Janusz Leon Wiśniewski
Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Janusz Leon Wiśniewski (ur. 1954) – polski pisarz.
Uwaga: W dalszej części znajdują się słowa powszechnie uznane za wulgarne.
Spis treści |
[edytuj] S@motność w Sieci
- Internet był taki. Przypominał trochę konfesjonał, a rozmowy – rodzaj grupowej spowiedzi. Czasami było się spowiednikiem, czasami spowiadanym. To czyniła ta odległość i ta pewność, że zawsze można wyciągnąć wtyczkę z gniazdka.
- Pamięć to funkcja emocji.
- Przy czekaniu nie budzę się o 5 rano, rezygnując z najlepszych snów. Nie przychodzę także z tego powodu już o 7 do biura. Przy czekaniu mleko nie traci dla mnie smaku. Przy tęsknocie tak.
- Samotnym jest się tylko wtedy, gdy ma się na to czas.
- Ze wszystkich rzeczy wiecznych miłość trwa najkrócej
[edytuj] Los powtórzony
- Są różne rodzaje miłości. Jedne tlą się latami, jak ogień podtrzymywany w kominku, inne wybuchają gwałtownie jak wulkan i równie szybko gasną.
- Szczęście to tylko garść pełna wody – wiem jak szybko przecieka przez palce i jak trudno je zatrzymać na dłużej...
- Zobacz też: szczęście
- Żeby przeżywać życie, trzeba widzieć w nim sens. Żeby chcieć rano wstać z łóżka, trzeba widzieć w tym jakiś cel.
- W Boga trzeba wierzyć, ale Bogu niekoniecznie.
- Nawet niebo płacze zaglądając przez okno do mojego pokoju.
- Lepiej być słynnym pijakiem, niż anonimowym alkoholikiem.
- Życie składa się z rzadkich, oddzielonych momentów najwyższego znaczenia i nieskończonej liczby przerw pomiędzy tymi momentami. A ponieważ cienie tych momentów unoszą się w trakcie tych przerw nieustannie wokół nas, więc warto dla nich żyć.
- Każdy jest przekonany, że jego śmierć będzie końcem świata. Nie wierzy, że będzie to koniec tylko i wyłącznie jego świata...
[edytuj] Martyna
- Wyrzucić z siebie cały zgiełk rozterek, myśli i wątpliwości. Wyspowiadać się, wymyślić sobie pokutę i nie musieć przyrzekać poprawy, trochę usprawiedliwić, trochę się pożalić, ale przede wszystkim przekonać się, że to nieprawda, iż ona jest z Księżyca a cała reszta z Jupitera.
- Ona nie wierzy w miłość. Nawet tę do Boga.
- Bo teraz są nie tylko dobre czasy na preparaty typu wash'n'go, ale także na męski preparaty typu fuck'n'go.
- A potem potłukł jej duszę.
- Odciął skrzydła, uśpił motyle i potłukł duszę.
- Żyła bez mężczyzn. Tzn. bez mężczyzn, którzy byliby na tyle sensowni, aby choć przez chwilę pomyślała, że mogłaby chcieć, aby ją dotknęli.
- Bo swój świat wyznaczają ludzie, których się spotyka, zdarzenia w których się uczestniczy i wspomnienia, które chce się mieć.
- Miłość oprócz tego, że jest powinna być jeszcze piękna. Aby mogła przetrwać, musi być szlachetna. Może być trudna, ale nie może być niewłaściwa. Moja była niewłaściwa.
- Zaczęła głośno się śmiać. Mimo potwornego bólu. Przejdę tę łąkę.... – pomyślała – przejdę całą... sama... bez Jej pomocy.
- Można modlić się nie wierząc w Boga.
- Bliskość jest w dzisiejszych czasach tak rzadka, że aż magiczna.
- Dwa razy w życiu zaślepiona swoim zakochaniem, nie dostrzegła żadnych skaz w mężczyznach, którzy ją wybrali, oszukiwali latami i porzucili.
- Słowa są największym oszustwem, na jakie faceci nas nabierają. Myślałaś, że poznałaś anioła, bo mówi do ciebie wszystkie te cholernie ważne słowa? Głupia. Anioły po prostu są, nie muszą nic mówić, nie udają, że cię znają. Nie muszą. Są, gdy ich potrzebujesz. Anioły są tylko dla ciebie.
