Andrzej Zybertowicz

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Andrzej Zybertowicz

Andrzej Zybertowicz (ur. 1954) – polski socjolog, profesor nadzwyczajny Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, doradca premiera Jarosława Kaczyńskiego i prezydentów Lecha Kaczyńskiego i Andrzeja Dudy.

  • Czy może chodzić o to, że Bogdan Święczkowski, szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego za rządów Jarosława Kaczyńskiego, w nowym Sejmie będzie naturalnym kandydatem PiS do sejmowej komisji ds. służb specjalnych? Święczkowski? Znany z bezkompromisowych wypowiedzi i zachowań? Gdybym był dziennikarzem śledczym, postarałbym się upewnić, czy wśród przyczyn inicjatywy marszałka Sejmu w tej sprawie nie ma żadnej aktywności osób z kierowanej obecnie przez gen. Krzysztofa Bondaryka ABW; agencji, której wiele posunięć w ostatnich latach budziło poważne zastrzeżenia części opinii publicznej.
    • Opis: o sporze co do możliwości objęcia mandatu posła przez Bogdana Święczkowskiego.
    • Źródło: Bogdan Święczkowski – niebezpieczny poseł?, „Gazeta Polska”, 19 października 2011.
  • Doceniam pana sztukę kreowania rzeczywistości dzisiejszego wieczoru.
    • Opis: do redaktora Mariusza Pietrasika.
    • Źródło: Wieczór Wyborczy w TVP INFO, 22 maja 2014.
  • Jeśli dobra zmiana przegra, to walec okołoglobalistyczny, walec demoliberalnych konwulsji, choć zwichrowany, może doprowadzić do sytuacji, w której kolejnej szansy na rekonstytucję narodu polskiego nie będzie. Może wygrać projekt Unii, która Polskę „zmodernizuje” przez depolonizację i dechrystianizację. Bez sukcesu dobrej zmiany nie będzie zatem nie tylko narodu polskiego, lecz być może nawet tkanki narodotwórczej zdolnej do kolejnego zrywu.
  • Każde wybory niosą ze sobą wiedzę. Za ich pomocą rzeczywistość społeczna przemawia niekiedy bardzo wyraźnie. Przemawia społeczny rozum (na aktualnym etapie rozwoju tegoż rozumu). Oto na przykład pewna część rozumnych istot (dziesiątki tysięcy) wybrała Bogdana Klicha na senatora. Byłego ministra obrony narodowej – tak nieudolnego, że nawet premier Donald Tusk, znany z wzorcowej wyrozumiałości dla kompetencyjnych słabości swoich ministrów, ze stanowiska go odwołał.
    • Źródło: O pożytkach z wyborczych wyników, „Gazeta Polska”, 12 października 2011.
    • Zobacz też: Bogdan Klich, Donald Tusk
  • Nie chodzi o przerzucanie win rodziców na dzieci. Zrozumiałe jest, że dzieciom nieraz trudno jest potępić postawy i ideologie swoich rodziców. (W sensie ludzkim niechęć do takiego odcinania się od swoich rodziców jest zrozumiała). Jednak ślepotą socjologiczną jest niezauważanie, iż dzieci często dziedziczą po rodzicach nie tylko sposób myślenia, ale także ich kontakty społeczne. W tym kontakty dające szybszy, preferencyjny dostęp do społecznie pożądanych dóbr. Dostęp nie według kryteriów merytorycznych, ale według nieformalnych powiązań i lojalności. To samo, co jest źródłem życiowego powodzenia elity postkomunistycznej, jest też – jak się zdaje – źródłem niepowodzenia wielu grup społeczeństwa polskiego. Wielu potomków elit wasalnych, narzuconych Polsce przez Związek Radziecki, to osoby kreujące przekazy w mediach. Przekazy sugerujące, co jest, a co nie jest prawomocne, naturalne, normalne, o czym wypada i o czym nie wypada publicznie rozmawiać.
    • Źródło: Ojca się nie wybiera. Ale naród może wybrać swoje elity, „Gazeta Polska”, 16 listopada 2011.
  • Polityka nie rozgrywa się w próżni. Politycy dysponują zbyt dużymi możliwościami oddziaływania na bieg spraw społecznych, by grupy interesów zostawiały ich w spokoju. W każdym kraju politycy podlegają ciśnieniu różnych interesów oraz pokusom wytwarzanym przez to ciśnienie. Czym słabiej jest zorganizowane społeczeństwo obywatelskie, czym bardziej jest ono zdemoralizowane (to motyw dobrze opisany przez Rafała Ziemkiewicza), tym łatwiej i bezkarniej polityka jest zawłaszczana przez zakulisowo operujące nieformalne grupy interesów.
    • Źródło: Czy Solorz może pokonać Sobiesiaka?, „Gazeta Polska”, 26 października 2011.
    • Zobacz też: polityka
