Aniela Kowalik

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Małgorzata Musierowicz,
autorka Jeżycjady

Aniela Kowalik (potem Żeromska; zwana Kłamczuchą; ur. 1962 lub 1963) – postać fikcyjna, bohaterka wielu powieści Małgorzaty Musierowicz.

Information icon.svg Uwaga: W dalszej części znajdują się cytaty ze szczegółami fabuły lub z zakończenia utworu.

  • Chciałabym wiedzieć, dlaczego mężczyźni są ostatnio tacy rozmamłani psychicznie?
  • Ciasteczka są pyszne, ale zdecydowanie zbyt tuczące.
    • Źródło: Małgorzata Musierowicz, Kłamczucha, wyd. Akapit Press, Poznań 2001, s. 56.
    • Zobacz też: ciastko
  • Dlaczego nie wolno mi kłamać? (…) Dlaczego, no, dlaczego wszystkim wokół wolno, a mnie nie? Dlaczego tylko ja mam być prawdomówna? Wujek nie myśli, że to jest wystawianie się na cel? Jasne jest chyba, że jeśli ktoś tu oberwie, to nie ci, którzy kłamią, tylko ja.
    • Źródło: Kłamczucha, op. cit., s. 182.
  • Gniazdeczko wić należy z kimś, kto jest człowiekiem silnym, zdecydowanym i nie podlegającym żadnym słabościom, z kimś, kto przez życie idzie od sukcesu do sukcesu i potrafi zapewnić słabej kobiecie opiekę, utrzymanie, pomoc i obronę. Człowiek sukcesu to potrafi.
    • Źródło: Brulion Bebe B., op. cit., s. 180.
    • Zobacz też: rodzina, sukces
  • I pamiętajcie, ja tylko tak udaję, że was nie rozróżniam!
    • Opis: do swoich dzieci – bliźniaków.
    • Źródło: Noelka
  • Jak przytaszczy dwadzieścia kilo zakupów, to zaraz się jej humor zmieni.
    • Źródło: Brulion Bebe B., op. cit., s. 218.
    • Zobacz też: zakupy
  • Mniej zbrojeń, więcej upojeń (…).
    • Źródło: Brulion Bebe B., op. cit., s. 64.
    • Zobacz też: broń
  • Naprawdę ciekawe, że ludzie połkną każdą bajeczkę, jeśli im się ją poda w sposób wiarygodny.
    • Źródło: Kłamczucha, op. cit., s. 33.
    • Zobacz też: bajka
  • No bo jestem Kłamczucha (…). Nie wiem, czemu muszę od czasu do czasu nakłamać albo zmyślić sobie co nieco… Zawsze mi to, zresztą, wychodzi na niekorzyść… (…) Tylko dzisiaj, wyjątkowo…
    • Źródło: Kłamczucha, op. cit., 186.
  • O ileż łatwiej jest być dobrym, kiedy się jest lubianym.
    • Źródło: Kłamczucha, op. cit., s. 214.
    • Zobacz też: dobro, dobroć
  • Od czterdziestu paru lat są te same czasy (…).
    • Źródło: Brulion Bebe B., op. cit., s. 137.
  • Pan jest moim stryjkiem, wujku!
    • Źródło: Kłamczucha, op. cit., s. 27.
  • Stare przysłowia (…) też się dezaktualizują. Kłamstwo ma już nogi nie tylko długie, ale i silne. Nie mówię tu o małych kłamstewkach jak moje. Mówię o kłamstwach na skalę dużo większą. O kłamstwach, które wprost zapierają dech. Przy takich kłamstwach prawdomówność to donkiszoteria.
    • Źródło: Kłamczucha, op. cit., s. 60.
    • Zobacz też: przysłowie
  • Sumienie dokucza, kiedy człowiek wykracza poza przyjęte przez siebie zasady. A więc wszystko jest kwestią przyjętych zasad.
    • Źródło: Kłamczucha, op. cit., s. 60.
    • Zobacz też: sumienie, zasady
  • Trzeba się przyznać do kłamstwa, bo się wyda! (…) I to już, zaraz, póki nie jest za późno!
    Teraz albo nigdy.
    Nie, no chyba raczej nie teraz.
    Może jakoś przyschnie.
    • Opis: w myślach.
    • Źródło: Brulion Bebe B., op. cit., s. 68.
  • W gruncie rzeczy, jako artystka, powinnam unikać wszelkich związków, a zwłaszcza małżeńskich. Po co mi te komplikacje. Mężczyźni są to istoty gruboskórne. Od dziś żyję samorządnie, niezależnie i w duchu wolności.