- Zawsze, gdy telefon nie dzwoni, wiem, że to Ty...
- Z pewnością nie wie, jak bardzo jego zachwyt nad życiem pomógł mi znaleźć nowy sens w moim.
- I proszę, uważaj na słowa. Nawet tęsknota może być nieodwzajemniona.
- Bo 'tęsknić' i 'czekać' to prawie to samo. Pod warunkiem, że czekając się tęskni, a tęskniąc czeka.
- Budziłam się w smutku, zasypiałam w smutku i chciałam być smutna pomiędzy.
[edytuj] Opowieści wigilijne – Narodziny
- Nie zauważyła przy tym, że jest egoistą i konsekwentnie zmazuje uśmiech z jej twarzy.
- Od pierwszego spotkania z nim czuła w jego obecności nieodparte, niemal cielesne pragnienie dotyku i towarzyszące temu podniecenie.
- Potem wypowie na głos to, czego już nie zdążyła mu powiedzieć. Że uwielbiała siadać z nim razem przy kominku, chodzić z nim na spacery, czytać książki, leżąc obok niego na brzuchu. Że mogła z nim rozmawiać godzinami i milczeć z nim godzinami.
- Pragnienie jego stałej obecności, nieustanne myślenie o nim, gdy go nie było, niepokój i nerwowość, gdy miała go za chwilę zobaczyć, tęsknota, gdy jeszcze był przy niej, ale wiedziała, że za kilka minut go nie będzie (...)
- Trwał ciągle w zobowiązaniu obietnicy złożonej kobiecie, która go nie kochała.
- Że nie wiedziała, iż można kochać kogoś tak bardzo i że teraz nie potrafi z tą wiedzą żyć.
[edytuj] Czy mężczyźni są światu potrzebni?
- Mężczyznom można wmówić o wiele więcej niż kobietom. Ale muszą chcieć słuchać tych kłamstw...
- Nie wyobrażam sobie mężczyzny, który zniósłby dziesięciokilometrowy bieg w pełnym uzbrojeniu podczas okresu i nie zemdlał. Niektórzy mdleliby już na sam widok krwi. Jestem prawie pewny, że gdyby mężczyźni mieli „swoje dni”, byłyby to z pewnością dni wolne od pracy. Zagwarantowane odpowiednią ustawą lub najlepiej dekretem.
[edytuj] 188 dni i nocy
- Na spędzenie ze sobą „całego życia” mają tak naprawdę szansę ci, którzy spotykają się odpowiednio późno.
- To, co różni kilkudziesięcioletnich od kilkunastoletnich chłopców, to głównie cena ich zabawek.
[edytuj] Arytmia uczuć
- Bardzo często jestem samotny z wyboru, ale nie czuję się opuszczony – to jest zasadnicza różnica. Przecież wiele rzeczy trzeba robić w samotności i właściwie najważniejsze rzeczy w życiu (...) ludzie wymyślili w samotności. Ale wtedy jest to samotność, którą się wybrało świadomie.(...) Samotność jest chronicznym przeziębieniem duszy. Ludziom samotnym, co zresztą zostało zbadane, jest autentycznie zimno. Wielu ludzi samotnych idzie do internisty z przeziębieniem, a powinni iść do psychiatry, ponieważ są przemarznięci od środka i nie można ich ogrzać ani pod kołdrą, ani alkoholem. To rodzaj wirusa, bo jak tylko znajdują kogoś, to nagle wszystkie choroby im mijają. Dzisiaj to się nazywa psychosomatyzmem. Nie można leczyć ciała i zaniedbywać duszy albo odwrotnie.
- Zobacz też: samotność
[edytuj] 10 x miłość – Test
- Myślisz, że wspomnienie rozbite na tysiące kawałków przestaje być wspomnieniem? A może ma się wtedy zamiast jednego tysiąc wspomnień? Jeśli tak, to myślisz, że teraz każde z tego tysiąca będzie bolało z osobna?
[edytuj] Bikini
- Gdyby wybory zmieniały cokolwiek, to politycy dawno by je zdelegalizowali.
