Przejdź do zawartości

Arthur Rimbaud

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Arthur Rimbaud

Jean Arthur Rimbaud (1854–1891) – francuski poeta zaliczany do grona tzw. „poetów wyklętych” (obok Charles’a Baudelaire’a i Paula Verlaine’a). Przedstawiciel francuskiego parnasizmu oraz symbolizmu, prekursor surrealizmu.

Cytaty z poematów

[edytuj]

Statek pijany

[edytuj]
  • Statek pijany.
    • Le Bateau ivre. (fr.)
    • Źródło: tytuł poematu (1871, wyd. 1883)
  • Ja tęsknię do wybrzeży odwiecznych Europy.
    • Je regrette l’Europe aux anciens parapets! (fr.)
  • (…) kąpałem się w wielkiej pieśni Morza,
    Przesyconej gwiazdami, śpiewnej jak muzyka,
    Pożerałem toń modrą.
    • (…) je me suis baigné dans le Poème
      De la Mer, infusé d’astres, et lactescent,
      Dévorant les azurs verts.
      (fr.)
  • Nie dbałem o załogi po wszystkie me czasy,
    Ja, dźwigacz zbóż flamandzkich, angielskiej bawełny.
    Gdy się z holownikami skończyły hałasy,
    Gdzie chciałem, poniosły mię Rzek spienione wełny.
  • Pośród wściekłych kołysań przypływów, odpływów,
    Ja, przeszłej zimy głuchszy nad mózgi dziecinne,
    Biegłem! Tryumfalniejszych nie zaznały dziwów
    Półwyspy wzięte lądom przez bezdroże płynne.
  • Prądem Rzek obojętnych niesion w ujścia stronę,
    Czułem, że już nie wiedzie mnie dłoń holowników;
    Dla strzał swych za cel wzięły ich Skóry - Czerwone
    I nagich do pstrych słupów przybiły wśród krzyków.
    • Comme je descendais des Fleuves impassibles,
      Je ne me sentis plus guidé par les haleurs;
      Des Peaux-Rouges criards les avaient pris pour cibles,
      Les ayant cloués nus aux poteaux de couleurs.
      (fr.)
    • Opis: pierwsze słowa poematu, tłum. Zenon Przesmycki.
  • Słodsza, niż ustom dzieci miazga jabłek kwaśnych.
    Wód zieleń w mą sosnową wdarła się łupinę.
    • Plus douce qu’aux enfants la chair des pommes sures,
      L’eau verte pénétra ma coque de sapin.
      (fr.)
  • Widziałem słońce nisko w plamach zgróz mistycznych,
    Jak siało długie, zimne fioletów martwice,
    Podobne do aktorów w dramach pra-antycznych.
    • J’ai vu le soleil bas, taché d’horreurs mystiques,
      Illuminant de longs figements violets,
      Pareils à des acteurs de drames très antiques.
      (fr.)

