Kara śmierci

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Skocz do: nawigacja, szukaj
Szafot

Kara śmierci – kara polegająca na pozbawieniu życia sprawcy przestępstwa.

  • Chętnie protestujemy przeciwko karze śmierci w Iranie; można ją dostać za morderstwo, ale też za homoseksualizm. Trudniej osądzić karę śmierci w USA. Tymczasem w Iranie rodzina zamordowanego może wybaczyć mordercy i uchronić go od stryczka. W USA – nie.
  • Człowiek, na którym wykonuje się wyrok śmierci, to już nie jest ten zbrodniarz z sali sądowej. Tam wszyscy na niego patrzą, dziennikarze zadają pytania, jest obiektem zainteresowania, czasem próbuje pokazać, że jest supermenem. Ten, który staje podczas egzekucji w obliczu śmierci, to ktoś budzący litość, biedak, wrak człowieka. Nie umiem tego oddać słowami, nie jestem poetą. To trzeba zobaczyć.
    • Autor: Oleg Ałkajew, rozmowa Andrieja Mołodycha, Nieśmiertelna kara śmierci, „Russkij Rieportior”, tłum. „Forum”, 1 sierpnia 2011.
  • Dla mnie istotne jest to, że wciąż jesteśmy zatruci fałszywą wiarą w przywracanie sprawiedliwości i naprawianie świata przez zadanie śmierci. Smutne i niepokojące jest też to, że Polski – i w ogóle naszej części Europy – wyraźnie brak wśród ludzi zabiegających o to, by kara śmierci znikła z tej planety.
  • Ja tymczasem jestem entuzjastycznym zwolennikiem kary śmierci w przypadkach, kiedy zwolnienie lub ucieczka zbrodniarza pociąga za sobą łańcuch dalszych mordów i gwałtów.
    • Autor: Stanisław Lem
    • Źródło: Tomasz Fiałkowski, Świat na krawędzi, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2000, s. 113
  • Jest wielce prawdopodobne, że w niektórych przypadkach przestępca nie zabijałby, mając w perspektywie stryczek.
  • [Jezus Chrystus], kiedy wymienia panów, otwarcie przykazuje, by żaden z nich nie przywłaszczył sobie miecza, i nawet każe, iżby powściągać groźby, a nie żeby karę śmierci wymierzać. Innych panów, którzy nie podlegają tym prawom, nie zna Nowy Testament. Kto ich wprowadza, kazicielem jest religii chrześcijańskiej, uczniem nie Chrystusa, lecz Antychrysta.
  • Kara śmierci degraduje i dehumanizuje wszystkich, którzy w tym procesie uczestniczą, nie jest niezbędna do osiągnięcia żadnego prawowitego celu prawa i jest niezgodna z godnością ludzką.
    • Autor: Donald Wright, cyt. za: Wojciech Sadurski, Tęsknota za katem, „Gazeta Wyborcza”, 2 sierpnia 2011.
  • Każdy, kto łamie tę zasadę, staje się „dziką bestią”, można go zabić tak, jak zabija się dziką bestię.
    • Autor: John Locke
    • Opis: o ludziach łamiących prawo do życia.
  • Kiedy tożsamość i odpowiedzialność winowajcy są w pełni udowodnione, tradycyjne nauczanie Kościoła nie wyklucza zastosowania kary śmierci, jeśli jest ona jedynym dostępnym sposobem skutecznej ochrony ludzkiego życia przed niesprawiedliwym napastnikiem.
    Jeżeli jednak środki bezkrwawe wystarczą do obrony i zachowania bezpieczeństwa osób przed napastnikiem, władza powinna ograniczyć się do tych środków, ponieważ są bardziej zgodne z konkretnymi uwarunkowaniami dobra wspólnego i bardziej odpowiadają godności osoby ludzkiej.
    Istotnie dzisiaj, biorąc pod uwagę możliwości, jakimi dysponuje państwo, aby skutecznie ukarać zbrodnię i unieszkodliwić tego, kto ją popełnił, nie odbierając mu ostatecznie możliwości skruchy, przypadki absolutnej konieczności usunięcia winowajcy są bardzo rzadkie, a być może już nie zdarzają się wcale.
  • Kto popełnił zbrodnię, musi umrzeć, w takim przypadku żaden inny wyrok nie czyni zadość sprawiedliwości, nie istnieje bowiem równowaga między śmiercią a życiem nawet najbardziej lichym. Nie ma równości między zbrodnią a odpłatą, o ile złoczyńca nie zostanie wyrokiem sądu skazany na śmierć.
