Ból

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów

Ból

Ból – nieprzyjemne (przykre) odczucie fizyczne wywołane urazem bądź chorobą.

  • Ale może to prawda, że lepszy jest ostry, krótki ból, który zapobiegnie zadaniu większego bólu.
  • Bez bólu i cierpień nie istniejemy.
  • Ból to zaledwie jeszcze jeden przeciwnik, któremu należy stawić czoło i go pokonać.
  • Ból złym sędzią, jeżeli mu nie schlebiać głośno. Nie ustaje, a tylko podejrzenia rosną.
  • Czymże w końcu jest śmierć? Tylko chwilą i niczym więcej. Nawet jeśli wiązała się z bólem, to ból minąłby szybko, a on spocząłby na łonie Pana.
  • Jest taki moment, kiedy ból jest tak duży, że nie możesz oddychać. To jest taki sprytny mechanizm. Myślę, że przećwiczony wielokrotnie przez naturę. Dusisz się, instynktownie ratujesz się i zapominasz na chwilę o bólu. Boisz się nawrotu bezdechu i dzięki temu możesz przeżyć.
  • Jeśli potrafisz iść przez życie bez zaznawania bólu, to prawdopodobnie jeszcze się nie urodziłeś.
  • Kto nie przeszedł przez szkołę bólu, jest jak analfabeta przed księgą życia.
  • Nic na świecie nie jest tak straszne jak ból fizyczny. W obliczu bólu nie ma bohaterów, w obliczu bólu nie ma bohaterów – powtarzał w myślach, tarzając się po posadce i bezradnie tuląc do siebie rwące lewe ramię.
  • Nic tak mocno nie skupia nas na sobie – jak własny ból; nic tak mocno nie skupia nas na kimś, jak pierwsza miłość.
  • Niech pociechą dla nas będzie to, iż żaden ból na świecie nie trwa wiecznie. Kończy się cierpienie, pojawia się radość i tak równoważą się nawzajem.
  • Postęp w naszym świecie oznacza postęp bólu
  • Przeprowadźmy mały sprawdzian wytrzymałości duszy na ból.
    Pozwól mi się przekonać, jak wiele cierpienia potrafisz znieść.
  • Tak, ból w końcu się pojawił.(...) Wydawało mi się, że wyrwano mi z ciała wszystkie najważniejsze organy, że mój tułów to jedna wielka rana o poszarpanych brzegach, pulsująca, niegojąca się mimo upływu czasu.
  • W korytarzach metra ból się nie przemienia,
    tylko trwa, boli bez wytchnienia.
  • Zastanawiałam się, jak długo jeszcze będę tak cierpieć. Może pewnego dnia, za kilkadziesiąt lat – jeśli ból miał zelżeć kiedyś na tyle, żebym mogła lepiej go znosić – uda mi się ze spokojem wspominać te kilka krótkich miesięcy składających się na najszczęśliwszy okres w moim życiu. Wspominać, wdzięczna za to, że poświęcono mi choć trochę czasu. Że dano mi więcej, niż prosiłam, i więcej, niż na to zasługiwałam. Cóż, może pewnego dnia miało być mi dane tak to oceniać.
W innych językach