Sezon w piekle

[edytuj]
  • Ale zegar nigdy nie wybije godziny samego tylko bólu.
  • Czuję wstręt do wszelkich zajęć.
  • Dlaczego nie wspomaga mnie Chrystus, darząc moją duszę szlachectwem i wolnością? Niestety, Ewangelia przeminęła! Ewangelia! Ewangelia.
  • Jestem bestią, Murzynem. Ale mogę być wyba­wiony. Jesteście fałszywymi Murzynami, wy, mania­cy, okrutnicy, skąpcy. Handlarzu, jesteś Murzynem; sędzio, jesteś Murzynem; generale, jesteś Murzynem; cesarzu, zastarzały świerzbie, jesteś Murzynem; pi­jałeś nie opodatkowany trunek z gorzelni Szatana.
  • Moje życie, jeżeli mnie pamięć nie zawodzi, było nie­gdyś ucztą, na której otwierały się wszystkie serca, płynęły wszystkie wina.
    • Opis: pierwsze słowa Sezonu w piekle.
  • Myślę o rodzinach jak moje, zawdzięczających wszystko Deklaracji praw człowieka.
  • Nie lubię kobiet. Trzeba na nowo wymyślić miłość, to wiadome. One potrafią już tylko pragnąć zapewnionej sytuacji. Z chwilą zdobycia sytuacji, serce i piękność odkłada się na bok: pozostaje chłodna wzgarda, ta pożywka dzisiejszego małżeństwa. Widuję też kobiety naznaczone stygmatem szczęścia, z których potrafiłbym zrobić dobre kompanki, a które z miejsca są pożerane przez gburów o uczciwości kłody drewna…
  • Nie sądzę, bym wybrał się na zaślubiny, za teścia mając Jezusa Chrystusa.
  • Nuda nie jest już moją miłością. Przystępy wściekłości, rozpusta i szaleństwo – których znam wszystkie uniesienia i klęski – całe moje brzemię jest zdjęte. Oszacujemy bez przesady granice mojej niewinności.
  • O brzasku, uzbrojeni w cierpliwość gorejącą, wkroczymy do świetnych miast.
    • Et à l’aurore, armés d’une ardente patience, nous entrerons aux splendides villes. (fr.)
  • Odnaleziono w końcu!
    Ale co? Wieczność! Ona
    Jest morzem, co się łączy
    Ze słońcem.
    • Elle est retrouvée!
      Quoi? l’éternité.
      C’est la mer mêlée
      Au soleil.
      (fr.)
  • Pewnego wieczoru wziąłem na kolana Piękno. – I przekonałem się, że jest gorzkie.
  • Pływać, ugniatać trawę, polować, zwłaszcza palić tytoń i pić alkohole mocne jak wrzący metal – jak czynili to drodzy przodkowie wokół ognisk.
  • Prawdziwe życie jest nieobecne.
    • La vraie vie est absente. (fr.)
  • Po galijskich przodkach mam jasnoniebieskie oczy, ciasny umysł i niezręczność w walce. Zauważyłem, że noszę się równie barbarzyńsko jak oni. Tyle, że nie smaruję włosów masłem.
  • Przełknąłem tęgi haust trucizny. – Po trzykroć niech będzie błogosławiony zamysł, jaki mnie nawiedził! – Palą mnie wnętrzności. Zaciekły jad skręca mi ciało, zniekształca mnie, zwala z nóg. Konam z pragnienia, duszę się, nie mogę krzyczeć. To piekło, cierpienie wieczne! Spójrzcie, jak wznosi się płomień! Płonę jak trzeba! Zgoda, demonie! Majaczyło mi nawrócenie się na dobro i szczęście, zbawienie. Czy opisać mam wizję? aura piekła nie znosi hymnów! Były to miliony czarownych istot, słodki koncert duchowy, siła i uspokojenie, szlachetne popędy, czy ja wiem? Szlachetne popędy!
  • Życie jest farsą, w której grają wszyscy.
    • La vie est la farce à mener par tous. (fr.)

Iluminacje

[edytuj]
  • Ach, nasze kości pokryły się nowym ciałem miłosnym.
  • Ach, nieskończony egoizm wieku dorastania, optymizm żarliwy.
  • Dzicy odtańcowują bez końca święto nocy.
  • Każda potworność wymusza na Hortensji okrutne gesty.
  • Morze czuwania jak piersi Amelii.
  • O moje Dobro! Moje Piękno!
  • O pory roku, o zamki!
    Któraż dusza jest bez niedostatków?
    • Ô saisons, ô châteaux!
      Quelle âme est sans défauts?
      (fr.)
    • Źródło: Ô saisons, ô châteaux! (1872)
  • Ona śmiała się i drżała. On mówił przyjaciołom o objawieniu, o skończonej próbie. Omdlewali, tuląc się do siebie.
  • To ukochana, ani dręczona, ani dręcząca. Ukochana.
  • Twoje serce bije w tym brzuchu, gdzie drzemie podwójna płeć.
  • Ubierzcie się świątecznie, śmiejcie się i tańczcie. Nigdy nie będę w stanie wyrzucić Miłości za okno.

