Rewolucja 1905 roku

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Rewolucja 1905 – obraz Borysa Kustodijewa

Rewolucja 1905 roku – spontaniczny zryw robotników w Imperium Rosyjskim skierowany zarówno przeciw rządowi, jak i przeciw przemocy państwa wobec obywateli. Na ziemiach polskich walki i strajki przybrały charakter socjalistyczno-niepodległościowy.

Cytaty opisujące przebieg rewolucji[edytuj]

  • Ciężko i z mozołem zdobywał absolutyzm swoje „zwycięstwo” (...). Łódź była ogniskiem nieprzerwanych demonstracji, strajków powszechnych, starć z żołdactwem – przez pięć dni w Łodzi wrzała nieprzerwana walka. „Prawa” i bezprawia absolutyzmu, jarzmo kapitału były stratowane, zmiecione, masa robotnicza roztoczyła nad miastem swoją burzliwą, falującą, jak morze, groźną potęgę – w Łodzi przez pięć dni panią wszechwładną była rewolucja!
    • Autorka: Róża Luksemburg
    • Źródło: Rewolucja 1905. Przewodnik Krytyki Politycznej, Warszawa 2013.
    • Zobacz też: Łódź
  • Dla waszego położenia jest najzupełniej wszystko jedno, czy pracujecie u polskiego, rosyjskiego, czy niemieckiego, katolickiego, prawosławnego czy żydowskiego pracodawcy, który waszą siłę roboczą wyzyskuje i plon waszej pracy przetapia na złotą, brzęczącą monetę. Kapitalista pozostaje kapitalistą, przedsiębiorca przedsiębiorcą bez względu na to, do jakiej religii i narodowości należy.
    Przedsiębiorcy stoją bez różnicy narodowości i religii przeciwko wam, muszą więc także robotnicy i robotnice bez różnicy religii i narodowości stać razem i łączyć się we wspólnej walce dla ochrony swoich interesów i zdobycia swej godności ludzkiej.
    • Autor: August Bebel
    • Opis: do łódzkich robotników.
    • Źródło: Rewolucja 1905. Przewodnik Krytyki Politycznej, Warszawa 2013.
  • Gdy ginie w wyniku rozruchów chrześcijanin, Żydzi przychodzą na jego pogrzeb i niosą sztandary z napisami w języku żydowskim. Agitatorzy wygłaszający przemówienia też w dużej części są Żydami. Gdy ginie Żyd sytuacja jest odwzajemniona.
    • Autor: podpułkownik Wasilij Szewiakow, carski dygnitarz i dowódca wojskowy
    • Źródło: Rewolucja 1905. Przewodnik Krytyki Politycznej, Warszawa 2013.
  • Kto nie był wówczas na ulicy, kto nie widział i nie słyszał tego, co się tam działo, ten o tym sądzić nie może. Wszystkie okrucieństwa wojny stosowano do bezbronnych robotników, walczących w imię społecznych, ekonomicznych i politycznych ideałów ludzkości.
    • Autor: Stefan Okrzeja
    • Źródło: Rewolucja 1905. Przewodnik Krytyki Politycznej, Warszawa 2013.
  • Nie ma wspólnego mianownika między żołnierzem armii, który wchodzi w skład organizacji stojącej pod opieką państwa i społeczeństwa, o którego się dba, którego życie i walki zostały ujęte w pewne normalne tryby, a bojowcem, który uczestniczy w samotnej walce, którego walka nie była funkcją państwową, ale buntem przeciw państwu, a nawet przeciw obojętności całego społeczeństwa.
    I nie ma wspólnej oceny dla śmierci na polu walki, które jest dziełem losu, a śmierci na szubienicy, do której dochodzi się przez golgotę rewolucyjną. Rewolucjoniści to pionierzy.
    • Autor: Adam Próchnik
    • Źródło: Rewolucja 1905. Przewodnik Krytyki Politycznej, Warszawa 2013.
