Józef Michalik

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Józef Michalik (ur. 1941) – polski duchowny rzymskokatolicki, arcybiskup metropolita przemyski, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski (2004–2014).

A Ą B C Ć D E Ę F G H I J K L Ł M N Ń O Ó P Q R S Ś T U V W X Y Z Ź Ż

Józef Michalik

A[edytuj]

  • (…) ani społeczeństwo, ani tym bardziej Kościół, nie jest sumą jednostek, ale rodzajem organizmu, w którym istotną rolę pełnią większe i mniejsze grupy współdziałające ze sobą. (…) Teologiczna koncepcja apostolstwa stowarzyszonego, wspólnotowego jest o tyle ważna, że staje się „znakiem komunii i jedności Kościoła w Chrystusie” (DA 18).
    • Źródło: wykład Stare i nowe w duszpasterstwie młodzieży, Zakopane, styczeń 1991.

B[edytuj]

  • Bardzo dobrze, że Radio Maryja jest, że działa, że broni rodziny, zasad, prawdy o Panu Bogu i człowieku w planach Bożych.

C[edytuj]

  • Cel oskarżenia był chyba inny niż dobro dziecka i religii, skoro [Lucyna Krawiecka, składająca doniesienie] w rozmowie żadnych nazwisk nie zgodziła się podać, szermując ogólnymi zarzutami. W krótkim czasie pojawił się kolejny ambasador w/w kobiety, brat zakonny, dosyć dziwny, augustianin, z takimiż zarzutami, ale również nie zgodził się ujawnić nazwisk rzekomo pokrzywdzonych dzieci.
  • Choćby to, że krzyż został upolityczniony przez dwie, lub więcej, orientacje polityczne. Stał się narzędziem przetargu. Okazało się też, że naród myśli zupełnie inaczej niż ludzie, którzy są dzisiaj u władzy. Ale narodu nikt nie chce słuchać. (…) To nie Episkopat spowodował ten konflikt i nie Episkopat go rozwiąże. Mogą to zrobić tylko prezydent i zainteresowani liderzy opozycyjnych partii.
  • Chrześcijaństwo to wierność sumieniu aż do końca.
    • Źródło: kazanie podczas Diecezjalnego Dnia Młodych, Zielona Góra, 8 kwietnia 1990
  • Człowiek mądry w takiej sytuacji opiera się na faktach, a nie na teoriach [o zamachu], zaś człowiek sumienia rozważa każde słowo i troszczy się, aby nie naruszało prawdy. Żeby o kimkolwiek, największym nawet wrogu, powiedzieć tak mocne słowa, trzeba znać fakty, mieć pewność. Tymczasem tej pewności nie ma. Dlatego ci, którzy posługują się takimi teoriami i hasłami, robią sobie i tragedii smoleńskiej największą szkodę! I to trzeba im powiedzieć: robią krzywdę tragedii smoleńskiej, bo na tym etapie trzeba ograniczyć się do poszukiwań i badań. Można mieć postulaty, żądać powołania takich czy innych międzynarodowych komisji i dochodzeń, ale dopóki nie przyniosą one efektów, nie wolno używać zbyt mocnych słów, bo w ten sposób robi się krzywdę prawdzie i w niewłaściwą stronę ukierunkowuje się ból osób oraz myślenie całego społeczeństwa. Trzeba też pamiętać, że w katastrofie smoleńskiej nie zginęli przedstawiciele jednego tylko nurtu politycznego, ale różnych środowisk. Pamięć ofiar Katynia chcieli uczcić wszyscy. W tej sprawie trzeba lać oliwę na wzburzone morze, nie zaś dolewać jej do ognia.

D[edytuj]

  • Do heroizmu dojrzewa się codziennie, wypowiadając z coraz pełniejszym zrozumieniem słowa zrodzone w sercu, w kontakcie z żywym Słowem Bożym, przekraczając barierę spojrzenia wiarą na każde z szarych wydarzeń. Bez szczególnej łaski Ducha Świętego heroizm wiary i miłości jest jednakże niemożliwy.
    • Źródło: Przypatrujcie się bracia, wierze Waszej, Korczyna, 1999

G[edytuj]