Cytaty z wierszy

[edytuj]
  • A czerń, E biel, I czerwień, U zieleń, O błękit,
    Tajony wasz rodowód któregoś dnia ustalę (…)
    I, purpura, krwi struga z ust, pięknych warg rozkwity,
    Kiedy śmieją się w gniewie lub pokutniczym szale;
    • A noir, E blanc, I rogue, U vert, O bleu: voyelles.
      Je dirais quelque jour vos naissances latentes (…)
      I, pourpres, sang craché, rire des lèvres belles
      Dans la colère ou les ivresses pénitentes.
      (fr.)
    • Źródło: Samogłoski (powst. 1871, wyd. 1883), tłum. Adam Ważyk
    • Zobacz też: biel, błękit, czerwień, samogłoska, zieleń
  • Coraz nowe troskliwie odmienia mi dania... Potem — widać dziewczynie chce się całowania — Podsuwa mi policzek: "Dotknij, jaki zimny."
    • Źródło: Zalotna
  • Dobrze nam będzie w tej zimowej jeździe
    W miękkim różowym wagonie. W błękitnych kątach poduszek jak w gnieździe
    Całusów rój utonie.
    • Źródło: Marzenia zimowe
  • Gwiazda w muszli twych uszu płakała różowo,
    Bezkres biało z twych ramion na biodra się stoczył,
    Morze spłoniło wzgórza twych piersi perłowo,
    A Człowiek na twem łonie czarno krwią się zbroczył.
  • Miała koszulkę cieniutką,
    A drzewa zaciekawione
    Przez okna bliziutko, bliziutko
    Schylały liście zielone.

    Na miękkie rzuciła poduszki
    Rąk nagich ciepłe oploty,
    W podłogę drobniutkie nóżki
    Tętniły z wielkiej ochoty.

    Patrzyłem na promień woskowy
    Słońca, jak w swojej podróży
    Kręcił się wokół jej głowy
    I piersi: muszka na róży.
  • Nie będę tedy mówił, ani myślał wcale,
    Lecz nieskończona miłość w moje serce spłynie…
    I będę szedł jak cygan – w coraz dalsze dale
    W przyrodzie, – jak z kobietą, szczęsny w tej godzinie.
  • O Anno, Anno poślę – swój głód na twoim ośle.
    • Ma faim, Anne, Anne, Fuis sur ton âne. (fr.)
    • Źródło: Uczta głodu, tłum. Adam Ważyk
  • Pod żółtą, czystszą od luidora powieką
    kaczeniec w wodzie – kwiat twej, Małżonko, wierności!
  • Słuchałem gwiazd w te dobre wieczory wrześniowe,
    Siedząc na skraju drogi, i czułem, że głowę,
    Jak mocne wino, rosa kroplista mi zrasza.

    Lub gdy wkrąg fantastycznych cieni rosły tłumy,
    — Jakgdybym lirę trącał, wyciągałem gumy,
    (Stopę mając przy sercu) z zdartego kamasza.
  • Włóczyłem się – z rękoma w podartych kieszeniach,
    W bluzie, co już nieziemską prawie była bluzą.
    • Je m’en allais, les poings dans mes poches crevées;
      Mon paletot aussi devenait idéal.
      (fr.)
    • Źródło: Moja bohema, tłum. Julian Tuwim (1870)
  • Wszystko nam bez złej woli przynosisz, o Nocy,
    Jak tajne krwi kobiecej miesięczne płynienie.

