Jerzy Andrzejewski
Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Jerzy Andrzejewski (1909–1983), polski prozaik, publicysta, felietonista, scenarzysta.
- Byłaby to nawet pewna pociecha, gdyby najgorsi byli odrobinę lepsi.
- Gdyby ludzie szczerze wyrażali swoje myśli, większość ich musiałaby się kończyć znakiem zapytania.
- Honor to nie jest wierność samemu sobie.
- Zobacz też: honor
- Ironia i szyderstwo wlane do pustych naczyń, stają się tylko mętną cieczą.
- Jeśli nie pasują szczegóły – należy przewrócić całość.
- Jeżeli bardzo się czegoś pragnie, jak można być pewnym?.
- Źródło: Popiół i diament
- Każdy człowiek ma jakąś rację, tylko nie każda racja wychodzi na zdrowie.
- Każdy na ziemi ma takie niebo, czyściec i piekło, na jakie zasługuje.
- Miłość jest jak mydło, ubywa jej przy używaniu.
- Można odejść od swoich miłości, lecz nie podobna zapomnieć, że się kochało.
- Nie można nie kochać, ale jeśli się kocha miłość rozszczepia się na miłość i cierpienie.
- Źródło: Bramy raju
- Podziwiać można starość drugich, własna jest nieprzyzwoita.
- Polityka to nie jest praca, to są zajęcia, polityka stwarza sytuacje, a nie wartości…
- Zobacz też: polityka
- Sile nie zawsze towarzyszy odwaga i odwrotnie, słabość nie musi być tchórzliwa.
- Uciekłem, ponieważ nad pewność posiadania silniej pociąga mnie niepewność poszukiwań, wczoraj, pozawczoraj, dzisiaj i zawsze kusiły mnie i wciąż kuszą niewiadome obszary czasu i przestrzeni, jakie się przede mną mogą otworzyć i jakie się niekiedy przede mną otwierają, one mnie niecierpliwie i nagląco wabią, ponieważ mogą zawierać w sobie wszystko, wiem, że kresem oczekiwań jest rozczarowanie, ale przecież, choćby złudny, wolę cień nadziei od jej nieuchronnej śmierci, każda zdobycz jest grobem nadziei, każde osiągnięcie jest grobem nadziei, czas zazdrośnie się zacieśnia wokół wszelkiego posiadania, tylko pragnienia, jakkolwiek i one muszą ulec zniszczeniu, użyczają nocom i dniom swobodniejszego oddechu...
- Źródło: Bramy raju
- W Polsce najgwałtowniej i najbezwzględniej potępia się ludzi nie za to, że źle czynią, lecz za to, że inaczej myślą.