Juan Perón

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Juan Perón

Juan Domingo Perón (1895–1974) – argentyński wojskowy i polityk, prezydent Argentyny w latach 1946–1955 oraz 1973–1974; mąż Evy (z domu Duarte) i Isabel; dyktator.

  • Chlubię się posiadaniem trzech zaszczytnych tytułów: tytułu żołnierza, pierwszego argentyńskiego robotnika oraz patrioty.
    • Źródło: Sigrid Maria Grössing, Kobiety za kulisami historii, tłum. Barbara i Daniel Lulińscy, Dom Wydawniczy Bellona, Warszawa 2002, ISBN 8311095914, s. 153.
  • Jako zwykły obywatel wśród moich „descamisados” pragnę wszystkich was przytulić do serca!
    • Opis: przemówienie z balkonu swej siedziby Casa Rosada do tłumu.
    • Źródło: Sigrid Maria Grössing, Kobiety za kulisami historii, op. cit., s. 160.
  • Jestem człowiekiem zasad, moją pierwszą zasadą jest pragmatyzm.
  • Jeśli chodzi o mnie, jestem syndykalistą, a zatem także i antykomunistą, sądzę jednak, że musimy zorganizować pracowników w takie związki, aby to pracownicy, a nie właściciele czy agitatorzy odnieśli największe korzyści.
    • Opis: słowa z listopada 1943.
    • Źródło: Daniel Chirot, Tyrani XX wieku, Wydawnictwo Michał Urbański, Warszawa 1997, ISBN 8390206382, s. 269.
  • Jeśli nie uda nam się przeprowadzić rewolucji metodami pokojowymi, lud rozpęta krwawą rewolucję. (…) Możemy tego dokonać, zaprowadzając sprawiedliwość społeczną dla mas pracujących. (…) Rzecz jasna idea ta nie jest popularna wśród bogatych. (…) Bez wątpienia nasze działania spotkają się z ich oporem. Ale oni są największymi wrogami samych siebie. Lepiej jest oddać teraz 30 procent, niż w ciągu paru lat lub nawet miesięcy stracić wszystko, włącznie z posłuchem.
    • Opis: słowa z sierpnia 1944.
    • Źródło: Daniel Chirot, Tyrani XX wieku, op. cit., s. 269–270.
  • Komunizmu nie powstrzyma się przez podejmowanie rezolucji, lecz przez poprawę warunków życia naszych narodów, wyzyskiwanych przez klasy uprzywilejowane.
    • Źródło: Andrzej Pankowicz, Historia 4. Polska i świat współczesny. Podręcznik dla szkół średnich dla klasy IV liceum ogólnokształcącego oraz dla klasy III technikum i liceum zawodowego, Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne, Warszawa 1994, ISBN 8302047538, s. 265.
  • Na giełdzie jest jakieś pięćset osób, które nieźle żyje z handlu towarami wyprodukowanymi przez innych. W Unión Industrial jest kilkunastu dżentelmenów, którzy nigdy nie byli prawdziwymi przemysłowcami. A wśród farmerów znajdują się z kolei dżentelmeni, którzy jak wszystkim wiadomo, spiskowali w celu wprowadzenia dyktatury w tym państwie. (…) To normalne zachowanie dla tych dżentelmenów, którzy zawsze sprzedawali nasz kraj. Oto są ci wielcy kapitaliści, których biznes polega na sprzedawaniu nas: prawnicy, którzy pracują dla zagranicznych firm (…) garstka ludzi współpracujących w zwalczaniu takich jak ja, co bronią własnego kraju. Kupili sobie nawet przychylność prasy. (…) To honor być atakowanym przez takich bandytów i zdrajców.
    • Opis: słowa z sierpnia 1945.
    • Źródło: Daniel Chirot, Tyrani XX wieku, op. cit., s. 270.
  • Nie odczuwam ani nienawiści, ani urazy. Walczyłem o interesy wszystkich. Dwukrotnie byłem legalnie wybrany i nie nadaję się na dyktatora. Mam dziś prawo do dysponowania życiem, które mi pozostało. Lata pracy zaczynają ciążyć. Słuszne i rozsądne jest zastąpić człowieka doktryną i instytucjami.
