Sławomir Cenckiewicz
Wygląd

Sławomir Cenckiewicz (2022)
Sławomir Cenckiewicz (ur. 1971) – polski historyk i publicysta.
- WZZ jednak powstały i przetrwały. Ich fenomen polegał przede wszystkim na nowatorstwie przyjętej metody i koncepcji politycznej walki z komunistami. Nie chodziło jedynie o odrzucenie działalności stricte konspiracyjnej i puste gadanie o potrzebie wciągnięcia robotników do działalności antykomunistycznej. Stawką było skończenie z ową „autobusową opozycją” i przyjęcie idei związkowej wzorowanej na zachodnich „trade unions”. W warunkach PRL miała ona zaowocować organizowaniem się w profesjonalny niezależny ruch związkowy wszystkich osób zatrudnionych w konkretnych zakładach pracy (dlatego warunkiem członkostwa w WZZ było zatrudnienie). Chodziło o podjęcie walki o konkretne sprawy w oparciu o przepisy prawa pracy, Kodeksu Pracy, BHP czy Konwencji nr 87 Międzynarodowej Organizacji Pracy, której sygnatariuszem była PRL.
- Zasługą tego środowiska było sformułowanie i obrona 21 postulatów, z najważniejszym z nich: zgodą komunistów na powstanie Niezależnych Samorządnych Związków Zawodowych.
- Opis: o Wolnych Związkach Zawodowych Wybrzeża.
- Źródło: Wolne Związki Zawodowe Wybrzeża
- Zobacz też: Solidarność
- Moi koledzy z IPN zapytali, czy miałem w rodzinie kogoś takiego jak Mieczysław Cenckiewicz. Powiedziałem, że owszem, wiem o kimś takim. A osobę tę spotkałem pewnie parę razy w życiu, jak byłem małym chłopczykiem, tuż po urodzeniu. I to jest najpewniej mój dziadek. Ponieważ po odejściu mojego ojca mama wychowała mnie sama, nie mieliśmy z tą rodziną żadnego związku
- Opis: o dziadku Mieczysławie Cenckiewiczu i ojcu Ryszardzie Cenkiewiczu.
- Źródło: Nie kijem Cenckiewicza, to pałką, rp.pl, 3 czerwca 2008
- Nie mogę biernie przysłuchiwać się w kółko kolejnym groźbom Wałęsy i jego klakierów, że ktoś będzie ścigany za stwierdzenie zwykłego faktu historycznego, że Wałęsa był w latach 1970–1976 zarejestrowanym tajnym współpracownikiem o pseudonimie Bolek.
- Pozostała sobą. Wybrała prawdę. To dlatego skromną Anię Lubczyk wywyższono do godności historycznego imienia – „Anna Solidarność”. Może właśnie dlatego skupiało się na niej tyle pogardy. Ten, którego Anna Walentynowicz kochała bardziej niż kogokolwiek – Ojciec Święty Jan Paweł II – do trzech podstawowych cnót chrześcijańskich: wiary, nadziei i miłości, dodał również solidarność. Jego słowa stały się dla niej imperatywem działania.
- Przyznam, że takie pytania są już trochę męczące. Po kilku latach, które dzielą nas od wydania książki „SB a Lech Wałęsa”, tego typu pytanie w ogóle nie powinno padać. Ale odpowiedź na nie jest prosta. Oczywiście, że tak – Lech Wałęsa był tajnym współpracownikiem SB o psedonimie Bolek.
- Opis: na pytanie czy Lech Wałęsa był tajnym współpracownikiem SB o pseudonimie Bolek.
