem Świtoniem. Chcieliśmy kandydować – jako chrześcijańscy demokraci – z ramienia Komitetu Obywatelskiego. Ponieważ jednak nie zmieściliśmy się na liście Komitetu Obywatelskiego, startujemy wszyscy czterej w wyborach jako przedstawiciele opozycji, obok Komitetu Obywatelskiego. W naszej decyzji utwierdził nas ksiądz prymas, który przyjął wszystkich kandydatów Klubu Chrześcijańsko-Demokratycznego. Prymas Glemp życzył nam wyboru do Sejmu i pracy w parlamencie nad oparciem ładu w państwie na chrześcijańskich zasadach etycznych.
  • Polonia jest szczególnie uczulona na jakieś lewicowe wpływy w strukturach, które mają mieć z nią łączność. Środowiska polonijne mają w tym zakresie ogromnie trudne doświadczenia, np. z konsulatami, które zmieniły się tylko częściowo. A ci ludzie, pracujący w konsulatach, dawniej powiązani z wszelkimi służbami – oby dzisiaj już to nie miało miejsca – budzą nieufność.
  • Powinniśmy wiedzieć i nie wolno nam zapominać, że Roman Dmowski, współtwórca ruchu narodowego, niekwestionowany przywódca Narodowej Demokracji w Polsce międzywojennej, poprzez swoje pisma, w których nie pomijał problemów gospodarczych i wiązał je z ideą narodową, inspirował wielu czołowych przedstawicieli myśli ekonomicznej w kraju. Do jego poglądów w swych dziełach nawiązywali liczni, wybitni profesorowie ekonomii.
  • Prawica RP to bardzo ciekawe forum polityczne, ale nie ma jeszcze ukształtowanego elektoratu. I przez to musi się łączyć w bardzo egzotyczne koalicje, czego przykładem jest wejście w układ z LPR. Trudno byłoby mi w tej sytuacji z nimi współpracować.
    • Źródło: „Kurier Lubelski”, 15 września 2007

S[edytuj]

T[edytuj]

  • Ten artykuł Urbana to kontynuacja komunistycznej propagandy, próba jej utrzymania w ramach wolności. Dawniej propagandę robił w oparciu o siłę, a teraz to robi na zasadzie wykorzystywania wolności.

U[edytuj]

  • Usunięcia krzyża z Oświęcimia oficjalnie żądają środowiska ateistyczne i niektóre żydowskie, które w Polsce są bardzo hałaśliwe. Prym wiodą Stanisław Krajewski – wnuk założyciela Komunistycznej Partii Polski, Adolfa Warskiego i Konstanty Gebert – wnuk działacza komunistycznej partii w USA.

W[edytuj]

