Józef Życiński

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Józef Życiński

Józef Mirosław Życiński (1948–2011) – arcybiskup metropolita lubelski, profesor filozofii, teolog.

  • Czasem mamy pesymistów, którzy nam mówią: „Żegnamy dziś ostatniego prawdziwego Polaka”. I mówię wtedy: „Ma pan tu numer do pana Bartoszewskiego, proszę zadzwonić i przeprosić go za to, co pan powiedział”.
  • Gdyby kryteria lustracyjne LPR zostały uwzględnione w Ewangelii, nie byłoby różnicy między zdradą Judasza a zaparciem się Piotra czy nawet drzemką Apostołów w Ogrójcu.
    • Źródło: „Gazeta Wyborcza”, 14 lutego 2005
  • Ja się obawiam, że cudownej metody odbłacania, to nikt z nas nie ma.
    • Źródło: Radio Zet, 21 lutego 2005
  • Jeśli Matka Boża jest od wygrywania wyborów, to równie dobrze można jej powierzyć zawody sportowe i wszystkie konflikty światowe.
    • Opis: podczas homilii.
  • Katolicy, którzy płacą składki na NFZ, będą dofinansowywać pośrednio zabijanie embrionów, co jest sprzeczne z ich poglądami. Tego typu propozycja nigdy nie może być zaakceptowana.
    • Źródło: „Trybuna”, 30 listopada 2007
  • Kremówki tak, encykliki nie.
    • Opis: po śmierci Jana Pawła II o podejściu Polaków do dorobku papieża.
  • Kupić szampon czy pastę do zębów nie jest wielkim wydarzeniem w życiu biskupa.
    • Źródło: „Gazeta Wyborcza”, 3 stycznia 2005
  • Ludzie dzisiaj po prostu urządzają sobie życie bez Boga. Nie wierzę, że jak zniesiemy celibat albo zaczniemy wyświęcać kobiety, to zacznie się sielanka z pełnymi kościołami.
    • Źródło: wywiad Aleksandry Klich, Rozmowa, którą przerwała śmierć, „Gazeta Wyborcza”, 12–13 lutego 2011
  • Mimo wszystko nie tracę nadziei, że dogonimy Afrykę.
    • Źródło: „Gazeta Wyborcza”, 13 czerwca 2005
  • Najłatwiej byłoby przyjąć, że hitlerowcy wyszli z teutońskiej kniei, leninizm zaś wyrósł wśród dzikich stepów Azji. Tymczasem podobne interpretacje byłyby przejawem strusiej polityki. Nie wolno metafizyki ludobójstwa sprowadzać do poziomu psychopatycznych działań malarza amatora z Braunau. Nie wolno udawać, że wszystko tłumaczą patologiczne cechy osobowości Józefa Dżugaszwili. Trzeba pamiętać, iż szaleńcze wizje wywoływały swego czasu entuzjazm w kręgu intelektualistów w różnych szerokościach geograficznych. W kręgu tych entuzjastów byli znani z niezależności profesorowie, szanowani nobliści, powszechnie znani twórcy o wielkich nazwiskach. Kilku z nich miało potem odwagę przyznać się do błędów i ocenić krytycznie swój romans z totalitaryzmem. Reszta nie próbowała nawet tłumaczyć, jakie mechanizmy sprawiły, że fascynacja barbarzyństwem była tak wysoko notowana w kręgach pretendujących do miana współczesnej awangardy.
    • Źródło: Pięć dialogów
  • Nazywanie generała Kiszczaka człowiekiem honoru urąga semantyce języka polskiego.
    • Źródło: „Gazeta Wyborcza”, 14 maja 2004
  • Nie dzielmy świata na opętanych i nieopętanych, bo to prowadzi do leninowskich koncepcji, gdzie siły postępu walczyły z ciemnogrodem.
    • Źródło: „Gazeta Wyborcza”, 3 stycznia 2005
  • Nie widzę związków przyczynowych między polską obecnością w Iraku, a spacerami po krużgankach.
    • Źródło: „Gazeta Wyborcza”, 3 stycznia 2005
  • Nie występuję w roli cierpiętnika. Nie mam jednego wielkiego krzyża. Mam natomiast codzienną porcję krzyżyków, kiedy trzeba podejmować trudne decyzje, które mogą zranić człowieka. Nie mniej realna od nich jest jednak radość, którą mogę dzielić z bliskimi. Czymś zaś najważniejszym jest poczucie sensu tego, co robię. Cieszę się z niego zarówno jako filozof, jak i ksiądz.
    • Źródło: rozmowa z Dariuszem Zaborkiem, Nie występuje w roli cierpiętnika, „Duży Format”, 20 grudnia 2004
  • Obawiam się, że administracyjny zakaz noszenia chust to ośmieszanie idei rewolucji francuskiej. Sprowadzanie ich do poziomu: „wolność, równość, konfekcja”.
