Jerzy Vetulani: Różnice pomiędzy wersjami

Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Dodane 196 bajtów ,  10 miesięcy temu
brak opisu edycji
==C==
* Chciałbym żyć w społeczeństwie, w którym tak jak dziś idziemy na ciastko, które przecież też jest szkodliwe, będziemy mogli pójść do kawiarni i zapalić marihuanę.
** Źródło: ''[https://softsecrets.com/pl/2013/04/20/quot-gdybym-mia-amp-322-pantacje-marihuany-quot-vetulani/ Gdybym miał plantację marihuany['', „Przekrój”, 3 grudnia 2012, s. 24–25
 
* Czas oczywiście działa na naszą korzyść. Zakutość łbów powinna ustępować. [Legalizacja marihuany] niewątpliwie musi przyjść. To idzie dokładnie tak samo, jak np. z prawami kobiet do głosowania, suffrage. Wydawało się niemożliwe, i ruszyło – wszystkie kobiety na całym świecie. A my w Polsce akuratnie za cztery lata świętujemy stulecie praw wyborczych dla kobiet. I wszystko to jest zupełnie naturalne. To samo mamy z małżeństwami homoseksualnymi. Świat jednak idzie w kierunku liberalizacji, a te wszystkie strasznie restrykcyjne poglądy, bazujące na pewnie źle odczytanych różnego rodzaju pismach religijnych, ustępują.
==J==
* Ja wolałbym żeby mój wnuk palił marihuanę jak smok, niż żeby siedział przez dwa lata w więzieniu. Zmiany związane z paleniem są odwracalne. Te uczynione przez więzienie już nie.
** Źródło: ''[https://softsecrets.com/pl/2013/04/20/quot-gdybym-mia-amp-322-pantacje-marihuany-quot-vetulani/ Gdybym miał plantację marihuany]'', „Przekrój”, 3 grudnia 2012, s. 24–25
 
* Jak idę przez mój park Krakowski i przechodzę obok grupy młodych ludzi, od których czuć piwem, to obchodzę ich szerokim łukiem. Ale jak czuję trawę, to śmiało wchodzę w środek i czasem zagaduję. Owszem, nadużywanie marihuany powoduje kłopoty z pamięcią, koncentracją, ale to stan krótkotrwały. Nie mówię o skrajnych przypadkach, ale ich jest mało. Mniej niż po alkoholu. Człowiek powinien czasem oderwać się od rzeczywistości, żeby jakoś sobie z nią radzić.

Menu nawigacyjne