Julian Tuwim

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
Julian Tuwim

Julian Tuwim (1894–1953) – polski poeta, jeden z najpopularniejszych poetów dwudziestolecia międzywojennego.

Uwaga: W dalszej części znajdują się słowa powszechnie uznawane za wulgarne.

Pegaz dęba, czyli panopticum poetyckie[edytuj]

(Wydawnictwo Czytelnik, 1950)

  • Dzieci bzdurzą i – że tak powiem – chcą być bzdurzone. Potem im to przechodzi. Któremu nie przejdzie – zostaje poetą.
    • Opis: o literaturze dziecięcej
    • Źródło: s. 17
    • Zobacz też: poeta
  • Przypomina to historię pewnego pana nazwiskiem Abel, który pojechał do Ameryki. Tam nazywano go Ebel. Zaczął się więc pisać Ebel. Wtedy mówiono mu: Ibel. Pisał się więc Ibel. Wtedy zaczęto go nazywać Ajbel. Więc na wizytówce zjawisł się Ajbel, co Amerykanie wymawiali Edżbel. Na wizytówce ukazał się Edżbel… Słowem, po paru miesiącach p. Abel wyjechał z Ameryki jako Mr. Kopstruczumcziwadze.
    • Źródło: s. 187
  • Słońce tego dnia wstało jakieś dziwnie leniwe, matowe, bez blasku. Około południa na powleczone niezwykłą bladością niebo wypełzły zwały skłębionych żółtych obłoków i w jednej chwili świat zasnuł się ciemnością.
    • Opis: przykład tekstu, w którym celowo nie pojawia się głoska „r”.
    • Źródło: s. 161
    • Zobacz też: lipogram
  • Zakopane i cel wieczoru urocze i w lecie na pokaz.

Poematy[edytuj]

Bal w operze (1938)[edytuj]

  • Dżawachadze, prync gruziński,
    Rwie zębami tyłek świński,
    Szach Kaukazu, po butelce
    Rumu cum spiritu wini,
    Przez pomyłkę, tknął widelcem
    W cyc grafini Macabrini (…),
    A najgorzej przy kawiorze:
    Tam – na zabój, tam – na noże!
  • I buldogi pełnomocne
    I terriery
    I burbony i szynszyle (…)
    Potem księżyc nad Taiti
    i gitary na Haiti,
    potem śpiewa Włoch Tęsknotti
    zakochane totti-frotti…
  • Uda uda da mi da mi
    Gene orde dzwoni rami
    • Opis: zastosowanie tmezy.

Kwiaty polskie (1940–1946)[edytuj]

(Spółdzielnia Wydawnicza „Czytelnik”, 1977)

  • A Józio w pysk, a Józia w mordę
    I już w powietrzu pachnie mordem (…).
    • Źródło: część pierwsza, rozdział pierwszy, I, s. 18
  • I jak jechali bez Pułaskie
    Fordziak w latarnię wyrżnął z trzaskiem.
    • Źródło: część pierwsza, rozdział pierwszy, I, s. 18
  • My country is my home. Ojczyzna
    Jest moim domem. Mnie w udziele
    Dom polski przypadł. To – ojczyzna
    A inne kraje są hotele.
    • Źródło: część pierwsza, rozdział drugi, VIII, s. 85
  • Niech prawo zawsze prawo znaczy,
    A sprawiedliwość – sprawiedliwość.
    • Źródło: część pierwsza, rozdział drugi, VIII, s. 91
  • Potem do bram wnosili stróże
    Zwłoki bojowców i sołdatów.
    Zostały po nich krwi kałuże:
    Lepka purpura łódzkich kwiatów.
    Najpierw je wodą polewano,
    Potem je piaskiem przysypano,
    Nazajutrz zaś pędziły po nich,
    Wprzężone w pary świetnych koni,
    Powozy panów fabrykantów,
    Panów prezesów i bogaczy,
    Zadowolonych posiadaczy
    Pałaców, banków i brylantów

Wiersze i aforyzmy[edytuj]

Do prostego człowieka[edytuj]

(„Robotnik”, 7 października 1929)

