Eva Perón

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Skocz do: nawigacja, szukaj
María Eva Duarte de Perón

Eva Perón (znana szerzej pod zdrobnieniem Evita; 1919–1952) – druga żona prezydenta Argentyny Juana Peróna, zajmowała się działalnością polityczną i charytatywną.

  • A może by z niej upiec chleb?
    • Opis: podczas rozmów Juana Peróna z Francisco Franco w Hiszpanii, kiedy ten drugi stwierdził fałszywie, że posiada tyle mąki, iż nie wie, co z nią zrobić.
    • Źródło: Sigrid Maria Grössing, Kobiety za kulisami historii, tłum. Barbara i Daniel Lulińscy, Dom Wydawniczy Bellona, Warszawa 2002, ISBN 8311095914, s. 171.
Uwaga: W dalszej części znajdują się słowa powszechnie uznawane za wulgarne.
  • Czy pan słyszy? Nazywają mnie kurwą.
    • Opis: podczas oficjalnej podróży do Mediolanu, gdy rozpanoszony tłum zablokował ulicę, wznosząc nieprzyjemne okrzyki; towarzyszący jej emerytowany włoski admirał powiedział na to: „Tak, słyszę. Ja też nie byłem na morzu od piętnastu lat i nadal tytułują mnie admirałem”.
    • Źródło: Adam Ian, Seks i sława. Od Kleopatry do Polańskiego, tłum. Agnieszka Tynecka, Tomasz Bednarowicz, Robert Foltyn, Time after Time. International, USA Los Angeles-Łódź 1991, ISBN 8390036002, s. 70.
  • Hej, dziewczęta, posłuchajcie tego! Halo, czy to rada ministrów? Dajcie mi tu prezydenta [Pedro] Ramireza… Halo, panie prezydencie. Tu Eva Duarte… Tak, z rozkoszą zjem z panem obiad jutro wieczorem. O dziesiątej… Dobrze. Na razie… Chau, Pedro.
    • Opis: w lipcu 1943 Eva zaszokowała swych kolegów w sali prób Radio Belgrano demonstrując im, jakie wpływy daje jej sława; zadzwoniła do Pedro Ramireza i rozmawiała z nim słowami podanymi wyżej.
    • Źródło: Nigel Cawthorne, Życie erotyczne wielkich dyktatorów, tłum. Zofia Domaniewska, wyd. Puls, ISBN 1859170676, s. 149.
  • Identyfikując się z ojczyzną, poświęcę jej całe swoje życie, ponieważ są jeszcze w tym kraju ludzie biedni i nieszczęśliwi oraz pozbawieni wszelkiej nadziei i chorzy. Wiem to. Doświadczyłam tego na własnej skórze.
    • Źródło: Sigrid Maria Grössing, Kobiety za kulisami historii, op. cit., s. 163.
  • Jadę do Starego Świata z przesłaniem pokoju i nadziei… Jadę jako przedstawicielka moich ukochanych „descamisados”, odchodzę, ale moje serce zostaje z nimi.
    • Źródło: Sigrid Maria Grössing, Kobiety za kulisami historii, op. cit., s. 169.
  • Kochany Juanie,
    Odjeżdżam z wielkim ubolewaniem, ponieważ nie mogę żyć z dala od Ciebie; kocham Cię tak bardzo, że graniczy to z bałwochwalstwem. Być może nie zdołałam okazać Ci ogromu moich uczuć, ale pragnę Cię zapewnić, iż dużo musiałam w życiu walczyć, żeby stać się kimś. Wiele wycierpiałam, ale wtedy pojawiłeś się Ty i uszczęśliwiłeś mnie tak, że do dziś wydaje mi się, że to sen; jedyne, czym mogłam cię obdarzyć, moje serce i duszę, ofiarowałam Tobie. Przez trzy lata naszego stale rosnącego szczęścia ani przez chwilę nie przestałam Cię wielbić i dziękować Bogu, że w swojej dobroci wyróżnił mnie, obdarowując Twoimi względami, których zawsze starałam się być godna, robiąc wszystko, by cię uszczęśliwić. Nie wiem, czy mi się to udało, ale pragnę Cię zapewnić, że nikogo na świecie bardziej nie szanowałam i nie kochałam. Jestem Ci tak wierna, że jeśli Bóg nie zgodzi się na szczęście dalszego kochania Ciebie i powoła mnie do siebie, to pozostanę Ci wierna, i po śmierci i będę Cię czciła zza grobu…
