Przejdź do zawartości

Jerzy Vetulani

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów

Jerzy Adam Vetulani (1936–2017) – polski psychofarmakolog, neurobiolog, biochemik, profesor nauk przyrodniczych, członek Polskiej Akademii Nauk. Syn Adama Vetulaniego, ojciec Tomasza Vetulaniego.

A B C Ć D E F G H I J K L Ł M N O Ó P Q R S Ś T U V W X Y Z Ź Ż

Jerzy Vetulani (2014)
  • Biologiczny cel istnienia każdego organizmu staje się zrozumiały, kiedy uświadomimy sobie, że pełni on funkcję opiekuna noszonych w nim genów, który musi zapewnić im przeniesienie się w organizm potomny, zanim sam opiekun postarzeje się i nie będzie mógł prawidłowo funkcjonować.
    • Źródło: Poszukiwanie dobrostanu, „Academia” nr 2, 2010, 4–7


  • Chciałbym żyć w społeczeństwie, w którym tak jak dziś idziemy na ciastko, które przecież też jest szkodliwe, będziemy mogli pójść do kawiarni i zapalić marihuanę.
  • Czas oczywiście działa na naszą korzyść. Zakutość łbów powinna ustępować. [Legalizacja marihuany] niewątpliwie musi przyjść. To idzie dokładnie tak samo, jak np. z prawami kobiet do głosowania, suffrage. Wydawało się niemożliwe, i ruszyło – wszystkie kobiety na całym świecie. A my w Polsce akuratnie za cztery lata świętujemy stulecie praw wyborczych dla kobiet. I wszystko to jest zupełnie naturalne. To samo mamy z małżeństwami homoseksualnymi. Świat jednak idzie w kierunku liberalizacji, a te wszystkie strasznie restrykcyjne poglądy, bazujące na pewnie źle odczytanych różnego rodzaju pismach religijnych, ustępują.
  • Człowiek jest zwierzęciem z natury towarzyskim i dlatego żyje w grupach. Największą karą w średniowieczu, poza karą śmierci, było trzymanie w izolacji do końca życia. Człowiek – podobnie jak część innych zwierząt – nie znosi samotności.
  • Czy mózg dopalać, czy też nie dopalać? Jest li w istocie szlachetniejszą rzeczą iść na egzamin po zarwanej nocy, z mózgiem zaćmionym, lecz nie wspomaganym, czy w chemikaliach poszukać pomocy? Czy rok zawalić, czy zapłacić zdrowiem za szybki sukces? Ja ci nie podpowiem.
    • Źródło: Jerzy Vetulani: Mózg: fascynacje, problemy, tajemnice, Homini, Kraków 2010, s. 221–229.
    • Zobacz też: Hamlet
  • Czymś, co u nas niestety kulturowo silnie działa i powoduje straszne problemy, jest zazdrość. Mówi się, że jak Włoch zastanie Włoszkę z kochankiem, to go zabija. Hiszpan zabije żonę. A Francuz idzie z kochankiem do baru na drinka.
    • Źródło: Mózg i błazen, z Jerzym Vetulanim rozmawia Marcin Rotkiewicz, Czarne, Wołowiec, 2015.
  • Długowieczność w sensie maksymalnego czasu przeżycia pojedynczej osoby nie zmieniła się wiele z postępem cywilizacji.
    • Źródło: Stanisława Golinowska, Tomasz Grodzicki, Renata Tobiasz-Adamczyk, Starość i starzenie się – trudne wyzwanie przyszłości, „Alma Mater” nr specjalny 154, 2013, s. 19.
  • Dopalacze to słowo-worek, zresztą podobnie jak narkotyki. Tylko za słowem: narkotyki stoi słowo: nielegalne. A za dopalaczami stoi o wiele gorsze słowo: niewiedza.
  • Emocje wyewoluowały po to, byśmy mogli szybko i bez zastanowienia podejmować decyzje w sytuacjach, w których nie ma czasu na namysł.
    • Źródło: Olga Woźniak: Stań się dobrym. To się opłaca, „Gazeta Wyborcza” nr 299, 24–26 grudnia 2011


