Andrzej Rodan

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Andrzej Rodan (ur. 1952) – polski pisarz, publicysta, filozof, historyk kultury.

Autobiografia[edytuj]

  • Bóg wie wszystko, ale ona wiedziała lepiej od niego.
  • Byłem jak ten krokodyl, który otwiera paszczę, i trudno zgadnąć, czy się tylko uśmiecha, czy też chce pożreć.
  • Chciałbym pić, bo lubię dobre trunki, ale nie pozwala mi świadomość, że najpierw człowiek sięga po alkohol, a potem alkohol sięga po człowieka.
  • Chrześcijaństwo wymyśliło coś tak strasznego jak antysemityzm i moim zdaniem jest to religia krwiożercza, krwawa i powinna być zdelegalizowana, podobnie jak faszyzm i komunizm.
  • Czy ja się z tą moją filozofką kiedykolwiek pokłóciłem, kto ma wynieść śmieci? Nigdy. Zawsze ona wynosiła.
  • Fair play to wyłącznie dobry temat na film. W życiu się nie sprawdza.
  • Gdyby Bóg żył na ziemi, ludzie wybijaliby mu szyby.
  • Ja tworzę poza wszelkimi koteriami literackimi i wydawniczymi, nie biorę żadnego udziału w życiu literackim kraju, bo tu nie ma życia literackiego, ani w ogóle życia. Czasem czuję się analogowym facetem w cyfrowym świecie. Zresztą w Polsce sukces jest rodzajem kontrabandy, którą należy ukrywać przed zawistnymi, bo zażądają świadectwa odprawy celnej.
  • Jeżeli Bóg jest twórcą wszystkiego, to wibrator udał mu się najbardziej.
  • Jestem na tyle silny, że mogę sobie pozwolić na chwile słabości!
  • Konieczną przesłanką aktywności twórczej i sukcesu ludzi nauki, sztuki, kultury, jest gotowość do wejścia w konflikt z oponentem w obronie swego dzieła oraz całkowity brak szacunku dla wydeptanych ścieżek. Gdyby Edison ufał autorytetom do tej pory siedzielibyśmy przy lampie naftowej.
  • Ktokolwiek pracował „na czarno” w RFN, szukał pracy, możliwości zarobku, ten wie, że w środowisku polskich gastarbeiterów „homo homini lupus” jest obelgą dla wilków.
  • Lepiej być dużą rybą w małym stawie niż małą płotką w dużym stawie.
  • Małżeństwo z głupią kobietą to rozlatująca się tratwa ratunkowa, na której dwóch rozbitków wiosłuje. Każdy w inną stronę.
  • Małżeństwo zabija miłość, ale natura nie znosi pustki i w to miejsce powstaje przyjaźń lub nienawiść.
  • Mam to od dziecka. Zacząłem biegać, zanim nauczyłem się chodzić!
  • Moją zazdrosną żoną kierował „syndrom psa gończego”. Zachowywała się tak, jakby zawsze miała na sobie za ciasny biustonosz.
  • Moje związki z kobietami były budowane na obustronnym kłamstwie i nieźle funkcjonowały.
  • Najbardziej zapomnianą formą stosunków międzyludzkich jest słowo: przepraszam.
  • Naucz się słuchać! Jesteś w słuchany w swoje życie wewnętrzne i zawsze masz rację. Obawiam się, synu, że twoim bogatym życiem wewnętrznym może być tylko soliter.
  • Nie ma pięknych wyjątków od brzydkich reguł.
  • Nie oczekuj okazji – szukaj jej sam!
  • Niech się nadal kieruje ambitnym wyborem, to już do reszty uzależni się od wibratora, chociaż wibrator ma swoje zalety: nie zostawia w łazience podniesionej deski, wibratorem można się dłużej rozkoszować niż cztery minuty, dla wibratora nie ma znaczenia czy jest jej pierwszym, wibrator nie będzie się wściekać na nią, że akurat nie ma ochoty na seks, wibrator nie chrapie, nie puszcza bąków i nie leci się odsikać cztery sekundy po stosunku.
  • Nigdy nie sięgam po butelkę do barku. Zawsze mam ją pod ręką.
  • Ojciec Rydzyk to wspaniały facet. Przerzuca się z przepaści w przepaść i zawsze po drodze zdąży wpaść do banku.
  • Ona kochała wolność i ja też, ale związek między dwojgiem ludzi to rezygnacja z części swojej wolności na rzecz partnera.
  • Ona należy do tych kobiet, którym jeśli nie powiesz stanowczo dobranoc, to będziesz musiał powiedzieć jej dzień dobry…
  • Ona wiedziała, czego chce, ale robiła wszystko, żeby tego nie mieć.
