Violetta Villas

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Violetta Villas

Violetta Villas (1938–2011) – polska piosenkarka.

Wypowiedzi[edytuj]

  • D.P. – Czy jest jeszcze w pani Czesława Cieślak?
    V.V. – Nie jestem już Czesławą Cieślak, pod żadnym względem.
    D.P. – Kto odkrył pani talent? Kto kazał zmienić nazwisko?
    V.V. – Pan Władysław Szpilman. Poprosił mnie do siebie do biura i powiedział: dziecko, nie przyzwyczajaj ludzi do Cieślak, bo nikt za granicą nie wypowie twojego nazwiska. Będą kaleczyć. Wybierz sobie pseudonim. Wybrałam „Violetta”, bo tak naprawdę mam na imię, bo się urodziłam w Belgii. Dodałam „las”, ponieważ kochałam las i mieszkałam koło lasu.
    • Źródło: Kulisy sławy, program Uwaga, TVN, 22 marca 2007
  • Dlaczego nie było i nie ma moich płyt? Dlaczego nie mam nawet jednej złotej płyty? Gdy raz od święta radio wyemituje moją piosenkę – cała Polska wrze – dostaję setki listów i bardzo wiele dowodów uznania. A inna pani czy chłopaczek bez głosu „chodzi” i piętnaście razy na dzień, także w różnych stacjach telewizyjnych – choć ich występ nie ma takiego oddźwięku… Dlaczego? Gdy moi wielbiciele głośno domagają się płyty – owszem, wytłoczą marne 150 tysięcy, żeby nazywało się, „że płyta wyszła” – i na tym koniec! Po godzinie płyty nie ma.
    • Źródło: Złożyłam ofiarę z siebie, 1986
  • Inaczej rozłożyłabym akcenty w swoim życiu. Nie marnowałabym cennego czasu na niepotrzebne, czcze rozmowy, zbędne spotkania, życie między płytkimi, pustymi, a jednocześnie mocno zadufanymi w sobie ludźmi. Żeby śpiewać – musiałam zaistnieć w różnych kontaktach międzyludzkich, w rozmaitych środowiskach. Strwoniłam wiele czasu na bzdury i to dziś boli najbardziej.
    • Źródło: Złożyłam ofiarę z siebie, 1986
  • Ja całe życie jest samotna. Chyba mam to zapisane w swoim życiorysie, w przeznaczeniu (…) Samotność to jest taka dziwna rana i takie małe rozdarte serce, których nie da się ująć w słowa, bo słowa są za ubogie, żeby umieć to nazwać.
    • Źródło: Wideoteka Dorosłego Człowieka, TVP2, grudzień 2007.
  • Jesteście jedyni dla mnie i żaden sukces nie przewróci mi w głowie. Nie zmienię się dla nikogo. Obojętnie co się ze mną stanie, to moim domem zawsze będzie Warszawa. A ja pomogę Wam zdobyć świat przy moim boku (…). Pragnę polską piosenkę wprowadzić w świat i to jest moim celem… (…) Potem przyjadę do domu, do Was. Zrobimy ogromne party. Razem z Wami chcę przygotować mój wielki koncert w Sali Kongresowej. Potem znowu wyjadę do Las Vegas na otwarcie swojego programu.
    • Źródło: fragment listu artystki z USA do Orkiestry Polskiego Radia.
  • Kiedy słucham Traviaty w innych wykonaniach, Libiamo jest śpiewane tak ciężko. Mi się to nie podoba. Uważam, że powinno się to śpiewać lekko. „Pijmy za zdrowie naszej miłości” – to nie może być ciężko zaśpiewane.
    • Źródło: Wideoteka Dorosłego Człowieka, TVP2, grudzień 2007.
  • Nie lubię chały, chałtury. Po prostu wymagam. Jeśli mikrofon ma być dobry, to ma być dobry. Wszystko musi być na poziomie światowym, a jeśli ktoś mi to psuje, to jestem zła.
    • Źródło: Muzyka nocą, audycja radiowa z 1986
  • Pierwsze cztery miesiące to niemalże ustawiczna wytężona praca po kilkanaście godzin na dobę. Nauka języków obcych, próby z baletem, śpiew i znów od początku. O życiu prywatnym nie było nie było nawet co marzyć. Zresztą i same występy w teatrze rewiowym Casino de Paris w Las Vegas to poza satysfakcją z sukcesów także ciężka praca.
    • Opis: relacja z pobytu w Las Vegas (1968).
    • Źródło: Witold Filler, Violetta Villas. Tygrysica z Magdalenki
  • Po występach w Las Vegas zostałam zaangażowana do Wytwórni Filmowej Metro-Goldwyn-Mayer. Tu wspólnie z Glen Fordem grałam w pełnometrażowym kolorowym westernie Niebo z pistoletem. Część zdjęć do tego filmu kręciliśmy w Colorado, a część w atelier Hollywoodzkim. Film ten wejdzie na ekrany Ameryki w 1969 roku. Gram w nim francuską dziewczynę. Wystąpiłam także w drugim filmie amerykańskim pod tytułem Malowany wagon to western-musichall. Gram w nim amerykańską dziewczyną obok znanego aktora Lee Marvina. Ten kolejny film kręciła wytwórnia Paramount w Colorado i w Oregonie.
    • Opis: relacja z pobytu w Las Vegas (1968).
