Andrzej Rzepliński

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Skocz do: nawigacja, szukaj
Andrzej Rzepliński

Andrzej Rzepliński (ur. 1949) – polski sędzia, profesor Uniwersytetu Warszawskiego, kierownik Katedry Kryminologii i Polityki Kryminalnej IPSiR, od 2010 do 2016 prezes Trybunału Konstytucyjnego.

  • Błagam Państwa, żebyśmy robili wszystko co możemy i powinniśmy, a może więcej, aby nie dać wyprowadzić Polski z Europy.(...) Jeszcze raz proszę wszystkich adwokatów w Polsce, abyśmy bardzo dbali o to, także poprzez Wasze dobre kontakty z adwokatami w innych państwach unijnych, o to, aby Polska nie była wschodnią Europą.
  • Kolejny etap zawłaszczenia państwa we wszystkich jego obszarach, zaboru państwa polskiego przez jedna partię, a w zasadzie jednego człowieka. Jeżeli ta reforma będzie wdrożona, a grozi nam, że będzie, tak na 99 procent, to będzie oznaczało, że w ciągu kilku lat minister sprawiedliwości wychowa sobie korpus sędziów posłusznych, gotowych strzelać obcasami przed urzędnikami państwowymi, czy również partyjnymi.
  • Nie ustąpię ze stanowiska (...) Sędzia, który myśli o zrzeczeniu się tylko dlatego, że próbują zniszczyć jego niezawisłość, prezes Trybunału, który myślałby o zrzeczeniu się funkcji prezesa wtedy, gdy chcą zniszczyć niezależność Trybunału to znaczyłoby, że nigdy nie miałem osobowości sędziego.(...) To znaczyłoby, że ofiara, która jest okładana kijem bejsbolowym, w pewnym momencie zaczyna wołać, że sprawca ma rację i proszę bić jeszcze mocniej (...) Tu nie chodzi o mnie osobiście. Tu chodzi o status sędziego i Trybunału Konstytucyjnego. W takich toksycznych, wrogich okolicznościach rezygnacja byłaby głupotą. Nie mówię tego z satysfakcją czy dumą, ale na mnie zwrócone są oczy wszystkich, ponad 10 tys. sędziów. Co oznaczałaby moja rezygnacja? Że jestem tchórzem. Człowiekiem, który dla własnej wygody pierwszy schodzi z okrętu.
  • Nie wykluczam takiej możliwości. Bo jeżeli można było próbować rozwalić sąd konstytucyjny tylko dlatego, że ktoś ma fobię, że nie jest w stanie – od zawsze – zaakceptować czegoś tak niezależnego i równorzędnego jak sąd konstytucyjny, to wszystko jest możliwe.
    • Opis: odpowiedź na pytanie Tomasza Kwaśniewskiego: „Serio się pan spodziewa, że trafi do więzienia?”.
    • Źródło: Rzepliński przekraczający granice, wszelkie. Z prof. Andrzejem Rzeplińskim rozmawia Tomasz Kwaśniewski, „Gazeta Wyborcza”, 24–25 września 2016, s. 16.
    • Zobacz też: kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego w Polsce
  • Oni nie traktują poważnie naszego państwa (...). To jest dla nich swoiste żerowisko na stanowiska, na władzę. Na absolutną, osobistą władzę (...). Mamy kontrrewolucję, ostry marsz w kierunku samodzierżawia, władzy jednostki.(...) Ona [Konstytucja 3 Maja] wyraźnie wprowadziła trójpodział władzy. Ówcześni twórcy naszej konstytucji napisali, że [sądownictwo] to ma być władza niezawisła i odrębna. A tego już nie ma, to jest bolszewizacja struktur państwa w kierunku władzy jednostki, bez odrębnej władzy sądowniczej (...). To jest dla mnie realna Targowica. To jest parcie na Wschód. Tak jak wtedy, gdy zdrajcy parli na Wschód pod parasol rosyjski.
  • Porównanie do Josefa Mengele nikogo nie razi, a porównanie przesłuchań CBA do stalinowskiego „konwejera” nagle powoduje, że jesteśmy estetami.(...) Można powiedzieć, że to próba zastraszenia sędziego. Myślę, że w przypadku sędziego Tulei to będzie próba w stu procentach nieudolna. Przez cztery lata procesu nikt nie zgłaszał żadnej uwagi krytycznej wobec sposobu prowadzenia rozprawy przez sędziego Tuleyę, więc prawdopodobieństwo, że proces był prowadzony zgodnie ze wszystkimi standardami konstytucyjnymi, jest bardzo wysokie.

O Andrzeju Rzeplińskim[edytuj]

  • Nie jest politykiem prof. Rzepliński, co mu zarzucają władze, nie prowadzi polityki. Prezes Rzepliński jest konsekwentnym obrońcą ładu konstytucyjnego. Stara się powstrzymać pełzający zamach na porządek konstytucyjny. Stara się powstrzymać bezprawnie dokonywaną zmianę ustroju politycznego Polski z demokratycznego państwa prawa na ustrój niekontrolowanej sejmokracji z niekontrolowanym jednoosobowym politycznym ośrodkiem decyzyjnym
  • Pan sędzia Biernat i pan prezes Rzepliński doprowadzili do sytuacji, w której konieczna jest wypłata olbrzymich ekwiwalentów za niewykorzystany urlop. To oni nie korzystali ze swoich urlopów. To pan prezes Biernat podjął też decyzję o wypłacie ekwiwalentu dla prezesa Rzeplińskiego, czyli uznał, że zaległy urlop należy się i że na tej podstawie ma mieć wypłacony ekwiwalent. Ja tego tematu nie będę podtrzymywała i proszę o uznanie mojej decyzji. Uważam, że jest ona zgodna z prawem.