  • Gdy wyjdzie biskup, pastor, rabin
    Pobłogosławić twój karabin,
    Bo mu sam Pan Bóg szepnął z nieba,
    Że za ojczyznę – bić się trzeba;
    – O, przyjacielu nieuczony,
    Mój bliźni z tej czy innej ziemi!
    Wiedz, że na trwogę biją w dzwony
    Króle z panami brzuchatemi.
  • Gdy znów do murów klajstrem świeżym
    Przylepiać zaczną obwieszczenia,
    Gdy „do ludności”, „do żołnierzy”
    Na alarm czarny druk uderzy
    I byle drab, i byle szczeniak
    W odwieczne kłamstwo ich uwierzy,
    Że trzeba iść i z armat walić,
    Mordować, grabić, truć i palić.
  • Kiedy rozścierwi się, rozchami
    Wrzask liter pierwszych stron dzienników,
    A stado dzikich bab – kwiatami
    Obrzucać zacznie „żołnierzyków” (…)
    Wiedz, że to bujda, granda zwykła,
    Gdy ci wołają: „Broń na ramię!”,
    Że im gdzieś nafta z ziemi sikła
    I obrodziła dolarami;
    Że coś im w bankach nie sztymuje,
    Że gdzieś zwęszyli kasy pełne
    Lub upatrzyły tłuste szuje
    Cło jakieś grubsze na bawełnę.
  • Rżnij karabinem w bruk ulicy!
    Twoja jest krew, a ich jest nafta!
    I od stolicy do stolicy
    Zawołaj broniąc swej krwawicy:
    „Bujać – to my, panowie szlachta!”

Jarmark rymów[edytuj]

(w: Dzieła, wyd. Czytelnik, 1955)

