Edwin Bendyk

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Skocz do: nawigacja, szukaj

Edwin Bendyk (ur. 1965) – polski dziennikarz, publicysta, zajmujący się problematyką cywilizacyjną i wpływem technologii na życie społeczne.

A Ą B C Ć D E Ę F G H I J K L Ł M N Ń O Ó P Q R S Ś T U V W X Y Z Ź Ż

Edwin Bendyk

C[edytuj]

D[edytuj]

  • Dolina Lotnicza to niestety wyjątek na polskiej mapie zaawansowanych technologii. Reguła polega na konserwowaniu modelu gospodarki opartego na konkurowaniu niskim kosztem pracy. Marek Darecki wspomniał, że jego firma ma dwie spółki joint-ventures w Chinach. Tokarze w tych spółkach zarabiają już więcej, niż w Rzeszowie. W ciągu kilku ostatnich lat Chiny przeszły do kolejnego etapu konwergencji z krajami rozwiniętymi i transformują swą gospodarkę w kierunku większej intensywności innowacji. Gospodarkę tę ma w większym stopniu napędzać popyt wewnętrzny. My, dzięki dewaluacji złotego cieszymy się, że tak łatwo eksportować. Kosztem innowacyjności. O wiele szybciej niż zakładaliśmy stajemy się rezerwuarem taniej siły roboczej, już nie tylko dla Zachodu, lecz także dla Chin.
  • Dotychczasowy model akumulacji pierwotnej fundującej polski kapitalizm XXI wieku na taniej sile roboczej – wyczerpał się. Jego utrzymywanie przemocą polityczną, zwłaszcza w obszarach o strategicznym znaczeniu, jest po prostu niebezpieczne. Podobnie jak niebezpieczne okazało się przywiązanie I Rzeczypospolitej do pańszczyzny.
    Solidaryzujmy się więc z protestującymi lekarzami. Nakazuje to nie tylko przyzwoitość, ale też zwykły rozsądek.

H[edytuj]

  • Hipoteza [Gordona] jest klarowna: załóżmy, że wzrost gospodarczy to epizod w dziejach, który trwał jakieś 250 lat. Wcześniej coś takiego, jak wzrost praktycznie nie istniało. Może po 250 latach fajnego ekscesu wracamy do normy. Swoją drogą czeski ekonomista Tomáš Sedláček w świetnej książce „Ekonomia dobra i zła” przekonuje, że spokojnie możemy obyć się bez wzrostu. Tylko musimy zresetować swoje myślenie o życiu, jego jakości i dobrobycie.

I[edytuj]

  • Innym ubocznym skutkiem europejskiej integracji jest GSM, standard cyfrowej telefonii komórkowej, który zdominował świat. Zarówno historia WWW, jak i dzieje GSM pokazują, jak trudno przewidzieć przełomowe wynalazki. (…) GSM to rzadki z kolei przykład pozytywnego wkładu biurokracji w postęp techniczny – ustanowienie standardu obowiązującego na dużym rynku stworzyło warunki dla szybkiego rozwoju zarówno technologii, jak i usług telefonii komórkowych (w USA, na skutek braku standaryzacji usług komórkowych telefonia mobilna rozwijała się wolniej).
  • Internet stał się przestrzenią kapitalistycznej ekspansji i koncentracji, dokładnie w ten sam sposób, jak wcześniej było z innymi ważnymi innowacjami. Pytanie tylko, czy podczas tego procesu straci internet swą najważniejszą cechę: wolnościowy potencjał Sieci wynikał z tego, że była ona otwartą platformą dla innowacji. Jeśli choć niewielka część cyberprzestrzeni pozostanie otwarta, nie musi być źle. Jeśli nie, wrócimy do czasów (nie tak odległych, bo do lat 80.), kiedy nawet na podłączenie aparatu telefonicznego trzeba było mieć zgodę operatora (tak było w większości krajów obsługiwanych przez monopole).

