Edyta Olszówka

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Edyta Olszówka

Edyta Olszówka (ur. 1971) – polska aktorka filmowa i teatralna.

Wypowiedzi[edytuj]

  • Ja tam tylko statystowałam. Byłam na drugim roku szkoły teatralnej, a na dodatek miałam sporą nadwagę wynikającą z tego, że niedawno rzuciłam palenie. Byłam chodzącym czołgiem i to właśnie zostało uwiecznione w Psach. Pamiętam, że któregoś dnia do szkoły przyszedł drugi reżyser Psów, który szukał statystów. W ten sposób trafiłam do tego filmu. Bardzo się z tego ucieszyłam, ponieważ byłam i jestem wielką fanką Bogusława Lindy.
  • Jestem (...) aktorką i dla mnie najważniejszy jest sam proces tworzenia roli. Natomiast ja nie mam wpływu na to, jak sceny z moim udziałem zostaną sfotografowane, zmontowane i udźwiękowione. Poza tym odbiór i ocena gotowego filmu zależy od widza. Kiedy film trafia do kin, ja już nic nie mogę zrobić. Z tego powodu niespecjalnie lubię oglądać filmy ze swoim udziałem. Nie masturbuję się swoimi osiągnięciami aktorskimi i szczerze współczuję wszystkim tym, którzy tkwią w takim kanale.(...) Kiedy oglądam film po raz pierwszy, na przykład podczas premiery, to jest to bardzo przyjemne, ponieważ mogę zobaczyć, czy moje wyobrażenie o mojej pracy pokryło się z tym, co zarejestrowała kamera. Potem już raczej do filmów ze swoim udziałem nie wracam, wolę oglądać inne, takie których nie znam.
  • Linda jest strasznie ciepłym i mądrym człowiekiem. Ja tak go odbieram. Jako reżyser stwarza aktorowi, z którym pracuje, znakomitą atmosferę. Daje poczucie bezpieczeństwa, zawsze jest po jego stronie. Tak było ze wszystkimi aktorami pracującymi na planie Sezonu na leszcza. On wytwarza takie ciepło, że chce się dla niego pracować. Poza tym doskonale wie, czego chce i potrafi to sprawnie zrealizować. Konkretnie i szybko. Na planie wszyscy czuli się akceptowani i potrzebni. To naprawdę nieczęsto się zdarza. Linda jest to człowiek o wielkim poczuciu humoru i dystansie do siebie oraz do świata. Jest niewiarygodną osobowością i życzę każdemu aktorowi, żeby mógł pracować tylko z takimi reżyserami. W takiej sytuacji naprawdę nie ma wielkiego znaczenia, jak zostanie odebrany produkt finalny, czyli gotowy film.
  • Nic się w życiu nie zdarza przypadkiem. Ktoś przychodzi do nas z jakąś propozycją i możemy ją przyjąć lub nie. Oczywiście zależy to od naszej decyzji. Jeśli się zgodzimy, to możemy zdobyć nowe doświadczenie nawet jeśli będzie nas to kosztowało czasami trochę bólu, to czasami może się to opłacić. Właśnie w takich kategoriach potraktowałam tę sesję dla Playboya. Pomyślałam, że to odpowiedni moment, żeby to zrobić. Po pierwsze dlatego, że nie chciałabym być fotografowana nago w wieku 40 lat, a po drugie byłam wtedy w takiej sytuacji osobistej, że nie musiałam się przed nikim tłumaczyć ze swojej decyzji, nikogo w ten sposób nie krzywdziłam. Pamiętam, że przed samą sesją aż trzykrotnie chciałam się wycofać. Strasznie się bałam. Faktycznie nie chciałabym tego powtórzyć, bo mnie to nie rajcuje, ale cieszę się, że to zrobiłam, bo mam takie doświadczenie i mogę o tym swobodnie mówić.
  • Ta historia jest żywa, prawdziwa, więc czułam na barkach odpowiedzialność za to, żeby w żaden sposób nie zawieść rodziców i rodzin tych dzieciaków, które zginęły. Podczas pracy na planie musiałam doprowadzać siebie do ekstremalnych stanów emocjonalnych. Film szedł śladami tamtej historii: to była ta sama kostnica, to samo miejsce, gdzie były wyławiane zwłoki, szpital. Po całym dniu zdjęciowym wracałam do hotelu przepłakana, bolało mnie całe ciało. Nie chciało mi się z nikim spotykać, rozmawiać. To były dla mnie wielkie emocje.

O Edycie Olszówce[edytuj]

  • Edyta Olszówka ma wszystko, co potrzebne jest w tym zawodzie: osobowość, wyczucie prawdy i dużą intuicję. Do tego jest bardzo pracowita.(...) Idealnie pasuje do ról, które zagrała w Powszechnym.

Zobacz też[edytuj]