  • A zresztą… małoż to bywa
    Na świecie różnych wypadków?
    Może się jednak zmienimy?
    Adieu, Madame. Bądź szczęśliwa,
    Kiedy się znów zobaczymy?
    P.S.
    Ukłony dla pięknych pośladków
    • Źródło: List do kobiety, s. 355
  • Aby się poznać z najdalszą rodziną, wystarczy się wzbogacić…
  • Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia, nie obleka tego faktu w słowa.
    • Źródło: s. 545
  • Bogactwo: oszczędności wielu w rękach jednego.
  • Ci, którzy przemawiają w imieniu Boga, powinni pokazać listy uwierzytelniające.
    • Źródło: s. 546
  • Cierpliwość – rozpacz pod maską cnoty.
    • Źródło: s. 551
  • Cnotliwa dziewczyna nigdy nie lata za chłopcem. Czy kto widział, żeby pułapka goniła mysz?
  • Corpus delicti – rozkoszne ciało.
    • Źródło: s. 592
  • Czy żona męża stanu jest mężową stanu czy żoną stanu? I czy to zależy od stanu męża?
  • Czysta wyborowa źle wpływa na czystość wyborów.
  • Do innej kobiety: „Jaka szkoda, że nie poznałem pani dwadzieścia kilo temu”.
  • Duchowny: człowiek, który dba o nasze życie poza grobem i w ten sposób zarabia na własne życie doczesne.
    • Źródło: s. 547
  • Do pięknej kobiety: „Veni – vidi – vicisti”.
    • Źródło: s. 549
  • Dura sex, sed sex.
  • Dwa kieliszki wystarczą. Najpierw jeden, potem kilkanaście drugich.
  • Egoista: ten, który więcej dba o siebie niż o mnie.
    • Źródło: s. 547
  • Ewangelia: księga do której zasad bliźni nasz powinien się stosować.
  • Filantrop jest to człowiek, który publicznie zwraca bliźniemu drobną cząstkę tego, co mu ukradł prywatnie.
  • Gdy ci coś wpada do oka, pamiętaj, że to odrobina kosmosu.
  • Gdyby jajko miało inną formę,
    Życie kury byłoby potworne.
    • Źródło: s. 543
  • Głupstwa można mówić. Byle nie uroczystym tonem.
  • Gratulacje: najuprzejmiejsza forma zawiści.
    • Źródło: s. 547
  • Kiedy przeskoczysz, to i wtedy nie mów hop. Zobacz najpierw w co wskoczyłeś.
    • Źródło: s. 534
  • Knajpa: miejsce, dokąd się co wieczór chodzi po raz ostatni w życiu.
  • Kobieta jest jak róża; na to ma kolce, by je owijać płatkami.
  • Kobieta powinna być interesująca tylko erotycznie, ściślej: seksualnie. Inne jej zalety mężczyzna sam już sobie dorobi.
    • Źródło: s. 536
  • Kolejność rzeczy:
  1. sentyment,
  2. temperament,
  3. moment,
  4. lament,
  5. aliment.
  • Źródło: s. 588
  • Koń ma cztery nogi. Po jednej na każdym rogu.
  • Konserwatysta: człowiek, któremu się zdaje, że nic nigdy nie zostało zrobione po raz pierwszy.
  • Marzenie kobiety: mieć stopę wąziutką, a żyć na szeroką.
    • Źródło: s. 535
  • Mężczyzna pozostaje zazwyczaj bardzo długo pod wrażeniem, jakie zrobił na kobiecie.
    • Źródło: s. 535
  • Miłość: jedyna funkcja fizjologiczna, która zrobiła karierę.
    • Źródło: s. 542
  • Mówią, że ostrożność jest matką powodzenia. To nieprawda, bo gdyby była ostrożnością, nie zostałaby matką.
    • Źródło: s. 531
  • Murzyni mówią, że na początku świata wszyscy ludzie byli jednego koloru. I nastał dzień, kiedy Bóg rzekł do Kaina: „Co zrobiłeś z twoim bratem Ablem?” Wtedy Kain zbladł ze strachu.
  • Najpierw zaszło słońce, potem zaszedł fakt, a w rezultacie i ona.
    • Źródło: s. 535
  • Nawet najpiękniejsze nogi gdzieś się kończą.
    • Źródło: s. 534
  • Nie odkładaj nigdy do jutra tego, co możesz wypić dzisiaj.
  • Nie pożądaj żony bliźniego swego nadaremno.
    • Źródło: s. 541
  • Nie wiem, co się na świecie zrobiło! Zaczynają teraz umierać tacy ludzie, którzy dawniej nigdy nie umierali.
    • Źródło: s. 529
  • Od grzechu zaczął się jej świat,
    A że Pan Bóg ją stworzył, a szatan opętał,
    Jest więc odtąd na wieki i grzeszna, i święta,
    Zdradliwa i wierna, i dobra i zła,
    I rozkosz i rozpacz, i uśmiech i łza,
    I gołąb i żmija, i piołun i miód,
    I anioł i demon, i upiór i cud,
    I szczyt nad chmurami, i przepaść bez dna,
    Początek i koniec – kobieta, acha!
    • Źródło: Ewa, s. 513
  • Odwaga: podejść do boksera i zwymyślać go od ostatnich. Ostrożność: powiedzieć mu to samo przez telefon.
    • Źródło: s. 534
  • Owocu zakazanego nie gryź wstawionymi zębami.
    • Źródło: s. 537
  • Para: woda w natchnieniu.
  • Pesymista: optymista z praktyką życiową.
  • Pesymista to człowiek, który sądzi, że wszyscy są tacy sami dranie jak on. Dlatego nienawidzi bliźnich.
  • Pesymista twierdzi, że wszystkie kobiety to nierządnice. Optymista nie jest tego zdania, ale ma nadzieję.
    • Źródło: s. 532
  • Pięść: ręka w gniewie.
  • Powiedz człowiekowi, że na niebie jest gwiazd 978301246569987 a uwierzy. Ale napisz kartkę „Świeżo malowane”, a sprawdzi palcem i powala się.
    • Źródło: s. 543
  • Powiedzieć komuś: idiota! – to nie obelga, lecz diagnoza.
    • Źródło: s. 532
  • Przypuszczam, że w starożytnym Rzymie mówiono „żydochrystianizm” w tym samym sensie, jak u nas mówią o „żydokomunie”.
  • Radio – to cudowny wynalazek! Jeden ruch ręki – i nic nie słychać.
  • Rodzynka – stroskane winogrono.
  • Romans – to marzenie człowieka samotnego, a samotność – marzenie człowieka, który ma romans.
    • Źródło: s. 530
  • Różnica między wielbłądem a człowiekiem: wielbłąd może pracować nie pijąc przez cały tydzień; człowiek może przez tydzień pić nie pracując.
    • Źródło: s. 537
  • Sukces: coś, czego przyjaciele nigdy ci nie wybaczą.
    • Źródło: s. 550
  • Takt: nie wypowiedziana część naszych myśli.
  • Tragedia: zakochać się w twarzy, a ożenić z całą dziewczyną.
  • Twarz: to, co wyrosło dokoła nosa.
  • Uprzejmość – najwytworniejsza forma fałszu.
  • W twarz dadzą sobie napluć za tyle a tyle
    Obetrą gębę ręką, a sumę przeliczą!
    • Źródło: Giełdziarze, s. 51
  • Wierność: silne swędzenie z zakazem podrapania się.
    • Źródło: s. 531
  • Wolnoć Tomku w swoim podświadomku.
  • Wszystko w polowaniu jest urocze i nęcące. Z wyjątkiem zabijania zwierząt.
  • Znałem kobietę z takim zezem, że jak płakała, to łzy ściekały jej zza uszu.
    • Źródło: s. 539
  • Znam 94-letniego starca, który całe życie pił, dziś jeszcze pije i jest zdrów jak ryba. Brat jego natomiast nie brał nigdy kropli do ust i umarł, mając dwa lata.
    • Źródło: s. 557
  • Z tego morał się wywodzi dla wielu,
    nie protestuj, gdy sam smrodzisz,
    śmierdzielu.
    • Źródło: Śmierdziel, s. 244
  • Złodzieje na wolności! Próżniaki! Parszywce!
    Bando rozzuchwalona i niesyta nigdy!
    Baczcie! Marki, przepite wieczorem przy dziwce,
    Jak proklamacje fruną w mrowie ludzkiej krzywdy.
    • Źródło: Giełdziarze, s. 59
  • Życie to męka. Najlepiej się wcale nie urodzić. Ale to szczęście ma jeden na tysiąc.
    • Źródło: s. 539

