Dopalacze

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Dopalacze – potoczna nazwa różnego rodzaju substancji psychoaktywnych, które nie znajdują się na liście środków kontrolowanych przez ustawę o przeciwdziałaniu narkomanii. Spożycie ich ma na celu wywołanie w organizmie jak najwierniejszego efektu narkotycznego substancji zdelegalizowanych.

A Ą B C Ć D E Ę F G H I J K L Ł M N Ń O Ó P Q R S Ś T U V W X Y Z Ź Ż

C[edytuj]

  • „Cwaniacy” sprzedający dopalacze to łagodne owieczki w porównaniu z dealerami narkotykowymi. Ci nie dość, że wciąż mają się świetnie, to jeszcze z otwartymi ramionami przyjmą klientów ponad tysiąca zamkniętych sklepów z dopalaczami. Zapewne też poszerzą swoją ofertę o to, czego już nie da się kupić w sklepie.

D[edytuj]

  • Dopalacze niczym nie różnią się od narkotyków. Tyle, że są legalne.
  • Dopalacze to marketingowe wykorzystanie luk prawnych. To nie jest wojna, którą da się wygrać. To jak walka z hydrą – utniemy jedną głowę, wyrastają dwie. Trzeba tylko minimalizować straty.
    • Autor: Robert Rejniak, wiceprezes Polskiego Towarzystwa Zapobiegania Narkomanii
    • Źródło: Wojciech Staszewski, Rozwalacze, „Duży Format”, 30 września 2010.
  • Dopalacze to słowo-worek, zresztą podobnie jak narkotyki. Tylko za słowem: narkotyki stoi słowo: nielegalne. A za dopalaczami stoi o wiele gorsze słowo: niewiedza.

I[edytuj]

  • Inwencja twórcza chemików prześciga proces legislacyjny. Można np. zamiast bromu wstawić do wzoru jod i już mamy nowy legalny związek, którego prawo nie zdążyło jeszcze zakazać.
    • Autor: Piotr Burda, szef Biura Informacji Toksykologicznej
    • Źródło: Wojciech Staszewski, Rozwalacze, „Duży Format”, 30 września 2010.

J[edytuj]

  • Jak się to pali, to coś między smrodem zdechłego kota, a kwiatami butwiejącymi w wazonie na cmentarzu. Wali po głowie jak wódka, nie ma takiej lotności jak po marihuanie. Uzależnia jak opiaty – nie haj jest fajny, tylko samo wzięcie. Wolałbym, żeby w sklepach była marihuana. Trochę to potrwa, 10, 20, 50 lat. Ale jak poumierają obrońcy krzyża, a o ustawach decydować będą ludzie, którzy dziś są młodsi ode mnie – tak się stanie.
    • Autor: Kuba Wandachowicz, lider zespołu Cool Kids of Death
    • Źródło: Wojciech Staszewski, Rozwalacze, „Duży Format”, 30 września 2010.
  • Jestem za [dopalaczami], pod warunkiem, że na każdym zostanie opisana pełna gama objawów i skutków, całkowita ich zawartość (jak na butelce coli) wraz z opisem, że są niebezpieczne, oraz procedurą paramedyczną, jak się zachować (np. natychmiast wezwać lekarza, zmusić się do wymiotów), gdy zauważymy niekorzystne objawy. Tak jak się pisze na płynach chemicznych i lekach.
    • Autor: Zbigniew Hołdys
    • Źródło: Wojciech Staszewski, Rozwalacze, „Duży Format”, 30 września 2010.

K[edytuj]

  • Każde społeczeństwo do którego przychodzi nowy narkotyk, a dopalacze są nowymi narkotykami, powinno mu się przeciwstawić. Ale w pewnym momencie powinno przyznać, że tę wojnę przegrało. Bo to walka z wiatrakami.
    • Autor: Wiktor Osiatyński
    • Źródło: Wojciech Staszewski, Rozwalacze, „Duży Format”, 30 września 2010.
  • Kto małoletniemu udostępnia substancję, której użycie może narazić na niebezpieczeństwo życie lub zdrowie ludzkie, jeśli z okoliczności wynika, że małoletni zamierza jej użyć w sposób mogący wywołać takie niebezpieczeństwo, podlega karze pozbawienia wolności do lat trzech.
    • Opis: projekt nowego przepisu do art. 160 Kodeksu Karnego zaproponowany przez Ministerstwo Sprawiedliwości.
    • Źródło: tvn24.pl, 4 października 2010

M[edytuj]

