Anthony Storr

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Anthony Storr (1920–2001) – angielski psychiatra, psychoanalityk, pisarz.

Kolosy na glinianych nogach. Studium guru[edytuj]

(tłum. Jerzy Prokopiuk, Przemysław Jan Sieradzan, Wydawnictwo W.A.B., Warszawa 2009, ISBN 9788374146517)

  • Cierpienie psychiczne, po którego zakończeniu następuje objawienie o charakterze irracjonalnym, jest charakterystyczne dla wszystkich guru, niezależnie od tego, czy są oni zdrowi psychicznie, czy szaleni, dobrzy czy źli.
  • Co charakterystyczne, Wagner wykorzystywał swoich uczniów. Gdy Nietzsche pozostawał przejściowo pod jego urokiem, Wagner wykorzystywał go, wysyłając po sprawunki, każąc mu kupować prezenty świąteczne i wykonywać różne innego rodzaju prace związane z życiem codziennym. Gdy napisał już libretto do Pierścienia, kazał swoim cierpliwym wielbicielom czytać wszystkie jego części przez dwa dni, a potem wielokrotnie powtarzać tę lekturę. To był Wagnerowski odpowiednik wygłaszania kazań, co jest charakterystyczną cechą wszystkich guru. Wagner był człowiekiem nadzwyczaj kulturalnym, ogromnie oczytanym, cudownie utalentowanym jako kompozytor, a przy tym cechowała go nieprawdopodobna wyobraźnia. Należał do najbardziej charyzmatycznych osób, jakie kiedykolwiek żyły. Nawet ci, którzy, jak Nietzsche, zbuntowali się przeciw niemu czy się nim rozczarowali, przyznawali, że nie mogą zapomnieć czaru jego osobowości ani magii jego muzyki. Wagner również był uosobieniem narcyzmu. Musiał mieć rację, ponieważ „wiedział”.
  • Człowiek to istota twórcza, ponieważ nieustannie napędzają go wątpliwości, zagubienie i brak satysfakcji z tego, co jest zarówno wewnątrz, jak i wokół niego. Tego rodzaju uczucia zmuszają go do nieustannego wykorzystywania wyobraźni i poszukiwania nowych sposobów rozumienia siebie i świata, w którym żyje.
  • Duża część malarzy, pisarzy i kompozytorów to osoby narcystyczne w tym sensie, że cenią swoje poszukiwania wyżej niż stosunki międzyludzkie. Wielu z nich to samotnicy. Z drugiej jednak strony, pomimo upodobania do samotności, większość twórców pragnie komunikować się z innymi poprzez swe dzieła i czerpie satysfakcję z faktu, że dzieła te zyskują uznanie. Twórcy mogą być wrażliwi na słowa krytyki, ale wielu spośród nich wyciąga wnioski z niepochlebnych uwag, a także wykazuje otwartość na wymianę myśli z osobami, które nie w pełni podzielają ich poglądy.
    • Źródło: s. 12
    • Zobacz też: autor
  • Freud w swoich deklaracjach odrzucał rolę guru, w rzeczywistości jednak ją pełnił. Tak jak w przypadku innych mistrzów duchowych, jego dziedzictwo należy uznać za niejednoznaczne. Freud był zarówno pomysłowy, jak i błyskotliwy. Choć blask, który jego nauki rzuciły na ludzką jaźń, nie jest tak jasny, jak twierdzą jego uczniowie, tym niemniej rozświetlił niektóre mroczne zaułki ludzkiego zachowania, zwiększył tolerancję, wniósł znaczący wkład w techniki psychoterapeutyczne i dokonał rewolucji w sposobie, w jaki postrzegamy nasze postępowanie. Człowiek XX wieku ma wobec Freuda ogromny dług wdzięczności.
  • Guru uogólniają swoje indywidualne doświadczenie. Niektórzy z nich żywią przekonanie, że cała ludzkość winna przyjąć ich wizję, inni z kolei utrzymują, że w momencie nadejścia końca świata tylko ich wyznawcy zostaną zbawieni, podczas gdy większość ludzkości czeka nieuchronne potępienie. To wyjątkowo aroganckie założenie jest ściśle powiązane z określonymi cechami osobowości charakteryzującymi rozmaitych guru.