  • PZPR nie jest organizacją z natury niereformowalną – jak chcą niektórzy. Jest jednak organizacją bardzo oporną wobec istotnych reform, zawsze bardziej skłonną do zmiany dekoracji, niż treści. Nie wygramy jednak kampanii reform w kraju bez odnowy partii, bez zmiany układu sił wewnątrz tej organizacji. Tym razem nie uda się przywrócić nawet na krótko autorytetu partii za pomocą słów. Bariera społecznej wiarygodności władzy została wysoko podniesiona. Mamy też do czynienia z nową jakością – masy uzyskały swoją organizację. Nie pozwolą narzucić sobie bezkarnie polityki sprzecznej z ich odczuciami. Nie wolno jednak pokładać w nowych niezależnych związkach zawodowych zbyt wiele nadziei. Związki zawodowe, jako organizacja nastawiona ze swej natury do pilnowania interesów pracowniczych bardziej nadają się do korygowania złych rozwiązań, niż do wypracowywania programów. Krajowi i klasie robotniczej potrzebna jest partia robotnicza.(...) Dziś najkrótsza ku temu droga, to odnowa PZPR.
    • Źródło: „Wspólne Rozmowy” – organ Ośrodka Pracy Politycznej „Sigma” Socjalistycznego Związku Studentów Polskich, nr 12, grudzień 1980.
    • Zobacz też: PZPR
  • Są także wyborcze plusy. Proszę spojrzeć na wynik Ruchu Palikota. Zawdzięczamy mu osłabienie środowisk postkomunistycznych. Wyjdzie to Polsce na dobre (…) Korzyść kolejna to szansa na otrzeźwienie i większą społeczno-polityczną dojrzałość tych ogniw Kościoła katolickiego, które, posiadając słabą (w mojej ocenie) wyobraźnię socjologiczną, zarazem pielęgnowały więzi, kontakty, dusery ze środowiskami liberalnego salonu, elit kosmopolitycznych, medialnych, a i biznesowych. Mam na myśli te ogniwa Kościoła, które zachowywały się tak, jakby zapomniały o tym, że depozyt wiary spełnia się także w cywilizacyjnej misji Kościoła. W misji, która nie może spełniać się w nijakości. Duchowni, którzy nie rozumieli, jaka biznesowo-medialna i quasi-kulturowa tkanka wiąże się z promocją postaci typu Nergal, teraz dostali znak: otrzeźwijcie wreszcie.
    • Źródło: O pożytkach z wyborczych wyników, „Gazeta Polska”, 12 października 2011.
  • W mojej orientacji jest to dziennikarz trochę bardziej znany, niż ten, który ze mną prowadzi obecnie rozmowę.
    • Opis: do redaktora Mariusza Pietrasika o Jacku Żakowskim.
    • Źródło: Wieczór Wyborczy w TVP INFO, 22 maja 2014.
  • Wcześniej doznali traumy upokorzenia, a teraz - może zgodnie ze swą hucpiarską tradycją - to odrabiają. Holokaust nie może się nigdy więcej powtórzyć. By tego uniknąć, zbudowali maszynę wywiadowczą, armię i kreatywną gospodarkę. One mają sprawić, że już nigdy nie będą bierni i bezbronni. Będą aktywnie przeciwdziałać jakimkolwiek próbom ich ponownego unicestwienia. Ale to jedna część opowieści. […] Część Polaków na pewno ma problem z pamięcią o Zagładzie, o tych Polakach, którzy Żydów mordowali lub sprzedawali. Ale bodaj, czy w podobnym stopniu sami Żydzi nie rozliczyli się ze swoją pamięcią o własnych kolaborantach i szmalcownikach. […] Wielu Żydów zajmowało się donosicielstwem, kolaboracją w czasie wojny. Izrael chyba ciągle tego nie przepracował.
  • Wolnokonkurencyjny kapitalizm powoduje, iż w skali masowej występuje zjawisko doprowadzenia wyzysku do niebezpiecznego poziomu. Niebezpiecznego zarówno dla burżuazji, jak dla robotników, choć w nierównym stopniu. Wyzysk sięga szczytu, poziom życia robotników – dna. Czym jest to spowodowane? Głupotą czy chciwością burżuazji? Jednym i drugim?
    • Źródło: O obiektywnej funkcji społecznej ruchu robotniczego i ideologii marksistowskiej w XIX wieku, „Acta Universitatis Nicolai Copernici”, nr 143, Toruń 1983.
    • Zobacz też: kapitalizm
  • Wśród rodziców i krewnych znanych postaci dziennikarstwa III RP są: szef Głównego Zarządu Politycznego LWP, dowódca KBW, pułkownik UB, oficer II oddziału (wywiad) Sztabu Generalnego WP, członek KC PZPR, współzałożycielka i dziennikarka „Trybuny Ludu”, działacze KPP w okresie międzywojennym oraz tajni współpracownicy służb cywilnych i wojskowych. Dzieci tych wszystkich osób dobrze się znają, często ze sobą współpracują, tworzą silnie zintegrowane środowisko wpływu na bieg spraw w Polsce.
    • Źródło: Ojca się nie wybiera. Ale naród może wybrać swoje elity, „Gazeta Polska”, 16 listopada 2011.
  • Zastanawiałem się, obserwując ostatnie manifestacje Komitetu Obrony Demokracji, czy nie jest to kolejne posunięcie w ramach wojny hybrydowej. KOD demonstruje w obronie donosiciela, płatnego kapusia, który niszczył ludzi. Co to znaczy, gdy wzywamy tysiące ludzi do solidarności z kimś, kto łamał i łamie podstawowe zasady moralne i logiki? Wzywamy ludzi do solidarności ze złem i kłamstwem, a to może powodować nieodwracalne szkody psychiczne.

O Andrzeju Zybertowiczu[edytuj]

  • Zawsze podziwiałem jakby wyobraźnię pana prof. Zybertowicza i to w jaki sposób widzi więcej niż wszyscy. Bo nie zawsze to, co widzi widząc więcej niż wszyscy ostatecznie pokrywało się z rzeczywistością, ale fakt, że dostrzega znacznie szerszą paletę zjawisk jest jego wielką zaletą.