Własność

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Własność – to najszersze, podstawowe prawo rzeczowe, pozwalające właścicielowi korzystać z rzeczy i rozporządzać nią z wyłączeniem innych osób.

  • A u tych wszystkich wierzących było jedno serce i jedna dusza i nikt z nich nie nazywał swoim tego, co posiadał, ale wszystko mieli wspólne… Nie było też między nimi nikogo, który by cierpiał niedostatek, ci bowiem, którzy posiadali ziemię albo domy, sprzedając je, przynosili pieniądze uzyskane ze sprzedaży i kładli u stóp apostołów; i wydzielano każdemu, ile komu było potrzeba.
  • Albo prywatna własność środków produkcji, albo głód i nędza dla wszystkich.
    • Entweder Sondereigentum an den Produktionsmitteln, oder Hunger und Elend für Alle. (niem.)
    • Autor: Ludwig von Mises, Liberalizm w tradycji klasycznej, tłum. Szymon Czarnik
  • Chociaż własność prywatna uważana jest za kategorię naturalną i uniwersalną, w rzeczywistości, biorąc pod uwagę całość ludzkiej historii (z prehistorią włącznie), a zwłaszcza kultury pozaeuropejskie, dla których ekonomia nie stanowi najważniejszej rzeczy w życiu, okazuje się ona raczej wyjątkiem niż regułą.
  • Czy własność jest sprawiedliwa? nie! (…) Własność jest największą siłą rewolucyjną jaka istnieje i jaka pozwala przeciwstawić się władzy…
    • Autor: Pierre-Joseph Proudhon, Wybór pism, Warszawa 1974
    • Opis: opinia wygłaszana przez Proudhona w późniejszym etapie życia, kiedy nie liczył on już na całkowitą likwidację państwa i władzy.
  • Moje, twoje. Ten pies jest mój, powiadają dzieci biedaków; to moje miejsce na słońcu. – Oto początek i obraz uzurpacji na całej ziemi.
    • Autor: Blaise Pascal, Myśli, wyd. Księg. św. Wojciecha, Poznań 1921, s. 107, tłum. Tadeusz Boy-Żeleński.
  • Nastawienie skoncentrowane na własności i zysku, z konieczności wywołuje pożądanie – a w istocie potrzebę – władzy. W celu sprawowania kontroli nad żywymi ludźmi musimy używać władzy po to, by przełamać ich opór. Celem utrzymania kontroli nad prywatną własnością zmuszeni jesteśmy używać władzy, aby strzec jej przed tymi, którzy mogliby nam ją zabrać, gdyż podobnie jak my, nigdy nie mają jej dosyć. Pożądanie własności prywatnej tworzy pragnienie stosowania gwałtu w celu rabowania innych w otwarty lub skryty sposób.
  • Nasze osądy są skrajnie nieobiektywne, ponieważ żyjemy w społeczeństwie, którego filarami są własność prywatna, zysk i władza. Możliwość nabywania, posiadania i osiągania zysku to święte i niezbywalne prawa jednostki w społeczeństwie industrialnym. Nieistotne jest pochodzenie własności, fakt zaś posiadania nie nakłada żadnych zobowiązań na właścicieli.
  • Negowanie państwa jest negowaniem tych wszystkich potrzeb społecznych, wskutek których państwo istnieje i tych wszystkich funkcji, które wykonywa jako obrońca praw własnościowych, jako wykonawca sprawiedliwości i jako stróż moralności publicznej.
  • Oburzacie się, że chcemy znieść własność prywatną. Ale w waszym dzisiejszym społeczeństwie własność prywatna jest zniesiona dla dziewięciu dziesiątych jego członków. Istnieje ona właśnie dzięki temu, że nie istnieje dla dziewięciu dziesiątych.
  • Równość, wolność i własność są najpotrzebniejszym i najprostszym wnioskiem z praw człowieka.
  • Są trzy źródła nędzy ludzkiej, zarówno fizycznej jak i moralnej: własność prywatna, państwo i praca przymusowa.
  • Wspólna własność, czyli negacja dzisiejszego ustroju, zlanie jednostki ze społeczeństwem w całej sferze życia zewnętrznego, będąca ekonomicznym celem socjalizmu, jest zarazem rewolucyjnym środkiem do zupełnego wyzwolenia człowieka.
  • Wydawałoby się, że najtrudniejszy dla socjalisty jest przypadek kogoś, kto zaczynał od zera. Ktoś taki uzyskał swój tytuł własności drogą dobrowolnej wymiany od kogoś innego, kto ten tytuł posiadał, a ten ktoś z kolei od kogoś jeszcze innego, itd. Nawet jeśli założymy, że w tym łańcuchu wymian nie było żadnych przypadków rozboju i grabieży (co oczywiście jest nonsensem, w każdym rzeczywistym przypadku prędzej czy później znajdziemy ewidentną grabież), dojdziemy w końcu do osoby, która własności nie uzyskała w drodze wymiany, a która po prostu przywłaszczyła sobie zasoby, które należały wcześniej do wszystkich. Pytanie brzmi: dlaczego akt położenia przez kogoś łapy na zasobach naturalnych i zakrzyknięcie przez tego kogoś „Moje!” miałoby budzić w nas jakiś moralny respekt? Czy „kto pierwszy, ten lepszy” miałoby być jakąś fundamentalną moralną zasadą? I dlaczego w ogóle społeczeństwo musi być podzielone na grupkę posiadaczy i większość zmuszoną do wynajmowania się im do pracy?
    • Autor: Gerald Cohen, Przeciwko kapitalizmowi, wykład w Channel 4, 12 lutego 1986.
    • Zobacz też: kradzież
  • Źródłem rozmaitych przejawów zła w społeczeństwie jest własność prywatna.