    • Źródło: Witold Filler, Violetta Villas. Tygrysica z Magdalenki
  • Począwszy od drugiego dnia świąt do Nowego Roku będę występowała przed warszawską publicznością ze swoim recitalem w Sali Kongresowej. Będzie to recital zorganizowany w oparciu o moje amerykańskie doświadczenia z towarzyszeniem dwóch orkiestr, 20-osobowego baletu i 10-osobowego chóru. W styczniu wyjeżdżam znów na 3 miesiące do Las Vegas, gdzie będę występowała wraz z Connie Francis w znanym rewiowym teatrze „Sahara”. Podpisałam także umowę z Wytwórnią Płytową Columbia. Jako pierwsza Polka nagram w wytwórni tej polskie piosenki.
    • Opis: relacja z pobytu w Las Vegas (1968).
    • Źródło: Witold Filler, Violetta Villas. Tygrysica z Magdalenki
  • Rozpocznę próbne zdjęcia dla MGM (podobno schudnięcie odsłoniło moją twarz). Śmieszne to, ale niespodzianka zawsze jest miła.
    • Opis: relacja z pobytu w Las Vegas (1968).
    • Źródło: Witold Filler, Violetta Villas. Tygrysica z Magdalenki
  • Seks jest wszędzie (…). Seks jest podstawą, by móc oddychać. Bez seksu nie ma mowy o miłości. Bronię seksu. Doceniam seks. I bardzo lubię się całować. Kiedy się całuje, należy pamiętać, aby wargi były wilgotne.
    • Źródło: „Szpilki”, 1970
  • To naturalne, że kobiety chcą być ładne. Wprawdzie zegar wszystkim bije, ale jedna pani ma problemy wcześniej, inna później. Często zupełnie niezależnie od chęci czy woli. To niezwykle przykre, że młodość tak szybko przemija… Na szczęście nie mam tego typu problemów. Nigdy nie zastanawiałam się nad tym. Mimo to ważniejsze wydaje mi się pytanie o motywację zrobienia operacji plastycznej, o stopień ryzyka z tym związanego. Czy zabieg jest całkowicie bezpieczny, czy nie grozi komplikacjami i powikłaniami?
    • Źródło: Ryzyko operacji plastycznych
  • W międzyczasie miałam przykry wypadek samochodowy i leżałam 20 dni w szpitalu w Hollywood. Jadąc ze zdjęć w atelier zderzyłyśmy się z hippisem – narkomanem w samochodzie. Młodzież tego typu to dosłownie plaga zachodnich miast i większych osiedli.
    • Opis: relacja z pobytu w Las Vegas (1968).
    • Źródło: Witold Filler, Violetta Villas. Tygrysica z Magdalenki
  • W teatrze tym – jednym z najbardziej znanych teatrów rewiowych w Las Vegas – występowali wraz ze mną tacy piosenkarze jak Frank Sinatra, Sammy Devis, Paul Anka, Connie Francis i wielu innych. Przez okrągły rok na scenie Casino de Paris występowałam jako gwiazda. Śpiewałam piosenki w ośmiu językach. Jeden ze swoich programów całkowicie poświęciłam piosence operowej. Śpiewałam m.in. Habanerę z Carmen, Modlitwę z Toski i inne. Do każdej piosenki zmieniano dekoracje. W czasie mojego 25-minutowego recitalu 6 razy zmieniałam toalety. Towarzyszyła mi 30 osobowa orkiestra oraz nierzadko 100 osobowy balet. Bywalcy Casino de Paris to bardzo wymagający słuchacze. Dlatego też każdy występ musiał być dopracowany do najdrobniejszych szczegółów. Często nawet w nocy przyjeżdżano po mnie by przeprowadzić dodatkowe próby i ćwiczenia z baletem.
    • Opis: relacja z pobytu w Las Vegas (1968).
    • Źródło: Witold Filler, Violetta Villas. Tygrysica z Magdalenki
  • W tej chwili robię nowy program (20 piosenek) dla telewizji i wytwórni płyt Capitol, gdzie już nagrałam 5 piosenek polskich w języku angielskim. Wszyscy są zadowoleni i uważają to za świetni dodatek dla Ameryki.
    • Opis: relacja z pobytu w Las Vegas (1968).
    • Źródło: Witold Filler, Violetta Villas. Tygrysica z Magdalenki

Cytaty z piosenek wykonywanych przez Violettę Villas[edytuj]

  • Bezdomni kochankowie, będziemy śnić o sobie
    o Twoim domku z kart, o moim domku z kart
    znajdziemy w świecie miejsce, maleńkie bądź najmniejsze
    a jednak zmieści się w nim wspomnień naszych cień
    Już północ, aleje w blasku księżycowym
    Już północ, czas kradnie nocne nam rozmowy
    Już północ i tyle gwiazd migoce
    Jak jasne plamy okien w tym naszym domku z kart
  • Czy pani lubi tańczyć twista?
    – Jeśli pan nauczy mnie,
    jak dotąd źle się dzisiaj bawię.
    – Wcale nie zdziwiłem się.
    – A noc ciepła i pogodna czy lubi pan taką noc?
    – O tak ale jeszcze bardziej pani głos!
