Jesień

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Skocz do: nawigacja, szukaj
Las jesienią

Jesień – jedna z czterech podstawowych pór roku w przyrodzie w strefie klimatu umiarkowanego. Charakteryzuje się umiarkowanymi temperaturami powietrza z malejącą średnią dobową oraz najwyższym w skali roku opadem atmosferycznym.

  • A za oknami jesień – młodopolska dama
    w woalu szaromglistym przechadza się sama,
    umarłe drzewa żegna, zwiędłe liście liczy
    – pamiątki snu o lecie, minionych słodyczy…
  • Była to złota, dojrzałością pachnąca jesień. Najpiękniejsza z pór roku, zadumana pogodną zadumą zrozumienia i ciszy, wspaniała w mądrym uśmiechu do opadających z niej złotych i purpurowych liści, w uśmiechu do przemijającego porywu wiosennej młodości i rozkwitu lata. Najmądrzejsza z pór roku, zapatrzona w głębię tajemnic natury, spokojna, że znowu przyjdzie kwiecisty szych wiosny i znowu bujna radość lata, by przygotować jej odwieczny powrót, powrót ciężarnej nowym płodem jesieni, że znowu odda go światu, a sama, wolna już od trosk, zanurzy się w pogodzie rozmyślań.
    Z bladobłękitnego stropu znikły już dawno klucze żurawi. Odleciały stada ptactwa koczowniczego, a w wysokich koronach drzew wróble odbywały swe hałaśliwe wiece, jakby naradzając się, czy zostać, czy też pofrunąć w ślad za tamtymi.
  • Cicho po urwisku jałowcem schodziła
    Czesząc grzywę jesień – rudawa kobyła.
  • Jesienią, jesienią
    Sady się rumienią;
    Czerwone jabłuszka
    Pomiędzy zielenią.
  • Jesień wszystko odmienia,
    niesie smutek i łzy.
    Lecz zawdzięczam jesieni,
    że kiedyś kwitły bzy.
  • Już jesień, już liście spadają z jaworów,
    Nastaje czas chłodnych i długich wieczorów,
    Już ptak odlatuje ku ciepłej krainie.
    Co było – nie wróci, co będzie – przeminie.
  • Liście, które jesienią spadają z drzew, chciałyby się wskazać jako przykład przemijania. Byłby to jednak zły przykład, ponieważ po kilku miesiącach drzewo wypuści nowe liście i nastanie wiosna, dokładnie taka jak była wcześniej.
  • Miłość – wieczna wiosna kobiety i wieczna jesień mężczyzny.
  • O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny
    I pluszcze jednaki, miarowy, niezmienny.
  • Ot, i jesień gospodarna,
    Już się zbliża uroczyście;
    Poskładała złote ziarna,
    Pozłociła drzewom liście. (…)
    Kto pracował całe lato,
    Ten z zimowej szydzi grudy:
    Oh! bo jesień mu bogato,
    Umie spłacić wszystkie trudy. (…)
    Tylko próżniak i ladaco,
    Niech nie żąda jej litości;
    Bo kto z młodu gardzi pracą,
    Ten na starość słusznie pości.
  • Przekwitły najpiękniejsze kwiaty. Zaróżowiły się drżące osiny. Sczerwieniały korale jarzębin i liście czeremch. Krzaki polnych róż zamieniły kwiaty na purpurowe dzbanuszki głogu. Śliwy i jabłonie zrzucają z gałązek brązowe i pożółkłe liście na leżące pod nimi owoce, które spadły, zerwane przez wiatr.
  • Wicher wieje, deszcz zacina,
    Jesień, jesień już!
  • Znowu idzie jesień,
    Jesień idzie, nie ma na to rady!

Zobacz też:

Commons-logo.svg
Wikisłownik
Zobacz też hasło jesień w Wikisłowniku
Wikisource
Zobacz w Wikiźródłach utwory o tytule „Jesień”