J[edytuj]

  • Jak stwierdza Naomi Oreskes na podstawie badań scjentometrycznych, praktycznie panuje consensus naukowy w sprawie globalnego ocieplenia, którego dobrym wyrazem jest stanowisko IPCC (Międzyrządowego Panelu ds. Zmian Klimatycznych), mówiące że ocieplenie jest faktem, a odpowiedzialność za nie z bardzo dużym prawdopodobieństwem, czyli przekraczającym 90 proc. ponosi człowiek.
  • Jako obywatel mam prawo oczekiwać dyskusji, w której władza mnie przekona, że w polskiej energetyce jądrowej nie będzie tak, jak w polskim lotnictwie wojskowym. Nie chciałbym, gdy dojdzie do katastrofy słyszeć od odpowiedzialnego ministra, że „energetykom zabrakło szczęścia”. Ktoś może to nazwać panikowaniem, dla mnie to minimum zdrowego rozsądku.
  • Jasna więc sprawa, że sama łatwość komunikacji w Sieci nie oznacza, że z komunikacji tej powstanie opinia. Nowe media są wszakże nowymi miejscami konwersacji, która dla powstania opinii jest niezbędna. Opinia też, jeśli ma mieć znaczenie polityczne, wymaga ucieleśnienia. Rozumieli to np. francuscy licealiści i studenci, którzy protestowali w 2005 r. przeciwko ustawie o pierwszym zatrudnieniu. Najpierw w Sieci, gdzie powstały tysiące blogów. Potem zaś, zmobilizowani trwającą na tych blogach konwersacją, po wypracowaniu opini wyszli na ulice Paryża w milionowej demonstracji. Rząd ustąpił.
  • Jednym z ważnych elementów europejskiej integracji, obok utworzenia w 1951 r. Wspólnoty Węgla i Stali, było powołanie do życia CERN, Laboratorium Fizyki Cząstek. Fakt istotny dla samej nauki, jeszcze bardziej dla całej współczesnej cywilizacji – wszak w CERN Timothy Berners-Lee opracował WWW. (…) World Wide Web powstała w odpowiedzi na potrzeby komunikacyjne liczących setki osób zespołów badawczych pracujących and eksperymentami w CERN.

N[edytuj]

  • Najprostszy rachunek ekonomiczny pokazuje, że nadmierne rozpiętości dochodowe mogą być dla gospodarki zabójcze. (…) Z szeroko zakrojonych badań Brytyjczyków (Kate Pickett i Richarda Wilkinsona) wynika, że w społeczeństwach charakteryzujących się większą równością ludzie żyją dłużej i są zdrowsi, dzieci uczą się lepiej, obywatele darzą się większym zaufaniem i są bardziej zaangażowani w sprawy społeczne. W konsekwencji obserwuje się w takich społeczeństwach mniejsze natężenie przemocy i przestępczości, mniej ludzi cierpi na otyłość, a więcej jest szczęśliwych i zadowolonych z życia.
  • Narzekając często (i słusznie) na europejską biurokrację warto jednak pamiętać, (…) że w czołówce najbardziej innowacyjnych krajów świata znajdują się takie państwa, jak Szwecja, Finlandia, Dania, które skutecznie podejmują konkurencję ze Stanami Zjednoczonymi i Japonią.

O[edytuj]

  • Obecny kryzys kapitalizmu nie jest, jak przekonuje Rafał Woś, kryzysem pracy, tylko jest kryzysem patriarchatu w krańcowej fazie rozkładu, i degeneracji, w którym praca najemna jest kluczowym instrumentem reprodukcji hierarchii społecznej, opresji i podporządkowania. Trump, Erdoğan, Putin, Orbán i wszyscy inni mizoginistyczni macho u władzy będą tego systemu grabarzami, bo swymi decyzjami przyspieszają nadejście jego terminalnego kryzysu.
    Czy zdołamy uratować się przed katastrofą? Nie wie nikt. Wiadomo natomiast, że odpowiedź zależy od politycznej świadomości i innowacyjności kobiet oraz ich gotowości do przejęcia odpowiedzialności za świat.