  • I jestem znów ta sama
    nieufna światu oddana
    której nie zdradził dotąd tylko śpiew
  • Ja Cię uwielbiam Donna Amelio i powinnaś o tym wiedzieć
    Bo stale moknę pod Twoim oknem, że aż śmieją się sąsiedzi
    Ale Ty nie chcesz kryć mnie przed deszczem, wonną kawą mnie ugościć
    I bez wątpienia w za murów cieniu szydzisz sobie z mej miłości
  • Ja jestem już taka
    i taka już jestem
    i nigdy się Wam nie zmienię
    plotkują przeróżnie, że w głowie mam próżnie
    złe gesty, źle mówię, no różnie
    • Autor: Violetta Villas, Ja jestem już taka
  • Ja jestem Violetta
    wrażliwa kobietta
    niezłomna jak skała
    i słaba jak kwiat
    ja jestem Violetta o wielu zaletach
    lecz jak je ocenia ten świat.
  • Ja śpiewam piosenki
    drżą czułe dźwięki
    ludziom na pocieszenie
    słuchają w radości
    możni i prości
    w sercach swych czując drżenie
    a jeśli któremuś nie wiedzieć czemu
    zła czasem błyśnie w oku
    to dla tej czystej łzy jednej
    przebacz mi biednej
    przebacz największy grzech.
  • Jak nazwać miłość
    gdy brak mi słów
    jak mam ją przyjąć
    gdy wróci znów
    w dniu nienazwanym jeszcze nam nieznanym
  • Już dosyć mam śpiewania
    już dosyć tego udawania
    od dzisiaj chcę być sobą
    już żadnych łez, lamentom kres, mam dość.
  • Kiedy Ciebie nie ma, gdy odchodzisz stąd
    Wieczór nie chce gwiazdy podać mi do rąk
    kiedy Ciebie nie ma pustką staje dom
    Ogień już nie śpiewa moim smutnym snom
    Jesteś mi potrzebny na pogodne dni
    Jesteś mi potrzebny na zimowe sny
    Jesteś mi potrzebny na jesienny deszcz
    Jesteś mi potrzebny dobrze o tym wiesz.
  • Kiedy nie znałam jeszcze dat
    Ty byłeś pierwszą mą miłością
    Ty byłeś światłem i mądrością
    Gdy odkrywałeś dla mnie świat
    Ty całowałeś pierwszy tak
    Że w piersiach brakło mi oddechu
    A z gwiazd na nieba twych uśmiechu
    W me serce spływał ciepły blask
    Ojcze
    Cóż, za to mogę ci dać
    Za wszystko, za każdą radość i płacz
    Za pamięć, że byłeś taki jak nikt
    Że nawet wspomnieniem warto jest żyć
    • Autor: J. Kleynot, Ojcze, cóż mogę ci dać
  • Mamo, smutno tu i obco
    drzewa inne rosną
    i ciszy nikt nie zna tu
    Mamo, nie myśl, że się skarżę
    żal mi tylko marzeń
    dziecięcych dni, moich dni
    Widzę znów nasz dom
    Ciebie, mamo, w nim
  • Na ścianie złote słoneczniki
    dzień namaluję jak Van Gogh
    nie było mi tak dobrze z nikim
    już teraz wiem że to jest to
    • Źródło: Całuj gorąco
  • Marzeń moich nie zna nikt
    nie wiesz o nich nawet Ty
    kryję je w sercu na samym dnie
    nieosiągalne marzenia me
  • Miłością znów żyję
    a serce tak bije
    chcę kochać, kochać, kochać Ciebie znów
    Ty byłeś tylko mój i będziesz tylko mój
    bo miłość nas splątała tak jak nić
    • Autor: Violetta Villas: Miłością znów żyję
  • Mówią na mnie dzikuska
    pachnę słońcem i snem
    żyję wolna jak mustang
    między nocą a dniem
    … pozostanę dzikuską nie usidli mnie ślub
    wolę kieszeń mieć pustą niż łańcuchy u stóp
    to nie dla mnie są pęta
    nie ujrzycie mych łez
    wiem jak dzikie zwierzęta, że niewola to kres
  • Nie jestem taka zła
    Mam własny świat i własne ścieżki w nim
    Marzenia własne, złudzenia własne i łzy
    Tak samo moje jak mój jesteś ty
  • Nie ma miłości bez zazdrości
    bo nie ma zazdrości bez miłości
    stara to prawda
    mocna jak wino
    a wino czerwone serce szalone
    • Autor: Violetta Villas, Nie ma miłości bez zazdrości
  • Nie obwiniaj mnie, nie sądź źle
    Kiedy myśląc tak, mówię nie
    Gdy obracam w żart, jakieś twe piękne słowa
    Wszystko to, co los zmieniał w żart
    Trudno z dnia na dzień zrzucić z barw
    Trudno z dnia na dzień, tak odmienić się
    Zacząć żyć od nowa
    Nie myśl proszę źle o kimś kto Ci swe
    Najlepsze myśli już darował
  • Nie pragnę złota i diamentów
    ani bukietów róż, nie pragnę już
    … ja pragnę ramion twych
    od zmroku, aż po świt
    przy Tobie piękne chcę mieć sny
    diamentów oddam stos
    by wtulić się w twój głos
    bo najcenniejszy skarb to ty
  • Nikt nie zatrzyma fal tych biegu
    Nikt mi tęsknoty nie ukoi
    Fale wracają wciąż do brzegu
    Jak moja do ciebie myśl
    • Autor: A. Lisiecka, Błękitna tarantella
  • Pocałuję cię każdym moim dniem
    Bajką noc ozdobię
    Utkam z olśnień mgły rozmodlone sny
    Tobie, tylko tobie
    Każdy serca kąt i najdalszy ląd
    Tobie, tylko tobie
    Podaruję nas, splatających czas
    Z samych tylko świąt
    Bo kocham cię, bo bardzo kocham Cię
    Bez ciebie trudno żyć, bez ciebie być
    Kochany, najdroższy mój, ja kocham cię
    • Autor: J.J. Leon, Tylko tobie
  • Raz choć jeden pójdź sennym ogrodem,
    ciemnym jak słodycz róż.