  • W nawiązaniu do ponawianych w kampanii wyborczej insynuacji pod moim adresem, jakobym był kłamcą oświęcimskim, pragnę przypomnieć, że są one związane z następującymi wydarzeniami. Siedem lat temu młodzieżówka Unii Pracy złożyła doniesienie do prokuratury o rzekomym popełnieniu przeze mnie czynu określanego mianem kłamstwa oświęcimskiego, zabronionego artykułem 55 ustawy z dnia 18 grudnia 1998 roku o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. Prokuratura po przeprowadzeniu postępowania sprawę umorzyła ze względu na fakt, iż nie popełniłem takiego czynu. Zarzut wiązał się z tym, że w audycji radiowej zacytowałem fragment wspomnień Jerzego Stadnickiego pt. „Mój pamięciowy obraz Oświęcimia”, wydrukowanych w „Zeszytach Historycznych” nr 128, 1999 r. wydawanych przez Instytut Literacki w Paryżu, kierowany przez śp. Jerzego Giedroycia (którego znałem i w redagowanej przez niego „Kulturze” pisywałem). Oskarżenie mnie o kłamstwo oświęcimskie jest szczególnie nikczemne, ze względu na fakt, iż wielu członków mojej rodziny było w niemieckich obozach więzionych. Nie wszyscy przeżyli.
  • W poniedziałek, 21 marca 2011 r., w programie telewizyjnym „Tomasz Lis na żywo” TVP emitowała w kilku kanałach fotomontaż, mający ilustrować przebieg XVI Walnego Zebrania USOPAŁ (...) Prezentowany materiał filmowy to kompilacja przebiegu zebrań USOPAŁ z kilku ostatnich lat, a czyni wrażenie, że jest dokumentacją tegorocznego spotkania (...) Profesjonalizm wymaga uczciwości i unikania kłamstw. Tych cech zabrakło w poniedziałkowym programie „Tomasz Lis na żywo”.
  • W tej Wysokiej Izbie musi zostać wypowiedziane słowo Katyń. Tego wymaga honor narodu polskiego, jego męczeńskie dzieje w latach ostatniej wojny. Wypowiadam je w przekonaniu, że kompetentne czynniki rządowe zadbają, ażeby jak najszybciej wszelkie okoliczności dotyczące Katynia zostały dogłębnie, z troską o prawdę, wyjaśnione. Wyjaśnić należy również cały splot spraw związanych z paktem Ribbentrop – Mołotow z 23 sierpnia 39 roku i z jego tragicznymi dla Polski następstwami, z 17 września 1939 roku, z wywózkami na Sybir wielotysięcznej rzeszy Polaków ciągnącymi się aż po 1941 rok. Są w tej Izbie osoby, które boleśnie doświadczyły tych wywózek.
  • W śródmieściu sklepy i warsztaty rzemieślnicze zostały zamknięte, zarówno chrześcijańskie, jak i żydowskie. Tłumy mieszkańców zapełniły ulice, mężczyźni – Polacy i Żydzi – z odkrytymi głowami na znak solidarności wzajemnej, towarzyszyli żałobnemu pochodowi z ciałem Romana Dmowskiego, aż do katedry. Tam nabożeństwo żałobne dla ludności katolickiej, za duszę świętej pamięci Pana Romana, odprawił w asyście około stu księży, a może i większej ich liczby, bp Łukomski – bliski przyjaciel Dmowskiego jeszcze z tajnej Ligi Narodowej z przełomu XIX i XX wieku.
  • W traktacie lizbońskim wszystko jest niezgodne z konstytucją. Mówi ona, że prawo innego państwa nie może być pierwsze przed polskim prawem. Tymczasem traktat nadaje osobowość prawną Unii Europejskiej, która stanie się w ten sposób państwem. Kompetencje państwowe możemy przekazać tylko organizacji międzynarodowej.
  • Wyraziłem wtedy i wyrażam nadzieję, że Sejm IX kadencji doceni znaczenie tych wartości, które wniosła „Solidarność” i spowoduje w ramach aktualnych możliwości ich uwzględnienie w praktyce społecznej.
  • Wystąpiłem na forum Rady Europy z bardzo ważnym nie tylko dla nas problemem Gazociągu Północnego konstruowanego przez Rosję i Niemcy pod Bałtykiem. Jest to problem, który dotyczy nie tylko Polski, lecz także pozostałych krajów nadbałtyckich, ponieważ nadal nie wiadomo, jakie niebezpieczeństwa pociągnie on za sobą. Może spowodować wielką ekologiczną katastrofę grożącą wszystkim krajom leżącym nad Bałtykiem. Gazociąg Północny byłby jak bomba tykająca pod powierzchnią Bałtyku. Przedstawiłem wszystkie te wątki na forum Rady Europy i poprosiłem przewodniczącego Rady o konkretną odpowiedź, czy RE winna zwracać większą uwagę na ewentualną klęskę ekologiczną, która nas czeka, jeśli Gazociąg Północny powstanie.