Nowy wybór wierszy[edytuj]

(wyd. Czytelnik, 1953)

  • A w maju
    Zwykłem jeździć, szanowni panowie
    Na przedniej platformie tramwaju!
    • Źródło: Do krytyków, s. 19
  • Bezprzyczynny mój dzień,
    Bezsensowny mój wiek
    I te ślady bezładnych moich
    kroków po ziemi (…).
    • Źródło: Zadymka, s. 185
  • Jak ciasto biorą gazety w palce
    I żują, żują na papkę pulchną,
    Aż, papierowym wzdęte zakalcem,
    Wypchane głowy grubo im puchną.
    • Źródło: Mieszkańcy, s. 166
  • Każą pić gorące mleko,
    Chłopca mdli na widok mleka.
    W gardle więźnie spazm wściekłości:
    Nie chcę mleka! Nie chcę mleka!

    Żeby w odmęt zieloności
    Rozwierzganą wtargnąć bandą,
    Na chłopczyka przed werandą
    Czterech dzikich Siuksów czeka.

    W parujące, z kożuchami,
    Dmucha wódz ich zrozpaczony.
    Rozpluskaną szklanką mleka
    Wolny obłok niebem goni.
    • Źródło: Gorące mleko, s. 74
  • Nie kwiatami, lecz zbożem zasiewajmy groby
    Ojców swych. Gdy ich ziemia przemiele w swych żarnach,
    Wzniosą się, martwi, w kłosy, zjędrnieją nam w ziarna
    I dopomną się szumem o żniwo żałoby.
    • Źródło: Żniwo, s. 337
  • Nie natchnij mnie hymnami, bo nie hymnów trzeba
    Tym, którzy w zżartej piersi pod brudną koszulą
    Czcze serca noszą.
    • Źródło: Prośba o piosenkę, s. 51
  • Od rana bełkot. Bełkocą, bredzą,
    Że deszcz, że drogo, że to, że tamto,
    Trochę pochodzą, trochę posiedzą,
    I wszystko widmo, i wszystko fantom.
    • Źródło: Mieszkańcy, s. 166
  • Straszne mieszkania. W strasznych mieszkaniach
    Strasznie mieszkają straszni mieszczanie.
    • Źródło: Mieszkańcy, s. 166

Wiersze. 2[edytuj]

(wyd. Czytelnik, 1986)

  • Chwilna, zwiewna przelotność
    • Źródło: Liryka, s. 257
  • Jeden wiatr – w polu wiał,
    Drugi wiatr – w sadzie grał:
    Cichuteńko, leciuteńko,
    Liście pieścił i szeleścił,
    Mdlał…
    • Źródło: Dwa wiatry, s. 356
  • On – najmędrszy, on – wybraniec,
    Gałgan z brzydką mordą psa,
    Poznał taniec, poznał taniec,
    Hopsa, hopsa, hopsa-sa!!!
    • Źródło: Sokrates tańczący, s. 353
  • Skonała radość – rozpacz skona…
    • Źródło: Epistoła sentymentalna, s. 330

Wiosny i jesienie. Wiersze dawne i nowe[edytuj]

(Iskry, 1954)

  • (…) kłaniaj się, córko, ludziom maleńkim,
    Bo to są ludzie ogromni.
    • Źródło: Do córki w Zakopanem, s. 202
  • Palą się w moim wzroku
    Miliardy waszych dolarów,
    Popiół sypie się szary
    Z pychy głupich sztandarów.

    Wznosicie nowy Babilon,
    A rządzi planem budowy
    Bies: bratobójca, idiota,
    Stinnes tysiącpudowy!
    • Źródło: Walka, s. 147
  • Umrę ci kiedyś
    Oczy mi zamkniesz
    i wtedy swoje
    smutne, zdziwione
    – bardzo otworzysz…
    • Źródło: s. 27

Inne[edytuj]

A Ą B C Ć D E Ę F G H I J K L Ł M N Ń O Ó P Q R S Ś T U V W X Y Z Ź Ż

A[edytuj]

  • Aby ci, w których palnę, prosto w łeb dostali
    Kulą z sześciostrzałowej, błyszczącej piosenki!
    • Źródło: Prośba o piosenkę w: Piórem i piórkiem, wyd. Czytelnik, 1957, s. 11.
  • Aforyzmu o książce nie potrafię niestety wymyślić. Książki kupuję, zbieram, czytam, nawet je piszę – i zanadto kocham, aby zbywać je aforyzmami.
    • Źródło: Biblioteki i książki w literaturze, wyb. Krystyna Bednarska-Ruszajowa, Wydawn. Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 1998, s. 149.
  • Anielcia miała matkę bardzo małomówną,
    Więc gdy kiedyś spytała z minką zatroskaną:
    „Powiedz, droga mamusiu, co to jest guano?”
    Mama odrzekła: „G… o”.
    • Źródło: Małomówna matka

B[edytuj]

  • Bezstronny jak katalog.

C[edytuj]

  • Czas życia krótki, kropnijmy wódki.

D[edytuj]

  • Dla oszczędności zagaście światło wiekuiste, gdyby miało mi kiedyś zaświecić.
    • Opis: notatka zapisana na godzinę przed śmiercią.
    • Źródło: A. Thomas, Górecki, PWM 1998, s. 34, 35, tłum.E. Gabryś.

K[edytuj]

  • Krzyż mieliście na piersi, a brauning w kieszeni,
    Z Bogiem byli w sojuszu, a z mordercą w pakcie…
    • Źródło: Pogrzeb prezydenta Narutowicza
  • Kto z zielników, ziółek i przyziółków
    ZIELA zerwie w podsłownym zaułku
    i w zieliszczu, w szumnej zielbie świata,
    Antenata znajdzie, Zielonata.
    • Opis: przykłady zastosowania neologizmów.
    • Źródło: Zieleń

L[edytuj]

  • Lipiec jest miesiącem, kiedy w tramwaju nie można otworzyć okna, którego w grudniu nie można zamknąć.
    • Źródło: Cyganka oraz inne satyry i humoreski prozą, teksty kabaretowe i aforyzmy, Wyd. Iskry, Warszawa 2011.
    • Zobacz też: lipiec, grudzień
  • (…) lubię: milczeć, deszcz, słowiki,

    Ilustrowanych pism roczniki

    („Kłosy”, „Wędrowce”, „Tygodniki”)

    Grochówkę z boczkiem, bzy, jarmarki,

    Łacinę, las, pocztowe marki,

    Fachowe gwary, psy, Cyganów,

    Kolekcjonerów, szarlatanów,

    Etymologię, aptekarzy,

    Ungra warszawskie, kalendarze

    Wiek dziewiętnasty, bibliografię,
    Lawendę, stare fotografie (…).

M[edytuj]

  • Miauczy kotek: miau!
    – Coś ty kotku miał?
    • Źródło: Kotek (1938) w: Poezja dla dzieci. Antologia form i tematów, wyb., układ i wstęp Ryszard Waksmund, Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego, Wrocław 1987, s. 294.
  • Milczenie to tekst, który niezwykle łatwo jest błędnie zinterpretować.
  • Miłość ci wszystko wybaczy,
    Smutek zamieni ci w śmiech.
    Miłość tak pięknie tłumaczy
    Zdradę i kłamstwo i grzech.
    • Źródło: piosenka Miłość ci wszystko wybaczy

N[edytuj]

  • Na to wróbel zaterlikał:
    „(…) Ćwir ćwir świrk!
    Świr świr ćwirk!
    Tu nie teatr
    Ani cyrk!”
    • Opis: użycie wyrazów dźwiękonaśladowczych w celu imitowania języka ptaków.
    • Źródło: Ptasie radio w: Antologia poezji dziecięcej, wyb. Jerzy Cieślikowski, Gabriela Frydrychowicz, Przemysława Matuszewska, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, 1991, s. 173.
  • Nasza jest noc i oprócz niej nie mamy nic.
    • Opis: tekst tanga do muzyki Stefanii Górskiej.
    • Źródło: piosenka Nasza jest noc z rewii Maj za pasem

O[edytuj]

  • Ojczyzną moją jest Bóg,
    Duch, Syn i Ojciec wszechświata.
    Na każdej z moich dróg
    Ku Niemu dusza ulata.
    • Źródło: Skamander, wyb. Ireneusz Opacki, t. 1–3, Uniwersytet Śląski, 1978, s.8.

P[edytuj]

  • Pamiętaj: kiedy znów zdziczeję,
    Odrzyj mnie z wichrów i ugłaskaj!
    • Źródło: Erotyk w: Wybór poezji w nowym układzie, wyd. Czytelnik, 1949, s. 230
  • Pani pachnie jak tuberozy.
    To nastraja i to podnieca
    A ja lubię tuman narkozy,
    A najbardziej – gdy jest kobieca
    Mówię ładnie? I melodyjnie?
    Zdania perlę jak z pereł kolię?
    Pani patrzy – melancholijnie…
    Skąd ma pani tę melancholię?
  • Pojęcia takie jak: wieczność, bezgraniczność zaczynam rozumieć dopiero wtedy, gdy załatwiam jakąś sprawę w urzędzie.
  • (…) Potem z świrem frunął w lot!
    A gałązka rozhuśtana
    Jeszcze drży, uradowana,
    Że ją tak rozpląsał trzpiot.
    • Źródło: Ptak w: Piękna jesteś ziemio moja ojczysta. Antologia, wyb. Jan Szczawiej, Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza, 1981, s. 197.
  • Próżnoś repliki się spodziewał
    Nie dam ci prztyczka ani klapsa.
    Nie powiem nawet pies cię jebał,
    bo to mezalians byłby dla psa.
    • Opis: fraszka, będąca odpowiedzią na antysemickie ataki w polskiej prasie.
    • Źródło: Na pewnego endeka, co na mnie szczeka
  • Puszczała się dziewczyna, puszczała z miłości,
    Puszczała dla pieniędzy, puszczała z litości,
    Aż taką masę razy upadła moralnie,
    Ze całkiem się skurwiła – i wpadła fatalnie,
    Albowiem w ciążę zaszła od jednego z gości:
    Tak powstał SKURWYSYNDYK MASY UPADŁOŚCI.
    • Źródło: Upadłość w: Cztery wieki fraszki polskiej, J. Przeworski, 1937, s. 433.

R[edytuj]

  • Różo, różo, formalistko!
    Różo, różo, bój się Boga!
    • Źródło: Róża

S[edytuj]

  • Stoi na stacji lokomotywa,
    Ciężka, ogromna i pot z niej spływa –
    Tłusta oliwa.
    Stoi i sapie, dyszy i dmucha,
    Żar z rozgrzanego jej brzucha bucha.
    • Źródło: Lokomotywa w: Antologia poezji dziecięcej, op. cit., s. 166.
  • Sumienie to jest ten cichy głosik, który szepce, że ktoś patrzy.
    • Źródło: Cicer cum Caule, czyli groch z kapustą. Panopticum i archiwum kultury, wyd. Czytelnik, 1963, s. 234.
  • Szukałem tego w Paryżu, szukałem w Berlinie i Rzymie,
    A to za oknem było i miało polskie imię.
    • Źródło: Cel w: Piękna jesteś ziemio moja ojczysta, op. cit., s.6.