    Tu przeczytasz słowa na kamiennych drzwiach,
    kiedyś byłam tobą, jutro będziesz mną.
    Kiedy mijasz bramy śmierci, kiedy wkraczasz w próg miłości
  • Rzeki odchodzą na północ codziennie,
    Łodzi rybackich port nie zatrzyma,
    Morze na brzegach oślepłe więdnie.
    O mon amour, Hiroshima.
  • Szaloną być
    Absynt pić
    Z czekoladką
    Nie być matką, nie być żoną
    Być szaloną…
    Z tobą być, z tobą być, z tobą być
  • Szczęścia nie szukaj daleko
    za siódmą gdzieś górą i rzeką
    odnajdziesz je tu
    zwyczajnie w tym dniu
    ukryte w twoim uśmiechu
    na chwilę od ciebie uciekło
    i wróci niebawem jak echo
  • Szukasz we mnie takich zalet, jakich wierz nie ma wcale
    Czemu patrzysz na mnie z takim żalem?
    Jeśli szukasz ideału, powiedz szybko, powiedz śmiało
    Wcale, o mnie nie myśl, mnie nie żałuj, nic a nic…
    Chociaż zdanie twoje cenię, choć z nim liczę się szalenie
    Ale daruj, ja się już nie zmienię, ty i tak mnie kochasz
  • Świat w biegu lat, zmienia się i nas zmienia
    sens wielu słów się rwie
    i wiele z nich staje się bez znaczenia
    i tylko to jedno nie
    pierwsze ze słów i ostatnie z nich
    poznałeś z nim świat i pożegnasz z nim
    dawnych lat, ufny sen
    to matka…
  • To był bal na osiem sal i właśnie tam
    całą noc przetańczył ze mną pewnie pan
    Chciał całować – powiedziałam „Czemu nie”
    Jeśli zrobisz dla mnie czego chcę.
    Zaprzęgnij sanie – wypuść przodem sforę psów.
    Zaprzęgnij sanie – sanna jak ze snów.
    Popędzaj konie w zaśnieżony las.
    Zaprzęgnij sanie – jeszcze raz
    • Źródło: Sanna ze snów
  • Uśmiechem miłość się zaczyna
    Promykiem złotym lśni z pod rzęs
    Bo gdy uśmiechnie się dziewczyna
    Przybiera wszystko inny sens
    Dostrzegasz nagle kwiaty
    Pojmujesz wiatru szept
    I znowu jak przed laty
    wędrowałbyś gdzieś szedł
  • W czerwonej sukni nagle ona
    zjawiła się jak rajski ptak.
    Ucichła sala rozbawiona,
    kiedy jej wzrok na niego padł.
  • W Lewinie koło Kudowy
    mój ojciec kiedyś żył
    pamiętam dwie wielkie ręce
    jak warkocz jasny co lśni
    … moja mama w Lewinie przeżyła tyle lat
    dziś odeszła daleko
    tak bardzo mi jej brak.
    • Autor: Violetta Villas, W Lewinie koło Kudowy
  • W Zakopanem pada deszcz
    lecz nam ze sobą tak słonecznie jest
    choć rozłąki czas
    już pochwyci nas
    … do tańca poproś mnie ostatni raz
    bo kto wie czy już
    ujrzę ciebie znów
  • Wiedz o mnie wszystko, znaj każdy szczegół z mego życia
    Wiedz o mnie wszystko, nic przecież nie mam do ukrycia
    Po co kiedyś masz usłyszeć, z czyjś ust, że kochałam, że wierzyłam już
    Wiedz o mnie wszystko, był ktoś i jeszcze go wspominam
    Wiedz o mnie wszystko był ktoś i przyszła miłość inna
    Jeśli chcesz rozjaśnić i uśmiechem, gestem ogrzać zmierzch
    Masz mnie taką jaka jestem
    Wiesz już o mnie wszystko, wszystko wiesz…
  • Wiem, że chcesz bym była najszczęśliwszą
    gwiazdy byś chciał mi z nieba dać
    dobrze wiem, że ty dla mnie zrobisz wszystko
    by szczęście to zechciało trwać
  • Wspomnij napis ten, przechodniu,
    byłem tobą, ty mną będziesz.
    Skrzydlaty chłopczyk, dłonią marmurową
    śmiejąc się napiął swój łuk.
    Wszystko co nas jeszcze dzieli,
    znika jak z wiosną śnieg.
  • Wszystko jest źle, jak chodzę, jak mówię, z kim śpię – tylko że ja z nikim nie śpię – i to co mam na głowie
    • Autor: Violetta Villas, Ja jestem już taka
  • Zapalę serce twoje swoim pocałunkiem
    ja chcę by nas ogarnął dzisiaj płomień z ognia
    wiem, że nie będzie dla nas nigdy już ratunku
    bo to jest pocałunek, który spala do dna
    miłości ogniem serce twoje dziś zdobędę
    gdzie tylko pójdziesz
    pójdę tam za Tobą wszędzie
    • Autor: Violetta Villas, Pocałunek ognia
  • Zaraz napiszę nowe piosenki
    natychmiast, szybko, łatwo, od ręki
    rozkładam nuty są wszystkie dźwięki jednej brak
    każda czyściutko brzmi
    nuty maleńkie, ćwiartki i ósemki
    jest do, re, fa, sol, si i tylko braknie mi
    • Źródło: Jedna nutka zaginęła
  • Znów chcecie bawić się mną
    znów chcecie słyszeć mój głos
    wiem, że laleczką mnie zwą
    cóż taki widać mój los
    i znów pięknie ubrał mnie ktoś
    ktoś mnie nauczył dwóch zdań
    cóż być maskotką to dość
    dość dla mych panów i pań.