    • Opis: o zakazie noszenia chust we francuskich szkołach przez uczennice muzułmańskie.
    • Źródło: „Gazeta Wyborcza”, 14 maja 2004
  • Rozmawiając z tymi, którzy stają bezradni, bo nie dysponują żadnymi dowodami niewinności, mimo woli kojarzę sobie rok 1968, kiedy to grono aparatczyków z PZPR rezerwowało dla siebie kompetencje do rozstrzygania, kto jest prawdziwym Polakiem. Ci, których władza uznała za Żydów, nie byli w stanie wykazać swej polskości. Jaką merytoryczną polemikę można było zresztą podjąć z Władysławem Gomułką, gdy w swym osławionym wystąpieniu informował, że Janusz Szpotański to „człowiek o moralności alfonsa” natomiast wobec Pawła Jasienicy formułował zarzut współpracy ze służbami specjalnymi? Kiedy zniknie z polskiej kultury ten styl Pierwszych Sekretarzy? Syndrom Jasienicy ma swe liczne odpowiedniki w pomówieniach obecnej epoki. Wystarczy przypomnieć choćby listę Macierewicza, gdzie logiką (if any) podejrzeń objęto ludzi tak zasłużonych jak prof. Wiesław Chrzanowski, więziony w stalinowskich czasach. Patrząc na podobną praktykę bezpodstawnych oskarżeń uzasadnionych jedynie esbeckim raportem, trzeba konsekwentnie stawiać pytanie: jak często musimy powtarzać praktyki, w których dominuje zawadiacki styl budowniczych Nowej Huty?
    • Źródło: Prawda historii a humanizm Ewangelii, „Tygodnik Powszechny”, 15 stycznia 2007, za: „Gazeta Wyborcza”
  • To mówienie obcym językiem. Walentynowicz występuje w roli ostatniego Mohikanina cywilizacji nienawiści.
    • Opis: komentarz do reakcji Anny Walentynowicz na opublikowanie teczki przez Lecha Wałęsę.
    • Źródło: gazeta.pl
  • U osób, u których doświadczenie tragedii nie idzie w parze bądź z zaangażowaniem modlitewnym, bądź ze świadectwem kultury solidarności, natychmiast rodzi się potrzeba znalezienia kozła ofiarnego. Teoria spisku jest najprostszym wyjaśnieniem dla niektórych środowisk. (…) Takie reakcje, niezależnie od tego, czy występują w Ameryce, czy u nas, są wyrazem głębokich kompleksów.
  • W ojczyźnie Jana Pawła II narodową filozofią nie może stać się nihilizm, w którym wycina się wszelkie autorytety w imię osobistych kompleksów i uprzedzeń.
    • Źródło: Budujmy mosty zamiast okopów, „Gazeta Wyborcza”, 11 lutego 2011 (tekst z 2007)
  • Wiele osób nie jest zorientowanych, o co chodzi w transplantacji. Dostałem list od wiernych z chełmskiego, którzy twierdzili, że jest niezgodna z nauką Jana Pawła II. Wyjaśniałem im, że się mylą i dostałem przeprosiny. Jeśli dojdzie do przekłamania w informacji, powstanie efekt Ziobry prowadzący do wniosku, nie należy się poświęcać, bo lekarze mordują chorych na narządy. Przeszczepy są zgodne z religią chrześcijańską, są aktem miłości bliźniego.
  • Wrażliwość sumień i szacunek dla godności człowieka pozostaną dla następnych pokoleń świadectwem nie mniej wymownym niż zapiski zachowane w archiwach dawnej SB. Musi więc niepokoić sytuacja, gdy parlament zdaje się okazywać większe zainteresowanie nominacją Jezusa na króla Polski niż troską o podstawowe prawa osoby ludzkiej, wyrażane choćby w prawie do dobrego imienia
    • Źródło: Prawda historii a humanizm Ewangelii, „Tygodnik Powszechny”, 15 stycznia 2007, za: „Gazeta Wyborcza”
  • Zadaniem kapłana nie jest zatapianie żadnych partii tylko głoszenie Jezusa Chrystusa i ukazywanie ideałów Królestwa Niebieskiego.
    • Źródło: Radio Plus, 26 września 2005
  • Zwolnienie z ocen moralnych niektórych resortów przez ich wyjęcie spod lustracji wyraźnie się mści już dziś. Przecież wielu sędziów i prokuratorów, którzy czują się bezkarni, bo nikt ich nie może rozliczyć za wcześniejsze działania, demonstruje dziś spektakularne lekceważenie prawa. Jeśli o praworządność bardziej się troszczą dziennikarze niż niektórzy pracownicy resortu sprawiedliwości, jest to skutkiem zbyt liberalnego podejścia do rozliczeń.
    • Źródło: „Gazeta Wyborcza”, 14 maja 2004

O Józefie Życińskim[edytuj]

  • Był człowiekiem wiary ewangelicznej i odwagi rzadko spotykanej; był człowiekiem najwyższej klasy intelektualnej i prawości niepospolitej. Był pokorny wobec wartości chrześcijańskich i niepokorny wobec możnych tego świata. (…)
    Był mądrym kapłanem i wspaniałym obywatelem Rzeczypospolitej rogatych dusz.
    Nadto był człowiekiem miłosierdzia i dialogu z inaczej myślącymi.
    Takim – pogrążeni teraz w bólu po śmierci kogoś bliskiego – będziemy Go zawsze pamiętali.
  • Józef Życiński jako uczestnik życia publicznego w Polsce był kłamcą i łajdakiem. Łajdactwem nazywam przyczynianie się do szerzenia zamętu wśród bliźnich i rodaków, zamętu w sprawach kluczowych w płaszczyźnie politycznej, społecznej, w świeckim wymiarze dziejów. Łajdactwem było perfidne oszukiwanie opinii publicznej w sprawach lustracyjnych.
  • Każde dziecko nad Wisłą wie, że żaden polski duchowny nie zwalcza lustracji tak twardo jak abp Józef Życiński.
  • Kościół, także lubelski stracił swojego pasterza, ale patrząc na to czysto po ludzku, stracił człowieka olbrzymiej inicjatywy i odwagi. (…) Arcybiskup Życiński miał świadomość swojej funkcji, ale nie przeszkadzała mu ona w budowaniu ludzkich relacji, na przykład odwiedzał chorych księży.
  • Nagła śmierć arcybiskupa Józefa Życińskiego jest wielkim ciosem dla Kościoła katolickiego w Polsce. Kościół stracił jednego ze swoich najwybitniejszych synów. Arcybiskup Życiński był nie tylko pasterzem Kościoła, ale także przenikliwym myślicielem, teologiem i filozofem. Zostanie zapamiętany jako wybitna osobowość, otwarta na współczesny świat, a zarazem silnie osadzona w tradycji.
  • Odczuwam szczególną wdzięczność dla Józefa Życińskiego za unikalną inicjatywę, którą podjął w swojej diecezji od razu po objęciu funkcji arcybiskupa. Zaczął mianowicie jeździć po miasteczkach swojej diecezji, by ceremonialnie pójść na cmentarz żydowski i symbolicznie opłakać Żydów, którzy padli ofiarą wojennej Zagłady. Jednym z jej wymiarów jest to, że po tych ofiarach w miejscu, gdzie żyły od pokoleń, nie miał kto odprawić żałoby. (…)
    Teraz ja go opłakuję.
    • Autor: Stanisław Krajewski, współprzewodniczący Polskiej Rady Chrześcijan i Żydów, „Gazeta Wyborcza”, 11 lutego 2011
  • Otwieram „Gazetę Wyborczą”, a tam Życiński, otwieram „Rzeczpospolitą” – tam Życiński. Włączam radio – Życiński, włączam telewizję – Życiński. Idę odprawiać mszę i aż się boję otworzyć tabernakulum.
    • Opis: żart opowiedziany przez jednego z księży na zebraniu przy arcybiskupie według relacji Stefana Wilkanowicza.
    • Źródło: Aleksandra Klich, Człowiek niebywały, „Gazeta Wyborcza”, 11 lutego 2011
  • Rzeczywiście jego teczki: personalna i pracy zostały zniszczone. Zachowały się jednak materiały ewidencyjne potwierdzające, że arcybiskup Życiński został zarejestrowany jako TW „Filozof”. Być może nie uważał swoich kontaktów z SB za tajną współpracę.
  • Szanowny Arcybiskupie, precz z fałszywą skromnością. Nasi duchowni nie gorsi. Też potrafią molestować i gwałcić. Dorosłych i dzieci. I robią to wcale nie rzadziej i nie mniej brutalnie niż ich zagraniczni kumple. Różnica w tym, że wciąż czują się bezkarnie i nie chcą przepraszać, bo mają wsparcie dostojników Kościoła. Takich, jak pan. Wstyd mi za pana, panie Życiński, i za panu podobnych. Przestańcie wreszcie odwracać pedofila ornatem. Ksiądz pedofil to taki sam przestępca, jak świecki pedofil. Albo i gorszy.
    • Autor: Joanna Senyszyn, blog Joanny Senyszyn
    • Opis: w związku z wypowiedzią abpa Józefa Życińskiego o tym, że problem pedofilii kleru dotyczy „odległych rejonów Irlandii czy Ameryki”.
  • To jest wielka tragedia dla całego Kościoła chrześcijańskiego. To był człowiek wielkiego formatu, a jednocześnie otwarty na ekumenizm.
    • Autor: arcybiskup Abel, zwierzchnik prawosławnej diecezji lubelsko-chełmskiej, „Gazeta Wyborcza”, 11 lutego 2011
  • To również trzeba powiedzieć pełnym głosem: Radio Maryja, Telewizja Trwam i „Nasz Dziennik” sączą od lat truciznę, nazywając to ewangelizacją. Ta trucizna jest tym bardziej jadowita, że jej rozprzestrzenianie popiera wielu biskupów. Tylko nieodżałowany abp Józef Życiński miał odwagę publicznie powiedzieć, że te dzieła są dalekie od chrześcijaństwa i wypędzają ludzi z Kościoła. Jestem przekonany, że wielu biskupów podziela stanowisko abp. Życińskiego, ale milczą.
  • Wielu duchownych, szczególnie wysokiej rangi, stara się wpływać na nasze życie publiczne. Niektórzy z nich, jak np. arcybiskup Józef Życiński, wprost podważają sens lustracji.