O Anieli Kowalik[edytuj]

  • Aniela była cienka, gibka, śniada, pełna niesamowitej energii i werwy. Miała oślepiający uśmiech i żywe, czarne oczy o nieco roztargnionym wejrzeniu (powód: była krótkowidzem, lecz próżność nie pozwalała jej nosić okularów chyba że już koniecznie było trzeba). Zachowywała się nieodpowiedzialnie i impulsywnie wcale nie jak dorosła osoba.
    • Opis: charakterystyka Anieli w wieku ok. 25 lat.
    • Źródło: Brulion Bebe B., op. cit., s. 23.
    • Zobacz też: okulary, uśmiech
  • Aniela była nieznośna, złośliwa i ironiczna. I chyba go nawet nie lubiła. Ale w jej zdyszanym śmiechu, w południowym kolorycie jej twarzy, w kłującym błysku jej hiszpańskich oczu było ciepło i życie. Kiedy znajdował się obok niej, cała jego osoba stawała się bardziej intensywna, tak jak skrawek kremowego papieru położony na błękitnym tle zdaje się nagle bardziej żółty.
    • Opis: Aniela oczami Bernarda Żeromskiego.
    • Źródło: Brulion Bebe B., op. cit., s. 159.
  • Aniela myślała o tym, że ma dwadzieścia pięć lat i wciąż mieszka w cudzych pokojach, wciąż śpi nie w swoich łóżkach, wciąż kąpie się nie w swoich wannach i pije poranną kawę z cudzych kubków lub też filiżanek. Postanowiła, że jutro pójdzie sobie kupić własną filiżankę. Skoro już nie może mieć własnego domu.
    • Źródło: Brulion Bebe B., op. cit., s. 32.
  • Czarne żywe oczy, iskrzące się wesoło zza grubych szkieł, patrzyły z lekka rozbieżnie i z lekka ironicznie. Czarne włosy otaczały jej głowę jak puszysta czapeczka i kończyły się krótkim, grubym warkoczem, ściągniętym gumką. Policzki miała Aniela różowe, nos spory i zawadiacki, a wyraz jej ust wskazywał na temperament wybuchowy i daleki od łagodności.
    Wyglądała na kogoś, kto ma tak zwany charakterek.
    • Opis: charakterystyka Anieli w wieku 15 lat.
    • Źródło: Kłamczucha, op. cit., s. 7.
  • (…) jej dawny pociąg do teatru dał efekty: jest teraz Aniela aktorką, i to nawet dosyć znaną, nie tylko w Poznaniu. Miała parę występów w telewizji, i nawet dostała gdzieś za granicą jakąś nagrodę
  • Miała ambarasujący zwyczaj zapominania o tym, co zmyśliła lub skłamała.
    • Źródło: Kłamczucha, op. cit., s. 181.
  • Mężczyźni na ogół ją irytowali, a zarazem budzili w niej mnóstwo obaw. Może po prostu nie spotkała na swej drodze nikogo interesującego? Tak, to możliwe. W każdym razie nadal uważała, że małżeństwo to więzienie dla kobiety młodej, energicznej, uroczej i pełnej różnorakich talentów (ściśle mówiąc, skromność ta nie była nigdy dominującą cechą charakteru Anieli). (…) Jednakże ostatnio zaczął Anielę odrobinę niepokoić fakt, że jeszcze ani razu nie miała okazji odrzucić oświadczyn. Czy to normalne, żeby dwudziestopięcioletniej kobiecie, ponętnej i pełnej życia, twórczego impetu oraz niewątpliwego czaru (mówiąc jeszcze ściślej, skromność była ostatnią z cech, jakie mógłby wymienić ktoś, poproszony o scharakteryzowanie Anieli) – że takiej kobiecie nikt się jeszcze nie oświadczył?
    • Źródło: Brulion Bebe B., op. cit., s. 32.
  • Musieli po raz kolejny wysłuchać opowieści o tym, jak to po śmierci ciotki Lili i po wyjeździe stryja Mamerta wraz z rodziną (kontrakt w Tunezji) Aniela, pozbawiona przez okrutny los pokoiku u Mamertów, musiała sypiać na waleta w akademiku.
    • Źródło: Brulion Bebe B., op. cit., s. 25.
  • (…) od dziecka posiadała ten a nie inny typ osobowości oraz fatalne nawyki; kłamała żywiołowo, dla czystej przyjemności fantazjowania, gdyż bardzo lubiła zmieniać dowolnie rzeczywistość. Mówiąc między nami, jej się tylko wydawało, że tę rzeczywistość zmienia. Żadne, choćby najbardziej przekonujące, kłamstwa nie są przecież w stanie zmienić rzeczywistości. Najbezczelniejsze łgarstwa, z najpewniejszą wygłaszane miną, nie sprawią, by rzeczywistość drgnęła choć o milimetr; zmienić mogą co najwyżej nasze o niej pojęcie. Ale na krótko.
    • Źródło: Brulion Bebe B., op. cit., s. 68.
  • – Sympatyczna, okulary ma.
    – I zeza.
    • Postacie: Romcia i Tomek Kowalikowie
    • Źródło: Kłamczucha, op. cit., s. 26, 27.
  • (…) szczera prawda. W ustach Kłamczuchy miała wielką siłę wyrazu.
    • Źródło: Brulion Bebe B., op. cit., s. 171.
    • Zobacz też: prawda
  • (…) zawsze myślałem o niej jako o pełnej uroku egoistce. A ja lubię wszystkie kobiety z wyjątkiem egoistek, chociaż nie jestem zupełnie pewien tego, co powiedziałem. Gdybym bowiem nie lubił egoistek, to przecież nie kochałbym się w Anielii.

Zobacz też[edytuj]