O Violetcie Villas[edytuj]

  • Była jedyną piosenkarką, którą znam, nie zadzierająca nosa. Nigdy nie zdarzyło się, ażeby kazała nosić za sobą walizkę z garderobą czy coś ze swych rzeczy. Jak trzeba się było śpieszyć to pomagała nam przy zabudowie sceny. Może jest trochę zwariowana. Ale to dobry, uczynny człowiek i bardzo przeżywała kiedy o niej źle mówiono, pisano, kiedy się z niej naśmiewano.
    • Autor: Wiesław Malicki
    • Źródło: Drogi i bezdroża kariery Violetty Villas; „Dziennik Zbliżenia” nr 123, 27 maja 1988
  • Czemu tak mało jest tak utalentowanych ludzi jak pani, czekamy na to, czekamy na następne pokolenia…
  • Dla mnie ona jest diwą (…) to jest osobowość, że ona na przykład jak w Las Vegas wyszła na scenę i zaśpiewała, to wszystkim buty spadły.
    • Autor: Urszula Dudziak
    • Źródło: 66 niezapomnianych piosenek, TVN Style, 2008
  • Dla mnie Violetta Villas jest artystką absolutną, jest kobietą, jest ikoną, niezależnie od tego, co się jeszcze wydarzy i jak to będzie wyglądało. Jest rzeczywiście artystką numer jeden w naszym kraju. Jest kobietą, która darzę szczególnym szacunkiem i olbrzymim uznaniem. Na swój niezwykły wizerunek zapracowała piosenką, która z kolei dla mnie jest bardzo ważna, czyli piosenką Oczy czarne. Nigdy nie byłam jakimś specjalnie śpiewającym dzieckiem, natomiast jeśli mogłam mieć jakieś wokalne marzenie, to to, żeby zaśpiewać Oczy czarne publicznie. Teraz stoję przed tym swoim marzeniem i jestem lekko przerażona, bo to jest zderzenie z legendą, zderzenie z lokomotywą, która jedzie na przeciwko, zderzenie z absolutną bombą i histerią, z esencją kobiecości.
    • Autor: Anna Mucha
    • Źródło: Jak oni śpiewają, Polsat, 2008
  • Do rewii „Casino de Paris” w Las Vegas zaangażowana została Violetta Villas przez amerykańskiego impresaria Frederica Apcara, który zobaczył ją u mnie, w „Olympii”. Warunki jakie zaproponował Apcar były wprost bajeczne i każda piosenkarka wybrałaby jego ofertę: otoczył ją sztabem specjalistów od interpretacji piosenki, gestu scenicznego, tańca, języków, strojów, uczesania itp. Początkowo brała udział w programie paryskiej gwiazdy Line Renaud, z czasem sama została vedettą 150-osobowej rewii, obok Franka Sinatry, Deana Martina, Sammy Davida juniora, Earthy Kitt. Zainteresował się nią Hollywood: z Lee Marvinem wystąpiła w dwóch filmach, z Glennem Fordem i Bobem Hope – po jednym.
  • Ja widziałem debiut Violetty Villas po prostu jako młodej dziewczyny. Ją zapowiedzieli w takiej knajpie, która istniała w Pałacu Kultury pod salą Kongresową (…) i w pewnym momencie zapowiedzieli, że zaśpiewa debiutantka, jeszcze chyba uczennica, Violetta Villas, bo już chyba wtedy pseudonim miała. I rzeczywiście ona tak mocno stanęła na dwóch nogach, tak widać było – upewniła się, że się nie przewróci, i ryknęła. I wtedy spojrzeliśmy po sobie, że to jest wielki głos. Może niezbyt dobry głos, może niesympatyczny, ale siła niesamowita.
    • Autor: Jerzy Urban
    • Źródło: 66 niezapomnianych skandali, TVN Style, 2008
  • (…) głos o prawdziwie wyjątkowym rejestrze – cztery oktawy! – wywołuje uczucia niezwykłe, zwłaszcza przy bardzo indywidualnej interpretacji Ave Maria, gdzie przewyższa chyba Ymę Sumac.
  • Jak ja usłyszałem tę piosenkę, gdzieś byłem już z dala od domu, już też miałem swoje dzieci, więc inaczej rozumiałem te sprawy – rodzice, mama. Pamiętam, że naprawdę szczerze się wzruszyłem, nawet ja – twardziel. Wstyd. To rzeczywiście piosenka prawdziwa.
    • Autor: Maciej Miecznikowski
    • Opis: o piosence Do ciebie, mamo.
    • Źródło: 66 niezapomnianych piosenek, TVN Style, 2008
  • Jest naturalnie wyjątkowa. Ona nie kłamie na scenie. Nie udaje ani ubiorem, ani śpiewem nikogo, kim nie jest. (…) Wszyscy myślą, że tyle, co ona, zwykły człowiek nie może przeżyć (…) A ona się z tego wszystkiego podnosi.
