Sejm Rzeczypospolitej Polskiej

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
(Przekierowano z Sejm RP)
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Logo Sejmu

Sejm Rzeczypospolitej Polskiej – izba niższa dwuizbowego parlamentu Rzeczypospolitej Polskiej; Izba Poselska wyłoniła się z Sejmu walnego w 1493; od uchwalenia ustawy Nihil novi (1505) Sejm jest najwyższym organem władzy ustawodawczej w Polsce.

  • Od 2,5 roku mamy do czynienia z agonią parlamentaryzmu, mamy do czynienia z wygaszaniem opozycji, z kneblowaniem nas, zastraszaniem przy pomocy wysokich kar finansowych. W związku z tym kpiną jest obchodzenie 550-lecia parlamentaryzmu w momencie, w którym ten parlamentaryzm chce się zakończyć.
  • Wczoraj znów walny sejm się obradzał. Przyszło dużo różnych mężczyzn. Wszyscy zasiedli w wielkiej sali na fotelach, a kilku na takim podwyższeniu jak estrada. I potem taki jeden, siwy już, powiedział do tych, co siedzą na sali, że on otwiera posiedzenie. To zaraz wyszedł z tych fotelów jeden brunet i powiedział do innych, że on chce, żeby rząd dał pieniądze, bo bez pieniędzy żadne życie. I tak długo mówił, a tamci to słuchali i tak kiwali głowami, że niby oni też nie mają forsy. A ten siwy to kręcił w palcach ołówek i miał taki dzwonek i czasem sobie dzwonił i wszyscy się śmieli. Potem to ten brunet wrócił na swoje krzesło, a wyszedł jeden Żyd i tak krzyczał na Polaków, że co oni sobie myślą. No dobrze. I jak skończył, to zaraz wstał ksiądz i dobrze mu nagadał. A potem to wyszedł jeden oficer i mówił o sołdatach, że oni są dobrzy. To wszyscy krzyczeli: „Wiwat! hura!”. A potem mówił taki starszy elegancki człowiek i mówił – że chłopy chcą zabrać ziemię. Te chłopy mu krzyczeli, że on sam jest złodziej, to po co się czepia. A on – nic, tylko dalej swoje. Na to ten siwy wstał i zaczął wołać: „Co to jest?” Więc chłopy się uspokoiły i tylko jeden się odgrażał. A jak siwy powiedział, że zamyka posiedzenie, to wszyscy wstali i zaczęli lecieć do drzwi. Byczo było!
  • Z góry, z galerii, słyszało się tylko niesamowity gwar skłóconych głosów, stuk drewnianych pulpitów, klaskanie dłoni, dzwonek marszałka. Widziało się, że człowiek stojący na trybunie wymachuje rękoma i porusza wargami, lecz głosu jego niepodobna było dosłyszeć.(...)
W ogóle pierwsze rzędy foteli świeciły pustkami, w dalszych zaś, podczas gdy jedni posłowie gwałtownie manifestowali swój przyjazny lub wrogi stosunek do mówcy, inni odwróceni tyłem wesoło rozmawiali, czytali dzienniki lub pisali. Wreszcie mówca skończył i na trybunie ukazał się drugi. Zanim jeszcze zdołał otworzyć usta, ci, którzy pierwszemu bili brawa, powitali go oburzonymi krzykami. Gdy zaczął mówić, hałas się wzmógł i znowu zaczął dźwięczeć dzwonek marszałka. Hałas jeszcze bardziej potęgowała fatalna akustyka sali.
Andrzej nigdy w życiu nie widział obrad parlamentu i teraz nie mógł pojąć, jak w takich warunkach rozpatrywane być mogą najważniejsze sprawy państwowe, jak mogą sobie posłowie wyrobić zdanie o poglądach innych, gdy ich w ogóle nie są w stanie dosłyszeć?
Wydawało mu się rzeczą wręcz nieprawdopodobną, by nawet biuro stenograficzne, znajdujące się tuż przy trybunie, potrafiło połapać słowa mówcy. Widział jednak obok, w loży prasowej dziennikarzy, skrzętnie robiących notatki i z uwagą wsłuchujących się w hałas panujący na dole.
Nagle poczuł czyjąś rękę na ramieniu. Za nim stał Żegota.
– No cóż, jak ci się podoba nasza buda? ― zapytał, sadowiąc się przy nim.
– Wiesz, że nie rozumiem tego wcale. Przecież to są dorośli, poważni ludzie, dyskutują o rzeczach wielkiego znaczenia, a zachowują się, no... Doprawdy, zaczynam przyznawać rację wrogom parlamentaryzmu.
  • Żadne normalne państwo nie może tolerować w swoich władzach, w swoim parlamencie, w swoich strukturach ludzi, którzy byli agentami w istocie obcych służb specjalnych. I żadne tłumaczenia, żadne frazesy o interesie państwa, które tutaj padały, tego faktu nie uchylą.
Uwaga: W dalszej części znajdują się słowa powszechnie uznawane za wulgarne.
  • Kurwy w Sejmie pierdolone.
    Piszą se ustawy, żeby było załatwione, co trzeba.
    • Autor: Sokół
    • Źródło: Podnieś albumie Prosto Mixtape Deszczu Strugi
  • Likwidacja senatu oznacza oddanie władzy tym głupkom w sejmie!