- – Myślisz, że Bóg płacze często? (...)
– Jeśli w ogóle Bóg istnieje to powinien płakać przez cały czas. Wyć powinien, kurwa!
- My, Niemcy, tak mi się wydaje, mamy jakiś ogromny i niepojęty kompleks, jeśli chodzi o Polskę. Z poczuciem wyższości traktujemy Polaków jak trochę barbarzyński, nieokrzesany naród, budzący się rano z kacem i zasypiający wieczorem pod stołami żydowskich wyszynków. Niepunktualny, ciągle czymś odurzony, nieprzewidywalny, nikomu niczemu niepodporządkowany, niepokorny i bardzo z siebie dumny.
- Okazywać smutek w Ameryce to można psychoanalitykowi, któremu się za to słono płaci. Nikt w Ameryce nie daje pieniędzy smutnemu żebrakowi.
- Pytać pisarza, co myśli o krytykach, to jak pytać latarnię uliczną, co myśli o pieskach, które podnoszą tylną nogę i na nią sikają.
- W chwilach ostatecznego lęku kocha się chyba każdego, kto wtedy przy nas jest. Wystarczy, że jest blisko nas. Ktokolwiek to jest.
- Wściekłość przeciwko sobie jest zawsze najbardziej dotkliwa. Dlatego trzeba ją jak najszybciej przenieść przeciwko innym.
- A mit, gdy się przyjmie, zamienia kulturę w naturę. Sprawia, że nowe zachowania, wartości i symbole stają się czymś naturalnym, odwiecznym i zrozumiałym dla każdego. I w taki sposób mit zaczyna wyprzedzać historię. Natura zawsze wyprzedzała kulturę. Kultura zrozumiała jest dla nielicznych, ponieważ jej zrozumienie wymaga wiedzy i wysiłku myślenia. Naturze wystarczy się jedynie poddać. Wcale nie trzeba jej rozumieć. Zresztą nie trzeba prawie nic rozumieć, gdy z kultury uczyni się kulturę masową. Obrazy są proste i zrozumiałe.
- Spotykamy kogoś na swej drodze, zupełnie przypadkowo, jak przechodnia w parku lub na ulicy, przeważnie darujemy mu tylko spojrzenie, ale nieraz całe życie. Nie wiem, dlaczego tak jest, kto i dlaczego przecina nasze drogi? I dlaczego nagle dwie drogi stają się jedną. Jak to się dzieje, że dwoje dotychczas zupełnie obcych sobie ludzi chce iść nią razem. Twój ojciec uważał, że to miłość i że nie istnieją przypadkowe spojrzenia.
- (...) nawet zło jest przeznaczeniem, które zostanie kiedyś wyrównane przez dobro. Gdzieś już poczęte i czekające tylko na swój moment przyjścia. I że życie toczy się na okręgu jednego zamkniętego cyklu. Cyklu zła wyrównywanego dobrem.
- Rafael opowiedział tym drobnym szczegółem swojego obrazu przepiękną historię. To może oddać tylko obraz. Słowa nie mają żadnych szans. Opisać to, co się widzi, tylko pozornie jest łatwo. Ale stworzyć z tego dramat, zamykając w klamrach początku i końca? To udaje się bardzo niewielu.
- Nienawiść z obowiązku nie jest prawdziwą nienawiścią. Kochać i nienawidzić można tylko z przekonania. Żadna propaganda nie może wywołać miłości. Nienawiść – może nawet tak. Ale wyłącznie do tych, którzy przekonują do nienawiści.
- Magia fotografii to, oprócz światła przede wszystkim kulminacja momentu.
- Można im odebrać młodość, można okraść ich z wolności, można nakazać im drośleć przed czasem i na rozkaz umierać, ale najważniejszego – przeżyć – odebrać im nie sposób.
- Mężczyźni, chociaż są to wyjątki, także czasem myślą.
- Lepsi mają mieć lepiej. Lepsi z urodzenia, lepsi z pochodzenia, lepsi z własnej pracy. Także ci lepsi jedynie przez konstelację szczęścia lub przez przeznaczenie.
- Albo się jest nieustannie elektronem na jednej orbicie i krąży wokół jądra aż do końca świata, albo pochłonie się kwant energii i przeskoczy na inną, wyższą. Aby pochłonąć, trzeba w odpowiednim momencie być w odpowiednim miejscu. Po pochłonięciu jest się wzbudzonym i jest się bliżej jądra.[...] Potem tylko trzeba na jakiś czas zostać na tej orbicie. I nie tracić energii na głupoty. Promienować tak, aby cię zauważyli i odróżnili od innych. I potem pochłaniać kolejne kwanty i przeskakiwać na kolejne orbity, (...). To mało zgadza się z równaniami fizyki, ale z życiem zgadza się jak najbardziej (...).
- Ameryka jest jedynym krajem na świecie, gdzie prawo do szczęścia zapisane jest w konstytucji.
- (...) autorzy piszą książki tylko po to, aby napisać to jedno jedyne zdanie. Ukryć je gdzieś w gąszczu tysiąca linii, zbudować wokół niego fabułę książki, podzielić ją na rozdziały i akapity, ale tak naprawdę napisać tylko to jedno zdanie. I je mozolnie objaśniać treścią rozpostartą na kilkuset stronach. I tylko przez to jedno zdanie te książki są ważne.
- Nie uważał, że Bóg jest światu do czegokolwiek potrzebny. Jeśli nawet go stworzył (...) i istnieje, to Ziemia i ludzie na niej i tak Go nie obchodzą. Wszystko i tak toczy się tutaj bez Niego...
- (...) wojna to nie tylko życie w jednym ogromnym okopie, (...) nawet w czasie wojny kwitną kwiaty, zbiera się poziomki w lesie, pięknie zachodzi słońce, ludzie się kochają i snują plany na przyszłość. Przeżywają to oczywiście wszystko inaczej niż w trakcie pokoju. Głównie z powodu wszechobecnej śmierci. Dotyczy ona wszystkich, niezależnie od wieku. Śmierć przestaje w trakcie wojny dotyczyć tylko starców, ceremonii pogrzebów, wypadków drogowych i morderstw. Śmierć to już nie tylko nekrologii w gazetach i przyklejone biało-czarne kartki z nazwiskami na ścianach kościołów i murach domów. Śmierć wczasach wojny przestaje być uparcie przemilczanym tabu. O śmierci się śni, myśli i o śmierci się rozmawia. Wkalkulowuje się jej prawdopodobieństwo we wszystkie swoje plany. Rzadko świadomie, ale z największą pewnością podświadomie.
- Słowo „tęsknić” było tak strasznie zużyte w dzisiejszych czasach. Amerykanie je wyświechtali, używając w każdej możliwej konfiguracji. „Tęsknili” za gazetą rano w niedzielę, za brakiem korków na drogach, za odśnieżonym chodnikiem w zimie lub za zimą ze śniegiem. Tęsknota jako uczucie w połowie dwudziestego wieku zupełnie się zdewaluowała.
- Zobacz też: tęsknota
- Dla niego tęsknota oznaczała dotkliwy brak kogoś – nigdy „czegoś” – związany z tym niepokój, niespełnienie, nerwowość, czasami bezsenność i ogólne poczucie niepełności w życiu.
- Zobacz też: tęsknota
- Zdarzało się (...), że powiedzmy „tęsknił” za kobietami, które pojawiały się w jego życiu. Gdy nie były dostępne. Bo on był daleko albo one były daleko. Ale to naprawdę nie była tęsknota. To było raczej jak krótkotrwałe niespełnione pożądanie.
- (...) zatrzymywał się na dłużej wyłącznie przy kobietach, z którymi chciał rozmawiać. I które miały coś do powiedzenia. Zatrzymywały go kobiety, które rozmowie darowały więcej namysłu niż makojażowi. I gdy myśli o tęsknocie, to myśli o nieodbytych lub przerwanych rozmowach.
- Żadna wojna nie zwycięży normalności życia. Tylko obrazy normalności przemawiają do wyobraźni. Wojna jest obca w świadomości ludzi. Jest tak obca i tak bolesna jak ropiejący guz w mózgu. Szczególnie dla tych, którzy wojny nigdy nie przeżyli.