T[edytuj]

  • Tu leży wieszcz,
    Przechodniu, nie szcz.
    • Źródło: Antologia poezji głupich i mądrych Polaków, wyb. Ludwik Stomma, Polska Oficyna Wyd. „BGW”, 1995, s. 116.

W[edytuj]

  • W naturze nie ma linii prostej,
    Ludzki to wymysł sztuczny.
    Patrząc w skłębione żyworosty,
    Chaosu, chaosu się uczmy.
    Pogięty, kręty i strzępiasty
    Jest każdy stwór w naturze,
    A prostą linią łączą gwiazdy
    Głupcy i tchórze.
    • Źródło: Spostrzeżenie w: Wybór poezji, PIW, 1961, s. 152.
  • Wasze słowa są, jak salonowe pieski,
    A moje – jak wściekłe psy!
    Pal licho wasze arabeski i burleski
    • Źródło: Słowem do krwi!
  • Włóczęga: człowiek, który nazywałby się turystą, gdyby miał pieniądze.

Z[edytuj]

  • Za zdrowie Kaczkosi, co Żydom wodę nosi!
  • Za zdrowie dzięcioła i za zdrowie dudka!
  • Zdrowie twoje w gębę moję!
  • Znałem człowieka, który umarł pionowo: powiesili go.
    • Źródło: Żądło i miód mądrości. Antologia aforyzmu polskiego, wyb. Kazimierz Orzechowski, Ossolineum, 1977, s. 106.

Ż[edytuj]

  • Żeby móc „zacisnąć pasa”, trzeba najpierw mieć spodnie.
    • Źródło: Cyganka oraz inne satyry i humoreski prozą, teksty kabaretowe i aforyzmy, Wyd. Iskry, Warszawa 2011.
    • Zobacz też: pas, spodnie
  • Żyj tak, aby znajomym zrobiło się nudno, gdy umrzesz.
    • Źródło: Mariusz Urbanek, Tuwim, Wydawn. Dolnośląskie, 2004, s. 195.

O Julianie Tuwimie[edytuj]

  • Gdyby tylko miał więcej oleju w głowie! Jakiż to był ograniczony człowiek, można z nim było mówić tylko o myszach, o czarownicach, o różnych dziwactwach – i o wierszach, i wtedy była rozkosz. Czysta wściekłość mnie bierze na myśl, że można być świetnym poetą i bardzo głupim człowiekiem. Irytujące, a jednak prawdziwe. On był wielki i głupi.
    • Autor: Kazimierz Wierzyński
    • Źródło: Piotr Lisiewicz, Stworzony lewą ręką, „Niezależna Gazeta Polska”, 5 maja 2006
  • Po jednym z pierwszych pokazowych procesów Tuwim ocalił od śmierci skazanych na śmierć chłopców z Narodowych Sił Zbrojnych. Żona jednego z nich przyszła do niego, błagając, by wstawił się u Bolesława Bieruta, bo jako wielki poeta miał do niego łatwy dostęp. „Co tobie, Tuwimowi, do tego enkawudzisty Bieruta?” – pytała go jedna z przyjaciółek. Ale Tuwim zrobił to, co tylko Tuwim mógł zrobić w tym całym swoim boskim i nieboskim szaleństwie. Stanął przed enkawudzistą Bierutem i zaklął go na krzyż Chrystusa, żeby ułaskawił tych chłopców. I Bierut ich ułaskawił. (…) On dobrze wiedział, czym były Narodowe Siły Zbrojne. Sugerowano mu zresztą, że ci chłopcy byli oskarżani również o mordowanie Żydów, co w tym przypadku było oskarżeniem fałszywym, ale Tuwim mógł je przecież mieć za prawdziwe. A mimo to uczynił to, co uczynił.

Zobacz też[edytuj]