    • Opis: z listu do generała Lombardiego, gdy Peron przebywał na terenie ambasady paragwajskiej po utracie władzy.
    • Źródło: Kazimierz Kozub, Politycy z pierwszych stron gazet, wyd. Iskry, Warszawa 1976, s. 317.
  • Nie uznaję nad sobą jakiejkolwiek suwerennej władzy innej niż władza ludu. Gdy lud popełnia błędy, ja błądzę z ludem. To jest jedyny rodzaj błędu, jaki potrafię sobie wytłumaczyć.
    • Źródło: A.E. van Niekerk, Populism and political development in Latin America, Rotterdam 1974, s. 154., cyt. za: Marek Bankowicz, Demokraci i dyktatorzy, Krakowski Instytut Wydawniczy, Kraków 1993, ISBN 8390038503, s. 289.
  • Niniejszym ostatecznie zwracam się do instytucji, która jest podporą tego państwa, do armii, słowami: żegnaj! Jednocześnie po raz pierwszy witam tę masę ludzką, reprezentującą syntezę uczuć, które, jak się zdawało, dawno już w naszej republice wymarły, prawdziwych obywateli narodu argentyńskiego!
    • Opis: przemówienie z balkonu swej siedziby Casa Rosada do tłumu.
    • Źródło: Sigrid Maria Grössing, Kobiety za kulisami historii, op. cit., s. 160.
  • Rewolucje jak nasza cieszą się specjalnymi prawami. Bez wątpienia, aby osiągnąć nasze cele, musieliśmy często uciekać się do środków restrykcyjnych i nie przeczymy temu. Nałożyliśmy ograniczenia na wolności polityczne, kiedy to było niezbędne dla realizacji naszych celów. Rewolucja peronistowska teraz zakończyła się. Rozpoczyna się nowa faza, która będzie konstytucyjna, a nie rewolucyjna, bowiem kraj nie może znajdować się stale w procesie rewolucji. Co to oznacza w odniesieniu do mnie? Odpowiedź jest bardzo prosta, panowie: przestaję być liderem rewolucji i od teraz staję się prezydentem wszystkich Argentyńczyków, niezależnie od tego czy są przyjaciółmi, czy wrogami.
    • Opis: oświadczenie po nieudanym zamachu stanu przeciwko Peronowi w połowie 1955
    • Źródło: A.E. van Niekerk, Populism and political development in Latin America, Rotterdam 1974, s. 147, cyt. za: Marek Bankowicz, Demokraci i dyktatorzy, Krakowski Instytut Wydawniczy, Kraków 1993, ISBN 8390038503, s. 289.
  • Ten człowiek popełnił błędy, których ja nie popełnię.
    • Opis: o Benito Mussolinim.
    • Źródło: F. Luna, Argentina de Peron a Lanusse 1943–1973, Barcelona 1973, s. 22., cyt. za: Marek Bankowicz, Demokraci i dyktatorzy, Krakowski Instytut Wydawniczy, Kraków 1993, ISBN 8390038503, s. 281.
  • Ten kraj miał dotychczas tylko rządy polityczne. Obecnie mamy nie tylko polityczny, ale również ekonomiczny i społeczny rząd. Rozwijamy te trzy obszary tak, aby razem uformowały rząd integralny.
    • Opis: o Argentynie.
    • Źródło: A.E. van Niekerk, Populism and political development in Latin America, Rotterdam 1974, s. 152., cyt. za: Marek Bankowicz, Demokraci i dyktatorzy, Krakowski Instytut Wydawniczy, Kraków 1993, ISBN 8390038503, s. 293.
  • To chyba znacznie lepiej, niż gdyby mówiono, jak o wielu znanych mi wyższych oficerach, że widuje się mnie z pewnym aktorem.
    • Opis: reakcja na niezadowolenie wojskowej elity, która krzywo patrzyła na związek Juana Peróna z podrzędną aktorką Evą Duarte.
    • Źródło: Sigrid Maria Grössing, Kobiety za kulisami historii, op. cit., s. 154.
  • W czasach, gdy byłem chłopcem, nie istniał zwyczaj chodzenia na prywatki. Nie zdarzało się nam ot tak, po prostu pójść do kogoś i kochać się z porządną dziewczyną.

