Tomasz Vetulani

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Tomasz Jerzy Vetulani (ur. 1965) – polski artysta, plastyk, malarz i rzeźbiarz, od 1991 tworzący i mieszkający w Holandii. Syn Jerzego Vetulaniego.

Wypowiedzi[edytuj]

  • Bardzo lubię malować na nietypowych podkładach, np. płytkach cynkowych, które są już poddane działaniom deszczu. To są stare płyty, przeżarte przez czas i pogodę. Na takim podłożu maluję bardzo subtelne obrazy. Z kolei obrazy na gąbce, które przez tematykę mogą wydawać się surowe – są wbrew pozorom bardzo miękkie, przyjemne. Miło na przykład przenosi się je i wiesza.
    • Źródło: Zagrożenia nie ma, wideo z wystawy Tomasza Vetulaniego, Galeria Olympia w Krakowie
  • Fascynujący jest dla mnie strach przed terroryzmem w Polsce, kiedy codziennie na drogach giną ludzie – a w skali rocznej są to tysiące ludzi, którzy tracą życie w bardzo głupi sposób.
    • Źródło: Zagrożenia nie ma, wideo z wystawy Tomasza Vetulaniego, Galeria Olympia w Krakowie
  • Jestem absolutnie za możliwością szczęśliwego związku dorosłych ludzi bez względu na płeć i uważam, że nie można im odmawiać praw do życia godnego. Opowiadam się również za równym traktowaniem małżeństw i osób żyjących w konkubinacie. Sam nie zawarłem ślubu. W Polsce ślub uważany jest za świętość, a w rzeczywistości ma przede wszystkim konsekwencje prawne: gwarantuje prawo do spadku, do adopcji, do odwiedzin w szpitalu w najbardziej dramatycznych momentach. Mąż alkoholik może jechać karetką do szpitala razem z maltretowaną żoną, natomiast konkubent z kochaną i kochającą konkubiną już nie. W Holandii małżonkowie i konkubenci mają podobne prawa.
  • Kocham to, czego się nauczyłem od rodziców, a co tu kontynuuję – wędrówki, coniedzielne wycieczki za miasto, uważność, z jaką można przyglądać się roślinom i zwierzętom. Nie jestem tym zainteresowany profesjonalnie i nie mam ambicji, żeby klasyfikować florę i faunę, ale z zapałem wyznaję amatorską miłość do przyrody. Światło, powietrze, chmury, pejzaże tylko wydają się surowe. W tej surowości można odnaleźć wiele piękna.
  • Lata temu słyszałem takie ładne stwierdzenie, że dusza podróżuje z prędkością jazdy konnej. W tej chwili oczywiście nikt nie podróżuje na koniu, ale wydaje mi się, ze cały czas jestem gdzieś pośrodku w moich podróżach między Polską i Holandią. Jak już dojadę tam, to moja dusza jeszcze na dobre nie wyjechała stąd, a potem z powrotem – także wszystko jest pomieszane. Oczywiście jestem uformowany w Krakowie. Kraków jest dla mnie źródłem wszelkiej inspiracji. Ale mój dom, moja rodzina jest w Utrechcie.
    • Źródło: Zagrożenia nie ma, wideo z wystawy Tomasza Vetulaniego, Galeria Olympia w Krakowie
  • Lubię pracować na gąbce, bo jest to łatwy, lekki materiał, zawsze gotowy do użytku. Jej kolor i faktura spełniają moje wymagania estetyczne, fizycznie jest bardzo obecna w przestrzeni. Farba lub tusz są natychmiast wchłaniane w powierzchnię pianki, co sprawia, że korekty są prawie niemożliwe. Jest to materiał, który nadaje się do szybkiej, dynamicznej aplikacji i jest szczególnie przydatny do spontanicznego szkicowania farbą wyciskaną bezpośrednio z tubki. Fakt, że prace te nie mają wielkiej trwałości (gąbka nie jest bardzo trwałym materiałem) nie zniechęca mnie – przemijalność bardzo dobrze pasuje do charakteru pracy i w pewnym stopniu odzwierciedla moje postrzeganie sztuki.
    • Źródło: katalog wystawy W tym szczególnym momencie, Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski w Warszawie, 1998
  • Mam taką potrzebę, by tworzyć prace, które nie są tylko szokujące, albo powiedzmy: uderzające, powalające – ale także takie prace, które potrafią stać się towarzyszami różnych moich wydarzeń życiowych, i stają się towarzyszami innych ludzi w ich sytuacjach. To są prace, które tworzę z głębokiej potrzeby obcowania z moim poczuciem, ideałem piękna.
    • Źródło: Zagrożenia nie ma, wideo z wystawy Tomasza Vetulaniego, Galeria Olympia w Krakowie
  • Z silikonem pracuję od lat. Jeszcze podczas studiów malowałem na niecodziennych materiałach, np. na miękkiej pilśni. Lubię tworzywo, które się łatwo poddaje; można je okiełznać i „wyjść” na trzeci wymiar, a przy okazji uświęcić coś, co uważane jest za pospolite. Swego czasu malowałem na gąbkach grubości ponad dwudziestu centymetrów, które tworzą świetną iluzję piaskowców.

O Tomaszu Vetulanim[edytuj]

  • Tomasz Vetulani to artysta niepokorny: w momencie, kiedy rozpływamy się nad pięknymi twarzami, formami, szeroko kadrowanymi pejzażami holenderskimi, mówi „a teraz coś, czego się nie spodziewacie”. Widz wybudza się nagle z pięknej zadumy i konfrontowany jest z obiektem epatującym zagadkową wręcz brzydotą, jak choćby sylikonowe głowy papieża. Jego obiekty są kubłem zimnej wody: kpiarskie, ironiczne, lecz w końcu boleśnie obnażające nas samych.
  • Twórczość Vetulaniego balansuje rozpięta na dwóch fascynujących osiach, dając obraz artysty żonglującego z łatwością i przekorą rozmaitymi środkami wyrazu oraz mediami o szerokiej skali. Od intrygujących i wyrazistych obiektów, tworzonych przez niego np. z przypominającego wosk gorącego białego kleju, czy czarnego sylikonu, o mocnych konotacjach społecznych i politycznych – po emanujące prawdziwym pięknem subtelne obrazy-obiekty, przywołujące stany bardzo ulotne, gdzie czułe oko artysty dotyka wysublimowanie pewnych wrażliwości.
  • Vetulani obrazy tworzy z nietypowych materiałów, takich jak: gąbka, taśma samoprzylepna czy silikon. Do swoich płócien często dodaje elementy „ready-made”, jak np. znaczki pocztowe czy układy scalone. Tworzą one swego rodzaju autorską estetykę. Artysta celowo odrzuca klasyczne piękno postaci na rzecz kruchości, ulotności czy po prostu większej wrażliwości na to, co zastane. Jego twórczość ma prześmiewczy i ironiczny charakter. Na Polskę spogląda krytycznie i z dużą obawą, robi to z perspektywy emigranta, z odmiennie ukształtowanej kulturowo i społecznie Holandii, która stała się dla niego jego nową ojczyzną.
    • Autor: Fred Gijbels, Multi-Kulti, Dom Norymberski w Krakowie