    • Autor: Tomasz Raczek
    • Źródło: Kulisy sławy – fenomen Violetty Villas, Uwaga, TVN, 18 marca 2007
  • Kochają ją i nienawidzą, zazdroszczą i szydzą, ale my chcemy zapamiętać ją w sukni od Diora, śpiewającą w Casino de Paris.
    • Źródło: 66 niezapomnianych piosenek, TVN Style, 2008
  • Ktoś to powinien wreszcie powiedzieć głośno. Padło na nas. Jeszcze niedawno groziło jej, że zjedzą ją z głodu własne psy i koty. Następnie grozili jej sąsiedzi, potem syn, menadżer i adwokat. Niestety, najgroźniejsi dla wokalistki okazali się koledzy z telewizji. Trwa proces świętowania powrotu Violetty Villas, kompletnie masakrujący legendę artystki. W programie Jak oni śpiewają skończył się jej tlen, pamięć, a wcześniej dykcja. Prawie tak szybko jak przyzwoitość mediów.
  • Miałem wielkie szczęście nagrać płytę z Violettą Villas. (…) Jestem z tego powodu bardzo szczęśliwy. Nie wiem, czy ona też.
    • Autor: Michał Wiśniewski
    • Źródło: Kulisy sławy – fenomen Violetty Villas, Uwaga, TVN, 18 marca 2007
  • Miłą niespodzianką był dla mnie program TVN pt. Kulisy sławy, który w 2008 roku został nadany dwukrotnie. A było to tak. W Polsce wciąż sławną postacią jest Violetta Villas, której losy różnie się układają, ale to, że jej skala głosu jest fenomenalna i przewyższa tę, którą dysponowała Yma Sumac, to pewnik. Sumac bowiem czarowała publiczność trzema oktawami a Villas – czterema. W dawnej telewizji, która działała przed okresem „trzęsienia ziemi” w latach 1989–1990, reżyser telewizyjny Ferudin Erol (imię i nazwisko ma tureckie, ale to Polak, prawie od urodzenia) nakręcił kilka odcinków telewizyjnych z Violettą Villas i ze mną – ona śpiewała, a ja, w roli detektywa-muzyka, rozwiązywałem zagadki różnych zbrodni, grając na… bębnie. Dowiedziała się o tym pani Dorota Pawlak z TVN, której wizytówka głosi, że jest ona dziennikarzem. W rzeczywistości jednak, ona – to coś dużo, dużo więcej. Pani Dorota łączy w sobie umiejętność inspiracji z wykonaniem tego, co inspiruje. O Violetcie Villas zrobiła tyle programów, że jej koledzy z TVN zwracają się do niej per „Dorotta”, opierając się na dwóch „t” „Violetty”. Najpierw więc Dorotta zaprosiła mnie do jednego ze swoich programów o Violetcie, również dlatego, że kiedy Violetta występowała w Las Vegas (1966–1969), ja byłem korespondentem „Trybuny Ludu” przy Białym Domu w Waszyngtonie i prowadziłem z nią długie rozmowy telefoniczne.
  • Największy i najbardziej zmarnowany talent, jaki mieliśmy po wojnie.
    • Autor: Jerzy Waldorff
    • Źródło: „Dziennik Polski”, 31 stycznia 2000
  • Nie wiem, czy wylądowanie na naszym globie jakiejś nieziemskiej istoty wywołałoby więcej kontrowersyjnych dyskusji, niż pojawienie się w Warszawie Violetty Villas. Swoją drogą los lubi płatać przedziwne figle. Dawno temu, kiedy Violetcie nawet nie marzyły się kontrakty w Las Vegas, koleżanki nazywały ją żartobliwie „Violetta Villas… gwiazda z Las Vegas”. W małej kawiarence między godziną 13 a 14 tłok nie do opisania. Czarno od dymu. Głośno od plotek. Aktualny temat: Violetta Villas. Zaciekawiona – nadstawiam uszu. „Platynowe norki Violetty? – Na pewno nylonowe! A ten płaszcz złotych włosów? – Toż to peruka nylonowa! Zęby? – Och, sztuczne, plastikowe! Biust? – Plastikowy, plastikowy!” Słowem: fikcja zjawiskowa, nylonowo-plastikowa. – Nie znam się na tym – włączył się do ogólnej dyskusji jakiś Adam siedzący przy sąsiednim stoliku – ale widzę, i chyba nikt temu nie zaprzeczy, że Violetta figurę ma, jak… Marilyn Monroe. Pozbyła się co najmniej 20 kilo. A to nie byle co! To nie jest łatwe! Moment ciszy. Czekoladowy tort zawisł na chwilę na łyżeczkach tłuściutkich elegantek. Umówiłam się z Violettą u mnie w domu na Saskiej Kępie. Przyjechała o godzinie siedemnastej, a rozstałyśmy się o dwudziestej drugiej. Miałam więc możność przekonać się, że wszystko, o czym tak zagorzale dyskutowały elegantki z kawiarenki, Violetta ma naturalne, najprawdziwsze. Nylonowe tylko rzęsy.
  • Niech zamilkną wszyscy, panie i panowie – oto Violetta Villas.
  • (…) niosła ze sobą otoczkę wspaniałości. Była nie z tego świata (…) Była nie do opanowania przez reżysera, jak każda gwiazda. Ale to trzeba brać z dobrodziejstwem inwentarza. Coś za coś.
    • Autor: Jerzy Gruza
    • Źródło: Kulisy sławy – fenomen Violetty Villas, Uwaga, TVN, 18 marca 2007
  • Ona była ucieleśnieniem marzenia Polaków o wielkiej gwieździe. Wtedy ona była tak inna, że była wręcz boska.