  • Odrzucając myśl wspólnej pracy z narodem rosyjskim w pracach Dumy Państwowej Polacy w całym szeregu rezolucji zapadłych na zebraniach publicznych żądają całkowitej autonomii polskiej z osobnym sejmem, upatrując w tym tylko pewien stopień przejściowy do wznowienia państwa polskiego. W dążności tej schodzą się dwa przeciwległe stronnictwa polskie: socjalne i narodowe. W tym też kierunku działają niektórzy pisarze polscy, publicyści, mówcy, pociągając za sobą ludność.
    • Autor: Mikołaj II Romanow
    • Opis: uzasadniając wprowadzenie 10 listopada 1905 stanu wojennego w Królestwie Polskim.
    • Źródło: „Kurier Warszawski”, 13 listopada 1905
  • Potem do bram wnosili stróże
    Zwłoki bojowców i sołdatów.
    Zostały po nich krwi kałuże:
    Lepka purpura łódzkich kwiatów.
    Najpierw je wodą polewano,
    Potem je piaskiem przysypano,
    Nazajutrz zaś pędziły po nich,
    Wprzężone w pary świetnych koni,
    Powozy panów fabrykantów,
    Panów prezesów i bogaczy,
    Zadowolonych posiadaczy
    Pałaców, banków i brylantów
  • Punktualnie o jedenastej przed południem 1 lutego 1905 roku zawyły syreny fabryki kotłów parowych i konstrukcji mechanicznych „W. Fitzner i K. Gamper” w Sosnowcu. Tak w Zagłębiu rozpoczęła się rewolucja. Robotnicy zatrzymali maszyny i ruszyli do okolicznych zakładów pracy nawoływać do strajku powszechnego. (…) Po chwili zaczęły pruć powietrze gwizdki i syreny huty „Katarzyna”, „Deichsla” i inne. Robotnicy wychodząc z fabryk, składali zarządom swoje żądania. Po wręczeniu tych żądań gwarnie i wesoło wychodzono na ulicę, formowano pochód i ze sztandarem lub bez wstępowano do najbliższej fabryki, ogłaszając strajk.
    • Autor: Stanisław Andrzej Radek, Rewolucja w Zagłębiu Dąbrowskim. 1894–1905–1914, wyd. Oddziału Stowarzyszenia Byłych Więźniów Politycznych, Sosnowiec 1929.
  • W fabrykach Dietla i Schoena, gdzie majstrowie próbowali odwieść załogę od strajku, zdetonowano przygotowane wcześniej ładunki wybuchowe. Coraz więcej robotników opuszczało zakłady i wychodziło na ulice, tłum gęstniał (…) Olbrzymi pochód liczący ponad 10000 osób z rozwianymi sztandarami i ze śpiewem Czerwonego sztandaru ruszył do Dąbrowy, aby zatrzymać tamtejsze kopalnie i fabryki.
    • Autor: Stanisław Andrzej Radek, Rewolucja w Zagłębiu Dąbrowskim. 1894–1905–1914, wyd. Oddziału Stowarzyszenia Byłych Więźniów Politycznych, Sosnowiec 1929.
  • W Łodzi „krwawą środę” zaczęto o godzinie 6 wieczorem. Godzina była spóźniona, bo w Warszawie i innych miastach zaczęto z rana. Władze policyjne w obawie przed masakrą policji na posterunkach, o godzinie 12-tej w południe wycofały policję, zastępując ją wojskiem. Organizacja Bojowa z braku policji i żandarmów napadała na kozaków. Strzelanina trwała około trzech godzin. Panika wśród władz była ogromna. Oddział, który dokonał napadu na cyrkuł liczył 22 ludzi. Napad był precyzyjnie opracowany; zbiórka była w parku „Tivoli”, stamtąd cały ten oddział szedł w taki sposób, żeby punktualnie o 6-tej być na miejscu. W momencie podejścia do cyrkułu z ulicy Wólczańskiej na spotkanie bojowców wyszedł patrol kozacki. Z chwilą ukazania się patrolu oczy wszystkich bojowców zwrócone były w stronę dowódcy oddziału tow. „Henryka”. Sękowski obrzucił okiem swój oddział, dał znak „baczność”, wyjął trąbkę z kieszeni, dając sygnał do ataku. W oka mgnieniu, według z góry opracowanego planu, bojowcy rzucili się do cyrkułu, rozległy się sygnały i po chwili wybuch trzech bomb. W czasie, kiedy 18 towarzyszy przypuszczało szturm do cyrkuły, tow. „Henryk”, 4 bojowcami rzucił się na kozaków. Jeden kozak został śmiertelnie raniony, reszta uciekła.
