Józef Szaniawski

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Józef Szaniawski

Józef Szaniawski (1944–2012) – polski politolog, doktor historii, sowietolog, dziennikarz. Wieloletni tajny współpracownik WSW i SB. Publicysta i felietonista Naszego Dziennika, Naszej Polski oraz Telewizji Trwam, Radia Maryja i internetowego SIM Radia.

  • Aby odzyskać „polską zdobycz”, Kreml nie potrzebuje w realiach XXI wieku używać czołgów i samolotów z czerwoną gwiazdą, nadal będącą symbolem rosyjskich sił zbrojnych. Rosja w XXI wieku stosuje swoje równie tradycyjne sprawdzone metody podstępu i bezwzględnej siły w polityce zagranicznej, tradycyjnie skierowanej przeciw Polsce.
  • Chcę współpracować z organami WSW przeciwko wrogom Polski Ludowej, w tym zwłaszcza przeciwko wywiadowi amerykańskiemu i opozycji wewnętrznej (...) Dam z siebie wszystko.
    • Opis: deklaracja woli zachowana w materiałach IPN.
    • Źródło: Waldemar Łysiak, Lustracjada, "Niezależna Gazeta Polska", 3 marca 2006.
  • Generał Jaruzelski był przez całe dekady czołową postacią systemu komunistycznego w Polsce. Już samo rozpatrywanie możliwości jego udziału w delegacji prezydenta niepodległej Rzeczypospolitej i uczestnictwo w uroczystościach beatyfikacyjnych w Rzymie jest czymś strasznym, okropnym i niedopuszczalnym. To nie tylko naruszanie polskiej racji stanu. To obrażanie pamięci Jana Pawła II.
  • Jest oczywiste, że uchwała rządowa podjęta na Kremlu 5 marca 1940 r. była aktem ludobójstwa na bezbronnych jeńcach polskich, za co odpowiedzialność w świetle prawa międzynarodowego ponosi państwo rosyjskie. Z tej odpowiedzialności Rosjanie zdawali sobie doskonale sprawę, bo przecież właśnie dlatego kłamali i ukrywali prawdę o zbrodni katyńskiej przez pół wieku. Rosja premiera Putina także nie poczuwa się do odpowiedzialności, nie kłamie, bo już kłamać nie może, ale nadal manipuluje, nie chcąc nazwać zbrodni na Polakach ludobójstwem. Rosjanie nie chcą też nadal udostępnić nam archiwów NKWD. Można domniemywać, że znajdują się w nich dokumenty, z których wynika, iż prawda o Katyniu jest dużo gorsza i bardziej straszliwa, niż wiemy, a liczba ofiar sowieckiej zbrodni i ludobójstwa na bezbronnych Polakach być może przekracza 70 tysięcy!
  • Tuż przed tzw. „wydarzeniami marcowymi” 1968r., sam, z własnej inicjatywy, zgłosiłem się do mojego znajomego, majora Płatka z KD MO W-wa Mokotów, aby mu zrelacjonować ówczesną sytuację w środowisku studenckim na UW. Następnie powtórzyłem to samo dwóm pracownikom UB, których major zaprosił specjalnie na drugi dzień. Nie muszę dodawać, że byłem oczywiście przeciwnikiem tworzącej się już wtedy opozycji.
    • Źródło: Waldemar Łysiak, Lustracjada, "Niezależna Gazeta Polska", 3 marca 2006.
  • Wojciech Jaruzelski przez całe swoje dorosłe życie służył z zapałem Rosji sowieckiej, działał w imię imperialnej polityki Kremla, a przeciwko wolności Polaków i niepodległości Rzeczypospolitej. Właśnie dlatego ludobójcze, zbrodnicze KGB mianowało Jaruzelskiego szefem Głównego Zarządu Politycznego WP, a w 1981 r. najwyżsi przywódcy Kremla (Breżniew, Ustinow, Andropow) zatwierdzili go najpierw jako premiera, a następnie jako dyktatora stanu wojennego – szefa WRON. Jaruzelski aktywnie zwalczał Kościół, księdza Prymasa Stefana Wyszyńskiego, a także księdza arcybiskupa Karola Wojtyłę w okresie uroczystości 1000-lecia chrztu Polski. To on osobiście wydał m.in. rozkazy, aby represjonować kleryków i młodych księży.

O Józefie Szaniawskim[edytuj]

  • Józef Szaniawski był w PRL-u człowiekiem „firmy” generała Kiszczaka, posiadaczem milicyjnej „R”-ki zwalniającej od kontroli drogowych, nauczycielem kadr MSW, aktywnym członkiem Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej, chwalił się przyjaźnią osławionego „upiora MSW”, generała Milewskiego.
    • Autor: Waldemar Łysiak, Lustracjada, "Niezależna Gazeta Polska", 3 marca 2006.
  • Pełnomocnikiem Kuklińskiego w Polsce był niejaki Józef Szaniawski, człowiek, który przyznał się do współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa i który o ludziach opozycji demokratycznej wygadywał rozmaite plugastwa. Kukliński to wszystko chętnie powtarzał.