- Źródło: Cenckiewicz dla Fronda.pl: Przysięgałem bronić prawdy i nią kierować się w pracy naukowej. Wałęsa był TW Bolkiem, fronda.pl, 17 grudnia 2012
- Szczególnie zapadły jej w pamięć wigilie Bożego Narodzenia, które nierzadko spędzała w oborze ze zwierzętami. Istniała naturalna pokusa, by wiarę skojarzyć z postawą ciemiężycieli i ostatecznie ją odrzucić. Jednak Ania na swój sposób nigdy nie przestała się modlić. Po latach mówiła, że odkrywana wciąż na nowo wiara w Boga pozwoliła jej przetrwać. Była na tyle silna, że w 1945 r. zdecydowała się uciec. Pracowała dorywczo na roli, w piekarni i jako opiekunka do dzieci.
- Świat małej Ani zawalił się, kiedy miała zaledwie 10 lat. Ojciec zginął, walcząc z Niemcami w wojnie obronnej we wrześniu 1939 roku. Niedługo po tym na zawał serca zmarła jej mama. I znów kolejna tragedia. Po zajęciu Równego Sowieci zaprowadzili nowe porządki. Zamknęli szkoły, dlatego w 1940 r. Ania zakończyła edukację na niepełnych pięciu klasach szkoły powszechnej. Sowieci zaaresztowali grupę dorastających chłopców, w tym również starszego brata Ani – Andrzeja. Zaginął na zawsze.
- Opis: o Annie Walentynowicz.
- Źródło: Pani Aniu, dziękujemy za Pani życie…, naszdziennik.pl, 31 sierpnia 2010
- Ten film jest wstrząsający z dwóch powodów. Po pierwsze, jest jednym, wielkim fałszerstwem historycznym. Wajda mówi, że wszyscy ci, którzy chcą zobaczyć, jak było naprawdę powinni obejrzeć jego film. To nie jest tak. W rzeczywistości film jest tylko autorską wizją wydarzeń. Po drugie, film w ogóle nie odpowiada na zarzuty, które stawia się Lechowi Wałęsie. Andrzej Wajda nigdy nie ukrywał, że kręci odpowiedź na książkę Lech Wałęsa a SB (autorzy – Sławomir Cenckiewicz i Piotr Gontarczyk – przyp. red.). Jego film miał pokazać, jak było „naprawdę”, odpowiedzieć na książkę „tych dwóch”, którzy napisali ją pod auspicjami IPN. I można powiedzieć, że góra urodziła mysz. Wielki polski reżyser Andrzej Wajda i największy polski historyk establishmentu Andrzej Friszke, który był konsultantem filmu Człowiek z nadziei, wypuścili coś, co z punktu widzenia filmowego, w moim przekonani, jest bardzo słabe. I to należy podkreślić.
- Był pierwszym prezydentem prawdziwie wolnej Polski. Bo wszystkie idee, które przyświecały Polakom i w XIX wieku, ale przede wszystkim w XX wieku – nie tylko walki o państwo, ale walki o państwo poważne, o państwo silne, o państwo nowoczesne, bo prezydent był prezydentem Polski modernizującej się, Polski unowocześnianej, że te wszystkie idee zbiegły się, zaistniały w polskiej polityce dopiero w roku 2005.
- Opis: o Lechu Kaczyńskim, na promocji książki Prezydent Lech Kaczyński 2005–2010.
- Źródło: Premiera książki „Prezydent Lech Kaczyński 2005-2010”. Jarosław Kaczyński: pierwszy odważny krok, polskieradio.pl, 3 czerwca 2016.
- Zobacz też: Polska, Polacy
- Tak nie wolno!
- Opis: o spocie PiS, w którym hasła związane z marszem opozycji, który odbył się 4 czerwca 2023, zestawiono z kadrami byłego obozu koncentracyjnego Auschwitz.