    • Autor: Jan Kwapiński, Wspomnienia 1904–1939, Paryż 1965.
    • Opis: relacja ze słynnej akcji PPS z 15 sierpnia 1906.
  • Walka z zaborcą [w Zagłębiu Dąbrowskim] przybrała teraz inny, bardziej krwawy charakter. Prowadziła ją głównie Organizacja Bojowa będąca zbrojnym ramieniem Polskiej Partii Socjalistycznej. Ogółem w latach 1905–1908 bojowcy PPS zlikwidowali 168 policjantów i urzędników carskich, dokonali 88 zamachów na urzędy oraz 90 napadów na rządowe sklepy monopolowe. Celem tych działań było zdobycie pieniędzy na działalność organizacyjną. Największą akcją zbrojną przeprowadzoną przez Organizację Bojową PPS w Sławkowie był napad na dworzec kolejowy i uprowadzenie służbowego pociągu. Wyczyn ten można porównać do podobnych słynnych akcji Józefa Montwiłła-Mireckiego pod Rogowem czy Józefa Piłsudskiego w Bezdanach.
  • Wszystkie sale miejskie, wszystkie większe fabryki, place, ulice bywały zajmowane przez tłumy wiecujące. Strajk powszechny wziął miasto w swoje posiadanie. Koleje stały. Gazety nie wychodziły. Nie było innego sposobu porozumiewania się, jak tylko na wiecu. Społeczeństwo odwykło od mówienia publicznie po polsku. Ćwiczyło się, a jednocześnie działało politycznie. Hasło sądów polskich, hasło polskiej gminy wiejskiej, hasło polskiej szkoły tu wzięły swój początek.

Po rewolucji[edytuj]

  • Dzięki takim żołnierzom, fanatycznie oddanym sprawie wyzwolenie Polski i ludu polskiego z niewoli, stało się PPS „niepokonaną potęgą”, jak mówił prokurator rosyjski Żyżyn… Ale jacyż to dziwni byli „żołnierze”. Nie chciał ich kraj „uspokojony” po 1863 roku, bał się ich i przeklinał; nie mieli odznak żołnierskich, broń musieli kryć przed okiem szpiegów carskich i prowokatorów, a czekała ich nie śmierć na polu bitwy, lecz skatowanie przez zbirów carskich, lub – sąd wojenny i szubienica… W najlepszym razie straszna rosyjska katorga. Jawna prasa polska rzuciła na ich groby ciężkie kamienie oszczerstwa i obelgi, a tylko w podziemiach rewolucji otaczano ich nazwiska – pseudonimy skromnym wieńcem chwały. A przecież była to jedyna siła w narodzie, która z potęgą niepokonanego żywiołu dążyła do Niepodległej Ojczyzny! Dążyła do niej z całą świadomością, że bez zjednoczenia i wyzwolenia Polski nie ma co marzyć o nowoczesnym życiu, o rozwoju, o sile klasy robotniczej polskiej, rozbitej w zaborach na trzy odłamy, z konieczności słabe i niezdolne do wypełnienia historycznej misji proletariatu.
    • Autor: Ignacy Daszyński, przedmowa do książki Jana Kwapińskiego, Organizacja Bojowa, katorga, rewolucja rosyjska, Warszawa 1928.
    • Opis: o bojowcach PPS walczących w rewolucji 1905 roku.