  • „Gazeta Wyborcza” przez wiele tygodni naruszała prawo Polaków do prawdy i godności. Powtarzała, wbrew okolicznościom i faktom, wyimaginowane liczby ofiar strasznego barbarzyństwa, zacierała też fakt zniewolenia Polaków przez terror okupanta i obecność uzbrojonych hitlerowców, strzelających do biednych, wystraszonych ofiar. W zbiorowej mogile znaleziono ponad 80 łusek po pociskach. A jak sprawdzić, czy niektóre z nich nie dosięgły także Polaków? W ostatnich dniach kolejni Polacy zostali odznaczeni medalami za ratowanie Żydów. Przy tej okazji ambasador Izraela, który wraz z rodzicami uratowany został przez Polaków, dał wyraz swojej wdzięczności. Ekshumacja w Jedwabnem przyznała rację profesorom Strzemboszowi i Nowakowi. Redakcja Gazety podjęła zatem działania próbujące oszukać czytelnika. Teraz teksty panów redaktorów przypominają nieco zachowanie piromana, który podpalił dom, a potem jako pierwszy woła o pomoc i udaje wielce zaangażowanego w akcję gaszenia pożaru.

I[edytuj]

  • Ile jest ran w dziecięcych sercach, w dziecięcych życiorysach, kiedy rozchodzą się rodzice. Dzisiaj nikt nie mówi o rozwodzie, że to jest krzywda dla dziecka. (…) Wiele tych molestowań udałoby się uniknąć, gdyby te relacje między rodzicami były zdrowe. Słyszymy nie raz, że to często wyzwala się ta niewłaściwa postawa, czy nadużycie, kiedy dziecko szuka miłości. Ono lgnie, ono szuka. I zagubi się samo i jeszcze tego drugiego człowieka wciąga. (…) Dzisiaj otrzymujemy z instancji międzynarodowych światowych instrukcję, że mamy zaczynać informację, czy wprowadzenie w życie seksualne dziecka, w przedszkolach. To jest horrendalna rzecz (…).

J[edytuj]

K[edytuj]

  • Kościół potrzebuje nie tylko teologów, ale świętych! Nie jest ważną rzeczą, czy katolicy zostaną tradycyjni czy postępowi, ale czy zdobędą się na to, aby zachować wierność krzyżowi aż do męczeństwa włącznie, czy w centrum myślenia i działania postawią krzyż z wszelkimi jego konsekwencjami.
    • Źródło: Przypatrujcie się bracia, wierze Waszej, Korczyna, 1999

M[edytuj]

  • Myślę, że państwo są równie rozczarowani, jak i ja.
    • Opis: komentarz po ponownym wyborze arcybiskupa Michalika na przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski.
    • Źródło: tvn24

N[edytuj]

  • Naród jest otwarty na większe wartości: patriotyzm, gotowość ofiary, poczucie honoru, godność. A ponieważ są w Polsce środowiska z pewną gazetą na czele, które te wartości od lat depczą i wyśmiewają, to ktoś się musi za tym narodem upominać. To jest obowiązek wszystkich uczciwych Polaków. (…) Ta gazeta ma 20 lat. Sądzi pani, że rozumie świat lepiej niż Kościół, który ma 2000 lat?
  • Niestety, bez ascezy, bez pracy nad sobą prędzej czy później będziemy skazani na grę naszych namiętności. Asceza praktykowana z miłości, to właściwie codzienny, powolny, systematyczny i trwały rozwój wiary, to droga do coraz większej intymności z Bogiem i ludźmi, to sposób na naprawdę niezwykle skuteczne duszpasterstwo.
  • Nowa ewangelizacja, o której się dzisiaj tyle mówi, to nie kolejna akcja, ale wysiłek długofalowy, ku wzmocnieniu wiary, odkryciu Ewangelii, przyjęcia jej na serio w moim i naszym życiu.
    • Źródło: Przypatrujcie się bracia, wierze Waszej, Korczyna, 1999

O[edytuj]

P[edytuj]

R[edytuj]

  • Radio Maryja pogłębia wiarę, uczy modlitwy i do niej mobilizuje, budzi społeczną odpowiedzialność, wyprowadza ludzi z bezczynności, z apatii. I dlatego pełni ważną funkcję religijną i społeczną. (…) Radio Maryja ma tylko jedną wielką „wadę”, z której na pewno nigdy się nie poprawi: nie jest „Tygodnikiem Powszechnym”.