  • Młody Brytyjczyk, zatrzymany za palenie marihuany we własnym kraju dostaje mandat i może przyjechać uczyć w naszej szkole języka angielskiego. Młody Polak zatrzymany przez policję za tę samą ilość, nie będzie mógł u nas uczyć, bo nie będzie mógł się wykazać świadectwem o niekaralności. Na tej samej podstawie nie będzie mógł też uczyć w Wielkiej Brytanii ani w żadnym innym państwie Unii Europejskiej. Do USA nie dostanie nawet wizy, bo „przestępstwo narkotykowe” traktowane jest tak samo, jak morderstwo. Nikt nie będzie pytał, za co dostał wyrok. Jeśli Panu premierowi leży na sercu dobro młodych ludzi, równie błyskawicznie jak „uporał” się z dopalaczami, powinien zainspirować zmiany legislacyjne  –  aby Polacy nie byli karani za posiadanie małych ilości substancji psychoaktywnych na własny użytek.
  • Musimy jeszcze dotrzeć do niektórych sklepów internetowych. To jest kwestia czasu, myślę nawet bardzo krótkiego, kiedy przekażemy właścicielom decyzję i wyegzekwujemy od nich zakaz handlu tymi specyfikami.

N[edytuj]

  • Nawóz do roślinek ozdobnych bardzo euforyzujący, wyciągający z roślinki całą prawdę. Nawóz nadaje się na początek imprezy, później można zarzucić dla roślinki coś mocniejszego. Produkt sprawdza się bardzo dobrze na wieczory we dwoje. Sposób użycia: nawieźć roślinkę nawozem, zalać obficie wodą.
    • Opis: opis na opakowaniu jednego z dopalaczy.
    • Źródło: Wojciech Staszewski, Rozwalacze, „Duży Format”, 30 września 2010.

O[edytuj]

P[edytuj]

  • Paradoksalnie lepiej polegać na tych substancjach, które są znane od lat i sprawdzone. W wypadku zatrucia przynajmniej wiadomo, co z takim człowiekiem robić.(...) Bezpieczniej wypić pół litra wódki.
  • Pierwsza osoba, która się zatruła dopalaczami, chciała popełnić samobójstwo. Jakby zjadła proszki na sen, też by umarła. Czy w takim razie mamy zakazać proszków na sen? Na dopalaczach powinien być napisany skład i możliwe efekty uboczne. Ale ponieważ żyjemy w państwie obłudy, nie można podawać składu. Gdyby handlarze to zrobili, to zakazano by im sprzedaży, więc nazywają to kolekcjonowaniem. To jest obłuda systemu i państwa.
  • Podatnik polski, czyli my, zapłaci za to, że rząd przegra sprawy z tymi ludźmi, którzy w mniemaniu polskiego prawa prowadzili legalny biznes. Skoro rząd nie chce zalegalizować nawet marihuany, to zawsze znajdą się osoby, które będę handlować pseudonarkotykami, nazywając je produktami kolekcjonerskimi. Może najpierw należałoby zalegalizować możliwość hodowli i posiadania małych ilości marihuany oraz zrobić intensywną kampanię tłumaczącą, czym są dopalacze.
  • Prawie 1400 sklepów z dopalaczami zamknięto niezgodnie z prawem. Ich właściciele mogą wygrać w sądzie odszkodowania od państwa.
    • Autor: Judyta Watoła, Dopalaczowy kiks, „Gazeta Wyborcza”, 28 lipca 2011.
  • Produkt kolekcjonerski NIE DO SPOŻYCIA PRZEZ LUDZI! W wypadku przypadkowego spożycia natychmiast skontaktować się z lekarzem wraz z etykietą produktu.
    • Opis: formuła określająca dopalacze w jednej z sieci sprzedaży.
    • Źródło: Wojciech Staszewski, Rozwalacze, „Duży Format”, 30 września 2010.
  • Przez dwa lata wszyscy wierzyli, że w Polsce powstał wielki nowy ruch kolekcjonerski. Gdyby rzeczywiście zależało im na zdrowiu społeczeństwa, powinni zrobić ogromną kampanię uświadamiającą, czym są dopalacze. Z briefingu pana Tuska zupełnie nie można było tego zrozumieć. Nauczyciele w szkołach powinni tłumaczyć uczniom, czym są dopalacze, narkotyki, alkohol, pedofilia w internecie, aborcja czy AIDS. Od tego powinniśmy zacząć. Zakazać jest najprościej. I to jest kompromitacja.