P[edytuj]

  • Pensja przeciętnego Amerykanina, zatrudnionego w pełnym wymiarze czasu przez cały rok, jest dziś taka jak w 1973 r. W tym samym czasie amerykańska gospodarka, co prawda z kilkoma recesjami po drodze, stale się rozwijała. Najwyraźniej ktoś zgarnął śmietankę. Gromadzący się na Wall Street i na ulicach innych miast Oburzeni znają odpowiedź: na rozwoju zyskał 1 proc. najlepiej usytuowanych Amerykanów, którzy na dodatek najwięcej także zyskali na kryzysie.
  • Polityka pronatalna nic nie zmieni, póki elity polityczne nie zrozumieją, na czym polega sukces takiej polityki w Szwecji czy Francji. O dziecku decyduje kobieta, nie wystarczy żeby miała tylko zapewnioną do tego odpowiednią infrastrukturę socjalną. Kobiety to nie inkubatory, tylko osoby – potrzebny jest więc jeszcze drugi czynnik – wolność i autonomia. W Polsce pod tym względem status prawny kobiety niewiele różni się (choć z zupełnie odmiennego powodu) od statusu kobiet w Chinach. Ich ciała są własnością państwa. A niewolnicy, jak uczy historia, to mało produktywny zasób.
  • Powtarzane jest jak mantra: zlikwidować Kartę Nauczyciela, zderegulować ten zawód i wprowadzić totalną konkurencję. A na końcu najlepiej komputery, w Szkole 2.0 uczniowie będą mogli uczyć się sami. (…) Neoliberalizm jest radykalnym posthumanizmem – nie potrzebuje ludzi, o ile nie działają jak maszyny. Rewolucja kulturalna trwa, spustoszenie jakie uczynił nowy system matury, zwłaszcza z języka polskiego zaczniemy odczuwać już niebawem, gdy w pełni dorosłe życie zaczną wkraczać ludzie może i dobrze wykształceni w sensie edukacyjnej wartości dodanej, lecz pozbawieni kluczowych, a niemierzalnych kulturowych kompetencji.
  • Przyszłość to sieciowa ludzko-informatyczna hybryda, czyli połączeni internetem użyczający swojej wiedzy i inteligencji systemowi, który nieustannie uczy się i wypluwa kolejne, coraz lepsze usługi.

S[edytuj]

  • Sama szkoła, która okazuje się być instytucją najbardziej nieadekwatną do praktyk społecznych i kulturowych młodych ludzi. Na ile do tych praktyk powinna się dostosować? A na ile być instytucją normatywną, wymuszającą pewne zachowania i uczącą kompetencji? Pytanie banalne lecz działa jak zapalnik granatu – szkoła w Polsce całkowicie abdykuje z bycia instytucją normatywną (w sensie pozytywnym), jest fabryką konformizmu, a pustkę aksjonormatywną wypełnia rozwiązaniami technokratycznymi. Szaleństwo testowe zamiast być ograniczane rozwija się w kierunku coraz intensywniejszego mierzenia wszystkich aspektów funkcjonowania szkoły: edukacyjna wartość dodana, ramy kwalifikacji, etc. – wszystko to służy temu, żeby nie trzeba było odpowiadać na bardziej zasadnicze pytanie: po co w ogóle nam dziś szkoła powszechna.
  • Są trzy nieuniknione rzeczy na świecie – śmierć, podatki i rządy kobiet.

T[edytuj]

  • Te dość jasne przesłanki do wczorajszego stanowiska po spotkaniu premiera z ministrami Bonim i Zdrojewskim wyjaśniają ich decyzję absolutnie nie rozgrzeszając ich z wszystkich grzechów popełnionych w trakcie postępowania z ACTA. Wczorajszy dzień był zresztą doskonałą ilustracją: od rana Michał Boni bijący się w piersi za brak konsultacji społecznych i w tym samym czasie Bogdan Zdrojewski z charakterystycznym zadowoleniem z siebie przekonujący, że to za jego sprawą właśnie nie tylko Polska, ale i cała Unia zakonsultowały się na śmierć, tyle że nie pojawiły się żadne głosy krytyki pod adresem dokumentu. Nie trzeba Pawła Grasia, żeby pokazać poziom kompetencji komunikacyjnych i arogancję naszej władzy.
  • To właśnie protesty ACTA podważyły legitymację trwającego modelu rozwoju obnażając wszystkie iluzje, na jakich był oparty. Oceny takiej dokonali ci, którzy mieli być największym beneficjentem procesu transformacji – pokolenie Dzieci Sieci. Wychodząc na ulice pokazali kim są. Cyfrowy Tubylca – nasz odpowiednik Dobrego Dzikiego odsłonił swą realną twarz.

