Suwerenność

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Skocz do: nawigacja, szukaj

Suwerenność – zdolność do samodzielnego, niezależnego od innych podmiotów, sprawowania władzy politycznej nad określonym terytorium.

  • Dzierżyciel władzy suwerennej jest tylko zależny od swego miecza.
    • Autor: Jean Bodin
    • Źródło: Sześć ksiąg o Rzeczypospolitej (1576), cyt. za: Lech Antonowicz, Pojęcie państwa w prawie międzynarodowym, PWN, Warszawa 1974.
  • Dzisiaj nie chodzi tylko o przezwyciężenie problemów ekonomicznych. Toczy się walka o to, kto i gdzie podejmować może suwerenne decyzje. To jest nowa odsłona problemu suwerenności: istotne decyzje gospodarcze i z zakresu polityki społecznej dyktowane są nie przez wybrane demokratycznie rządy, lecz rynki i działających na nich graczy.
    • Autor: Joseph Vogl, rozmowa Piotra Burasa, Rynek już nie jest bogiem, „Gazeta Wyborcza”, 3–4 września 2011.
  • Filozofia polityczna musi się pozbyć słowa, a zarazem pojęcia suwerenności, gdyż wzięte w pierwotnym znaczeniu (...) jest ono z samej istoty wadliwe, a jego używanie prowadzi na manowce (...) Pojęcia suwerenności i absolutyzmu zostały ukute razem w tym samym warsztacie. Muszą iść razem na złom.
    • Autor: Jacques Maritain, Człowiek i państwo, przeł. Adam Grobler, wyd. Znak, Kraków 1993.
  • Gdyby UE dziś nie istniała, trzeba by ją wymyślić. Na początku XXI wieku nie stanowi ona bowiem żadnego zagrożenia dla narodowej suwerenności. Mało tego, to Unia pozwala jej zaistnieć. W zglobalizowanym społeczeństwie zdane na siebie państwa narodowe okazują się bezsilne i niezdolne do korzystania ze swojej suwerenności wobec zagrożeń, którym muszą stawiać czoło. Dlatego jedyną nadzieją na pokój i wolność jest dla narodów oraz obywateli wspólna suwerenność unijna.
    • Autor: Ulrich Beck
    • Źródło: Przed nami Wielkie Może, „Forum”, 20 kwietnia 2008, przedruk z: „The Guardian”, 13 kwietnia 2009.
    • Zobacz też: Unia Europejska
  • Idea terytorialnej suwerenności państwowej sięga roku 1555, kiedy to na spotkaniu zwołanym w Augsburgu przez zwaśnione dynastie panujące, desperacko szukające ucieczki lub choćby chwilowego wytchnienia od przedłużającej się rzezi i siejących spustoszenie wojen religijnych rozdzierających chrześcijańską Europę, ukuto formułę cuius regio, eius religio (czyje panowanie, tego religia). Suwerenność władcy, jak wskazywała formuła, którą wypracowali Machiavelli, Luther, Jean Bodin (w swym wyjątkowo wpływowym dziele De la République opublikowanym dwadzieścia jeden lat po traktacie augsburskim) czy Hobbes, oznaczała nikim i niczym nieograniczone prawo królów i książąt do zaprowadzania i egzekwowania praw wiążących każdego, komu przydarzyło się przebywać na obszarze ich władzy.
  • Nieomylność w stanie duchownym, suwerenność w stanie świeckim, są to dwa wyrazy zupełnie jednoznaczne. Jeden i drugi wyrażają ową wszechwładność, która nad wszystkimi panuje, z której wszystkie inne wynikają, która rządzi, a nie jest rządzona; sądzi, a sama nie ulega żadnemu sądowi.
    • Autor: Joseph de Maistre
    • Źródło: Adam Wielomski, Od grzechu do apokatastasis. Historiozofia Josepha de Maistre’a, Instytut Liberalno-Konserwatywny, Lublin 1999.
    • Zobacz też: nieomylność
  • Suwerenność to absolutna, nieustająca, bezwarunkowa i nieograniczona ani co do zakresu, ani co do czasu, władza w państwie.
    • Autor: Jean Bodin
    • Źródło: Sześć ksiąg o Rzeczypospolitej (1576), cyt. za: Lech Antonowicz, Pojęcie państwa w prawie międzynarodowym, PWN, Warszawa 1974.
  • Żyjemy nadal w „erze postwestfalskiej”, liżąc dotąd niezaleczone (być może nieuleczalne) rany, które zasada cuius regio, eius religio zadała i nadal zadaje społeczeństwom dążącym do integracji bądź zabiegającym o jej ochronę i przetrwanie. Proces wydobywania się z mrocznego cienia „suwerenności westfalskiej” trwa i był jak dotąd bolesny i daleki od jednorodności. O ile liczne moce (finanse, kapitały inwestycyjne i spekulacyjne, rynki towarowe, handel informacją, bronią i narkotykami, przestępczość czy terroryzm) zyskały już (w praktyce, jeśli nie w teorii) swobodę ignorowania owej zjawy i nieliczenia się z jej wymogami, o tyle polityka (możność decydowania o tym, jak i po co się moc wykorzystuje) wciąż miota się bezradnie w matni narzuconych przez nią ograniczeń.

Zobacz też: