Jerzy Stępień

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Jerzy Stępień

Jerzy Stępień (ur. 1946) – polski prawnik, sędzia i polityk, prezes Trybunału Konstytucyjnego.

  • Bo Polak lubi rządy silnej ręki. Pokazał to choćby zamach majowy, kiedy to w ciągu pięciu lat nikt już nie myślał o żadnych protestach, bo protestujących pacyfikowano szybko i skutecznie. Jakąś nadzieję może dawać tylko to, że wciąż tłucze się gdzieś w nas ten duch Solidarności...
  • Jeśli wśród ostatnich nominacji sędziowskich do sądów rejonowych było 100 proc. kobiet, to czy w mechanizmie kreującym sędziów nie ma nieprawidłowości? Słyszę, że sędzią jest 40-letnia kobieta, która mieszka u rodziców, jest panną, wydaje pieniądze tylko na ciuchy i wycieczki zagraniczne, inna, która zajmuje się tylko psami i kotami – czy ci ludzie mogą zrozumieć świat przestępców, zrozumieć ludzi w tarapatach? Nie, chcą po prostu spokojnie pracować i awansować, mieć na lepsze wycieczki czy lepszą karmę dla zwierząt.
    • Opis: o kompetencjach kobiet do zrozumienia świata przestępczego.
    • Źródło: polityka.pl, 15 stycznia 2013.
  • Niezależność sądownictwa, Trybunał Konstytucyjny, Rzecznik Praw Obywatelskich, samorząd terytorialny - to były postulaty I Krajowego Zjazdu Solidarności. Ja byłem delegatem na ten zjazd, byłem nawet przewodniczącym sekretariatu tego zjazdu. Dobrze pamiętam, co myśmy wtedy uchwalali. Czuję się odpowiedzialny za tamtą uchwałę Solidarności. I teraz, kiedy te wartości pierwszej Solidarności są w tej chwili atakowane, to ja nie będę spokojnie patrzył, bez względu na to, jakie mogłyby mnie spotkać konsekwencje. Nota bene, jestem zaszczepiony - półtora roku spędziłem w więzieniu w stanie wojennym, także naprawdę nie boję się represji.
  • Polska od listopada zeszłego roku jest poza granicami państwa prawa. Od momentu, gdy prezydent w nocy podpisał pierwszą, tak zwaną ustawę naprawczą, dotyczącą Trybunału Konstytucyjnego. Odtąd jedynym instrumentem stosowanym przez rządzących jest siła. I mamy do czynienia ze stosowaniem siły w każdej postaci. Oraz z postawą rządzących, że: „mamy wszystko gdzieś, mamy większość”. A to oznacza jedno, że Polska jest w połowie drogi do katastrofy. Jestem pełen najgorszych obaw.
  • To jest powszechny standard w Europie, że wtedy, kiedy zagrożona jest niezawisłość sędziowska czy niezależność sądu, to sędziowie, którzy lepiej od przeciętnego człowieka orientują się we wszystkich mechanizmach - tym bardziej powinni być aktywni i tym bardziej powinni zabierać głos. Ja oczywiście za każdym razem pytam swojego sędziowskiego sumienia, czy nie przekraczam jakiejś granicy. Ale uważam, że nie przekraczam - nawet wtedy, gdy wychodzę na wiec i mówię, jak wygląda sytuacja. To jest mój obowiązek. Co więcej, uważam, że sprzeniewierzyłbym się swojemu powołaniu sędziowskiemu gdybym milczał i spokojnie patrzył na to, co się dzieje - w sytuacji, gdy niszczone jest sądownictwo i kłamie się na prawo i na lewo.
  • Unia wszystkie swoje sankcje przygotowała w formie „miękkiej”. Z założeniem, że we Wspólnocie wszyscy jesteśmy ludźmi cywilizowanymi i pewnych reguł, które ustalaliśmy wspólnie, razem będziemy przestrzegali. Ale te zasady w przypadku obecnej władzy nie znajdują zastosowania. Bo oni weszli na ścieżkę przemocy i, obawiam się, że odwrotu już nie ma.

O Jerzym Stępniu[edytuj]

  • Senat I kadencji opracował projekt Konstytucji, który uwzględniał oparcie organizacji społeczeństwa i państwa na stałych i obiektywnych wartościach. Jego autorami byli m.in. sen. Alicja Grześkowiak i sen. Jerzy Stępień. Niestety ten projekt, ze względu na swoją wymowę nie zyskał szerszego rozgłosu, nie został nawet skierowany do dalszych prac legislacyjnych.