Stanisław Małkowski

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Stanisław Olaf Małkowski (ur. 1944) – polski ksiądz, socjolog, publicysta, działacz opozycji antykomunistycznej w PRL.

Wypowiedzi[edytuj]

A Ą B C Ć D E Ę F G H I J K L Ł M N Ń O Ó P Q R S Ś T U V W X Y Z Ź Ż

Stanisław Małkowski

D[edytuj]

  • Dzi­siej­si de­wian­ci wie­dzą, jak za­ro­bić na swo­im ka­lec­twie, dla­te­go zdro­wia nie chcą. Pod­sta­wą obro­ny przed miej­sco­wą i ob­cą de­wia­cją jest być zdro­wym, wi­dzieć i cho­dzić, iść w Mar­szu Nie­pod­le­gło­ści i wi­dzieć je­go cel. Nasz marsz jest po­dob­ny do pra­daw­nej pro­ce­sji z re­li­kwia­mi św. Mar­ci­na. Idą zdro­wi, któ­rzy pra­gną zdro­wia dla cho­rych, któ­rzy chcą wy­zdro­wie­nia na­szej cho­rej Pol­ski. A wy­zdro­wie­nie Pol­ski mo­że przy­czy­nić się do wy­zdro­wie­nia są­sia­dów.

M[edytuj]

  • Mar­szo­wi Nie­pod­le­gło­ści sprze­ci­wia się miej­sco­we le­wac­two, któ­re w ha­nieb­ny spo­sób, za zgo­dą sto­łecz­nych władz, wzy­wa na po­moc le­wac­two nie­miec­kie. Jest to sym­bo­licz­ne żą­da­nie agre­sji nie­miec­kiej prze­ciw­ko Pol­sce, jest to akt zdra­dy ze stro­ny śle­pych, za­śle­pio­nych po­gar­dą wo­bec Oj­czy­zny ze stro­ny du­cho­wo chro­mych. Są więc śle­pi, któ­rzy nie chcą wi­dzieć i są chro­mi, któ­rzy nie chcą cho­dzić. Jest w tym in­te­res, bo za po­mo­cą ka­lec­twa moż­na za­ro­bić.

N[edytuj]

  • Niektórzy oceniali Księdza Jerzego jako działacza „Solidarności” , jako mieszającego się niepotrzebnie do polityki kapłana, wręcz jako człowieka szukającego własnej chwały. Te wątpliwości zostały pokonane pod natchnieniem Ducha Świętego, dzięki jednoznacznej, czystej postawie Jana Pawła II, który od początku widział Księdza Jerzego jako Męczennika. I podobnie odczuwał to lud Boży, zwłaszcza ci, którzy gromadzili się w parafii św. Stanisława Kostki. Widziałem to, bo z wieloma osobami rozmawiałem, modliliśmy się wspólnie, żeby proces beatyfikacyjny w swoim czasie był wszczęty.

O[edytuj]

P[edytuj]

S[edytuj]

  • Ser­cem, du­chem i mo­dli­twą do­łą­czam się do Mar­szu Nie­pod­le­gło­ści, któ­ry przej­dzie uli­ca­mi sto­li­cy w dniu Świę­ta Nie­pod­le­gło­ści 11 li­sto­pa­da. Przy­ją­łem z wdzięcz­no­ścią za­pro­sze­nie do udzia­łu w ko­mi­te­cie ho­no­ro­wym mar­szu, cho­ciaż w tym dniu mam udać się do in­ne­go mia­sta. Mi­łość do Oj­czy­zny jest speł­nie­niem IV przy­ka­za­nia De­ka­lo­gu. W imię mi­ło­ści do Pol­ski nie­zli­czo­ne rze­sze Po­la­ków mo­dląc się, pra­cu­jąc, cier­piąc i umie­ra­jąc po­twier­dzi­ły swój udział we wspól­no­cie na­ro­du, zdą­ża­ją­ce­go przez Zie­mię do Wiecz­nej Oj­czy­zny – Nie­ba.

T[edytuj]

  • To jest fałszywe, to jest gra, to jest świętokradztwo nie tylko ze względu na zbrodnię „drugiego Katynia” ale również dlatego, że popiera publicznie in vitro, przegłosował ustawę antyrodzinną przeciwko przemocy w rodzinie i ją podpisał. Szereg jego decyzji stawia go w sytuacji nie tylko grzechu ciężkiego, ale wręcz ekskomuniki. W prawie kanonicznym rozróżnia się excommunicatio latae sententiae i excommunicatio ferendae sententiae. Ferendae sententiae to jest ekskomunika, która obowiązuje od momentu jej ogłoszenia, a latae sententiae to ekskomunika, która wynika z samego faktu, że ktoś jakieś przestępstwo popełnił i czy to będzie ogłoszone czy nie, ten człowiek jest w stanie ekskomuniki.
  • To są ludzie tak cyniczni i okrutni, że nie nastąpi. Jestem absolutnie przekonany, że jest to zbrodnia z zimną krwią wykonana, planowana w szczegółach przez kilka miesięcy wcześniej, wykonana przy współudziale służb rosyjskich i jakichś istotnych czynników na Zachodzie. W normalnym kraju byliby osądzeni i dostaliby najwyższy wyrok. Mam tu na myśli Tuska, Komorowskiego, Arabskiego, Bogdana Klicha i szereg ich wspólników. Proces powinien to wykazać, ale kto ten proces w Polsce przeprowadzi? Wiemy jakie są sądy, jaka jest prokuratura, wiemy kto Polską rządzi, wiemy jaki jest stan świadomości większej części społeczeństwa.

W[edytuj]

  • Większość parlamentarna coraz bardziej przypomina poselską tłuszczę z lat minionych. Dlatego należałoby wznowić egzorcyzmy, odnosząc je nie tylko do pojedynczych, indywidualnych przypadków diabelskiego opętania, lecz również do społecznych, instytucjonalnych postaci działania niewidzialnych ale rzeczywistych przeciwników Boga i człowieka, Kościoła i ojczyzny. Złe duchy skłoniły wielu wyborców do poparcia ludzi złych i odrzucenia dobrych.

O Stanisławie Małkowskim[edytuj]