  • Ja wolałbym żeby mój wnuk palił marihuanę jak smok, niż żeby siedział przez dwa lata w więzieniu. Zmiany związane z paleniem są odwracalne. Te uczynione przez więzienie już nie.
  • Już kiedy byłem małym chłopcem, chciałem być uczonym – wyrywać przyrodzie jej tajemnice. Dziś wiem, że nauka jest coś warta dopiero wtedy, kiedy uczeni potrafią o jej osiągnięciach opowiedzieć ludziom prostymi słowami.
  • Marihuana, tak jak morfina, ma swoje miejsce w medycynie i nie można udawać, że chorym nie pomaga. To karygodne, że państwo zabrania im dostępu do tego leku, a w majestacie prawa zezwala na sprzedaż papierosów.
  • Moralność dopuszcza zabijanie w obronie własnej, w obronie swojej grupy, czyli na przykład podczas wojny. Do tego z odbieraniem życia mamy mniejszy problem, kiedy czyni się to w sposób nieosobowy. Dlatego współczesne konflikty są tak krwawe – trudniej jest samemu przebić włócznią przeciwnika czy zmiażdżyć mu głowę maczugą, niż odpalić rakietę dalekiego zasięgu skierowaną w wielomilionową metropolię.
    • Źródło: Olga Woźniak: Stań się dobrym. To się opłaca, „Gazeta Wyborcza” nr 299, 24–26 grudnia 2011


  • Najgorzej dzieje się, kiedy do interpretacji danych naukowych zabierają się ideolodzy.
    • Źródło: Jerzy Vetulani: Neurobiologia inteligencji, „Wiedza i Życie” nr 2, 2008, 14–19.
  • Narkofobia wynika z ignorancji i braku chęci refleksji nad problemem. Jak stwierdził Schiller: „Przeciwko głupocie sami bogowie walczą na próżno”.
  • Nie lubię określenia narkotyk, bo jest to pojęcie pejoratywne i dwuznaczne. Nazywamy tak substancje uzależniające, ale też anestetyki wziewne używane przy narkozie, takie jak eter czy chloroform. Najchętniej wprowadziłbym na jego miejsce słowo addyktogen, oznaczające mogącą uzależniać substancję.
  • Nie ma zncazeina kojnoleść ltier skadającyłch się na dane sołwo. Wanże jset tyklo to, żbey pirewsza i osatntia lteria były na soiwm mijsecu; ptzosaołe mgoą być w cakowłitym niedzłaie, a mimo to nadal nie ponwinśimy meić prombleów z pczerzytaenim tego tesktu.
    • Opis: uwaga, literówki w powyższym tekście są zamierzone.
    • Źródło: Błogosławiona mutacja genu FoxP2, „Gazeta Wyborcza”, 17 czerwca 2011, wywiad z Jerzym Vetulanim, rozmawiał Piotr Cieśliński
  • Nie poznawaj ludzi po stopniach i tytułach. Jest wielu wybitnych ludzi wśród robotników czy sprzątaczek i wielu idiotów wśród profesorów.
    • Źródło: Neuroerotyka. Rozmowy o seksie i nie tylko, Wydawnictwo Znak, 2018, s. 13.
  • Od zawsze wiedziałem, że chcę być uczonym. Że rzeczą godną człowieka jest pracować na uniwersytecie i odkrywać tajemnice przyrody. Praca naukowa to nie było objawienie, to nie była zmiana kierunku życiowego (poza pierwszym moim marzeniem, żeby być nurkiem i poławiaczem pereł). To było z natury, z domu.
  • Ojciec nauczył mnie, że dla pracy naukowej nawet najbardziej błyskotliwa inteligencja nie na wiele się przyda, jeżeli nie zostanie wykorzystana do solidnej, wymagającej czasu roboty.
    • Źródło: Adam Vetulani. 1901–1976. Polska Akademia Umiejętności, Kraków 2005, s. 77.
  • „Panie magistrze, niech się pan przypatrzy – powiedział do mnie kiedyś [Kazimierz Gumiński] – mam czterech docentów, a każdy z nich jest inteligentniejszy ode mnie. Pan widzi, jak ja sobie umiem dobierać ludzi”. Dla mnie to było objawienie, a przewyższać inteligencją Gumińskiego było cholernie trudno. Pomyślałem sobie wtedy: kurczę blade, to jest metoda na bycie szefem! Trzeba po prostu szukać inteligentniejszych od siebie.
    • Źródło: Marcin Rotkiewicz, Mózg i błazen. Rozmowa z Jerzym Vetulanim, Wołowiec: Wydawnictwo Czarne, 2015, s. 158.


  • Religijność też pojawiła się w toku ewolucji i jest korzystna dla gatunku ludzkiego. I mimo że jesteśmy przekonani, że to religia uczy nas, jak odróżniać dobro od zła, to raczej religia powstała jako próba racjonalizacji naszych przekonań moralnych. Mózg lubi uzasadniać nasze zachowania.
    • Źródło: Olga Woźniak: Stań się dobrym. To się opłaca, „Gazeta Wyborcza” nr 299, 24–26 grudnia 2011.
    • Zobacz też: religia
  • Rozum, logikę i racjonalność to mają maszyny, o których mówi się, że są bezduszne. W sensie deontologicznym faktycznie moralność to atawizm ewolucyjny. Pozwalał nam przetrwać, dlatego się utrzymał. Jak rodzicie nie byli empatyczni, nie kierowali się dobrem innych, to dzieci mogły nie przeżyć, zaniedbane i opuszczone przez grupę, więc moralność była promowana w genach.
    • Źródło: Olga Woźniak: Stań się dobrym. To się opłaca, „Gazeta Wyborcza” nr 299, 24–26 grudnia 2011
  • Seks jest czasochłonny, wymaga mnóstwa wysiłku, pochłania morze energii. Daje jednak taką dawkę przyjemności, że wszystkie te wady tracą znaczenie.
    • Źródło: Jerzy Vetulani: Mózg, seks i nagrody, „Charaktery” nr 1 (5), 2008, 41–43
    • Zobacz też: seks

Ś

[edytuj]
  • To wielkie pytanie o to, czym jest umysł. Niewątpliwie wytworem mózgu.
    • Źródło: Olga Woźniak: Stań się dobrym. To się opłaca, „Gazeta Wyborcza” nr 299, 24–26 grudnia 2011
  • Uważam, że walka z uzależnieniami od substancji jest bardzo istotna i jest obowiązkiem państwa i społeczeństwa, ale walka ta musi być prowadzona w sposób przemyślany, aby rąbiąc małe drzewka, nie produkować wielkich ilości drzazg raniących mnóstwo osób dookoła.

Ż

[edytuj]
  • Życie jest wrzodem na ciele wszechświata.
    • Źródło: Starość okiem przyrodnika, „Psychogeriatria Polska” nr 4(3), 2007, 109–138
    • Zobacz też: życie, wszechświat