- (...) prawdziwy związek zaczyna się wtedy, gdy kończy się faza randek, a odświętność tonie – często bezpowrotnie – w rutynie codzienności i niezauważalnie dla wielu przeistcza się w przyzwyczajenie, a mężczyźni zamiast kwiatów zaczynają kupować warzywa. Żeby tego chcieć, trzeba... trzeba kochać.
- (...) miłość to najpiękniejszy i najważniejszy rodzaj ciekawości.
- Zobacz też: miłość
- Bo widzisz Karafka, ja nie mogę, ja nie potrafię w ciągu jednego dnia przyjąć do siebie tyle szczęścia, (...) nie mam w sobie tyle miejsca.
- Co ciekawiło babcię Martę, że trwała przy dziadku przez trzydziesci lat? Miał przecież dość czasu, aby jej wszystko o sobie opowiedzieć. A może nie opowiedział wszystkiego? Może ta ciekawość to jak ciekawość o poranku, po przebudzeniu – co dzisiaj się wydarzy? I co wydarzy się nie tylko mnie, ale temu komuś, kto budzi się obok mnie? Co wydarzy się nam. Może to właśnie jest ta ciekawość, dla której ludzie chcą być ze sobą?
- Bo miłość nie jest racjonalna. Na całe, kurwa, szczęście!
- Zobacz też: miłość
- Tu, na wyskości, jest się jakby bliżej Boga. Czuję Jego oddech. Czuję, że muszę się tu upić! Aby tego Boga nie przeklinać. Za Jego nieobecność i za Jego milczenie. Nie było Go w Dreźnie, nie było Go w Belsen i nie było Go dzisiaj rano na Bikini. Nigdy Go nie ma. Pewnie w ogóle Go nie ma.
- Zobacz też: Bóg
[edytuj] Wywiady
[edytuj] Pani, nr 5/2007
- Im więcej o nim wiemy, tym bardziej mamy do niego refleksyjny stosunek. A tak naprawdę, to najważniejsze w życiu jest to, że ludzie chcą dążyć do szczęścia.
- Opis: o życiu
- Kiedy zaczynam flirt z kobietą, która mi się podoba, to tak jak każdy mężczyzna zniżam głos o całą oktawę. Potem następuje cały zestaw ruchów z jej strony.
- Kobiety, które mają ponadnormatywny pociąg seksualny, etykietuje się nimfomanią.
- Nie wierzę w miłość absolutną.
- Pierwsze spojrzenie może być analizowane przez kobietę w kontekście przydatności mężczyzny na ojca.
- U mężczyzn jest początek flirtu i jego koniec. Mężczyzna chce mieć z kobietą seksualny kontakt. Natomiast kobiety prowadzą flirt, kiedy chcą się dowiedzieć, jak długo mogą utrzymać zainteresowanie własną osobą.
[edytuj] To miał być tylko jeden raz. Nie udało się. To typowe dla mężczyzny, ksiazka.net.pl, 14 luty 2007
- Emocje, moim zdaniem, nie zależą od medium, które je dostarcza. W każdej korespondencji najważniejsze są słowa. A słowa były na początku i w Biblii, i w e-mailu.
- Magia przyciągania i zachwytu nie przetrwa krótkotrwałej eksplozji, jeśli opiera się ona wyłącznie na hormonach. Jestem zbyt stary, aby tego nie wiedzieć. I zbyt dobrze znam się na chemii.
- Myślenie nie wyklucza emocji. Wręcz przeciwnie. Ja myślę o emocjach. Chcę zrozumieć ich pochodzenie. Stąd tyle chemii i molekuł w moich tekstach.
- Nie mam żadnego zamiłowania do Internetu. Tak samo, jak nie miłuję swojej kuchenki mikrofalowej. Internet ma być i działać. Kropka. Nie zastanawiam się nad tym, tak samo, jak nie podziwiam faktu, że w gniazdkach z prądem jest prąd lub że kuchenka podgrzewa moją zupę.
- Zobacz też: Internet
[edytuj] Inne
- Boże, pomóż mi być takim człowiekiem, za jakiego bierze mnie mój pies.
- Źródło: Strona domowa WWW
- Nie w porę może przyjść czkawka, okres, śmierć lub sąsiadka. Ale nie miłość.