  • Kto więc nie wyrywa z Pisma świętego pojedynczych zdań, ale czyta je w związku z całością, ten nie będzie widział wyjątku od przykazania „nie zabijaj” w karze śmierci i wojnie, bo odnosi się ono tylko do samowolnego zadawania śmierci w porachunkach osobistych, za co zresztą winny ma być karany śmiercią. Prawodawstwo Chrystusowe nie zniosło kary śmierci, a tylko zniosło prawo odwetu, w myśl którego karę za przestępstwo miał wymierzać sam poszkodowany, albo w razie jego zabójstwa najbliżsi jego krewni. W prymitywnej organizacji społeczeństwa za czasów Mojżesza istnienie tego prawa było konieczne, aby zapobiec bezkarności i szerzeniu się zbrodni. Za czasów Chrystusa władza państwowa była już dość zorganizowana, aby móc zapobiec bezkarności, a interpretacja, jaką uczeni zakonni i faryzeusze dawali prawu odwetu, pozwalała na nienawiść i zemstę. To były racje, dla których Chrystus w Kazaniu na górze zabronił samowolnego wymierzania sobie sprawiedliwości, dozwolonego w prawie Mojżeszowym; do kary śmierci, wymierzanej przez państwo, i do wojny te słowa Chrystusa wcale się nie odnoszą.
    • Autor: o. Jacek Woroniecki, Katolicka etyka wychowawcza, tom II/2, Redakcja Wydawnictw KUL, Lublin 1986, s. 157.
  • Kto z zimną krwią topi bezbronne dziecko albo utopienie go zleca, ten sam pozbawia się prawa do życia. Nie ma już dla niego miejsca wśród żywych, jego obecność kala świat. Tak mówi każde sumienie niewykoślawione prawniczym mędrkowaniem. (…) Kara śmierci jest karą absolutną i nieodwołalną – i taka ma być. Przez tę jej absolutną nieodwołalność – i tylko przez nią! – wyraża się nasze absolutne i nieodwołalne potępienie zagrożonych nią czynów. I wyraża się w sposób zrozumiały i przekonujący dla każdego. Gdzie tej kary nie ma, tam nie absolutnego potępienia – cokolwiek by gadali.
  • Nawet w przypadku stracenia osoby skazanej na śmierć państwo nie rozporządza prawem tej osoby do życia. Organowi państwowemu pozostaje tylko pozostawić ją dobra, jakim jest życie, tytułem ekspiacji – po tym, jak przez swoją zbrodnię sama odebrała sobie prawo do życia.
    • Opis: przemówienie do neurologów z 14 września 1952 r.
    • Autor: Pius XII, AAS, 1952, s. 779 i nast.
  • Ludzkość – ohydna banda! Czyż była gdzie u zwierząt kara śmierci, pozbawienia wolności i tortury? (…) Potwornie drogo zapłaciliśmy za ten kawałek kory mózgowej, przy którego pomocy tak wyraźnie widzimy naszą i wszelkiego stworzenia metafizyczną nędzę.
  • Może przejaskrawiam, lecz częstokroć, kiedy słyszę głosy domagające się kary śmierci – słyszę w nich także potrzebę zbrodni.
    • Autor: Jerzy Andrzejewski
    • Źródło: felieton z cyklu Notatki w tygodniku „Polityka”, październiku 1960, cyt. za: M.F. Rakowski, Dzienniki polityczne 1958–1962, Wyd. Iskry, Warszawa 1998, s. 230.
  • Należałoby odwrócić tendencje, do łagodzenia odpowiedzialności karnej, bo to jest droga donikąd. Przede wszystkim ochronę musi mieć życie, nietykalność fizyczna, bezpieczeństwo i własność obywatela. Kryminaliści muszą sobie uświadomić że „dobre czasy” się skończyły, że nie jest to droga do dolce vita tylko do kryminału, a w skrajnych przypadkach nawet na sznur.
  • Niech dzięki Bożemu Narodzeniu umocni się na całym świecie poparcie dla stosownych i pilnie potrzebnych działań, które położą kres produkcji zbrojeniowej i handlowi bronią, pozwolą strzec ludzkiego życia, znieść karę śmierci.
  • Nieraz można się spotkać z zadziwieniem, że etyka chrześcijańska nie zakazuje kary śmierci i że ją godzi z piątym przykazaniem, w szczególności, że państwa katolickie nie idą z postępem czasu w tej sprawie, wtedy, gdy wiele państw protestanckich albo areligijnych, karę śmierci u siebie zniosło. Szczególnie trudnym się wydaje pogodzenie tej najcięższej kary z pretensją do tego, aby kara miała zawsze na pierwszym względzie poprawę przestępcy, aby go najpierw leczyła. Na uprzedzenie do kary śmierci składa się cały splot zapatrywań wchodzących w skład umysłowości nowożytnej, a więc sentymentalne pojęcie miłości bliźniego, indywidualizm w ocenianiu stosunku jednostki do społeczeństwa, szczególnie zaś zupełna dezorientacja, gdy idzie o szeregowanie wartości tego wszystkiego, co ludzie uważają za swoje dobro. Gdzie nie ma wiary w życie pozagrobowe i dobra wieczne, tam z konieczności śmierć musi być uważana za największe zło, a życie za największe i jedyne dobro, którego nikogo nie wolno pozbawiać, skoro poza nim nie ma nic, albo przynajmniej nie ma nic pewnego.
    Etyka chrześcijańska, w której wiara w życie pozagrobowe jest jednym z kamieni węgielnych, a miłość bliźniego wznosi się ponad sentymentalizm, zupełnie inaczej ustosunkowuje się do kary śmierci, godząc w niej doskonale wzgląd na dobro społeczne ze względem na prawdziwe, nadprzyrodzone dobro jednostki. Piąte przykazanie tak jak zawsze było rozumiane zarówno w prawodawstwie mojżeszowym jak i w etyce chrześcijańskiej, zawiera zakaz dla pojedynczego człowieka zabijania bliźniego własną powagą, nie odnosi się jednak bynajmniej do takich konieczności życia społecznego, jakimi są: sprawiedliwa wojna, karanie śmiercią za najcięższe przestępstwa, a nawet i obrona własna, gdy innego sposobu ratunku nie ma.
    • Autor: Jacek Woroniecki, Katolicka etyka wychowawcza, tom I, Wydawnictwo Mariackie, Kraków 1948, ss. 240–241.
  • Przestępcy także są ludźmi, nie przestają nimi być. Nikt nie ma takiej władzy, by kogoś pozbawić człowieczeństwa. Karę wymierzamy ludziom, wciąż bliźnim. Nasza własna godność i sumienie wymaga miarkowania kary – nie może ona być okrutna, nie może poniewierać człowieczeństwa – bo to jest niegodziwe i zawsze dzieje się kosztem człowieczeństwa tych, co karę wymierzają i realizują.
  • Tathagata mówi: ten, kto zasługuje na karę, musi być ukarany, a ten, kto zasługuje na nagrodę, ma być nagrodzony. Ale jednocześnie uczy nie czynić szkody ni krzywdy żadnej żywej istocie i być zawsze pełnym miłości i dobroci. Ale te dwie nauki nie sprzeciwiają się sobie bynajmniej; ten bowiem, kto zasługuje na karę za popełnione występki, nie cierpi przez nieżyczliwość czy złą wolę sędziego, lecz w skutek swego własnego czynu; jego postępowanie ściągnęło nań cierpienie, które wykonawca prawa musi mu zadać. Gdy sędzia wydaje wyrok, niech nie żywi w swym sercu żadnej niechęci dla przestępcy, ale też niech morderca skazany na śmierć rozumie, iż jest to nieunikniony skutek jego własnego czynu.
    • Autor: Budda Siakjamuni
    • Źródło: Carus Paul, Nauka Buddy, Pytania generała Simhy, Unus, Wrocław 1991
  • Tuż przed pierwszą wojną światową mój ojciec wybrał się na egzekucję wyjątkowo odrażającego mordercy dzieci. Kiedy wrócił, nie powiedział ani słowa, położył się na łóżku i nagle zwymiotował. (…) Odkrył rzeczywistość ukrytą za maskującymi ją wielkimi słowami. Zamiast myśleć o zabitych dzieciach, mógł już tylko myśleć o tym ciele bez tchu, które rzucono na deskę, aby mu uciąć głowę.
  • Tylko dopóki nie zobaczy się gilotyny na własne oczy, można wykazywać pewną obojętność w stosunku do kary śmierci, nie wiedząc, czy powiedzieć „tak” czy „nie”.
  • [Władza świecka] może bez grzechu nakładać karę śmierci zawsze wtedy, kiedy motywem działania jest sprawiedliwość, a nie gniew czy zemsta, działając roztropnie i bez próby dyskryminacji.
    • Autor: papież Innocenty III
    • Źródło: Vittorio Messori, Czarne karty Kościoła, przeł. ks. Antoni Kajzerek, Księgarnia św. Jacka, Katowice 1998, s. 176.
  • Wydaliśmy miliardy dolarów na zabicie 13 osób.
    • Autor: Steve Smith, amerykański profesor nauk politycznych i przeciwnik kary śmierci w Kalifornii
    • Źródło: „Forum”, 7 maja 2012.
  • Zaskarżenie kary śmierci kwestionuje nie wymiar kary, nie postanowienie kodeksu, ale samo prawo wraz z jego źródłami.
  • Znoszenie kary śmierci jest nie tylko nielogiczne, ale i niemoralne. Stawia mordercę z góry, w znacznie lepszej sytuacji niż ofiarę. Morderca automatycznie uzyskuje gwarancje życia, choć sam może odebrać je drugiemu człowiekowi.

Zobacz też: