Ulrich Beck

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Ulrich Beck (1944–2015) – niemiecki socjolog.

Społeczeństwo ryzyka[edytuj]

(wyd. Warszawa 2002)

  • Powstaje typ „rodziny umowy terminowej”, w której usamodzielniające się jednostki nawiązują, do odwołania, pełen sprzeczności związek w celu uregulowania wymiany emocji.
  • Przedrostek „post” jest to słowo-klucz naszych czasów. Wszystko jest post. Do postindustrializmu przyzwyczailiśmy się już od pewnego czasu i wiążemy z tym jeszcze pewne treści. Przy terminie postmodernizm wszystko zaczyna się zamazywać. (…) Przeszłość plus post – to jest ta zasadnicza recepta, z którą, (…) stajemy wobec rzeczywistości, nie rozumiejąc jej.
  • Wywody moje nie są, jak tego wymagają reguły empirycznych badań społecznych, reprezentatywne. (…) W czasach przemian strukturalnych reprezentatywność powiązana jest z przeszłością i zniekształca nasze postrzeganie zwiastunów przyszłości, zewsząd wciskających się w nasz ciasny horyzont.

Inne[edytuj]

  • Bez ponadnarodowych okazji do oddolnych interwencji, bez europejskich referendów we wspólnych sprawach, które mogłyby potrząsnąć okrętem o nazwie „Europa”, całe przedsięwzięcie upadnie. Nie powinniśmy się bać demokracji bezpośredniej. Czemu przewodniczącego Komisji Europejskiej nie mieliby wybierać bezpośrednio wszyscy obywatele kontynentu, tego samego dnia? W ten sposób Komisja po raz pierwszy byłaby europejska w ścisłym znaczeniu tego słowa.
    • Źródło: Pragnienie cudu, „The Guardian”, tłum. „Forum”, 5 grudnia 2011.
  • Europę paraliżuje narodowa iluzja, którą karmi się jej intelektualne elity. Ich przedstawiciele załamują ręce nad bezduszną europejską biurokracją albo upadkiem demokracji, przyjmując zarazem całkowicie nierealistyczne założenie, że powrót do narodowej idylli wciąż jest możliwy. Wiara w państwo narodowe pozostaje ślepa na bieg historii; pada ofiarą upartej i niepokojącej naiwności, która postrzega jako wieczne lub naturalne to, co dwa czy trzy stulecia temu uznawano za absurdalne.
    • Źródło: Przed nami Wielkie Może, „Forum”, 20 kwietnia 2008, przedruk z: „Guardian News and Media”, 13 kwietnia 2009.
    • Zobacz też: Europa
  • Filozofia bezpieczeństwa (by nie powiedzieć „mit”), stworzona na potrzeby techniki jądrowej, po raz kolejny wymaga otwartej debaty – szczególnie jeśli wziąć pod uwagę, że w Japonii dołożono wszelki starań i przestrzegano najwyższych standardów bezpieczeństwa. Co więcej, Japończycy udoskonalili swoje systemy, uwzględniając w nich nie tylko czynniki ryzyka związane bezpośrednio z energią jądrową, ale i katastrofy naturalne – nawet jeśli, jak wiadomo dziś, nie udało im się do końca przewidzieć rozmiarów zagrożenia.
  • Gdyby UE dziś nie istniała, trzeba by ją wymyślić. Na początku XXI wieku nie stanowi ona bowiem żadnego zagrożenia dla narodowej suwerenności. Mało tego, to Unia pozwala jej zaistnieć. W zglobalizowanym społeczeństwie zdane na siebie państwa narodowe okazują się bezsilne i niezdolne do korzystania ze swojej suwerenności wobec zagrożeń, którym muszą stawiać czoło. Dlatego jedyną nadzieją na pokój i wolność jest dla narodów oraz obywateli wspólna suwerenność unijna.
    • Źródło: Przed nami Wielkie Może, „Forum”, 20 kwietnia 2008, przedruk z: Guardian News and Media, 13 kwietnia 2009.
    • Zobacz też: Unia Europejska
  • Proces europeizacji – za sprawą swoich sukcesów! – dotarł do granicy krytycznej, kiedy to wyczerpały się polityczne rezerwy energii narodowo-państwowej semantyki i wizji Europy. Za sprawą scalenia europejskiego rynku wewnętrznego i rozszerzenia na wschód fundamentalnie zmieniły się wewnętrzne warunki polityki europejskiej, a globalizacja i nowe konflikty w polityce światowej przyczyniły się zarazem do zasadniczego przesunięcia zewnętrznych koordynat europejskiej integracji. W tej sytuacji nie uczyniono jednak nic w kwestii takich reform instytucjonalnych jak stworzenie europejskiego ustroju. Chodzi jednak o wiele więcej: o pomyślenie Europy od nowa.
  • Zagrożenia stawiają nas przed nowymi wyzwaniami natury technicznej, ale również od dłuższego czasu przyczyniają się do rozwoju rynku technologii alternatywnych. Stało się to możliwe dzięki temu, że niebezpieczne technologie takie jak energetyka jądrowa, (…) uległy kompromitacji. Awaria w Japonii z pewnością przyczyni się do dalszej dyskredytacji techniki nuklearnej. Ważne jest przy tym, by krytyka pod adresem energii atomowej nie była bezproduktywna i nie ograniczała się do zwiastowania końca świata, lecz stworzyła warunki sprzyjające rozwiązaniom alternatywnym, które będą stanowić przeciwwagę dla starych, niebezpiecznych technologii.
    • Źródło: wywiad Andreasa Zielcke, „Süddeutsche Zeitung”, tłum. „Forum”, 21 marca 2011.
Commons-logo.svg