O Juanie Perónie[edytuj]

  • Argentyna to kraj, nad którego historią w dwudziestym wieku zaciążył jeden człowiek: Juan Domingo Perón. Przeprowadził forsowną industrializację, upaństwowił dużą część gospodarki, dał biedocie pieniądze zarobione na eksporcie żywności dzięki dwóm wojnom w Europie, prawa socjalne, a przede wszystkim poczucie godności. Szukał trzeciej drogi między kapitalizmem i komunizmem. Krytycy tradycji peronizmu twierdzą, że rozdając bogactwa zasiał ziarna późniejszych argentyńskich katastrof. Każdy człowiek ze społecznych dołów w Argentynie odpowie, że to Perón zbudował szkoły, szpitale i ofiarował robotnikom najkorzystniejsze na świecie prawo pracy. Peronizm przeorał argentyńskie społeczeństwo – jego strukturę i świadomość. Rozbudził społeczne aspiracje biednych, nowej klasy średniej, rozbudził konsumpcyjne apetyty, które nie wygasły przez następne pokolenia.
  • Byłoby zabawne zobaczyć, jak wyglądało życie codzienne [Peróna], w towarzystwie obłąkanego czarodzieja, zalewającego starzejącego się demagoga potokiem bzdur, i głupiej żony, byłej tancerki, gdyby nie to, że konsekwencje miały okazać się tak przerażające.
    • Autor: Paul Lewis
    • Opis: najbardziej zaufanym doradcą Isabel Perón był Jose López Rega, astrolog, który podawał się za czarodzieja.
    • Źródło: Daniel Chirot, Tyrani XX wieku, op. cit., s. 275.
  • Ocena jego sylwetki politycznej i dokonań wywołuje olbrzymie kontrowersje nie tylko w Argentynie, ale i w całym świecie, bowiem Peron stał się postacią powszechnie znaną. Dla jednych był on przykładem wielce niebezpiecznego szarlatana politycznego, który miał tylko jeden cel w życiu – władzę, a dla jej osiągnięcia cynicznie sterował nastrojami społecznymi i w ogóle dla władzy gotów był zrobić wszystko i wszystko poświęcić. Dla innych zaś Peron reprezentował autentycznego przywódcę ludu, jednego z nielicznych, którzy faktycznie zasługują na to miano. Bywają i tacy, którzy uważają, że Peron daleko wykroczył poza rzeczywistość polityczną, stając się szczególnym mesjaszem, zarówno głosicielem, jak i realizatorem nowego porządku świata.
    • Autor: Marek Bankowicz, Demokraci i dyktatorzy, Krakowski Instytut Wydawniczy, Kraków 1993, ISBN 8390038503, s. 279.
  • Populistami byli w Trzecim Świecie (…) Indira Gandhi w Indiach, Omar Torrijos w Panamie, Huari Bumedien w Algierii, Juan Domingo Perón w Argentynie i generał Suharto w Indonezji. I nigdzie nie wynikło z ich władzy to, co zapowiadali. A zapowiadali, że będzie dobrze i aby było dobrze – wprowadzili różne ograniczenia w postaci dekretów, stanów wyjątkowych lub rządów jednopartyjnych.
  • Po wojnie Perón, o którym wiadomo, że admirował przede wszystkim Mussoliniego, był wybawicielem uciekających z Europy prominentów Trzeciej Rzeszy. Zbiegli naziści osiedlali się również w innych krajach – Brazylii, Chile, Paragwaju i Urugwaju, ale to Perón był tym jedynym przywódcą państwowym, który nie tylko tolerował ich obecność, lecz także osobiście się z nimi spotykał. Krótko przed śmiercią wyznał, że proces w Norymberdze był hańbą.
    • Autor: Uki Goñi, The Real Odessa, Granta Books, Londyn-Nowy Jork 2002.
  • Siłą napędową rządu Ramireza jest inteligentny i bezwzględny, ale prawie nieznany młody pułkownik o nazwisku Peron.
    • Autor: John W. White, korespondent „New York Herald Tribune”
    • Źródło: Sigrid Maria Grössing, Kobiety za kulisami historii, op. cit., s. 152.
  • Śmierć prezydenta Perona jest wielką tragedią dla Argentyny. Odejście przywódcy, który ponad trzydzieści lat – obecny czy nieobecny – wpływał w sposób decydujący na wydarzenia w tym kraju, pozostawia pustkę, która nie wiadomo jak się wypełni.
    • Autor: Carlos Prats, Dziennik chilijskiego żołnierza, czyli prawo ponad życie (wpis z 2 lipca 1974), tłum. Alicja Zalewska, Wydawnictwo Ministerstwa Obrony Narodowej, Warszawa 1979, ISBN 8311064067, s. 123.
  • Wszyscy XX-wieczni autokraci, poczynając od Mussoliniego i Atatürka, który wyłonił się z gruzów otomańskiego imperium, po Stalina Hitlera i Mao Tse-Tunga, naśladowali Bonapartego – prekursora i wzorca współczesnych tyranów. W ich ślady poszli pomniejsi despoci – Sukarno w Indonezji, Ho Chi Minh i Pol Pot w Indochinach, Naser i Saddam na Bliskim Wschodzie, Peron i Castro w Ameryce Łacińskiej, Kadafi, Bokassa i Idi Amin w Afryce. Wszystkie te ponure postacie dopuszczające się najstraszliwszych bestialstw, począwszy od ludobójstwa, a skończywszy na ludożerstwie, były w gruncie rzeczy groteskową parodią korsykańskiego mistrza.