  • Europejczyku, (…) pochyl nisko głowę przed ludźmi – męczennikami i przed ideą, która temu piekłu wydała bój śmiertelny! I zwyciężyła! Była to idea polska i socjalistyczna. Wyszła z walki Polski rewolucyjnej przeciw caratowi o niepodległość narodu, narodziła się w łonie uciemiężonej podwójnie polskiej klasy robotniczej, szeregującej się pod sztandarem międzynarodowego socjalizmu. Pod koniec walki wytrzymała najcięższą próbę: nie utonęła w odmętach rewolucji rosyjskiej, oparła się jej i zmusiła ludzi do powrotu w granice Ojczyzny, aby wcielać się tutaj w nowoczesną walkę klasową prowadzoną w ustroju republikańsko-demokratycznym, odrzucając moskiewskie hasła dyktatury…
    • Autor: Ignacy Daszyński, przedmowa do książki Jana Kwapińskiego, Organizacja Bojowa, katorga, rewolucja rosyjska, Warszawa 1928.
    • Opis: o bojowcach PPS walczących w rewolucji 1905 roku.
  • Ja to widziałem, czułem (…) Stoją patrole kozackie, a oni idą i śpiewają Krew naszą długi leją katy. Dla mnie to jest sacrum. Kiedy wyły syreny na strajkach „Solidarności”, dostawałem dreszczy.
  • Nie miał socjalizm nigdzie na świecie tak straszliwych warunków państwowych, jak w Polsce pod zaborem carskim. Chcąc żyć, musiał socjalizm prowadzić walkę zbrojną z zaborczym państwem. Z aparatem państwa XX wieku. Z armią 200 000 żołnierzy, z administracją, policją, żandarmerią, uzbrojoną we wszystkie nowoczesne sposoby „rządzenia”, czyli uciskania ujarzmionej ludności.
    • Autor: Ignacy Daszyński, przedmowa do książki Jana Kwapińskiego, Organizacja Bojowa, katorga, rewolucja rosyjska, Warszawa 1928.
  • Polscy historycy określają wydarzenia z 1831 i 1863 roku jako „powstania”. Termin „rewolucja” wszedł do historii Polski wraz z wydarzeniami 1905 roku w momencie kiedy walka o niepodległość przekroczyła podziały klasowe i powołano do życia pierwsze w dziejach Polski partie masowe.
    • Autor: Timothy Snyder, Nacjonalizm, marksizm i Europa Środkowa. Biografia Kazimierza Kelles-Krauza, tłum. Marta Boguta, Wyd. Krytyki Politycznej, Warszawa 2011.
    • Zobacz też: rewolucja
  • Rewolucja 1905 roku okazała już swe prawdziwe patriotyczne i socjalistyczne oblicze. Walczono o niepodległość. Tego nie chciał widzieć Kozicki ani nie widział Dmowski. Gdy stanęły „koleje, fabryki i warsztaty”, znikły z ulic Warszawy tramwaje i dorożki, Kozicki widzi tylko „obce żywioły” chyba dlatego, że tym obcym żywiołom nie wolno było wtedy pracować na kolejach i tramwajach. Obsesja antysemicka doprowadziła Dmowskiego aż do przekreślenia całych stronic historii walk narodowych. Sukcesy w tej walce osiągnięte gotów był przypisać „obcym żywiołom”. Pierwszym poważnym osiągnięciem rewolucji 1905 roku było przywrócenie języka polskiego szkołom prywatnym. Do szkoły rosyjskiej nie chodziłem. Ojciec dał mnie do szkoły Zrzeszenia Nauczycieli Polskich.
  • Tym, którzy przerazili się czerwonej od promieni namiętnych twarzy ludu, zdawało się, że pryskają wszystkie wiązadła bytu naszego i dobrobytu, a to pryskały jedynie kajdany – lud stawał się obywatelem i ujmował w ręce swoje ster rządów nad krajem. Tak, zamęt zapanował. Błogosławiony wszechmocny zamęt.
    • Autor: Ludwik Krzywicki
    • Źródło: Rewolucja 1905. Przewodnik Krytyki Politycznej, Warszawa 2013.