    • Źródło: Sigrid Maria Grössing, Kobiety za kulisami historii, op. cit., s. 177.
  • Nie odstępowałam go ani na krok. Być może to właśnie zwróciło jego uwagę. Gdy miał czas mnie słuchać, powtarzałam nieustannie: „Jeśli jest tak, jak pan mówi, i sprawy kraju są pana własnymi sprawami, przysięgam, że choćby wymagało to największych poświęceń, nie opuszczę pana aż do śmierci”.
    • Opisz: o początkach znajomości z Juanem Perónem.
    • Źródło: Nigel Cawthorne, Życie erotyczne wielkich dyktatorów, op. cit., s. 150.
  • Nigdy nie miałam trudności w kontaktach z robotnikami. Zgadza się, to prości ludzie. Mówią wszystko bez ogródek. Nie potrzebują długich wstępów, żeby wyrazić to, co myślą, ponieważ jeszcze nie nauczyli się kłamać. Jeśli zdarzyło się, że nie dotrzymałam obietnicy, mówili mi o tym w sposób, którym nie czułam się urażona. Nigdy nie wybierałam specjalnie robotników, którzy mogli mnie odwiedzać. Wiem, że czasem bywali wśród nich komuniści, którzy wślizgiwali się pomiędzy peronistów. Nigdy jednak nikt mnie nie obraził. Niekiedy z wielkim zapałem i szczegółowo omawialiśmy problemy o wielkim znaczeniu. Nigdy jednak nie musiałam się „zniżać”, żeby użyć tego prostackiego i niegodnego wyrażenia. Oligarchowie, którzy uważali, że dyskutując z robotnikami „zniżam się”, wiele mogliby się od nich nauczyć i być może – chociaż mówię to bez większej nadziei – i dałoby się im zyskać trochę więcej uczciwości i godności.
    • Źródło: Sigrid Maria Grössing, Kobiety za kulisami historii, Dom Wydawniczy Bellona, Warszawa 2002, ISBN 8311095914, tłum. Barbara i Daniel Lulińscy, s. 166.
  • On jest przywódcą, a ja tylko jego cieniem.
    • Opis: o Juanie Perónie.
    • Źródło: John Charles Chasteen, Ogień i krew. Historia Ameryki Łacińskiej, tłum. Katarzyna Bartuzi, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 2007, ISBN 9788306030594, s. 196.
  • Plutarch… To ten okropnie stary pisarz!
    • Opis: zapytana o swego ulubionego autora.
    • Źródło: Sigrid Maria Grössing, Kobiety za kulisami historii, op. cit., s. 173.
  • Stanęłam obok niego [Juana Perona]. Być może dzięki temu zwrócił na mnie uwagę; kiedy znalazł chwilę czasu, żeby mnie wysłuchać, powiedziałam, jak mogłam najlepiej: „Jeśli zgodnie z tym, co pan mówi, sprawy ludu leżą na pana sercu, to, niezależnie od koniecznych ofiar aż do śmierci nie odstąpię od pana boku”.
    • Źródło: Sigrid Maria Grössing, Kobiety za kulisami historii, op. cit., s. 142.
  • Staram się z całych sił, aby moje ciało stało się pomostem prowadzącym do ludzkiego szczęścia. Przejdźcie po nim.
  • Urodziłyśmy się po to, by zostać gospodyniami, a nie włóczyć się po ulicach.
    • Opis: o roli kobiety w społeczeństwie.
    • Źródło: John Charles Chasteen, Ogień i krew. Historia Ameryki Łacińskiej, op. cit., s. 196.