S[edytuj]

  • Sarkozy ma Romów, Berlusconi uchodźców z Afryki, Tusk próbował z pedofilami, ale nie wyszło, z handlarzami dopalaczy powinno pójść lepiej. Czy chodzi więc o sztuczny problem? Spisek Platformy przeciwko biednym sklepikarzom? Nie  –  chodzi o problem realny. Tylko że  –  jak w starym dobrym PRL  –  system zwalcza problem, który sam spowodował.
  • Sprzedawca nawozów też naraża się na odpowiedzialność karną, jeśli przyjdzie do niego 10-letni dzieciak i powie, że na polecenie mamy ma kupić nawóz do paprotki.
    • Autor: Monika Zbrojewska, prawnik z Instytutu Prawa Karnego, tvn24.pl, 4 października 2010
    • Opis: na temat zaproponowanej przez rząd nowelizacji art. 160 Kodeksu Karnego.

T[edytuj]

  • To jest ping-pong. Oni nam substancję, my im zakaz.
    • Autor: Ewa Kopacz
    • Źródło: Wojciech Staszewski, Rozwalacze, „Duży Format”, 30 września 2010.
  • Trzeba delegalizować, bo trzeba. Ale nie można myśleć na skróty, że delegalizacja załatwia sprawę.
    • Autor: Katarzyna Malinowska-Sempruch, Helsińska Fundacja Praw Człowieka
    • Źródło: Wojciech Staszewski, Rozwalacze, „Duży Format”, 30 września 2010.

W[edytuj]

  • Wiadomo, że ludzie wąchają klej, ale konsekwencje społeczne delegalizacji kleju byłyby niewspółmierne do zysków zdrowotnych. Prościej mówiąc, w sklepach nie może zabraknąć kleju, bo czym byśmy kleili buty? Nie może zabraknąć acetonu, bo czym kobiety zmywałyby paznokcie, a malarze pędzle?
    • Autor: Dawid Chojecki, Krajowe Biuro do Spraw Przeciwdziałania Narkomanii
    • Źródło: Wojciech Staszewski, Rozwalacze, „Duży Format”, 30 września 2010.
  • Wybór należy do każdego z nas, ale trzeba też myśleć o skutkach społecznych. Człowiek uzależniony, jak mu zabraknie proszku, jest w stanie okraść, zabić, byle zdobyć pieniądze i towar. Dopalacze są szczególnie groźne. Człowiek od alkoholu uzależnia się w ciągu dwóch-trzech lat. Od amfetaminy po trzech miesiącach. Od mefedronu jeszcze szybciej. Od substancji, które go zastąpiły – nie wiem nawet jak szybko.
    • Autor: Piotr Burda, szef Biura Informacji Toksykologicznej
    • Źródło: Wojciech Staszewski, Rozwalacze, „Duży Format”, 30 września 2010.

Z[edytuj]

  • Zakazanie dopalaczy spowoduje, że zejdą do podziemia, a ludzie i tak będą je brali, bo już wiedzą, co to jest. Do tej pory przynajmniej państwo brało z tego podatki. Jeśli ktoś chce zmniejszyć uboczne środki zażywania narkotyków, musi przeprowadzić całościową reformę, a nie jedynie spektakularny, populistyczny akt, gdy policja i sanepid wchodzą do tysiąca sklepów. To niczego nie zmieni.
  • Zamiast spychać problem pod dywan (a raczej do bramy i na klatkę schodową) pomyśleć nad jego sensowną kontrolą. Przebadać rzeczywiste działanie substancji, których dziś się hurtem zakazuje. Dopuścić najbezpieczniejsze z nich  –  wiele leków przeciwbólowych czy antydepresantów ma gorsze działania uboczne. Nie tworzyć fikcji („przedmioty kolekcjonerskie”?!), tylko kontrolować obrót „środkami psychoaktywnymi”. Zamiast tworzyć kolejne podziemie (mamy już narkotykowe, aborcyjne…), nałożyć na produkt akcyzę i sprzedawać  –  od 18. roku życia  –  z nalepką informującą, co tabletka zawiera, jak działa i z czym nie mieszać. Dopuścić do sprzedaży w aptekach.
Uwaga: W dalszej części znajdują się słowa powszechnie uznawane za wulgarne.
  • Niedawno byłem krytycznie nastawiony do dopalaczy, po tym, gdy po dwóch miesiącach używania przez trzy dni nie spałem, rozmawiałem z meblami, miałem 40 stopni gorączki, rzygałem, a jak nie ma czym, to nie można przestać, bo zasysa powietrze z żołądka. W końcu usnąłem, a rano się obudziłem z poczuciem: „O kurwa, jestem niezniszczalny”.
    • Autor: Janusz, były heroinista, który przerzucił się na dopalacze.
    • Źródło: Wojciech Staszewski, Rozwalacze, „Duży Format”, 30 września 2010.