W[edytuj]

  • W modelu neoliberalnym kapitał napływa tylko do obszarów gwarantujących szybki zwrot inwestycji. Dlatego w Polsce powstało wiele prywatnych uczelni humanistycznych, lecz nie utworzono żadnego prywatnego wydziału chemii lub biotechnologii; podobnie jak nie powstał żaden prywatny szpital oferujący leczenie onkologiczne, choć nie brakuje klinik stomatologicznych i ortopedycznych. Kosztowne i nierentowne kierunki kształcenia czy leczenia nadal finansowane są ze środków publicznych.
  • W sumie wychodzi na to, że akurat (co potwierdzają różne badania) uczestnictwo w żywej kulturze koreluje z aktywnością w Sieci. A z Sieci najaktywniej korzystają młodzi, którzy nie tylko piracą, lecz także chodzą do kina, jeżdżą na koncerty, festiwale, etc. Jeśli nie chodzą na wystawy, do muzeów to być może problem mają te instytucje, a nie młodzież?
  • Walka z monopolistycznymi pokusami takich graczy, jak Apple, Amazon, Google. I rosnąca potęga tych graczy: Apple zarobił na kilku milionach sprzedanych iPadów więcej, niż na wszystkich sprzedanych do tej pory iPodach. W efekcie ma w kasie jakieś 46 mld USD żywej gotówki, w przyszłym roku może mieć nawet 60 mld. Taka sytuacja prowadzi już nie tylko do potencjalnej monopolizacji, lecz także monopsonizacji – możliwości blokowania konkurencji przez wykupywanie np. kluczowych podzespołów (Apple już to robił, jak pisał o tym „Wired”).
  • Wybór takiej ścieżki rozwoju (budowy elektrowni atomowych) to skazywanie się na zamknięcie technologiczne –   skala inwestycji i czas jej amortyzacji powoduje, że na 60 lat (a z programem demontażu na jakieś 100 lat) zmniejszamy szansę rozwoju innych, alternatywnych technologii energetycznych, które za 15 lat, kiedy teoretycznie odpalimy pierwszy blok, będą atrakcyjniejsze. Konieczność amortyzacji poniesionej inwestycji i brak środków skutecznie zniechęcą do rozwoju alternatywnych technologii, w tym energetyki odnawialnej. Warto przy tym zaznaczyć, że wybierając opcję jądrową skazujemy się na pełny import technologii, sami tu mamy niewiele do powiedzenia, a szanse na zbudowania własnych kompetencji przemysłowych w tym obszarze są niewielkie.
  • Wzrost gospodarczy nie musi trwać w nieskończoność. To raczej krótki epizod w dziejach ludzkości, twierdzi Amerykański ekonomista Robert Gordon. A wszystko dlatego, że dziś prawdziwych innowacji już nie ma…(…) Gordon pokazał, że za dynamikę wzrostu produktywności w USA pod koniec lat 90. XX wieku odpowiadał głównie postęp w technikach komputerowych. Niestety, postęp już się skończył. Cała innowacyjna energia koncentruje się na gadżetomanii i funkcjach rozrywkowych. Brakuje jednak rzeczywiście przełomowych innowacji mających wpływ na produktywność.

Z[edytuj]

  • Z jednej strony logika kapitalizmu powoduje, że urzeczowieniu ulec mogą zasoby i wartości dotychczas wyjęte z logiki akumulacji, jak emocje, uczucia, estetyka natury i swobodna komunikacja. Z drugiej strony jednak pojawiają się nowe szanse emancypacji – poprzez uspołecznienie sieci kognitywnej, czego przykładem są takie przedsięwzięcia jak Wikipedia i coraz szersza sfera produkcji społecznej.
    • Źródło: Koniec transformacji…, „Krytyka Polityczna”, 19/2009.
    • Zobacz też: kapitalizm, Wikipedia
  • Zaawansowani gracze łączą się w klany, programiści tworzą sieciowe stowarzyszenia, encyklopedyści mają wielką wspólnotę Wikipedii. To świat, w którym nikt nie patrzy na wiek ani na akademickie dyplomy. Liczy się tylko wiedza, ona jest podstawą miejsca w hierarchii sieciowej wspólnoty. Zupełnie inaczej niż w realnym świecie, w którym dorośli stosując przemoc symboliczną, a nieraz i fizyczną, pokazują młodym, gdzie jest ich miejsce.