O Evie Perón[edytuj]

  • A co z „boginiami”? Evita Peron (prosyndykalistyczna filantropka argentyńska, obwieszająca się brylantami za pieniądze ze zbiórek charytatywnych) – to wyłącznie lokalna świętość; jej kult (niegdyś ekstatyczny) wciąż tli się wśród Argentyńczyków.
  • Bo jestem podobna do Evity! Fizycznie i charakterologicznie! Rozumiem ją jak nikt inny. Poznając jej historię wielokrotnie miałam wrażenie, że dowiaduję się czegoś o sobie, ze swojej przeszłości…
    • Autor: Madonna
    • Opis: odpowiadając, dlaczego to ona zagrała Evę Perón w poświęconym jej biograficznym musicalu pt. Evita z 1996 (reż. Alan Parker)
    • Źródło: Tomasz Raczek, Karuzela z Madonnami. 57 bardzo zakręconych kobiet, Instytut Wydawniczy Latarnik, Michałów-Grabina 2003, ISBN 8391789136, s. 89.
  • Była wielka i ponadczasowa, stała się symbolem polityka z powołania, fanatyka zaangażowanego duchem i ciałem w sprawy Państwa i Narodu. Takich dzisiaj Polska nie posiada, przynajmniej wśród tych z pierwszych stron gazet. Życie Evity jest przykładem na to, że jeśli ktoś chce walczyć o prawa narodu do godnego życia, wypowiadać się w jego imieniu, a wreszcie obarczyć siebie ciężarem odpowiedzialności za niego, musi liczyć się z tym, że jego droga będzie prowadzić przez mękę, że jest skazany na samotność i nieustanną walkę nie tylko z przeciwnikami politycznymi, ale i z sobą.
    • Autor: Sławomir Dawidowski, Eva Perón. Pierwsza dama populizmu, Stato, Suwałki 2011.
  • Był to najdroższy omlet, jaki zjadłem.
    • Autor: Arystoteles Onassis
    • Opis: w 1947 doszło do zbliżenia intymnego Evity Perón i Arystotelesa Onassisa, po którym ona usmażyła mu omlet, a on wypłacił czek na 10 000 dolarów na cele dobroczynne.
    • Źródło: Adam Ian, Seks i sława. Od Kleopatry do Polańskiego, op. cit., s. 71.
  • Eva Perón miała złożony charakter. Umiała być mściwa, ale i wspaniałomyślna, wykorzystywała seks jako środek pozwalający na zdobycie majątku i władzy, jej dwóch prawdziwych miłości. Dla nisko urodzonej argentyńskiej kobiety seks pozostawał jedynym narzędziem kariery, a Eva wiedziała, jak go użyć. Po ślubie z Perónem zatarła ślady swojej przeszłości, która znana jest obecnie tylko z plotek i domysłów. Czasami pomawiano ją, że zaczynała karierę w Buenos Aires jako prostytutka, ale jedyną przesłanką potwierdzającą te domysły miało być późniejsze poparcie legalizacji domów publicznych, udzielone przez panią minister Perón. Wspinając się po szczeblach kariery, została kochanką szeregu mężczyzn. Pozowała też do rozebranych zdjęć, które później skrupulatnie zniszczono. Mówiono też, że „lubiła klękać” przed partnerem, co oznaczało upodobanie do seksu oralnego.
    • Autor: Adam Ian, Seks i sława. Od Kleopatry do Polańskiego, op. cit., s. 70.
  • Jasnowłosa, blada i piękna, była Evita wcieleniem Pośredniczki, która tak jak Dziewica, pomimo niskiego pochodzenia, z racji bliskiego związku z Ojcem dzieliła Jego doskonałość. Jej misją było kochać bez granic, oddać się bez reszty i „spalić swe życie” dla innych, zadanie, które wypełniała tak boleśnie dosłownie, gdy walcząc z rakiem, nie chciała przerywać swojej działalności.
    • Autor: Marysa Navarro
    • Źródło: Daniel Chirot, Tyrani XX wieku, Wydawnictwo Michał Urbański, Warszawa 1997, ISBN 8390206382, s. 272.
  • Miłość, miłość, miłość – klasyczny wzruszający romans naszych czasów. W Argentynie wszystko sokół Perónów obraca się wokół miłości. Na tym opiera się całe ich działanie. Są oni stale, okropnie namiętni, patriotycznie zakochani. Swój romans z ludem wystawiają na widok publiczny. Są perfekcyjnymi kochankami, wspaniałomyślnymi, godnymi miłości i zawsze taktownymi, zarówno w wielkich, jak i w drobnych sprawach. Ich miłość jest wszechogarniająca i zawsze obecna. Niczym miękki pled otula tych, których kochają, zapewniając im ciepło, ochronę i stwarzając okazję do miłego, długiego snu.
    • Autor: Philipp Hamburger (korespondent dziennika „New York Times”)
    • Źródło: Sigrid Maria Grössing, Kobiety za kulisami historii, op. cit., s. 162.
  • Niech żyje rak!
    • Opis: napis na murze w Buenos Aires, który pojawił się po śmierci Evy.
    • Źródło: Sigrid Maria Grössing, Kobiety za kulisami historii, op. cit., s. 141.
  • Śmierć kurwie, zabić Duarte!
    • Opis: okrzyki wznoszone przez hordę studentów, którzy zaatakowali Evę niedługo przed publicznym przemówieniem Juana Peróna z balkonu Casa Rosada (jego siedziby).
    • Źródło: Sigrid Maria Grössing, Kobiety za kulisami historii, op. cit., s. 160.
  • Właśnie na tym polega problem z Evitą – chętnie przydaje się jej cech świętości i równie chętnie odsądza od czci i wiary. Wysławia się jej urodę i energię w organizowaniu akcji charytatywnych w powojennej Argentynie, uznając ją za wcielenie anioła dobroczynności lub zarzuca się jej, że była bezwzględna, szła po trupach, pragnęła manipulować mężem, jego partią, całym krajem. Evita była osobowością tak silną, że brakowało dla niej punktów odniesienia. Z pewnością nie była świętą. Ale nazwanie jej ladacznicą również nic nie daje. Nadal pozostaje kimś fascynującym, działającym na wyobraźnię tłumów.
    • Autor: Tomasz Raczek, Karuzela z Madonnami. 57 bardzo zakręconych kobiet, Instytut Wydawniczy Latarnik, Michałów-Grabina 2003, ISBN 8391789136, s. 89.
  • Żona Peróna była zwykłą prostytutką. Miała burdel w okolicy Junin. Musiało go to drażnić, prawda? Chodzi mi o to, że jeżeli dziewczyna jest dziwką w wielkim mieście, nie znaczy to wiele, ale w małej mieścinie na Pampie wszyscy się znają. Być dziwką to tak, jak być fryzjerem czy cyrulikiem. Musiało to stanowić wielką dla niej zgryzotę. Wszyscy ją znali, wszyscy nią gardzili i wszyscy ją wykorzystywali.
Commons-logo.svg