Wiersze wolne

[edytuj]
  • Była to tym razem kobieta, którą ujrzałem w mieście,
    Mówiłem z nią, ona ze mną. Leżałem w łóżku, w ciemnościach. Powiedziano mi w pewnej chwili, że jest ona u mnie. I ujrzałem ją obok mnie, oddała mi się. Zaległa ciemność. Ogarnął mnie wielki niepokój,
    Mnie okrywały łachmany, ona należała do wielkiego świata. Należało nakazać jej odejść, co za strapienie!
    Posiadłem ją, pozwoliłem jej, prawie nagiej, upaść z łóżka. I, w mojej niewypowiedzianej słabości, spadłem na nią. I wciąż w ciemnościach tarzałem się wraz z nią wśród dywanów. Ogromna lampa w sąsiednim pokoju rozczerwieniła inną. Wtedy kobieta znikła.
    Łez wylałem więcej niż Bóg mógłby żądać ich ode mnie. Wyszedłem do miasta, które nie miało granic. O utrudzenie! Czułem się zatopiony w głuchej nocy po ucieczce szczęścia. Była to jak gdyby noc zimowa ze śniegiem, pragnącym zdusić świat na zawsze.
  • Gdyby wróciła, owa chwila dobroci byłaby
    dłuższa niż
    światło gwiazdy.
    Nie wróciła i nie wróci nigdy. Uwielbiona,
    która przyszła do mnie,
    o czym nigdy nie potrafiłbym marzyć.
    O doprawdy, tym razem płakałem bardziej zapamiętale
    niż wszystkie dzieci świata.

Listy

[edytuj]
  • JA – to ktoś inny.
    • JE est un autre. (fr.)
    • Źródło: II List Jasnowidza (do Paula Demeny), 15 maja 1871
  • Jedyną myślą nie do zniesienia jest to, że znieść można wszystko.
  • Miłość nie istnieje – trzeba ją wymyślić na nowo.
  • Poeta robi z siebie jasnowidza przez długie, bezmierne i wyrozumowane rozregulowanie wszystkich zmysłów. Wszystkie postacie miłości, cierpienia, szaleństwa; sam znajduje i wyczerpuje wszelkie trucizny, aby zachować z nich kwintesencję. Niewysłowiona tortura, do której potrzeba mu całej wiary, całej nadludzkiej siły i od której staje się wielkim chorym, wielkim przestępcą, wielkim potępionym – i najwyższym Mędrcem! – Bo dochodzi do nieznanego! Kultywował przecież swoją duszę bardziej niż ktokolwiek inny! Dochodzi do nieznanego i kiedy, oszalały, traci na koniec rozeznanie swoich wizji, wtedy je zobaczył! Niech się na śmierć zamęczy skacząc przez rzeczy niesłychane i nie nazwane; przyjdą inni straszliwi pracownicy; zaczną od horyzontów, gdzie tamten stracił siły.
    • Źródło: II List Jasnowidza (do Paula Demeny), 15 maja 1871
  • Stały pobyt w tym samym miejscu zawsze będę uważał za nieszczęście.

O Arthurze Rimbaudzie

[edytuj]
  • Czytając Rimbauda, szóstą pieśń Maldorora, wstydzę się mej twórczości.
  • Niemal wszyscy współcześni poeci francuscy byli pod jego wpływem. Można wręcz powiedzieć, że współczesna poezja francuska zawdzięcza wszystko Rimbaudowi. Jak dotąd jednak nikt nie przewyższył go – w śmiałości czy inwencji.
    • Autor: Henry Miller, The Time of the Assassins: A Study of Rimbaud
  • Rimbaud to nazwisko, które wywołuje odzew w każ­dym poecie, w każdym miłośniku poezji. Nie tylko. Nawet ci, którzy nie znają jego twórczości, słyszeli o niezwykłym chłopcu, który stworzył najbardziej może dla swojego czasu odkrywcze dzieło poetyckie, do dziś uznawane za genialne, i który mając lat dwa­ dzieścia porzucił na zawsze pisanie i zniknął z hory­zontu cywilizowanego świata wyjeżdżając do Afryki, gdzie zajął się handlem, również handlem bronią.
    • Autorka: Julia Hartwig
    • Źródło: wstęp do Sezonu w piekle i Iluminacji
Wikisource