  • Ona była fachowcem, wybitnym fachowcem muzycznym. Nawet z wykształcenia zresztą. Była bardzo profesjonalna, zawsze wiedziała jak każdy instrument ma zagrać.
    • Autor: Jerzy Gruza, reżyser
    • Źródło: Dzień Dobry TVN! Legenda Violetty Villas, TVN, 19 lutego 2011
  • Publiczność kocha gwiazdy z charyzmą, gwiazdy niezniszczalne i mające moc przyciągania i właśnie taka jest Violetta Villas. Gdziekolwiek się pojawi, wszędzie wzbudza ogromną sensację. Pamiętam, jak kręciliśmy w Sopocie program „Dozwolone od lat 40.” i chcieliśmy przeprowadzić Violettę z jednej strony ulicy na drugą, wtedy wystąpił prawdziwy problem, tak duże było zbiegowisko. Z kolei już na miejscu w restauracji, cały personel kuchni porzucił pracę, aby powitać ją kwiatami. Przed Villas były u nas inne wielkie gwiazdy, ale nikomu szef kuchni nie przyniósł bukietu róż.
    • Autor: Maria Szabłowska, dziennikarka
    • Źródło: wydawnictwo 40 piosenek Violetty Villas, 2009
  • Ta burza loków, te kostiumy, ten cyc, ten głos.
    • Autor: Majka Jeżowska
    • Źródło: 66 niezapomnianych piosenek, TVN Style, 2008
  • To jest fenomen w skali światowej. Kto z Polski śpiewał z Sinatrą? (…) Na Violetcie zemściło się to, że zaczęła się opiekować bezdomnymi psami.
    • Autor: Xymena Zaniewska
    • Źródło: Kulisy sławy – fenomen Violetty Villas, Uwaga, TVN, 18 marca 2007
  • To, że Violetta Villas jest magnesem dla publiczności, nie jest żadnym odkryciem. To, że jest w tej publiczności od początków kariery prezentowana nieudolnie – stanowi tajemnice poliszynela. Nawet programy prezentowane w „Syrenie” nie ujawniały całości jej talentu. Miałem, przyznam, odnośnie Violetty Villas dalekosiężne plany. Wciągnąłem ją na listę śpiewaków współpracujących z Teatrem Wielkim. W rozmowie ze mną pani Violetta wyznała, iż marzy o zaśpiewaniu partii Normy i Lakme. Sądziłem, że przy odpowiedniej ilości prób, ćwiczeń, wytrwałości uda jej się zrealizować to zamierzenie, bo głosowo nie ustępuje wielu śpiewaczkom.
    • Autor: Sławomir Pietras, dyrektor łódzkiego Teatru Wielkiego
    • Źródło: Drogi i bezdroża kariery Violetty Villas, „Dziennik Zbliżenia” nr 123, 27 maja 1988
  • Violetta Villas jeden z największych głosów polskiej muzyki rozrywkowej ever.
    • Autor: Tomasz Kin
    • Źródło: 66 niezapomnianych piosenek, TVN Style, 2008
  • Violetta Villas jest pierwszą wielką gwiazdą na rynku polskiej muzyki rozrywkowej. (…) Wydaje mi się, że ona nie ma szczęścia do ludzi. Nikt nie chce się nią zająć, by postawić ją znów na estradzie, żeby zaistniała na wielką skalę. Ale wiem też trochę dlaczego ludzie nie chcą się tym zająć. Ona ma bardzo trudny charakter. Jak każda prawdziwa gwiazda.
    • Autor: Maria Szabłowska
    • Źródło: Kulisy sławy – fenomen Violetty Villas, Uwaga, TVN, 18 marca 2007
  • Violetta Villas od wielu lat wywołuje emocje. Ma wiernych zwolenników i grono zawziętych przeciwników. Dla pierwszych jest kimś przypominającym uwspółcześnioną wersję bajki o Kopciuszku. Kimś, kto dzięki własnemu uporowi odniósł sukces, słał się sławnym, podziwianym, bogatym. Sądzę, że nigdy nie miała szczęścia do menadżerów, zresztą musiałby on mieć końskie zdrowie, cierpliwość muła. Mogła zrobić oszałamiającą karierę, mam prawo tak twierdzić, po ponad dwudziestoletnim stażu w showbiznesie. Jej brakowało konsekwencji i wyrachowania, które można nazwać mądrością, naszym specom od tworzenia gwiazd – wyobraźni. Przecież ona z taką skalą głosu, możliwościami, nigdy nie wystąpiła na sopockiej scenie! Chcieliśmy sprzedawać w świat kopie zachodnich idoli, a kwoto był jedyny w swym rodzaju, niepowtarzalny nie znalazł uznania wśród szefów „Pagartu”, „BART-u”.
    • Autor: Witold Filler
    • Źródło: Drogi i bezdroża kariery Violetty Villas, „Dziennik Zbliżenia” nr 123, 27 maja 1988
  • Violetta Villas – wielka gwiazda polskiej estrady.
  • Violetta, nie bój się. Jeżeli ręka poleci Ci w prawo – zostaw ją, w lewo – też ją zostaw. Jesteś cząstką natury. Tego pierwszego, który będzie chciał Cię zmienić, należy zastrzelić pierwszą kulą z mojego rewolweru.
  • Violetta Villas zawsze pytała najpierw, gdzie wystąpi, czy będzie przyjęta jak gwiazda, czy będą kwiaty, czy będzie dobra oprawa. Pieniądze nigdy nie były ważne. Ważne było to, czy będzie odpowiednio uhonorowana.