  • Pisarz jest wampirem. Umiem słuchać, inspiruję się opowieściami ludzi, których spotkałem, historiami zasłyszanymi, które zakonotowałem w pamięci jako warte wykorzystania, i wysysam z tych historyjek krew, czyli samo życie. Picie krwi przez wampiry jest tym, czym picie alkoholu przez ludzi. Tym samym jest dla pisarza umiejętność obserwacji i słuchania ludzi.
  • Pisarz musi kłamać, bo kłamstwo jest wliczone w jego zawód. Przecież sama powieść to gra wyobraźni, zmyślanie, preparowanie półprawd i fikcji, koloryzowanie, manipulowanie. Pisarz kluczy, blefuje, zaciera za sobą ślady, przywdziewa maski, zmienia życiorysy, bajeruje, a często wręcz struga wariata. Nie jestem nałogowym kłamcą, ale szachrajem czasem bywam.
  • Pisarz musi mieć wrażliwość, ale na zewnątrz skórę słonia. Świat nie jest przecież wybiegiem dla modelek. Są tylko cztery zawody na świecie zdolne całkowicie odmienić człowieka: gwiazda filmu, gwiazda pop-music, prostytutka i pisarz. Niekoniecznie w tej samej kolejności.
  • Powieści zacząłem pisać wtedy, kiedy nie mogłem nic czytać. Chciałem poczytać coś dobrego, a więc usiadłem i napisałem.
  • Przecież ten, kto się śmieje, nic złego nie ma na myśli. Ludzkość bez humoru i śmiechu byłaby nieludzka.
  • Przy takiej rozkochanej w sobie ignorancji czuję się jak kinooperator wyświetlający film dla niewidomych. U nas nadal, niestety, najgłośniej krzyczą ci, co nie mają nic do powiedzenia.
  • Religia jest sprawą zbyt poważną, by oddać ją w ręce papieży.
  • Samotny mężczyzna z wolna zaczyna czuć się jak facet, który usiłuje otworzyć skrzynkę na listy, a skrzynka mówi do niego: „Nie otwieraj! Nie ma listów!”
  • Tak zwana prasa narodowa to nie jest moja chemia, oni nie są z mojego romansu tylko z Latającego cyrku Monty Pythona. Każdy ma prawo narzucać swe dogmaty własnej rodzinie, żonie, dzieciom i we własnym domu, ale niech nie waży się narzucać to innym.
  • Terrorysta też ma sympatyków.
  • U mnie na wsi mówią: łatwowierny jest jak łatwo strawny.
  • Uważał się za przyjaciela ludzkości, ale nie był przyjacielem ludzi.
  • W związku partnerskim, kobiety i mężczyzny, nie może być dwóch samców.
  • W życiu każdego mężczyzny kobiety sprawiają najwięcej kłopotów, a w życiu każdej kobiety autorami jej problemów są mężczyźni. Kobieta wychodzi za mąż, myśląc, że jej mąż się zmieni. Mężczyzna żeni się, myśląc, że jego żona nie zmieni się nigdy. Oboje są w błędzie.
  • Walcz! Albo będziesz żył w zoo, gdzie dostaniesz ochłap mięsa i miskę wody, albo będziesz swobodnie żył w dżungli, gdzie musisz walczyć, okazać się lepszym i silniejszym.
  • Z kobietą trzeba rozmawiać. Unikając dialogu, skazujesz się na jej monolog.
  • Z polską współczesną literaturą jest jak z grzybami: wszystkie grzyby są jadalne, ale niektóre tylko raz!
  • Z zażywaniem narkotyków jest jak z onanizmem, wielu to robi, nikt się nie przyznaje.
  • Zaczynając powieść, nigdy się nie wie, co zdarzy się dalej, dokąd poprowadzą słowa, w którą stronę pójdą bohaterowie. To jest jak początek miłości: nigdy nie wiesz, jak się zakończy.
  • Złośliwość to cecha ludzi inteligentnych, a więc mnie to nie grozi.
  • Złoty środek? Coś takiego nie istnieje w literaturze, bo wtedy będą to problemy torreadora, który nie lubi zabijać byków. W mojej wsi Mokre Pyski chłopy mówią w takowych przypadkach: będziesz za słodki – połkną cię, będziesz za gorzki – wyplują.
Uwaga: W dalszej części znajdują się słowa powszechnie uznawane za wulgarne.
  • Mój ojciec był ateistą i umówiłem się z nim, że kiedyś, jak odejdzie i będzie bóg, i ten raj, i te anioły, wiesz, to wszystko, to przyjdzie do mnie w nocy i mnie kopnie w dupę. Nie przyszedł.
  • Wcale nie uważam, że feministki mają wąsy. Chociaż niektóre mogłyby zakładać dłuższe spódnice, bo wystają im jaja.