- Źródło: tvn24.pl, 31 maja 2023
O Sławomirze Cenckiewiczu
[edytuj]- Bluzg Cenckiewicza jest rodem z „Żołnierza Wolności”. Po przeczytaniu tekstu nie bardzo wiadomo, co w gruncie rzeczy Cenckiewicz chciał zarzucić Danucie Wałęsowej, jaki publiczny interes jego zdaniem naruszyła żona byłego prezydenta, czym zaszkodziła Polsce. Wiadomo tylko, że na samą myśl o niej autor dostaje szewskiej pasji i że gotów jest napisać cokolwiek, by ją czytelnikom zohydzić i zrobić jej przykrość. (…) Jak „ŻW” dyskryminował ludzi z powodu ich pochodzenia burżuazyjnego, ziemiańskiego lub inteligenckiego, tak SC dyskryminuje Wałęsów z powodu pochodzenia – jak pisze – lumpenproletariackiego. Ale tego mu mało, dokleja więc stare i dobrze znane zarzuty wobec Wałęsy. Niech się w ich ogniu starsza pani smaży. Zarzućmy ją wszelkim podręcznym paskudztwem. Insynuacjami ubeków i komuchów na temat jej męża, złośliwościami na temat rodziny, przytykami do stroju. Na wzór najszczytniejszych osiągnięć ubeckiej propagandy od lat czterdziestych do osiemdziesiątych XX w.
- Chciałbym powiedzieć tylko jedną rzecz pod adresem pana Cenckiewicza. Otóż jest pan historykiem, ale przez skórę wychodzi z pana polityk! Więcej wiarygodności w tym co pan robi byłoby, gdyby nie przekładał pan komentarzy politycznych na swoją pracę historyka. (…) To nie ma nic wspólnego z pracą historyka. To odnoszenie się do pewnych działań, które są zarezerwowane dla polityków.
- Autor: Bogdan Lis
- Źródło: Kuriozalne oskarżenia Bogdana Lisa pod adresem prof. Cenckiewicza: „Przez skórę wychodzi z pana polityk!”, wpolityce.pl, 18 lutego 2016
- Chciałbym, żeby dr Cenckiewicz był pracownikiem KUL, to byłby bardzo cenny nabytek. Jednak to ks. rektor decyduje o zatrudnieniu.
- Choć Instytutem Pamięci Narodowej kieruje prezes Jarosław Szarek, to faktycznie rządzi nim dr hab. Sławomir Cenckiewicz – mówią byli pracownicy IPN. (…) Głównym zadaniem IPN jest ostateczne zniszczenie Lecha Wałęsy – znienawidzonego przez Kaczyńskiego przywódcy „Solidarności”. Pilnują tego Cenckiewicz z Wyszkowskim. Przez lata zwalczali Wałęsę prywatnie, teraz mogą to robić przy wsparciu aparatu państwa. Cel: pokazać, że Wałęsa był agentem, a III RP „ubekistanem”, czarną dziurą w polskiej historii.
- Autor: Wojciech Czuchnowski, Jak upadał IPN. Dziś zajmuje się zakłamywaniem polskiej historii, wyborcza.pl, 27 września 2017.
- Zobacz też: IPN, Jarosław Szarek, Krzysztof Wyszkowski
- Kanalia, typowy pomiot esbecki!
- Autor: Lech Wałęsa
- Źródło: Spór o debatę o „Bolku”. Wałęsa obraża Cenckiewicza: „Kanalia, typowy pomiot esbecki!” Historyk przypomina o żałobie po śmierci syna b. prezydenta, wpolityce.pl, 19 stycznia 2017
- Można było się spodziewać, że „SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii” Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka spotka się z niechęcią „Gazety Wyborczej”, która, co prawda od niedawna, stała się samozwańczą strażniczką wałęsowej legendy. Aby ją obronić, w sobotnio-niedzielnym wydaniu „GW” przeprowadzono trudną operację wypędzania szatanów wątpliwości z czytelników, poddając zarazem surowym egzorcyzmom autorów książki.
- Autor: Paweł Wieczorkiewicz
- Opis: o Sławomirze Cenckiewiczu i Piotrze Gontarczyku w kontekście ich wspólnej książki pt. SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii.