    • Autor: Roman Czesarek
    • Źródło: Kulisy sławy – fenomen Violetty Villas, Uwaga, TVN, 18 marca 2007
  • Violettę Villas należałoby określić mianem stosowanym kiedyś w operze włoskiej – primadonna assoluta, to znaczy primadonna, pierwsza gwiazda, a właściwie pierwsza gwiazda nieporównywalna do żadnej innej, która mogłaby pretendować do tego stanowiska. Primadonna assoluta – wyjątkowa rzecz. Ale ja odnoszę wrażenie, że Violetta Villas jest wielkim nieszczęściem, jakie urodziło się w Polsce. Nieszczęściem nie dla mnie, nie dla publiczności, która ją kocha, wielbi, ale nieszczęściem dla tych, którzy tworzyli oblicze polskiej estrady w ostatnich dziesięcioleciach. Dlatego, że Violetty Villas nie można było zaszufladkować w żaden sposób. My lubimy szufladki, my mamy wszystko uporządkowane; choć jesteśmy narodem bałaganiarzy, to w tej dziedzinie mamy swoje szufladki. Natomiast nie ma szufladki, która byłaby zatytułowana „Wielkie talenty, wielkie gwiazdy” – takiej szufladki nie ma w Polsce. (…) Violetta Villas ma głos, który jest zjawiskiem w skali światowej – ma po prostu głos predysponujący ją do śpiewania roli Traviaty – to jest ogromny lirico spinto sopran, z wielką łatwością techniki koloraturowej, z przepięknie osadzonym niskim rejestrem. Takich rzeczy się na świecie nie spotyka. I proszę sobie teraz wyobrazić, że pojawia się taka oto osoba, przedziwna zresztą, która ubiera się inaczej niż wszyscy w Polsce, lubi nosić suknie, na które prychają różne paniusie i modnisie, mówiąc, że to w złym stylu, w złym guście albo jeszcze gorzej. Oto pojawia się ta osoba, która sprawia straszny kłopot najróżniejszym protektorom, którzy w swoje ręce chwycili los polskiej estrady. Protektorom, którzy protegują całe szwadrony beztalencia, to znaczy amatorek pozbawionych głosu, pozbawionych talentu estradowego. Nagle ta kobieta staje na estradzie i ona zagraża istnieniu tego szwadronu beztalencia – wobec czego co najprościej zrobić – po prostu zniszczyć tę jedną osobę. (…) Kiedy patrzę na karierę Violetty Villas, może z wyjątkiem okresu amerykańskiego, gdzie nieprzypadkowo znalazła się w Las Vegas, bo to jest rzeczywiście miejsce szczególne – jak gdyby miejsce stworzone do kreacji scenicznej Violetty Villas. Ona jest żywcem stamtąd. Natomiast można sądzić, że w Polsce znajdzie się gromada ludzi, którzy zechcą ją wyeksponować i zachęcić. Pokażmy prawdziwą (…) primadonnę estrady. Violetta Villas to cudowny, egzotyczny ptak, który urodził się na polskim bagnie – nie tam gdzie trzeba. Ale nie narzekajmy, że nie tam gdzie trzeba. Istnieją miliony Polaków, którzy kochają Violettę Villas. Dam przykład – zaprosiłem ją kiedyś do Krynicy na festiwal im. Jana Kiepury. Bardzo trudno wystąpić z recitalem, w wielkiej sali pijalni, gdzie mieści się 1200 osób plus jeszcze 500–600 stojących miejsc – i tych, którzy wchodzą na gapę – to razem 2500 osób ogląda koncert. Wreszcie jadą samochody, biały cadillac, ogromny samochód wjeżdża na deptak przed pijalnią, gdzie nie wolno wjeżdżać – ale ona nie usłuchała niczego – tylko wjechała na środek i stanęła przed pijalnią. Proszę państwa – to trzeba było filmować – niestety, nie było kamery – ten tłum szturmujący do Violetty Villas (…) Są ludzie w Polsce, którzy kochają takich artystów, ten rodzaj śpiewania, wzruszają się, mają przyspieszone bicie serca, mają kolorowe sny, łezkę ocierają wzruszenia, kiedy ona śpiewa o matce pieśń. Ona jest niepowtarzalnym zjawiskiem. Uszanujmy to, nie dokuczajmy tej kobiecie – naprawdę jest osaczona. Ile drwin, ile ironii czytam – i to najczęściej piszą ludzie, którzy nie są obdarzeni żadnym talentem, żadną osobowością – są nikim. Dorwali się do pióra – przepraszam, znów fatalne określenie, ale jakże często używane w polskim śmietniku językowym – żeby przyłożyć. Dlaczego nie przyłożyć takiej Violetcie Villas, która ma tyle włosów i wychodzi w krynolinach w kwiaty i śpiewa pieśń o matce czy o laleczce. Nie dokładajcie! Pozwólcie tym, którzy ją kochają, kochać ją nadal, a wy zajmijcie się sobą! Ja należę do wielkich entuzjastów Violetty Villas.
  • Zawsze patrzyłam ze zgrozą, zdumieniem i dozą zawiści na Violettę Villas, która na próbie w Radomiu czy na premierze w paryskiej „Olimpii” śpiewa identycznie tak samo i jeśli chodzi o stronę wokalną, i gest, i w ogóle wszystko było dokładnie tak samo jakbyś puścił film.
Commons-logo.svg