Z[edytuj]

  • Zbyt poważnie traktuję mandat, wolę tysięcy wyborców, którzy podpisali moje listy i przyszłą rolę Sejmu w państwie, aby rezygnować z walki o wybór. Niedawno złożył mi ją (propozycję rezygnacji z kandydowania) telefonicznie przewodniczący Komitetu Obywatelskiego „Solidarności” w Lublinie prof. Jerzy Kłoczowski. Argumentował, że „Polska tego wymaga”. Nie mieszajmy do tego ojczyzny. Po prostu prof. Kłoczowski nie jest moim entuzjastą. Wcześniej przesłałem do Komitetu Obywatelskiego „Solidarności” w Lublinie list, w którym zaproponowałem, że chciałbym kandydować do Sejmu z ramienia Solidarności (...) Tym bardziej, że Lech Wałęsa dawał mi wielokrotnie dowody swego zaufania i poparcia. Jeszcze parę tygodni temu zapewniał mnie, że bardzo liczy na moje doświadczenie poselskie w nowym Sejmie. List mój został odczytany na posiedzeniu w mojej obecności. Potem odbyło się głosowanie. Doc. Zieliński z UMCS i ja nie otrzymaliśmy 50 proc. głosów członków komitetu. Przyznaję, że po głosowaniu w komitecie sytuacja była dla mnie wielce krępująca. Zostałem jednak zachęcony przez wiele osób duchownych i świeckich oraz jednoznacznie wsparty przez klub Chrześcijańsko-Demokratyczny i KIK w Lublinie. Te środowiska zebrały za moją kandydaturą ponad 26 tys. podpisów. Takie powszechne poparcie przekonało mnie, że powinienem kandydować.

Ż[edytuj]

  • Żądamy wyjaśnień, których nam władze skąpią. Gdyby na Zachodzie była taka sytuacja, że ginie prezydent oraz szefowie poszczególnych formacji wojskowych, to rząd dawno by się podał do dymisji, nawet bez nacisków. A tutaj ciągle się stwierdza, że to tajemnica, nie można nic powiedzieć, i ciągle jest się petentem rządu i prokuratury rosyjskiej.

O Ryszardzie Benderze[edytuj]

  • Jaka jest ta prawda historyczna!? Moja jest taka: miliony ludzi w Polsce, w PZPR, ZSL i SD, czy PAX-ie, służyło komunie. Kolejne sto tysięcy aktywnie walczyło z nią. Pozostała część społeczeństwa właściwie była bierna, milczała, gdy nas wsadzano do więzień. Dlaczego Benderowi i (J. R.) Nowakowi, którzy służyli totalitarnemu ustrojowi i publicznie dobrze mówili o generale Jaruzelskim, wydano teczki?(...) Czy Maciej Giertych zapłacił jakąkolwiek cenę za walkę z totalitarnym systemem? My, ludzie podziemia, staliśmy się jego wyrzutem sumienia. I właśnie dlatego jego syn, Roman, chce dziś społeczeństwu wmówić: „Zobaczcie wcale w tej «Solidarności» nie było lepszych. Wszyscy byli tacy sami. Donosili”. To jest propozycja całkowitego zabicia legendy „Solidarności”, z której i tak już niewiele zostało. Zakompleksieni ludzie z pseudoprawicy chcą ją zamordować, bo w niej nie uczestniczyli.
  • Ryszard Bender – tak, ten sam – współpracował z ówczesną władzą.(...) Namawiał mnie, żebym się zapisał do chrześcijańskiej pseudopartii – do ChSS-u. Ale nie byłem już taki głupi. Wiedziałem, że to jeszcze gorsza kolaboracja od PAX-u.
  • Wszędzie tam, gdzie węszył pieniądze, splendor i władzę, tam parł z całych sił, rozpychając się łokciami, z pełnymi ustami frazesów o polskości, katolicyzmie, narodzie itp.(...) W czasie pogardy, zakłamania i bezprawia, gdy setki ludzi siedzą w więzieniach, żadne „dyplomacje” i „taktyki” nie mogą usprawiedliwić zaprzaństwa i zwykłej durnoty politycznej.