O Jerzym Vetulanim

[edytuj]
  • Bardzo cenię profesora Jerzego Vetulaniego, który jest nie tylko erudytą, ale i dowcipny i prowokujący. Ta kombinacja jest czarująca.
    • Autorka: Małgorzata Kossut, Po drogach uczonych, T. 4, Polska Akademia Umiejętności, Kraków 2009, ISBN 9788376760216, s. 126.
  • Był człowiekiem sprzeczności: geniuszem, lojalnym, szlachetnym. Ale i bezkompromisowym, a nawet bezczelnym. Kochany i nieznośny jednocześnie. Kontrowersyjny naukowiec, i po prostu dobry człowiek.
  • Był nadzwyczajnym człowiekiem – kolorowym ptakiem na tle szarości akademickiej. Uczony i erudyta, był dowcipny, złośliwy, zaskakujący, bezkompromisowy i odważny. Jego wiedza i talent do wykładania sprawiły, że stał się cenionym popularyzatorem neurobiologii. Umiał uprościć nawet bardzo skomplikowane zjawiska, pokazując ich esencję i znaczenie. Niestandardowe interpretacje rzeczywistości, które prezentował na wykładach były dowcipne, ale i głębokie i przyciągały zafascynowaną młodzież. Kochał Kraków – wiedział o nim wszystko i był wspaniałym przewodnikiem. Jest w nas żal i wściekłość, że przejechał go na przejściu dla pieszych samochód dostawczy.
  • Jest oczywistą oczywistością, że Jerzy Vetulani jest niezwykłą osobowością, która w mistrzowski sposób łączy głęboką wiedzę ze sztuką retoryki, formą i pięknem wypowiedzi. Ale mam kłopot z odpowiedzią na pytanie: kim naprawdę jest profesor Vetulani? Nie ulega wątpliwości, że jest wybitnym uczonym, gwiazdą nauki polskiej, ale jest też człowiekiem niekonwencjonalnym – to, czym mnie zszokował dwa lata temu, gdy maszerował w pierwszym szeregu Marszu Wyzwolenia Konopi.
  • Jurek miał cechę rzadko spotykaną u starszego dorosłego człowieka – niepohamowaną, wręcz dziecięcą ciekawość świata, która napędzała jego aktywność w codziennym życiu i nie pozwalała mu na umysłowe zestarzenie się. Lubił być cały czas w ruchu, chodzić na wycieczki, byle nie siedzieć bezczynnie.
  • Osobowość prawdziwie renesansowa. Absolutnie niekwestionowany autorytet, światowej sławy uczony, istny neuroentuzjasta, który przy okazji potrafi wytrysnąć taką kaskadą dowcipu i humoru, że niech się chowają wszyscy anegdotycy!
  • Poza odwagą miał On liczne talenty. Był wybitnym naukowcem, neurobiologiem z niezwykle bogatym dorobkiem i ogromnym autorytetem. Był wspaniałym popularyzatorem nauki. (…) Był wspaniałą osobowością sceniczną, co w młodości wykorzystywał występując w sławnej Piwnicy pod Baranami, a pod koniec życia prowadził autorskie programy w kabarecie „Gadający Pies”.
  • Profesor bardzo przystępnie pisze o mózgu, a z tego co pisze, rodzi się przekonanie, że człowiek jest wolny. Przesłanie jego książek wpłynęło m.in. na powstanie moich obrazów z cyklu „Neurony”, a potem „Wyzwolone”. Jest dla mnie autorytetem, a nie mam ich wielu.
  • Profesor Vetulani był wielowymiarowym człowiekiem. Od bardzo poważnej rozmowy do krotochwilnych, może nie opowieści, ile – przypowieści. Wspaniały człowiek. Bardzo mi go brakuje. Byłem z nim zaprzyjaźniony przez dłuższy czas.
  • Profesor Vetulani powiedział kiedyś, że życie jest chaosem. Że życie się wyłania z chaosu, że samo jest taką krótką i dramatyczną próbą uporządkowania tego chaosu. I te wszystkie codzienne rzeczy, że sprzątasz, że gotujesz, że ubierasz, że podcinasz włosy, że starasz się – to jest takie odpychanie się na chwilę. Ale zależy w czym upatrujesz sensu życia. Dla mnie sensem, szczęściem i wygraną w totolotka jest to, że w ogóle się urodziłam i że żyję.
  • W wykładach ważne jest to, by wykładało się prosto. Nas interesują najbystrzejsi studenci, a tak naprawdę powinniśmy troszczyć się o tych, którym najtrudniej przychodzi pojmowanie pewnych koncepcji. Staram się to wyważyć. Wiesz co? W wykładaniu naprawdę pomógł mi Jerzy Vetulani – słuchając jego wykładów, nauczyłem się, jak powinno się wykładać poprawnie, tak aby student nie zasnął po 15 minutach.
  • Wyniki doprowadziły nas do stwierdzenia, że tzw. β-down-regulacja nie jest (jak sądzono w latach 70. i 80. XX w.) warunkiem koniecznym i charakterystycznym dla przeciwdepresyjnego działania leków. W szczególności potwierdził to wynik, że citalopram, obecnie uważany za najskuteczniejszy lek przeciwdepresyjny z grupy selektywnych inhibitorów serotoniny, nie powoduje β-down regulacji, a efekt wręcz przeciwny. Jurek zupełnie się nie przejął faktem, że te wyniki spowodowały zawężenie słuszności wcześniejszej teorii (jego i Sulsera) dotyczącej mechanizmu działania leków przeciwdepresyjnych. Uważał bowiem i często to powtarzał, że prawdziwy uczony nie może zakochiwać się we własnych teoriach i musi wiedzieć, że czasem należy je zweryfikować.
  • Zadziorny, żywy, srebrny, uśmiechnięty i zawsze niepokorny. Kochający życie i ludzi, całkowicie tolerancyjny. Ateista wierzący w człowieka. Racjonalista broniący marihuany. Taki właśnie był profesor Vetulani.
  • Zapamiętam go jako człowieka uczciwie szukającego prawdy. I więcej nieco: tam była też odwaga znajdowania i podejmowania ryzyka, by jej bronić.