- Źródło: Wypędzanie szatana z historyków IPN, rp.pl, 24 czerwca 2008
- Zobacz też: Lech Wałęsa, "Gazeta Wyborcza"
- Obaj autorzy mieli odwagę zmierzenia się z tym iście diabelskim tematem, której zabrakło ich kolegom i krytykom. Z uwagi na jego wagę już to tylko winno budzić wobec nich wdzięczność i szacunek.
- Autor: Paweł Wieczorkiewicz
- Opis: o Sławomirze Cenckiewiczu i Piotrze Gontarczyku w kontekście ich wspólnej książki pt. SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii.
- Źródło: Wypędzanie szatana z historyków IPN, rp.pl, 24 czerwca 2008
- Swoją tezę Cenckiewicz i Gontarczyk opierają przede wszystkim na dokonanej przez SB rejestracji. W zamieszczonym w wyborze dokumentów rejestrze czytamy, że „Bolek” – nazwiska tu nie ma – został zarejestrowany 29 grudnia 1970 r., a wyrejestrowany 15 czerwca 1976 r. i otrzymał numer archiwalny I 14713. Jak dokonywano takiej rejestracji? Oficer SB wnosił o zarejestrowanie danej osoby w oparciu o przekonanie, że pozyskał ją do współpracy. Na podstawie tej ewidencji nie sposób wnioskować więcej niż to, że określonego dnia ktoś został zarejestrowany z odpowiednim numerem i pseudonimem. Dokumentem potwierdzającym pozyskanie do współpracy z SB powinno być sporządzone odręcznie oraz podpisane imieniem i nazwiskiem „zobowiązanie”, w którym delikwent przyjmował pseudonim i deklarował zachowanie w tajemnicy kontaktów z SB. W przypadku TW „Bolka” takiego zobowiązania nie ma. Nie figuruje ono także w wykazach dokumentów, które istniały w 1992 r., a następnie zaginęły.
- To jest nieszczęście ludzi wybitnych, że przyciągają uwagę miernot, no i coś takiego się dzieje. Przecież oni bez tego Wałęsy nie istnieją, ci panowie (Cenckiewicz i Gontarczyk), całe życie z pasją straszą go, ścigają i na tym budują swoją karierę.
- Autor: Janusz Głowacki
- Źródło: rozmowa Moniki Olejnik, Gość Radia Zet, 30 grudnia 2013
- To jeden z głośniejszych trzasków łamanego kręgosłupa w ostatnich latach w Polsce. A przecież jest w czym wybierać. Sławomir Cenckiewicz był historykiem, który czasami wydawał się zbytnio wierzyć, że akta SB są równie prawdziwe jak grzechy wyznawane na spowiedzi, ale wierzyłem w to, że on wierzy w to, co robi. Byłem przekonany, że nawet jeśli błądzi, to intencje ma czyste, a błądzenie jest przecież częścią bycia człowiekiem.
- Autor: Bartosz Węglarczyk
- Opis: o Sławomirze Cenckiewiczu i jego członkostwie w komisji ds. badania wpływów rosyjskich.
- Źródło: onet.pl, 30 sierpnia 2023
- To jest w książce opisane, opisane jak mi się wydaje, precyzyjnie. Zbliżyliśmy się do prawdy o czymś, co było wyjątkowo wręcz zakłamywane w sposób konsekwentny, z ogromną intensywnością i obawiam się, z niemałą skutecznością, i dlatego jeszcze raz z całego serca dziękuję.
- Autor: Jarosław Kaczyński
- Opis: o książce Sławomira Cenckiewicza o Lechu Kaczyńskim pt. Prezydent Lech Kaczyński 2005–2010.
- Źródło: Premiera książki „Prezydent Lech Kaczyński 2005-2010”. Jarosław Kaczyński: pierwszy odważny krok, polskieradio.pl, 3 czerwca 2016.