W[edytuj]

  • Wiara ukazuje cel życia, obowiązujący we wszystkich okolicznościach. Jest nim Bóg – albo Go przyjmiesz całym sobą i na zawsze, albo Go na zawsze stracisz.
    • Źródło: Przypatrujcie się bracia, wierze Waszej, Korczyna, 1999
  • Wszyscy dochodzimy powoli do przekonania, ze nie wystarcza już katolicyzm z metryki chrztu, nawet ten z wigilii i pasterki, kiedy wszyscy przystępują do Komunii Św. Martwy będzie i niepełny bez uruchomienia czegoś, co porusza na co dzień, wewnętrznie pozwala przeżywać ból, wątpliwości czy wyzwolenie z ciężaru duchowego.
    • Źródło: Przypatrujcie się bracia, wierze Waszej, Korczyna, 1999

Ż[edytuj]

  • Żeby głosić kłamstwo, trzeba systemu – profe­sorów, gazet, ideałów, promowanych bohaterów prasowych, itd. Ale żeby głosić prawdę, wystarczy jeden człowiek.
    • Źródło: „Polonia Christiana” nr 17, listopad-grudzień 2010.

O Józefie Michaliku[edytuj]

  • Abp Michalik stanął po stronie owego księdza, bo jest przekonany, że stawiane mu zarzuty są niesprawiedliwe. (…) Do dzisiaj trwają spory o to, czy abp Michalik właściwie się wtedy zachował. Trzeba jednak dodać, że inne przypadki rozwiązał w sposób, które nie budzą wątpliwości, więc nie można go oceniać jedynie na tle Tylawy.
  • Afera, jaka wybuchła wokół wypowiedzi abp. Michalika, pokazuje, że i w Polsce wpływy masonerii nie są zupełnie bez znaczenia. Gdyby bowiem tak było, to nie pojawiłoby się nagle aż tylu obrońców jej dobrego imienia przed jednym pokazującym prawdę arcybiskupem. Dobrze zatem, że metropolita przemyski napisał to, co napisał. Dzięki temu wiadomo przynajmniej, kto i z jakim zaangażowaniem jest gotów bronić jednego z najgroźniejszych wrogów Kościoła.
    • Autor: Tomasz Terlikowski, Mili panowie w fartuszkach, „Gazeta Polska”, 29 lutego 2012.
  • Nie było agitacji politycznej w przemówieniach polityków, niestety natomiast przewodniczący Episkopatu arcybiskup Józef Michalik wykorzystał ten czas żałoby, by swoimi ocenami moralnymi agitować faktycznie na rzecz jednej partii.
  • Niezgodne z prawdą jest stwierdzenie, że „Kościół instytucjonalny kryje przestępstwa” i że „Abp Michalik przez lata krył księdza, który molestował małe dziewczynki”. W rzeczywistości było tak, że żona księdza greckokatolickiego Lucyna K. w pierwszej i jedynej rozmowie z Arcybiskupem Przemyskim, informując go o nadużyciach w parafii Tylawa odmówiła podania nazwisk molestowanych dzieci lub ich rodziców, co uniemożliwiło sprawdzenie ewentualnych faktów. W tej rozmowie zaprzeczyła także, że oskarżany przez nią proboszcz miał molestować jej córkę (koniecznie trzeba spytać czy podtrzymała to oświadczenie w Sądzie?!). W takiej sytuacji, mając na uwadze prawo do dobrego imienia, Arcybiskup Przemyski w czasie tegoż spotkania ustalił z nią i zachęcił, aby przekazała sprawę do prokuratury. W ciągu dwóch dni p. Lucyna K. powiadomiła o sprawie zarówno „Gazetę Wyborczą” (!!), jak i prokuraturę.
  • No oczywiście, bo Michalik jest taki sam, Michalik jest taki sam, jest takim samym chamem jak Rydzyk, no taka jest prawda.
  • Po wielu latach kluczenia, zwodzenie, zawieszania sprawy i oczerniania osób, które zdecydowały się postawić tamę zbrodniczej działalności proboszcza z Tylawy – zapadł wyrok sądowy. Sąd uznał, że oskarżony jest winien. Przez lata brał dziewczynki na kolana, wkładał ręce pod bluzkę i dotykał piersi… (…) Sędzia zwrócił również uwagę na poważne zaniedbania metropolity przemyskiego. (…) Wciąż liczę na to, że arcybiskup Michalik zachowa twarz i dotrzyma słowa danego przed rokiem, że z załatwieniem sprawy, czeka na wyrok. Jeśli jednak nie – to mam nadzieję, że zainterweniuje Stolica Apostolska i złoży z urzędu człowieka, który, w takiej sytuacji, nie powinien być metropolitą…
  • Wrogowie Kościoła mogą jechać na urlop, gdy tylko abp Józef Michalik – przewodniczący Episkopatu – otwiera usta.