Krystyna Krahelska

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Tablica pamiątkowa poświęcona
na ścianie Pałacu Czartoryskich w Puławach

Krystyna Krahelska (1914–1944) – polska poetka, harcerka, pielęgniarka, etnografka, żołnierz Armii Krajowej, uczestniczka powstania warszawskiego.

  • Bardzo trudno powiedzieć: Polska, żeby w słowie powiedzieć wszystko:
    Barwę nieba i wody, woń lasu i żytnie zagony na piasku,
    Patos ciszy i warkot motorów, defilady i słońce na kaskach,
    Cała prostą ludzką codzienność i odświętność. Dalekość i bliskość.
    • Źródło: Polska ze zbioru Wiersze, Warszawa 1978, wyd. PIW
  • Chryste Panie z przydrożnych połamanych krzyży
    Daj nam, Chryste przydrożny, silną wolę życia!
    I daj nam śmierć żołnierską – jeśli umrzeć trzeba.
    Poprzez ciemność i burze daj nam iść najprościej
    Drogą do nowej Polski, drogą do wolności.
  • Gdy przyjdzie dzień odlotu do krainy innej, chcę odlecieć w porywie szczęścia jak ptak, co uciekając z ziemi niegościnnej, ziemię na niebo zamienia.
  • Hej, chłopcy, bagnet na broń!
    Długa droga, daleka, przed nami,
    Mocne serca a w ręku karabin,
    Granaty w dłoniach i bagnet na broni.
    • Opis: Hej, chłopcy, bagnet na broń, pierwsza zwrotka
  • My musimy być mocne i jasne, nam nie wolno płakać, nie wierzyć,
    Bo by ciężej im było – daleko – naszym chłopcom… Naszym żołnierzom.

O Krystynie Krahelskiej[edytuj]

  • Mimo że Kresowianka była silnie związana z Warszawą. Gdy pierwsze bomby leciały na kraj, przyjechała do stolicy, choć matka i ojciec prosili, by tego nie robiła. Krystyna jednak powiedziała, że ma przeszkolenie pielęgniarskie, jest duża, silna i na pewno się przyda w Warszawie. Już 4 września pomagała odgrzebywać zasypanych, kopała rowy przeciwczołgowe, udzielała pomocy rannym, dźwigała ich do punktów szpitalnych. Na rozkaz płk. Umiastowskiego razem z tłumem zrozpaczonej młodzieży opuściła Warszawę. Dwa dni po powrocie do Mazurek musiała uciekać z rodzicami przed Armią Radziecką.
  • Ona nigdy nie lubiła miasta, miasto ją męczyło. I jej ciągle było brak zieleni, w wielu jej wierszach z tego okresu ciągle przewijała się ta nuta, by uciec gdzieś, gdzie jest choć trochę drzew. Zginęła tak, jak sobie wymarzyła. Bo ona upadła nie na bruk, co byłoby dla niej straszne, ona upadła na pole działkowe, leżała wśród słoneczników, kartofli, buraków, na tej ziemi, która dla niej była wszystkim.
  • W 1937 r. rzeźbiarka Ludwika Nitschowa rozpoczyna pracę nad pomnikiem Warszawskiej Syreny. Pozuje jej młoda studentka etnografii, Krystyna Krahelska. Nitschowa zna ją ze spotkań u przyjaciół. Rzeźbiarkę zafascynowała szlachetna, „polska” uroda Krahelskiej. Praca nad pomnikiem trwa dwa lata, uroczystość jego odsłonięcia, z udziałem prezydenta Starzyńskiego, ma miejsce na Wybrzeżu Kościuszkowskim 15 sierpnia 1939 r. Dwa tygodnie później wybucha wojna. Krystyna Krahelska wiąże się z ruchem podziemnym i składa konspiracyjną przysięgę w ZWZ, przyjmuje pseudonim „Danuta”.
  • Wyrzeźbiona przeze mnie twarz Syreny warszawskiej jest twarzą Krystyny zmonumentalizowaną, aby nie było tak łatwo rozpoznać Krysię, chodzącą ulicami, co by Ją może krępowało. Bo chodziła ulicami warszawskimi prosta, wysoka, jaśniejąca uśmiechem wewnętrznej młodzieńczej radości i siły, gotowa na wszystko, co uczciwe, sprawiedliwe i piękne.
Commons-logo.svg

Zobacz też: