Daniel Passent

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Daniel Passent

Daniel Passent (ur. 1938) – polski dziennikarz, dyplomata, felietonista. Ojciec Agaty ze związku z Agnieszką Osiecką.

  • Jak taki wspaniały kraj, ostoja demokracji, symbol „wolnego świata”, mógł sobie wybrać takiego prezydenta – bufona, egocentryka, człowieka ociekającego złotem, bez doświadczenia w służbie publicznej, człowieka, którego nikt nie widział z książką w rękach? (...) Jego wypowiedzi na temat Europy i NATO muszą budzić niepokój. Jeżeli celem Trumpa jest zniszczenie Unii Europejskiej, to godzi on w podstawowy interes Polski. Bajdurzenie polityków PiS o Międzymorzu, Trójmorzu etc. to tylko nocne sny szaleńców. Jeżeli faktycznie Trump będzie podkopywał integrację europejską, to jak gdyby podawał Polskę Rosji na tacy. Polska musi być zakotwiczona na Zachodzie i to na Zachodzie zjednoczonym, a nie rozproszonym.
  • Skandalem nie jest tylko to, co Braun mówi, ale fakt, że mamy do czynienia ze zjawiskiem szerszym: Rzecz dzieje się na uniwersytecie, a więc w świątyni nauki i rozumu. W dodatku na uniwersytecie, który przed 1989 rokiem zajmował pozycje wyjątkową, a jednym z jego profesorów był Karol Wojtyła. Na domiar złego, jest to uczelnia katolicka, w której powinna podobno panować miłość bliźniego, a przynajmniej szacunek dla drugiego człowieka, który w dodatku był Wielkim Kanclerzem tej uczelni. Jakie to wystawia świadectwo Kościołowi katolickiemu w Polsce? Jak by tego było mało, nikt Braunowi nie przerwał, nie wytupał go, tylko przeciwnie – został on nagrodzony oklaskami. I przez kilka tygodni nikt nie wyciągnął tej sprawy, dopóki nie zrobiła tego „Gazeta”, oczywiście „koszerna”, „kapepowska” etc.
  • To był niespokojny duch. Dla niej liczyła się twórczość, miłość, rozmowa. Była osobą bardzo delikatną i wrażliwą, dzięki czemu możliwe były te piosenki, wiersze i książki. To jednocześnie osoba bardzo zdecydowana i kategoryczna, kiedy zmierzała do jakiegoś celu. Zarówno kiedy celem było opublikowanie wiersza, wystawienie musicalu czy też miłość, czy też podróż – wówczas ona nagle zmieniała się w czołg, który miażdży wszystko po drodze.
  • To, co się dzieje np. w wywiadach telewizyjnych, serwisach informacyjnych, również w druku… Te obyczaje są straszne. Dziennikarz nie pozwala dokończyć, przychodzi z tezą, na ogół bardzo mało wie o osobie, z którą rozmawia. Jest cały napalony, żeby mnie zmiażdżyć.
  • Żadna praca nie hańbi, każda męczy.

Zobacz też: