Juliusz Paetz

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Juliusz Paetz

Juliusz Paetz (ur. 1935) – arcybiskup senior w archidiecezji poznańskiej.

  • Zaprzeczam wszystkim faktom podawanym w mediach i jednocześnie zapewniam Was, że jest to nadinterpretacja moich słów i zachowań.

O Juliuszu Paetzu[edytuj]

  • Abpa Juliusza Paetza nigdy nie spotkała kara adekwatna do tego, co ma na sumieniu. Obecne zniesienie tych kar, które jednak zostały na niego nałożone, zostanie odebrane przez opinię publiczną jako lekceważenie norm Ewangelii.
  • Abp Paetz czuje się niemal bezkarny, jeździ po Polsce, jest wszędzie przyjmowany, sadzany na honorowych miejscach.
  • Abp Paetz ma wielu zwolenników, również wśród hierarchów poznańskich i kleru, zwłaszcza wśród tych, z którymi miał kontakty osobiste i seksualne.
  • Biskup pedofil to szczyty zła! A on sobie spokojnie siedzi tam, gdzie siedział – nie urzęduje co prawda, nie zarządza diecezją, ale gdzie kara? Gdzie publiczne przeproszenie wszystkich pokrzywdzonych? Tego nie ma!
  • Gdy ileś lat temu powiedziałem na łamach „Rzeczpospolitej”, że w sprawie abp. Paetza wrzód został przecięty, ale ropa w nim została i będzie nadal zatruwać organizm Kościoła poznańskiego, zostałem przez abp. Gądeckiego zaproszony na rozmowę. Tłumaczył mi, że sprawę należy wyciszać, a nie podgrzewać, że księża już to zrozumieli, więc dziennikarze nie mogąc znaleźć nikogo, kto chciałby się na ten temat wypowiadać, poszli do zakonnika Kozackiego, który nie ma wyczucia sytuacji i wyciągnęli z niego niepotrzebne wyznania.
  • Nie pojmuję zatem, jak Watykan mógł podjąć decyzję korzystną dla winnego, przywrócić mu święte uprawnienia. Widać są tam ludzie, którzy uważają, że póki nie ma protestów, nie ma sprawy.
    • Źródło: Jan Turnau, Szczyty zła, „Gazeta Wyborcza”, 17 czerwca 2010.
  • O homoseksualnych skłonnościach arcybiskupa mówiło się w poznańskiej diecezji od dawna. Niektórzy usiłowali drogą perswazji nakłonić go do zaprzestania tego procederu lub do złożenia kościelnego urzędu. Na próżno. Arcybiskup Paetz nie zamierzał ustąpić, sądząc najwyraźniej, że chroni go szata biskupia i wysoka pozycja w Episkopacie. A duchownym wzywającym go do opamiętania zamykał usta.
  • Pracowałem niegdyś na Wydziale Teologicznym UAM, wielu księży to moi byli studenci. Mówili mi, jak abp Paetz przekracza swoją władzę i jak krytycznie oceniali jego postępowanie. Gdyby miał wrócić i objąć – nie daj Boże – władzę w jakiejkolwiek polskiej metropolii, to ci księża, porządni ludzie, zareagowaliby bardzo ostro.
  • Przez długi czas [tę sprawę] pokrywało głuche milczenie mające sprawić wrażenie, jakoby się nic nie stało. Reakcje w formie pisemnych oświadczeń, które pochodzą od współpracowników Waszej Ekscelencji, noszą niestety znamiona klasycznej manipulacji. Tymczasem istnieje przeświadczenie, że mamy tu do czynienia z naganną rzeczywistością (...). Porusza to głęboko środowisko seminaryjne, szerokie kręgi duchownych i świeckich archidiecezjan, a także wiele osób spoza archidiecezji.
  • W Kościele powinna obowiązywać zasada: obroną przeciwko antyklerykalnym atakom jest cnota, a gdy jej zabraknie – prawda.
  • W spokoju żyje też inny bohater seksualnej afery – poznański arcybiskup Juliusz Paetz. Choć media oskarżyły go o molestowanie seksualne seminarzystów, kościół przyjął strategię na przeczekanie. W 2012 r. episkopat zaprosił nawet arcybiskupa na konferencję poświęconą pedofilii w Kościele.
    • Autor: Jacek Pawlicki
    • Źródło: Jak kościół katolicki na świecie radził sobie z aferami pedofilskimi, „Newsweek Polska” 9/2013, s. 33.
    • Zobacz też: pedofilia