    • Źródło: s. 11
  • Jestem skłonny twierdzić, że jeżeli psychoterapia pomaga – a czasami pomaga – dzieje się tak dlatego, że terapeuta potrafi zapewnić pacjentowi bezpieczne schronienie, enklawę macierzyństwa, w której pacjent ma możliwość oddalenia się od problemów świata, i, jak szczęśliwe dziecko, może poczuć się w pełni akceptowany, pewny, może się rozwijać. Wydaje mi się, że psychoterapeuta jakiejkolwiek płci często występuje w roli doskonałej matki – Boskiej Matki, czy matki archetypowej, jeśli czytelnik woli nazwać ją w ten sposób – i być może właśnie to jest nieodzownym elementem procesu leczenia.
  • Jeśli ktoś odczuwa potrzebę posiadania przewodnika, niech poszuka kogoś, kto umie słuchać i nie prawi kazań, kogoś, kto zachęci do podjęcia wędrówki do wewnątrz i odnalezienia własnych, unikalnych przekonań i poglądów, a nie będzie zmuszał do bezrefleksyjnej akceptacji pewnych dogmatów guru. Jeśli ktoś marzy o radości, której dostarcza współpraca z innymi ludźmi działającymi na rzecz wspólnego celu, powinien przyłączyć się do organizacji pomagających uchodźcom, biednym, chorym i skrzywdzonym przez los. Takim organizacjom nie przewodzą guru, a ich członkowie nie muszą mieć żadnych powiązań o charakterze religijnym. Potrzeba niesienia pomocy bliźnim nie jest ograniczona do osób wierzących.
  • Każdy polityk zdaje sobie sprawę z faktu, że fikcja jest często bardziej pociągająca niż rzeczywistość.
  • Lektura wykładów Rajneesha uświadomiła mi, że jego życie było przygnębiającą porażką. Posiadał ogromny zasób wiedzy, a także wizję, w jaki sposób należy przeżyć życie, okazał się jednak niezdolny do podążania za własnymi wskazaniami.
  • Najbardziej racjonalni i zrównoważeni ludzie nie są odporni na uroki i iluzje miłości. Choć nieszczęśliwa miłość może być bardzo trudnym doświadczeniem, ludzie, którzy nigdy nie byli zakochani, tracą te bezcenne przeżycia.
  • Należy rozważyć możliwość, że wyrażane przez guru przekonanie o słuszności własnych słów nie jest tak niewzruszone, jak się wydaje. Pewność siebie guru musi być systematycznie wzmacniana przez odpowiednią reakcję uczniów. Jak zobaczymy, niektórzy guru uniknęli stygmatyzacji, uznania za obłąkanych, a nawet umieszczenia w szpitalu psychiatrycznym dzięki temu, że zgromadzili wokół siebie grupę uczniów uważających ich za proroków, a nie oszustów.
    • Źródło: s. 15
    • Uwaga: w oryginale ostatnie słowo powyższego cytatu: deluded – zwiedzionych, oszukanych (Anthony Storr, Feet of Clay; Saints, Sinners, and Madmen: A Study of Gurus, Free Press Paperbacks, Nowy Jork 1997, ISBN 0684834952, s. XV.)
    • Zobacz też: uczeń
  • Nawet pozornie skromni guru w rodzaju Rudolfa Steinera wyznawali megalomańskie przekonania o swoich nadludzkich mocach percepcyjnych i tworzyli fantastyczne systemy kosmogoniczne. Potrzeba pozyskiwania sobie zwolenników jest wyrazem odczuwanej przez guru potrzeby bycia kochanym i utrzymywania w mocy jego systemu wierzeń. Choć guru może do perfekcji opanować sztukę uwodzenia wyznawców, pozostaje mimo to postacią odizolowaną, pozbawioną bliskich przyjaciół, którzy mogliby skrytykować go na równych prawach. Status guru wymaga, by wszystkie relacje miały charakter de haut en bas [od góry do dołu]. Właśnie dlatego guru są kolosami na glinianych nogach.
    • Źródło: s. 284–285
  • Niewielu późniejszych guru dorównało Jezusowi, jeśli chodzi o prostotę i bezpośredni charakter przesłania. Musimy jednak pamiętać, że posiadamy bardzo ograniczony zasób informacji. Gdyby ludzkość dysponowała szczegółowymi danymi biograficznymi na temat Jezusa, wiedzą, jakim był człowiekiem, jest dość prawdopodobne, że chrześcijaństwo nie stałoby się religią o zasięgu światowym.
  • Objawienia różnią się od dzieł sztuki tym, że nie mogą być poddawane ocenie, a jedynie przyjmowane albo odrzucane.
    • Źródło: s. 12
  • Osobliwe systemy wierzeń podzielane na przykład tylko przez kilka osób, często są uznawane za iluzoryczne. Równie irracjonalne systemy wierzeń podzielane przez miliony nazywane są religiami uniwersalistycznymi. Gdy porównamy rojenia psychotyków z przekonaniami religijnymi normalnych ludzi, nie będziemy już mogli powiedzieć, że jeden z tych systemów przekonań jest iluzoryczny, a drugi zdrowy.
    • Źródło: s. 274
    • Zobacz też: religia
  • Ponieważ nie ma żadnych szkół dla guru ani żadnych powszechnie uznawanych kwalifikacji, którymi trzeba się wykazać, by stać się jednym z nich, guru, podobnie jak politycy, wybierają się sami.
    • Źródło: s. 10
  • Stan zakochania często związany jest z poczuciem zjednoczenia z drugą osobą, choć niekoniecznie z całym wszechświatem. To także w pełni irracjonalne doświadczenie.
  • Stworzenie lub przyjęcie przez jednostkę systemu wierzeń, zgodnie z którym jest ona Bożym prorokiem lub wręcz samym Bogiem, rozdyma ego do przerażających rozmiarów. Koresh koncentrował się przede wszystkim na religii, Jim Jones – na zagadnieniach społeczeństwa egalitarnego i równości ras. Obaj kompensowali sobie osamotnienie i brak miłości w dzieciństwie rozmiłowaniem we władzy. W obu przypadkach skończyło się to rojeniami o własnej boskości.
  • W dwudziestowiecznej Anglii osoba ogłaszająca się Synem Bożym, który po śmierci ponownie zstąpi z niebios, z pewnością zwróciłaby uwagę psychiatrów. Wcześniejsze pokolenia przyjmowały jednak tego rodzaju deklaracje bez większego zaskoczenia.
    • Źródło: s. 201
  • W dzisiejszych czasach przesadny nacisk na samorealizację doprowadził do powstania wielu kompozycji muzycznych, rzeźb i obrazów, które są tak bardzo subiektywne, że trudno zaliczyć je do głównego nurtu sztuki – tylko wąskie grono zdolne jest je docenić.
  • Wiara religijna jest odpowiedzią na problemy życia, nie na niezliczone wyzwania intelektualne czy dylematy artystyczne.
    • Źródło: s. 267
    • Zobacz też: wiara
  • Wiele badań wskazuje na to, że bliscy krewni schizofreników (którzy mają znaczną liczbę tych samych genów co oni) są często znacznie bardziej predysponowani do aktywności twórczej niż krewni normalnych ludzi. Nikt nie próbuje sugerować, że schizofrenia w pełnym rozkwicie posiada jakiekolwiek właściwości, które nie są destrukcyjne, jednak utajona skłonność do schizofrenii może być powiązana z oryginalnością i sprzyjać twórczym odkryciom.
  • Wprawdzie konwencjonalnie myślący sceptycy, do których sam się zaliczam, skłonni są uznać niektóre z wyznawanych przez Junga poglądów za ekscentryczne, nie powinno to jednak być przyczyną odrzucenia wszystkiego, co napisał. Sformułowana przezeń koncepcja psyche jako samoregulującego się systemu jest nieprawdopodobnie inspirująca. Jego typologia oparta na pojęciach introwersji i ekstrawersji znalazła zastosowanie w psychologii eksperymentalnej. Wniósł oryginalny, a przy tym ważny i trwały wkład w psychoterapię.