Jerzy Popiełuszko

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
Błogosławiony Jerzy Popiełuszko

Jerzy Popiełuszko (1947–1984) – polski duchowny katolicki, kapelan warszawskiej Solidarności, błogosławiony Kościoła katolickiego zamordowany przez funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa.

  • Gdyby większość Polaków w obecnej sytuacji wkroczyła na drogę prawdy, stalibyśmy się narodem wolnym już teraz.
  • Mam zamiłowanie do tego zawodu.
    • Opis: w podaniu o przyjęcie do seminarium.
    • Źródło: Polski punkt widzenia, Telewizja Trwam, 19 października 2013
  • Nie daj się zwyciężyć złu, lecz zło dobrem zwyciężaj.
  • Prawda kosztuje dużo, lecz wyzwala.
    • Por. Biblia J 8, 31–32
    • Zobacz też: prawda

O ks. Popiełuszce[edytuj]

  • Beatyfikacja ks. Jerzego jest teraz bardzo potrzebna. Pan Bóg sprawił – gdy istnieje tak jak dawniej ze strony komunizmu, tak teraz próba, poprzez tzw. europeizację, zagubienia sprawy narodowej – że ks. Popiełuszko przypomina nam, iż tak jak On wówczas wskazywał, tak musimy iść teraz. Dzisiaj On nam pomoże, tak jak pomógł w okresie zrywu solidarnościowego, tak teraz w obliczu zalewu liberalizmu różnej maści, który jest bliźniaczym bratem socjalizmu.
  • Chciałbym oświadczyć jako poseł urodzony i mieszkający w rodzinnej parafii ks. Jerzego, że pamięć o ks. Jerzym jest bardzo żywa. W 17. rocznicę męczeńskiej śmierci sługi bożego ks. Jerzego Popiełuszki chciałbym powiedzieć: Księże Jerzy, pamiętamy! Księże Jerzy, przyrzekamy! Niech Jego męczeńska śmierć poniesiona w obronie wiary i godności człowieka będzie dla nas wyzwaniem do odtworzenia wzajemnej solidarności i jedności. Życzę Wysokiej Izbie, aby wezwanie ks. Jerzego: zło dobrem zwyciężaj, było dominujące w naszej codziennej pracy. Szczęść Boże!
  • Czy nie umarł na darmo? Czy uwolniona Polska jest Polską, o jaką się modlił? Co powiedziałby dziś, gdyby patrzył na bezrobocie, korupcję, krętactwo i spiski przeciw Kościołowi tych, których naród wybrał do władzy? Gdyby czytał pełne nienawiści do katolicyzmu i plugastwa czasopisma i zapiski w internecie? Nie stanąłby po stronie wszechobecnego relatywizmu nie odróżniającego dobra od zła, prawdy od fałszu realizowanego przez potężne media. Znów stanąłby w obronie wiary przeciw liberalizmowi moralnemu szerzonemu przez media. Stanąłby przeciw kosmopolityzmowi, przeciw dzikiemu darwinowskiemu kapitalizmowi. Z pewnością zaatakowano by go jako tradycjonalistę, nacjonalistę, jako kapłana niepoprawnego politycznie. Ks. Jerzy jednak pod warstwą zła, bandytyzmu, korupcji i dewiacji seksualnych, jaka pokrywa polski naród, dostrzegłby pokłady dobra. Ks. Popiełuszko podziwiałby polską młodzież, ale nie tę jej część, która pije alkohol, bierze narkotyki i szuka mocnych wrażeń na dyskotekach.
    • Opis: Homilia podczas mszy św. w 25. rocznicę śmierci ks. Popiełuszki – bazylika Dominikanów w Lublinie.
    • Autor: abp Stanisław Wielgus
  • Istotnym impulsem rozkręcania propagandowej spirali nienawiści względem osoby ks. Jerzego Popiełuszki był artykuł L. Toporkowa zamieszczony 12 września 1984 r. w moskiewskich „Izwiestiach” pt. Lekcja na darmo (Urok nie wprok), w którym wymieniono z nazwiska i napiętnowano Księdza Jerzego, a także wyraźnie wskazywano towarzyszom w Polsce możliwe kierunki pracy operacyjnej.
  • Miałam obiekcję, czy wypada przed ołtarzem stawać razem z kapłanami. Ks. Jerzy zapytał, czy chcę. Ja powiedziałam, że chcę i tak zostałam (…) Dlatego, że Kościół był wtedy jedynym miejscem, gdzie można było mówić słowa prawdy. Ktoś, kto nie przeżył tych Mszy za Ojczyzną u ks. Jerzego Popiełuszki na Żoliborzu, to nie widział kawałka wolnej Ojczyzny w tej zniewolonej wtedy przez stan wojenny Polsce.
  • Niektórzy oceniali Księdza Jerzego jako działacza „Solidarności”, jako mieszającego się niepotrzebnie do polityki kapłana, wręcz jako człowieka szukającego własnej chwały. Te wątpliwości zostały pokonane pod natchnieniem Ducha Świętego, dzięki jednoznacznej, czystej postawie Jana Pawła II, który od początku widział Księdza Jerzego jako Męczennika. I podobnie odczuwał to lud Boży, zwłaszcza ci, którzy gromadzili się w parafii św. Stanisława Kostki. Widziałem to, bo z wieloma osobami rozmawiałem, modliliśmy się wspólnie, żeby proces beatyfikacyjny w swoim czasie był wszczęty.
  • On wszedł do świata pracy od początku jako kapłan z orędziem ukazującym religijny i moralny wymiar „Solidarności” przekraczającej formy jedynie związku zawodowego, i tego się cały czas trzymał.
  • W inteligenckiej części warszawskiego Żoliborza stoi kościół księdza Jerzego Popiełuszki – obok św. Brygidy w Gdańsku najbardziej renomowany klub polityczny w Polsce. (…) Co tam więc robi natchniony polityczny fanatyk, Savanorola antykomunizmu? (…) Uczucie nienawiści politycznej do komunistów, do władzy, do wszystkiego, co jest powojenną Polską, przynoszone na tę salę przez bywalców, a pod dyrygencją księdza Popiełuszki, przestaje być wewnętrznym robakiem drążącym człowieka. (…) Ks. Jerzy Popiełuszko jest więc organizatorem sesji politycznej wścieklizny. (…) Uważam za mądrą rezygnację z bogatszych środków politycznego oddziaływa­nia, sądzę, że umiar i racjonalizm będą procentować na dalszą metę, bo upiory, które żoliborski magik polityczny wypuszcza spod ornatu, same pozdychają. Myślenie ma przyszłość, nie zaś podniecanie fanatyzmu. Lepsze są więc rzetelne tabele statystyczne otoczone powszechną obojętnością, niż uskrzydlone frazesy pobudzające płytkie emocje. Jakaś liczba ludzi nowoczesnych i rozumnych przecież już dziś dla tego właśnie sympatyzuje z polityką PZPR, że razi ich krzykliwe pustosłowie strony przeciwnej, mierzi zbiorowa histeria i irracjonalny fanatyzm. Podobnie razi ich wyraziście każda krzykliwość, czy objaw przesady, jaki zdarza się w naszej propagandzie. Trzeba jednak zdawać sobie sprawę także ze strat, które na razie ponosimy przez to, że wśród lektorów KC brakuje natchnionych dyrygentów tłumami. (…) Cóż z tego, że ks. Popiełuszko mierzi, skoro w dzisiejszej wykształconej Polsce polityczni magicy są wciąż skuteczni. (…) Bardzo to smutne, ale prawdziwe, póki ma swoją klientelę ks. Popiełuszko i wzięciem cieszą się jego czarne msze, a do których Michnik służy i ogonem dzwoni.